A skoro dołek na PKB był w I kwartale 2009:-) to jakie PKB w III i IV q oraz w 2009? (czyli +2% w III, +3% w IV i około +1,7% w całym 2009)

5:33 pm 1 Ciekawe, 2 Analiza makro, Giełda i PKB

No i jednak miałem rację co do PKB za II kwartał:-), pisałem o tym początkiem czerwca 2009 w tym artykule: Zależności łączące GPW, PKB, produkcję przemysłową oraz sprzedaż detaliczną, czyli dlaczego dołek na PKB Polski był prawdopodobnie w I kwartale 2009 r. oraz tutaj: Giełda i PKB lipiec 2009 oraz PKB za II kwartał 2009 Jednak “logiczne myślenie” i oparcie się praktycznie na jednej zmiennej (dynamika produkcji przemysłowej) wystarczyło, aby przewidzieć, że dołek na PKB Polski był w I kwartale 2009 :-) Właśnie dzisiaj GUS podał dane, PKB wyniosło +1,1% r/r, czyli więcej niż za pierwszy kwartał 2009, kiedy było +0,8% r/r ( średnia oczekiwań ekonomistów dla  PKB z II q była +0,5% r/r, a jeszcze kilka tygodni temu było to “zero plus”).

A co najlepsze, do przewidzenia dołka na PKB nie trzeba było używać skomplikowanych modeli ekonometrycznych i sztabu ludzi, wystarczyło zauważyć prostą zależność: dynamika produkcji przemysłowej porusza się w takich samych trendach jak PKB (plik z wykresem od 1998 r znajduje się w cytowanym artykule), a skoro dołek na dynamice produkcji przemysłowej był w I kwartale 2009 to i również mieliśmy dołek na PKB:-)
Zresztą giełda ponownie okazała się “najszybszym i najlepszym analitykiem”:-) bo mocno rosła już od marca 2009: Giełda i PKB (1996/2010)

Na podstwie powyższej zależności i mając PKB za II kwartał, można postawić diagnozę na temat PKB Polski w III i IV kwartale 2009 a przez to można też powiedzieć co wydarzy się z PKB w całym 2009 roku:

Przy założeniu:

  • że w III kwartale dynamika produkcji przemysłowej wyniesie -2 % r/r a sprzedaży detalicznej +3% r/r, PKB za III kwartał wyniesie około + 2% r/r
  • że w IV kwartale dynamika produkcji przemysłowej wyniesie +3 % r/r a sprzedaży detalicznej +5 % r/r, PKB za IV kwartał wyniesie około + 3 % r/r
  • Powyższe założenia co do dynamik nie są jakoś bardzo optymistyczne po danych za lipiec a po drugie końcówka 2008 była już słaba, więc będzie występował efekt “niskiej bazy”
  • A w takim układzie PKB w 2009 roku wyniosłoby około +1,7% r/r, bo (0,8+1,1+2+3)/4 = 1,7%,
  • Podobną diagnozę można też wyciągnąć na podstawie rocznych zmian indeksów giełdowych: Giełda i PKB (1996/2010), bo już niedługo roczna procentowa zmiana WIGu będzie dodatnia, a to historycznie wskazywało na PKB Polski powyżej 3 % r/r w kolejnych kwartałach:-)

Oczywiście w takim układzie nie sprawdzą się pesymistyczne prognozy recesji w Polsce, zamiast recesji -1,7 % będzie wzrost +1,7% a może nawet lepiej, bo poszczególne dane o produkcji i sprzedaży mogą być lepsze:-)

A co najlepsze, taką diagnozę można było postawić już w czerwcu, o czym pisałem w cytowanym artykule:-)

Ponadto, skoro dołek na PKB był w I kwartale 2009, moja diagnoza, że bezrobocie nie powinno już specjalnie wzrosnąć ma również szanse na realizację, bo jest to jeden z 15 powodów, dlaczego uważam, że bezrobocie już nie wzrośnie. Pisałem o tym tutaj: Jak niskie bezrobocie w Polsce w 2009/2010?. Może się nawet okazać, że na koniec 2009 roku jak i 2010 bezrobocie nie wyniesie nawet tych wspomnianych 12%:-)

