Praca analityka akcji po stronie “buy side” a “sell side”
sierpień 15, 2008 10:19 pm 1 Ciekawe, 7 PozostałeNAJBLIŻSZE SZKOLENIE Z ANALIZY FUNDAMENTALNEJ: więcej info tutaj: SZKOLENIA
a tu znajdują się moje najciekawsze historyczne wpisy w PDF: WPISY W PDF
Tutaj znajdują się pozostałe artykuły: Spis zagadnień i artykułów
Dzisiaj postanowiłem napisać parę zdań na temat pracy analityka akcji, mam nadzieję, że informacje w tym artykule przydadzą się potencjalnie zainteresowanym taką pracą. Bardziej szczegółowe informacje na temat tego jak stworzyć warunki do znalezienia pracy opisałem w tym artykule: Jak znaleźć pracę jako analityk akcji?
Podstawowa sprawa to wykształcenie się dwóch, różniących się, stanowisk analityka akcji a mianowicie “buy side” oraz “sell side”.
Sell side: jak sama nazwa wskazuje analitycy sell side pracują po stronie sprzedażowej, czyli po stronie biur maklerskich. Wydają rekomendacje inwestycyjne w formie raportów, zazwyczaj dostępne dla szerszego grona firm zarządzających aktywami lub klientów indywidualnych.
Buy side: jak sama nazwa wskazuje analitycy buy side pracują po stronie firm zarządzających aktywami. Ich praca polega na rekomendowaniu, które akcje kupić do porfela akcyjnego firmy zarządzającej aktywami. Rekomendacje takie (rekomendacje wewnętrzne) dostępne są tylko dla użytku wewnętrznego danej firmy zarządzającej aktywami.
Poniższy opis stanowisk może się różnić w poszczególnych firmach, jednak generalnie powinien on oddawać charakter pracy.
Sell side:
- Analitycy sell side wydają raporty analityczne z rekomendacjami inwestycyjnymi oraz codzienne komentarze dla strony buy side, czyli zarządzającej aktywami. Raporty analityczne dotyczą zarówno firm już notowanych jak również firm wchodzących na giełdę jak i przeprowadzających kolejne emisje akcji.
- Firmy zarządzające aktywami nie płacą za te rekomendacje, handlują jednak akcjami za pośrednictwem biur maklerskich, więc domowi maklerskiemu zależy na dobrym zespole analitycznym.
- Analitycy sell side mają zazwyczaj bardzo ograniczoną liczbę spółek i sektorów , szczególnie podczas hossy, gdzie mogą pisać prospekty emisyjne dla spółek
- Ograniczona liczba spółek wynika z faktu pisania rozbudowanych raportów analitycznych, co zajmuje stosunkowo dużo czasu. Aby przygotować dogłębną analizę spółki potrzeba kilku tygodni, co siłą rzeczy powoduje, że w ciągu roku taki analityk może śledzić i aktualizować raporty dla ograniczonej liczby spółek.
- Ponadto praca analityka sell side polega na monitorowaniu informacji pojawiąjących się na temat ich spółek a następnie komentowaniu tych informacji w codziennych, porannych “daily” wysyłanych do “buy side”
- Anaitycy sell side zazwyczaj bardzo wcześnie przychodzą do pracy, tak aby mieli czas na przeczytanie i skomentowanie bieżących informacji (szczególnie podczas publikowania sprawozdań finansowych za ostatni kwartał).
- Podsumowując analitycy sell side dostarczają infomacji, które mogą posłużyć analitykom buy side do podjęcia decyzji, które akcje kupić a które akcje sprzedać.
Buy side:
Praca analityka buy side różni się od pracy analityka sell side:
- analitycy buy side pokrywają zazwyczaj wiecej sektorów i spółek a przez to siłą rzeczy mniej czasu poświęcają jednej spółce
- analitycy buy side spotykają się regularnie z analitykami sell side i rozmawiają o ich spółkach
- analitycy buy side mogą, ale nie muszą opierać się na raportach strony sell side
- analitycy buy side mogą dokonywać własnych wycen, ale siłą rzeczy poświęcają na to mniej czasu
- analitycy buy side spotykają się ze znacznie większą liczbą prezesów czy zarządów spółek giełdowych niż sell side (mogą tam dowiedzieć się o rzeczach, o których nie pisze się w raportach sell side, bo raporty takie może przeczytać np. konkurencyjna firma)
- analitycy buy side wynagradzani są zazwyczaj od wyniku (chociaż to zależy od firmy)
- analitycy buy side przychodzą do pracy później niż sell side:-)
Narzędzia analityczne:
Jak widać z powyższego opisu, techniki analizy i wykorzystywane narzędzia będą się różniły po pierwsze ze względu na to czy jest to strona sell side czy buy side a po drugie różnice mogą też wynikać ze względu na politykę inwestycyjną danej firmy.
