październik 29, 2009
1 Ciekawe
4 Comments
Na wiosnę 2008 roku napisałem artykuł: “Szczęście czy fart ?”, czyli co liczy się w inwestowaniu. Co prawda sama książka dotyczy sposobu jak odnieść sukces w biznesie, jednak zasady w niej opisane można zastosować również w inwestowaniu, ale nie tylko bo też w innnych sferach życia:-)
Jaki wniosek płynie dla mnie z tej książki?
W inwestowaniu, biznesie czy też innych sferach życia można stworzyć takie warunki, że będzie się w stanie wykorzystywać nadarzające się możliwości. A możliwości pojawiają się zawsze, niezależnie od czynników zewnętrznych (na które nie mamy wpływu). Innymi słowy, aby wykorzystać możliwości trzeba stwarzać warunki (a to już zależy od nas samych).
Myślę, że wiedzę na temat tego jak funkcjonuje gospodarka, biznesy czy szerzej-otaczający nas świat, można wykorzystać we własnym życiu. Wystarczy tylko… na podstawie tej wiedzy zbudować własną strategię, dzięki której można osiągnąć w życiu to, co każdy z nas chce osiągnąć.
Poniżej:
- Przytaczam ponownie dziesiąty sekret szczęścia, czyli piszę o stawarzaniu warunków
- Piszę na temat “piłkarza”, czyli opisuję spostrzeżenie mojego kolegi Marcina Gierasińskiego. Dzięki “efektowi piłkarza” czynniki zewnętrzne jak np. cykle w gospodarce nie mają dla nas specjalnego znaczenia.
- Podaję kilka wybranych artykułów, które być może będą pomocne w “stwarzaniu warunków”.
Myśli zawarte w książce podsumowane są w “dziesiątym sekrecie szczęścia”:
“Tworzenie szczęścia to przygotowywanie warunków dla
możliwości. Ale możliwości nie mają nic wspólnego z fartem czy
szczęśliwym trafem: możliwości są zawsze”
Innymi słowy to od nas samych zależy gdzie będziemy za parę lat (jaką przyjęlismy strategię).
A to, gdzie jesteśmy teraz jest konsekwencją tego, co zrobiliśmy w ciągu ostatnich paru lat (lub zrobienie czego zaniechaliśmy).
Read the rest…
październik 25, 2009
1 Ciekawe, 2 Analiza makro
2 Comments
Jaki czas temu napisałem artykuł: Warto widzieć świat takim jakim jest czy takim, jakim chcielibyśmy aby był?, dzisiaj postanowiłem podać kolejny przykład dotyczący powyższego zagadnienia.
Od jakiejgoś czasu wiele osób w Polsce straszy społeczeństwo perspektywą dużego wzrostu bezrobocia. Jako, że moje zdanie na ten temat było całkowicie inne (i nadal jest), w końcu “nie wytrzymałem”:-) słuchąjąc takich wypowiedzi i w lipcu 2009 utworzyłem zakładkę: Jak niskie bezrobocie w Polsce w 2009/2010? a ostanio w październiku 2009 napisałem ten artykuł: Zależności pomiędzy giełdą, PKB oraz zatrudnieniem (bezrobociem) czyli dlaczego bezrobocie już nie wzrośnie cz. 2
Poniżej:
- Obalam mit, że bezrobocie na przełomie każdego roku musi wzrastać z powodu bezrobocia sezonowego (koniec września-koniec marca). Jak pokazują polskie dane od 1992 r. to czy w IV i I kartale bezrobocie wzrasta czy też spada zależy tylko od fazy cyklu w jakim znajduje się gospodarka
- Na podstawie powyższego wniosku stawiam tezę, że w 2009 i w 2010 nie zobaczymy bezrobocia z “dwójką” po jedynce czyli 12% lub więcej, chociaż wiele obecnych prognoz mówi o bezrobociu w wysokości 13 czy 14% w 2010 (że nie wspomnę, że jeszcze parę miesięcy temu mówiło się o bezrobociu w wysokości 15% czy 16%)
Poniżej plik excel:
Read the rest…
październik 22, 2009
1 Ciekawe
No Comments
Właśnie utworzyłem nową zakładkę na, moim zdaniem, bardzo ważny temat: Kiedy EURo w Polsce?. Zapraszam do zapoznania się i komentowania:-)
październik 19, 2009
1 Ciekawe, 2 Analiza makro
4 Comments
Dzisiejsze dane o produkcji przemysłowej w Polsce za wrzesień 2009 potwierdziły tezę, która postawiłem w tym artykule: A skoro dołek na PKB był w I kwartale 2009:-) to jakie PKB w III i IV q oraz w 2009? czyli że PKB za III kwartał wyniosło coś koło +2% r/r. A może nawet było to prawie +3%? :-), dlaczego tak mogło być poniżej (na podstawie artykułu Zależności łączące GPW, PKB, produkcję przemysłową oraz sprzedaż detaliczną, czyli dlaczego dołek na PKB Polski był prawdopodobnie w I kwartale 2009 r.):
- Dynamika produkcji przemysłowej za III kwartał wyniosła -1,9% r/r (średnia za lipiec/sierpień/wrzesień: -4,6%+0,1%-1,3%=-1,9%). Różnica dynamiki produkcji w stosunku do II kwartału 2009 to aż: 7,3%-1,9%=+5,7%!
