Wywiad z Markiem Świętoniem w Gazecie Parkiet dotyczący analizy fundamentalnej
styczeń 12, 2008 6:20 pm 1 Ciekawe, 7 PozostałeNAJBLIŻSZE SZKOLENIE Z ANALIZY FUNDAMENTALNEJ: więcej info tutaj: SZKOLENIA
a tu znajdują się moje najciekawsze historyczne wpisy w PDF: WPISY W PDF
Tutaj znajdują się pozostałe artykuły: Spis artykułów
W piątkowym Parkiecie z 11 stycznia 2008 ukazał się wywiad z Markiem Świętoniem, obecnie dyrektorem działu analiz i rekomendacji w Ipopema Securities a do lutego 2007 zarządzającym w ING TFI, gdzie pracował od 2001 roku najpierw jako analityk akcji.
Artykuł, oprócz tego, że rozmówca, mówi o prognozach na bieżący rok oraz jego typach najlepszych spółek giełdowych w 2008, porusza też zagadnienia analizy fundamentalnej. Oczywiście warto przeczytać cały wywiad, poniżej umieściłem kilka fragmentów. Szczególnie zastanawiająca jest uwaga o wysokości wskaźnika cena/zysk (P/E) dla dobrze zarządaznych budowlanych spółek giełdowych.
Parkiet: “Jaki był Pana największy sukces w pracy zarządzającego?
Największym osiągnięciem podczas pracy na tym stanowisku było systematyczne uzyskiwanie stabilnych wyników powyżej benchmarku, które jednocześnie były lepsze od tych uzyskiwanych przez konkurencję”
Parkiet: ” (…) co jest potrzebne do osiągnięcia sukcesu?
“(…) O sukcesie zdecydowała systematyczna i ciężka praca oraz strategia wyszukiwania nieznanych, zapomnianych przez Boga i ludzi małych spółek. Takich, o których Peter Lynch pisze, że trzeba do nich jechać pociągiem, samochodem, a potem przedzierać się przez las. I jak się je w końcu znajdzie, to wiadomo, że nikt ich wcześniej nie widział i wiadomo, że mają wartość. Nie mówię o wyciąganiu informacji niejawnych, tylko o nieefektywności rynku. Myślę, że mozolna praca połączona z odwiedzaniem dużej liczby spółek i czytaniem wszystkiego, co dotyczy rynku, owocuje sukcesem (…)”
Parkiet: ” Dokonując oceny spółki, stawia Pan na zarząd, który w Pana opinii stanowi nawet 2/3 wartości firmy. Dlaczego to taki istotny punkt analizy?
Za każdą spółką stoją ludzie, którzy ją tworzą, i którzy odpowiadają, co spółka robi i w jakim kierunku zmierza. Generalnie jest tak, że jeśli sytuacja markoekonomiczna się poprawia, to nawet dość słabo zarządzane firmy są w stanie poprawić wyniki i zapracować na wzrost kursu ich akcji. Chwila prawdy przychodzi wtedy, gdy sytuacja zaczyna się pograszać. Wtedy firma ze sprawnym, sprawdzonym zarządem jest na wagę złota. Dlatego zawsze będę zdania, że w ocenie spółki naważniejsi są ludzie, którzy nią kierują.”
Parkiet: ” Przeczytałem, że w inwestowaniu posługuje się Pan strategią wyszukiwania branż i spółek, które rozwijają się szybciej niż rynek. W ten sposób grał Pan na spółkach budowlanych…
Myślę, że spółki budowlane nadal mają potencjał. Przestrzegałbym jednak przed zajmowaniem wobec tego sektora jednoznacznego stanowiska. O ile trzy lata temu pomysł, żeby przeważyć budowlankę z pominięciem ewidentnie słabych spółek był generalnie dobry, to teraz widzę to trochę inaczej.
Nie rekomendowałbym zakupu sektora jako całości, ale skupiłbym się na wyłapaniu dwóch typów spółek. Pierwsze to te, które są dobrz zarządzane i powinny sobie dalej dobrze radzić. I tutaj mniej ważna jest kwestia, czy wskaźnik cena/zysk wynosi 20,25 czy 30. Drugie to te, które są w stanie zaskoczyć “in plus” ”
Na podstawie:
Gazeta Giełdy Parkiet z 11 stycznia 2008 str. 16