Oczywiście bezrobocie trochę jeszcze wzrośnie do końca roku, bo od października zawsze wzrasta sezonowo. Według moich obliczeń, z obecnych poziomów (za lipiec było to 10,8%), “coroczny średni sezonowy wzrost” na koniec grudnia powinien w sumie dać bezrobocie w wysokości 11,4%. Tak więc widać, że jest jeszcze trochę zapasu na bezrobocie “cykliczne” do wspomnianych 12%:-)

13 Responses

  1. xxx Says:

    Widzę, ze tu wyrasta 1 nieomylny analityk i to jeszcze publikujacy za darmo. Skoro mamy już guru najnowszej hossy to mam pytanie.
    Co powiesz o tempie giełdowego odbicia. Chodzi mi o to że w pradawnych czasach taki skok zajmował dużo więcej czasu. Czy to nei jest spekulacyjne odbicie?

  2. Michał Stopka Says:

    Bez przesady:-) Jaki tam nieomylny. Jak każdy inwestor mam też “wpadki”. Chociaż muszę przyznać, że jak zaczynałem w 2000 roku to było ich znacznie więcej, żeby nie powiedzieć, że zanim zacząłem rozumieć o co w tym chodzi, moje wyniki inwestycyjne nie były zachęcające:-)

    Co do tempa odbicia…
    Po pierwsze czy jest ono uzasadnione, dowiemy się za kilka kwartałów. Jak dane z realnej gospodarki (PKB a przez to zyski) będą dobre to wzrosty są uzasadnione, jak nie, nie są uzasadnione. Innymi słowy jak PKB dla Polski r/r w którymś z kwartałów 2010 będzie + 3% lub powyżej to wzrosty były uzasadnione.

    Po drugie, najpierw warto by sobie zadać pytanie jak głębokie spadki były uzasadnione. Jeżeliby się okazało, że zamiast 1300 pkt na W20 uzasadnione było np. -50% z 4000 tyś w 2007, czyli 2000 tyś. pkt, to poniżej 2000 pkt. to była “panika” tych, którzy bali się “końca świata” w konsekwecji kryzysu. A wtedy ostatnie wzrosty nie wyglądają już tak imponująco… (od np. teoretycznego dołka na 2000 pkt na W20)

    No i po trzecie wreszcie, myślę, że odpowiedź tkwi w wycenie, a właściwie używaniu wyceny DCF. Tak naprawdę zmieniając założenia z optymistycznych (2007 rok) na pesymistyczne (2009) wartość indeksów może spaść nawet o 90% i każdy poziom znajdzie uzasadnienie w rekomendacjach.
    Jednak, jak to mawiają zwolennicy “szkoły Buffeta-inwestowania w wartość” cena na giełdzie to jedno a “wartość firmy/akcji” to drugie:-)
    Stąd też na giełdzie możliwe są okresy przewartościowania i niedowartościowania firm a przez to stosowanie analizy fundamentalnej ma sens. A skoro w pewnych momentach “tłum” robi nierozsądne rzeczy to i ruchy mogą byc bardzo dynamiczne (w kategoriach dążenia kursów do prawdziwej wartości firmy).

  3. jarek Says:

    cytat za: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Saxo-Bank-o-Polsce-Najgorsze-jeszcze-przed-wami-2016237.html

    esteście nieco opóźnieni w stosunku do tego, co dzieje się w strefie euro. W całym 2009 r. wzrost gospodarczy będzie zerowy.”

    » Złoty traci w reakcji na rekomendacje BNP Paribas i S&P

    Polskie firmy odczują także falę kryzysu, która stoi przed całą strefą euro: “- Jesteśmy raczej na środku litery „W” niż „U”.