Generalnie w inwestowaniu chodzi o jedno, czyli o wynik końcowy:-) Odwieczny probem to odpowiedź na pytanie czy spośród notowanych spółek (obecnie na gpw jest ich już ponad 350) lepiej żeby analityk znał dokładnie 20 czy też mniej dokładnie, ale parę razy tyle spółek, gdzie może trafić się ciekawa okazja inwestycyjna.
Paradoksalnie plusem zajmowania się większą liczbą spółek z różnych sektorów jest np. możliwość wykorzystywania ważnych informacji uzyskanych z analizy różnych sektorów czy też spotkań z zarządami. Np. dla analityka banków może być bardzo użyteczna wczesna informacja o załamaniu się popytu na rynku deweloperów (dlatego też tak ważny jest zgrany zespół analityczny i przepływ informacji po stronie buy side).
Generalnie dylemat ten podobny jest do teorii związanej z analizą potencjału strategicznego spółki, czyli bilansem strategicznym i kluczowymi czynnikami sukcesu.
Zarobki:
Zarobki w dużej mierze zależą od firmy, jednak zazwyczaj analitycy sell side zarabiają więcej niż analitycy buy side.
Praca po stronie sell side jest bardziej cykliczna, gdyż podczas hossy jest niedobór analityków, a podczas bessy stanowiska pracy są w większym stopniu ograniczane niż po stronie buy side.
Z drugiej strony łatwiej stracić pracę po stronie buy side, jeżeli ktoś się nie sprawadza.
Ponadto łatwiej znaleźć pracę po stronie sell side a potem przejść na stronę buy side (zarządzający aktywami sami mogą zaproponować pracę po ocenie pracy analityka sell side). Jeżeli ktoś nie jest znany trudno od razu znaleźć pracę po stronie buy side, szczególnie bez licencji.

wrzesień 10th, 2009 at 11:01 am
W artykule opisuje Pan świetnie zawód analityk akcji, ale mam jeszcze jedno pytanie:
Jakie cechy harakteru powinny posiadać osoby pracujące na tym stanowisku?
wrzesień 10th, 2009 at 6:03 pm
Oj to trudne pytanie, bo nie jestem pracodawcą:-)
Mam jednak swoje przymyślenia i w wolnej chwili napiszę artykuł na ten temat, ale to zajmie parę dni.
wrzesień 24th, 2009 at 10:35 pm
Michał,rozumiem że firmy weryfikują doświadczenie kandydatów na analityków kontaktując się z poprzednim pracodawcą ale czy weryfikują wykształcenie, licencje prosząc o xero dyplomu albo np. dzwoniąc na uczelnię albo zlecając to rekruterom? pytam bo do tej pory nikt na rozmowie nie chciał ode mnie żadnych dokumentów a byłem już na kilku rozmowach. i jak to wygląda w przypadku rekrutacji poprzez agencje hr i na stanowiska kierownicze? pozdro.
październik 3rd, 2009 at 12:23 pm
Przy rozpoczęciu pracy trzeba dostarczyć dyplom, więc nie opłaca się kłamać podczas rozmowy:-)
Generalnie w Polsce chyba jeszcze nie bardzo weryfikuje się cokolwiek, pracodawcy nie mają jescze takiego nawyku.