Gdyby oprzeć się w 100% na produkcji przemysłowej PKB w III kwartale 2009 powinno być wyższe od tego z II kwartału o: +5,7%*0,28=+1,6%, czyli wynieść aż: 1,1%+1,6%=+2,7%!
Co ciekawe w historii kwartalnego PKB Polski (od 1998 r., druga zakładka w cytowanym artykule) kwartalna różnica rocznej produkcji przemysłowej 26 razy była powyżej +/- 2% i za każdym razem PKB r/r poruszało się dokładnie w tą samą stronę co produkcja przemysłowa (czyli skoro obecnie mamy różnice w III kwartale wspomniane +5,7%, to i PKB powinno być znacznie lepsze niż te +1,1% w II kwartale 2009)
- Co prawda nie ma jeszcze danych za wrzesień o sprzedaży detalicznej, ale konsensus jest na poziomie +3,7% r/r, co oznacza, że sprzedaż detaliczna za III kwartał 2009 wzrośnie o około +4,8%. Jest to różnica do II kwartału w wysokości: -1+4,8%=+3,8%.
Gdyby oprzeć się w 100% tylko na sprzedaży detalicznej to PKB w III kwartale powinno być wyższe niż w II kwartale o:+3,8%*0,16=+0,6%, czyli wynieść +1,7%
- Biorąc udział 60% produkcji przemysłowej oraz 40% sprzedaży detalicznej (pisałem o tym w cytowanym już artykule: Zależności łączące GPW, PKB, produkcję przemysłową oraz sprzedaż detaliczną, czyli dlaczego dołek na PKB Polski był prawdopodobnie w I kwartale 2009 r.) otrzymujemy PKB w III kwartale wyższe niż to z II kwartału o: 0,6*5,7%+0,4%*3,8%=+1,2%
czyli PKB za III kwartał= +1,1% za II q +1,2%=+2,3%!
- Ale mało tego, mamy też dane o produkcji budowlanej, która wyniosła +9,1% r/r, czyli jest to +8,6% więcej niż w II kwartale. Co prawda historycznie korelacja pomiędzy PKB a produkcją budowalną nie była aż tak duża jak pomiędzy produkcją przemysłowa czy sprzedażą detaliczną, ale tak duży roczny wzrost produkcji budowlanej w relacji do II kwartału powinien przyczynić się dodatkowo do wyższego PKB za III kwartał i wzmocnić jeszcze efekt produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej i sprawić, że PKB za III kwartał mogło wynieść naweto coś poniżej 3% r/r:-)!
Wydaje się to niewiarygodne, ale po pierwsze “cyferki” nie kłamią a po drugie tezę taką potwierdzałyby też mocne wzrosty na giełdzie od lutego 2009 jak i mocno dodatnia roczna zmiana giełdy: Giełda i PKB (1996/2010) (obecnie jest to już +36,%!, można to zobaczyć np. tutaj: bieżąca roczna zmiana WIGu)
Niestety jakie było PKB w III kwartale dowiemy się dopiero po publikacji GUSu pod koniec listopada 2009:-(
październik 8, 2009
1 Ciekawe, 2 Analiza makro
5 Comments
Zanosi się na to, że byłem zbyt pesymistyczny w swoim optymiźmie:-) i bezrobocie na koniec 2009 i 2010 nie wzrośnie nawet do tych 12 %, o których pisałem w lipcu w tej zakładce: Jak niskie bezrobocie w Polsce w 2009/2010?. (na koniec września bezrobocie wyniosło 11%).