    Saxo Bank oficjalnie mówi coś innego niż Pan tu wyprognozował. Ciekawe kto będzie miał rację.
    To takie małe starcie polskie OFE i zachodni szybki kapitał. Za pare miesięcy proponuję wrócić do tego tematu ;).

  4. admin Says:

    Czas pokaże, czy diagnoza była słuszna, wystarczy poczekać parę miesięcy…

    Zresztą tę prognozę już można “włożyć między bajki” bo do końca roku został jeszcze tylko 3 miesiące a dane za lipiec/sierpień to już historia.
    Bardziej aktualna jest prognoza KE: http://www.google.com/hostednews/epa/article/ALeqM5jZ1ooliZEgBr8dHyJiM3_7juQLUw (wreszcie zeszli na ziemię, chociaż i tak są zbyt pesymistyczni z tym swoim +1%)

    To co uwielbiam w inwestowaniu, to to że sędzią nie jest liczba opinii “innych” czy też “jakichś zachodnich banków”, ale fakty, czyli konkrente dane…

    Zresztą w Polsce część społeczeństwa uwielbia się “zachwycać” wszystkim, co w brzmieniu ma coś z “zachodniego”, że niby to musi być takie super, bo to zachodnie:-)
    Wystarczy przytoczyć sukces marki LPP, bo markę ubrań nazwali “Reserved”. Do tej pory część klientów myśli, że kupuje coś “super” bo to nie polskie…

    P.S. Zapraszam do skomentowania na moim blogu rzeczywistego PKB za III kwartał (dane koniec listopada) oraz IV (dane koniec lutego 2010)

  5. jarek Says:

    W inwestowaniu to nie liczą się opinie i dane, ale kto na tym zarobił ;) na czysto, bez reszty.

    Nisko mnie Pan ocenia z tym “zachwycaniem sie zachodem”. Poza tym większość tych cudów z zachodu, jest z dalekiego wschodu ;). Oj to LPP to chyba w Pana portfelu zrobiło cuda, że aż tak pozostalo w pamięci.

  6. admin Says:

    Jak to? A wynik inwestycyjny (stopa zwrotu) to nie jest konkretny fakt,dana?

    Generalnie można chyba osiągnąć “consensus”, że są z zagranicy:-)
    Nazwa z zachodu, materiał ze wschodu:-)

    Jeszcze jeżeli chodzi o PKB, to warto odpowiedzieć co to jest PKB.
    W uproszczeniu PKB są to zsumowane zyski wszystkich firm.
    Dlatego też giełda tak dobrze sygnalizuje jakie jest/będzie PKB, (co widać w drugim arkuszu pliku excel z tej zakładki: Giełda i PKB (1996/2010))
    Po prostu nie jest aż tak trudno przewidzieć, co wydarzy się z zyskami spółek w ciągu kilku kolejnych miesięcy, co przekłada się na kursy giełdowe przez transakcje inwestorów.
    Stąd też np. ruchy indeksów giełdowych nie sygnalizują co wydarzy się np. za dwa lata, bo to trudno komukolwiek przewidzieć, ale całkiem przyzwoicie pokazują, co będzie w przeciągu kilku kolejnych miesięcy (bo np. menadżerowie wiedzą jakie mają zamówienia/koszty w ciągu kilku kolejnych miesięcy)

    A skoro PKB to zyski spółek to i kierunek zmian tychże zysków oznacza podobny kierunek zmian PKB.

    Jak na razie nie spotkałem się z lepszymi, bardziej trafnymi prognozami PKB, jak przez zmiany indeksów giełdowych. Te prognozy są lepsze, bo napływające dane “analizuje” miliony inwestorów a nie tak jak np. parę osób w dziale makro z danej instytucji.