Nie wiem jak jest ze stanowiskami kierowniczymi i HR, bo jeszcze nie aplikowałem:-)
Zresztą poprzedni pracodawca chyba nie jest do końca dobrym miernikiem opinii o kandydacie, szczególnie, jeżeli kandydat “został podkupiony” przez konkurencję.
lipiec 19th, 2010 at 10:16 pm
michal. zaciekawil mnie twoj blog. od dwoch lat jestem analitykiem strony buy side w wielkiej brytanii. co do kwalifikacji, skonczylam studia w polsce oraz na wyspach i jestem w polowie drogi do uzyskania dyplomu CFA. marzy mi sie powrot do polski, czy moglbys mi doradzic jak wyglada rekrutacja do zawodu w polsce? na wyspach sa dwie drogi – zmudny i niepewny awans z mid-office’u lub wlasnie graduate scheme (na ktory – co tu mowic – dosc trudno sie dostac). z niewielkim doswiadczeniem mozna rekrutowac przez head hunterow lub “za szepnieciem slowka” strony sell side. jak wyglada rekrutacja w polsce, jesli mialabym zamiar zmienic prace. naprawde nie mam pojecia od czego zaczac. ach, i czy jest tu duzo kobiet w tym zawodzie. na wyspach, jest nas niestety bardzo niewiele… pozdrawiam.
lipiec 22nd, 2010 at 9:24 pm
Z kobietam to chyba wszędzie podobnie:-) a szkoda, bo jest wiele sektorów, gdzie kobiety mogą mieć przewagę nad mężczyznami.
Co do rekrutacji, to myślę że najważniejsze jest doświadczenie, to dużo daje. Uczestniczenie w programie CFA to druga ważna sprawa. A reszta to już kwestia rozmów kwalifikacyjnych, pewnie jakichś testów, zadań, ale to już zależy od firmy.
W Polsce rynek jest dosyć płytki, bo jest mało firm, gdzie można pracować, więc trzeba pewnie czekać na ogłoszenie, samemu starać się jakoś dotrzeć do pracodawcy (chociaż to się pomału zmienia, bo rynek pomału, bo pomału, ale się rozwija).
Pewnie można starać się dotrzeć do rekrutujących HR, np można ich poszukać na http://www.goldenline.pl
Pozdrawiam i życzę powodznia:-)
sierpień 14th, 2010 at 11:42 pm
Fundusze Arka zarządzane przez kobiety :
Arka BZ WBK Akcji Środkowej i Wschodniej Europy FIO
Arka BZ WBK Rozwoju Nowej Europy FIO
Arka BZ WBK Stabilnego Wzrostu FIO
Arka BZ WBK Zrównoważony FIO
Arka BZ WBK Fundusz Rynku Nieruchomości FIZ
Arka BZ WBK Fundusz Rynku Nieruchomości 2 FIZ
Także jak widać w instytucjach finansowych jest miejsce dla kobiet.
grudzień 14th, 2010 at 5:45 pm
witam, ja pracuje po stronie buy side za granica… i zaczynam myslec powoli o powrocie do kraju…
wiesz moze jak wygladaja zarobki w pl..po sell i buy side…
pozdrawiam
grudzień 18th, 2010 at 12:54 pm
Po sell side są pewnie ze dwa razy wyższe niż po buy side.
Generalnie poziom zarobków zależy w dużym stopniu od firmy a tutaj % różnice mogą być spore.
Po buy side na pewno sporo więcej (%) zarabia się w funduszach inwestycyjnych niż emerytalnych.
W funduszach emerytalnych było to mniej, bo praca “miała być” bardziej stabilna (nie narażona na napływy i odpływy z TFI). Jednak jak widać, w ostatnim czasie, praca w OFE wiąże się z ryzykiem.
Np. jeżeli przestaną być wpłacane bieżące składki do ofe, to większość OFE będzie miało problem z przychodami i najprawdopodobniej będą miały straty.
Małe ofe większość przychodów czerpią z jednorazowych prowizji od składek z ZUS z danego miesiąca.
Z max opłaty 3.5% od danej skałdki jest to pewnie około połowa tej kwoty, bo zus zabiera jakieś 1%, inne instytucje państwowe jak KNF czy KDPWiG też coś zabierają.
Z kolei opłata od zarządanych aktywów jest to jakieś niecałe 0,5 % w skali roku (przy np w TFI rzędu 2%-4%), a że małe OFE mają relatwynie małe aktywa opłata za zarządzanie nie jest w tym momencie za duża.
Oczywiście po stronie ryzyk jest wogóle np. likwidacaj OFE jak np. zrobiły to ostatnio Węgry, ale na razie wydaje się, że nie jest to duże ryzyko (wszystko będzie zależało od sytuacji budżetowej Polski w kolejnych latach i co zrobią kolejne rządy)