Dlaczego giełda dyskontuje wydarzenia w realnej gospodarce?
listopad 16, 2008 5:10 pm 1 Ciekawe, 7 Pozostałe, Giełda i PKBNAJBLIŻSZE SZKOLENIE Z ANALIZY FUNDAMENTALNEJ: więcej info tutaj: SZKOLENIA
a tu znajdują się moje najciekawsze historyczne wpisy w PDF: WPISY W PDF
W artykule Giełda dyskontuje wydarzenia w realnej gospodarce? obiecałem podjąć próbę wyjaśnienia, dlaczego zmiany indeksów giełdowych wskazują, co prawdopodobnie będzie się działo z realną sferą gospodarki. Z kolei tutaj jest rozwinięcie poniższego artykułu: Jak wykorzystać wiedzę o tendencjach w gospodarce na podstawie zmian indeksów giełdowych?
Poniżej piszę o:
Patrząc na kursy giełdowe warto zwrócić uwagę, że zazwyczaj handluje się niewielką częścia z całej puli wyemitowanych akcji. Główny pakiet ma zazwyczaj inwestor większościowy, długoterminowy (oczywiście, jeżeli taki jest). Zazwyczaj inwestor taki nie dokonuje na bieżąco transakcji, bo interesują go długoterminowe dochody, np. dochody z dywidendy.
Dobrym przykładem jest tutaj np. France Telekom, inwestor strategiczny w TPSA czy Warren Buffet, dla którego giełda mogłaby być otwarta tylko raz na parę lat, kiedy dokonuje transkacji na danej spółce (pisałem o nim tutaj: Warren Buffet i analiza fundamentalna).
Tak więc kurs giełdowy, który można codziennie obserwować, jest wypadkową bieżących transakcji inwestorów. Oczywiście dokonując tych transakcji, inwestorzy uważają, że w perspektywie czasu dobrze na tym wyjdą. Jeżeli uznać, że na kursy akcji w dłuższym terminie wpływają generowane zyski, pisałem o tym tutaj: Zachowanie się kursu spółki giełdowej oraz zysku netto przypadajacego na akcję, czyli dlaczego kursy akcji spadają/wzrastają, warto zastanowić się jakie czynniki wpływają na zyski firmy.
Czynniki te można podzielić na dwie grupy:
- Czynniki zewnętrzne, niezależne od spółki
- Czynniki zależne tylko od spółki
Czynniki niezależne od spółki to kwestie związane z analizą makrootoczenia oraz analizą sektorową jak np. analizą Pięciu sił Portera. Z analizy makrootoczenia, w krótkim terminie na zyski spółek szczególnie duży wpływ ma otoczenie ekonomiczne. Pisałem o tym również np. w tych artykułach:
Czynniki wpływające na kurs walutowy, czyli co decyduje o sile/słabości złotówki cz.1 oraz:
W jakich warunkach działają firmy w okresie spowolnienia/recesji?
Czynniki zależne tylko od spółki to kwestie związane z analizą sytuacji spółki. Generalnie są to czynniki, które zależą od działań bądź też zaniechań zarządu. Wpływ tych czynników jest szczególnie widoczny w długim terminie, kiedy znacznie mniejsze znaczenie mają czynniki niezależne od spółki a znaczenia nabiera strategia firmy.
Ze względu na powyższe dwa czynniki nasuwa się podział inwestorów na trzy grupy:
- Ludzie bezpośredni związani ze spółką, np. zarząd czy kluczowi kontrachenci
- Analitycy akcji/zarządzający
- Inwestorzy indywidualni
Ludzie bezpośrednio związani ze spółką mają najlepsze informacje dotyczące czynników zależnych od spółki. Z kolei analitycy akcji/zarządzający mają znacznie mniejszy dostęp do tych informacji, ale mają za to lepszy pogląd na temat wspomnianego otoczenia ekonomicznego, np. Wykład profesora Pedro Videla na temat kryzysu na rynku nieruchomości w USA zorganizowany przez UniCredit CAIB Poland S.A. oraz Rzeczpospolitą z lutego 2008, czy też znają mechanizmy opisane np. tutaj: W jakich warunkach działają firmy w okresie spowolnienia/recesji?. Najtrudniejsze zadanie mają inwestorzy indywidulani, gdyż mają najbardziej utrudniony dostęp do informacji na temat zarówno czynników zależnych jak i niezależnych od spółki.