A w 2010 roku powstanie jakieś kilkaset tysięcy nowych miejsc pracy…
Dlaczego?
W zakładce: Giełda i PKB (1996/2010) dorzuciłem w pliku excel wykres: “3 zmiana % WIG i zatrudnienie”, gdzie widać bardzo ładną zależność pomiędzy roczną zmianą procentową WIGu oraz dynamiką zatrudnienia (roczną procentowa zmianą miejsc pracy). Sprowadza się ona do tego, że roczna dynamika WIGu wyprzedza dokładnie o 3 kwartały to co wydarzy się z miejscami pracy
(UWAGA:
1) chodzi o roczną zmianę procentową giełdy a nie o same dołki/szczyty na giełdzie, bo te nie pokrywają się z rocznymi zmianami % na giełdzie
2) dynamika to nie to samo co bezwzględne poziomy indesku czy miejsc pracy, np. giełda w jednym roku może spaść -30% a w drugim tylko -10%, czyli na wykresie dynamiki będzie dołek przy -30% i dynamika spadku będzie coraz mniejsza chociaż poziom indesku nie wzrośnie w tym czasie)
Dlaczego roczne procentowe zmiany giełdy dyskontują dynamikę zatrudnienia? Skoro kursy akcji np. rosną (albo coraz wolniej spadają w procentach niż w poprzednim okresie), bo inwestorzy przewidują, że będa wyższe zyski (spowodowane np. wyższymi zamówieniami) to jak już po paru miesiącach te zamówienia są realizowane, firmy po prostu muszą zwiększyć zatrudnienie (i na odwrót w okresie spowolnienia).
Na wspomnianym wykresie bieżąca dynamika miejsc pracy r/r to kolor brązowy, a kolor żółty to dynamika zatrudnienia przeunięta właśnie o 3 kwartały wstecz.
Na wykresie widać bardzo ładnie, że przesunieta “wstecz” dynamika miejsc pracy pokrywa się dosyć ładnie z roczną zmianą procentową WIGu.
Do 2000 roku przesunięcie wynosiło 4 kwartały, a od 2000 roku już tylko 3 (od 2000 r. pewnie związane to jest z pojawieniem się internetu na szerszą skalę jak i większa liczbą spółek na giełdzie, co lepiej pokazywało “realną gospodarkę”)
Jaki wniosek można obecnie wyciągnąć na podstawie historycznego zachowania giełdy?
Read the rest…
październik 3, 2009
Giełda i PKB
2 Comments
Właśnie wróciłem z urlopu i mogą poświęcić trochę czasu na mojego bloga:-)
Ponownie uaktualniłem plik w zakładce Giełda i PKB (1996/2010) danymi za wrzesień 2009.
We wrześniu wydarzyła się wreszcie ciekawa rzecz - roczna zmiana WIGu, po raz pierwszy od stycznia 2008 roku, była dodatnia, co oczywiście wskazuje na przyzwoite PKB w ciągu najbliższych paru miesięcy:-)
Jeżeli zależności będą podobne jak w historii, dodatnia roczna zmiana WIGu wskazuje, że w kolejnych miesiącach kwartalne PKB powininno być powyżej 3% r/r. Może będzie to już IV kwartał 2009 (pisałem o tym tutaj: A skoro dołek na PKB był w I kwartale 2009:-) to jakie PKB w III i IV q oraz w 2009?) a jeżeli nawet nie to pewnie będzie to I kwartał 2010.
Od strony danych makro za sierpień, ponownie wyszły ciekawe dane: Dane makro (1992/obecnie). Szczególnie dobra była sprzedaż detaliczna i produkcja budowlano- montażowa. Potwierdza to tezę, że PKB w III kwartale wyniesie pewnie coś koło +2% r/r:-):
- produkcja przemysłowa -0,2% r/r (niestety zapewne ponownie widać efekt umocnienia złotówki: Giełda i PKB sierpień 2009)
- Sprzedaż detaliczna +5,2% r/r
- produkcja budowlana +11% r/r