    Wystarczy np. przytoczyć prognozy PKB dla Polski na 2009 publikowane przez Komisję Europejską…:
    * + 3,8% listopad 2008
    * + 2 % styczeń 2009
    * – 1,4 % maj 2009
    * +1 % wrzesień 2009

  7. jarek Says:

    “Jak na razie nie spotkałem się z lepszymi, bardziej trafnymi prognozami PKB, jak przez zmiany indeksów giełdowych. Te prognozy są lepsze, bo napływające dane “analizuje” miliony inwestorów a nie tak jak np. parę osób w dziale makro z danej instytucji.

    No wlasnie a skoro ceny dyskontują wszystko to może warto zluzować AF w OFE itp, bo i tak analitycy calosci nie ogarną, a skupic sie na analizach ilosciowych cen, wolumenu itp ;)

  8. Michał Stopka Says:

    Ale to jest właśnie “esencja” mojego bloga:-) że używając AF można starać się przewidzieć dany ruch na spółce/indeksie zanim on się naprawdę wydarzy za parę miesięcy/kwartałów.

    Skąd się biorą zmiany kursów giełdowych? To właśnie inwestorzy wykorzystując AF dokonują tych transakcji… Bez nich i bez AF nie byłoby “dyskontowania” przyszłości…

    Dlatego też napisałem ten artykuł: dlaczego-gielda-dyskontuje-wydarzenia-w-realnej-gospodarce czy też kilka artykułów o AF podanych w tej zakładce: dane-makro-1992obecnie

  9. Michał Stopka Says:

    No proszę! Tak jak piasłem w powyższym wpisie, idealnie podałem prognozę PKB za cały 2009: +1,7% r/r a za IV kwartał pomyliłem się tylko o 0,1% bo było +3,1% r/r :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

  10. sceptyk Says:

    3.1% to wzrost za Iq 2010, tak dla scislosci, a za caly rok 2009 dobrze podales, ale stosujac bledna metodologie obliczen :) nie mozna sumowac wzrostow r/r z 4 kwartalow i dzielic je przez 4, zeby uzyskac dynamike pkb za 2009rok. Dynamika pkb w 2009r to dynamika pkb(r/r) z czwartego kwartalu czyli u Ciebie 3%. Poza tym pozdrawiam. Ciekawy blog.

  11. Michał Stopka Says:

    Witam:-)

    Za IQ 2010 dane będą dopiero końcem maja 2010 (dane są zawsze koniec danego kwartału + prawie 2 kolejne miesiące)

    Można sumować dynamiki r/r za 4 kwartały, bo w PKB nie ma dużej sezonowości jak np. w branży budowlanej czy handlu detalicznym. I dlatego takie uproszczone podejście nie generuje specjalnego błędu liczbowego.

    Dynamika PKB z IV kwartału r/r to nie to samo co dynamika za cały 2009r, bo to tylko dynamika PKB z 1/4 roku. Dynamika za cały rok zależy od tego, co działo się z dynamiką w pozostałych trzech kwartałach.

    Dziękuję za docenienie mojego wysiłku.

    Też pozdrawiam:-)

  12. sceptyk Says:

    dynamika PKB z IV kwartału podawana rok do roku(r/r) to dynamika PKB między bazą rok wczesniej(koniec grudnia 2009) a odczytem z konca grudnia 2010 -> pokazuje wiec dynamike PKB w calym 2010 roku.

    Wskzanikiem, ktory pokazuje dynamike z danego kwartalu jest odczyt dynamiki PKB q/q (kwartał do kwartału).

    Pozdrawiam

  13. Michał Stopka Says:

    Czyli jak np. spółka podaje dynamikę r/r zysków za IV kwartał 2009 to jednocześnie mamy dynamikę zysków za cały 2009??? Chyba coś tutaj się nie zgadza:-)

    Potrzebujemy jeszcze zyski (dynamiki) z kwartałów I, II, III 2009 aby móc powiedzieć co się wydarzyło w całym 2009…

    Zresztą dynamika za IV kwartał 2009 była +3,1% r/r a za cały 2009 +1,7% r/r (ostatnio skorygowano do +1,8%).

Leave a Comment

Your comment

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.