Wspomniane trzy grupy inwestorów, na podstawie swoich przewidywań, co do przyszłości dotyczących spółek (oraz gospodarki, co prędzej czy później przekłada się na zyski spółek i PKB) dokonują bieżących transakcji na poszczególnych spółkach. Na podstawie kursów spółek tworzone są indeksy giełdowe, jak np. WIG (Warszawski Indeks giełdowy), co w konsekwencji prowadzi do tego, że ruchy indeksów “wyprzedzają” tendencje w realnej gospodarce.
Dla przykładu obecny skład WIGu znajduje się tutaj: Indeksy giełdowe (trzeba kliknąć skład). Na dzień pisania tego artykułu było to w sumie 324 spółki, z czego 4 najwięsze spółki (TPSA, PKO BP, PEKAO, PKNORLEN ) miały udział w indeksie wynoszący około 38%.
Warto tutaj podkreślić, że zachowanie indeksów i PKB zależy również od tego jak bardzo relna gospodarka jest reprezentowana przez notowane spółki. Im więcej spółek tym lepiej, bo większe “połączenie” z realną gospodarką.
Oczywiści pojedyńczy inwestor i jego oczekiwania mogą być błędne, jednak kursy akcji to wypadkowa decyzji tysięcy inwestorów na wielu spółkach. Trafność tych decyzji co kwartał jest weryfikowana przez publikowane wyniki kwartalne spółek, np. Rachunek zysków i strat-wariant kalkulacyjny . Dodatkowo codziennie napływają nowe informacje ze spółek, które mogą coś wnieść na temat przyszłych wyników finansowych.
Konsekwencje bycia w poszczególnych grupach inwestorów:
Generalnie im ktoś ma więcej informacji na temat spółki (np. zarząd), tym lepiej jest w stanie powiedzieć, co stanie się z jej zyskami w przyszłości, jednak rodzi to pewne niebezpieczeństwo.
Po pierwsze ludzie tacy mogą niedoceniać czynników niezależnych od spółki jak wspomniane kwestie otoczenia ekonomicznego, bo przecież są specjalistami, ale tylko w swojej dziedzinie.
Po drugie dostęp do szczegółowych informacji na temat spółki powoduje, że są tak przekonani o słuszności swojej opinii, że są w stanie nawet zaciągać wysokie kredyty pod kupno akcji, aby dodatkowo zarobić na tej opinii. Najlepszym przykładem są tutaj oligarchowie rosyjscy, którzy przecież nie tylko mieli informacje, ale również mogli nieraz wpływać na strategiczne decyzje np. ze strony państwa. Oczywiście nie wzięli pod uwagę, co się może wydarzyć, jeżeli na surowcach skończy się hossa lub nastąpi problem z “rolowaniem” zadłużenia. Powyższy mechanizm dotyczy również polskich warunków.
Potencjalnie w najgorszej sytuacji są inwestorzy indywidulani, bo mają najmniejszy dostęp do informacji o spółkach czy o otoczeniu ekonomicznym. Konsekwencją tego jest jednak potrzeba zgłębienia wiedzy na temat inwestowania, używając tylko bardzo ogólnych informacji. Jest to trudne zadanie, ale jeżeli już ktoś je odrobi, może być naprawdę dobry w inwestowaniu.
Wielu inwestorów indywidualnych wykorzystuje analizę techniczną. Trzeba jednak podkreślić, że zachowanie kursów akcji jest tylko konsekwencją procesów zachodzących w spółce oraz gospodarce, czym zajmuj się właśnie analiza fundamentalna.
Drugą przewagą inwestorów indywidulanych jest zazwyczaj kwestia kapitału, który inwestują. Inwestorzy instytucjonalni mają pod tym względem utrudnione zadanie, o czym pisałem tutaj: Dlaczego analiza fundamentalna?.
