<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Wzrost gospodarczy Polski zależy od PKB Niemiec czy może jednak od kursu EUR/PLN?'</title>
	<atom:link href="http://www.michalstopka.pl/wzrost-gospodarczy-polski-zalezy-od-pkb-niemiec-czy-moze-jednak-od-kursu-eurpln/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.michalstopka.pl/wzrost-gospodarczy-polski-zalezy-od-pkb-niemiec-czy-moze-jednak-od-kursu-eurpln/</link>
	<description>Michał stopka - Analiza fundamentalna</description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Aug 2010 19:13:08 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://www.michalstopka.pl/wzrost-gospodarczy-polski-zalezy-od-pkb-niemiec-czy-moze-jednak-od-kursu-eurpln/comment-page-1/#comment-13186</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Apr 2009 15:39:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.michalstopka.pl/?p=633#comment-13186</guid>
		<description>Tytułem uzupełnienia, po analizie danych rzeczywiście pojawiła się &quot;nadwyżka&quot;:-). Co prawda saldo obrotów towarowych było jeszcze ujemne (ale już nie tak jak w poprzednich miesiącach), ale powinno się jeszcze uwzględnić &quot;saldo usług&quot; które było dodatnie. Po zsumowaniu tych pozycji mieliśmy nadwyżkę 116 mln EUR. 
Innymi słowy po raz pierwszy od bardzo długiego czasu to my mogliśmy &quot;finansować&quot; zagranicę:-)

Obliczenia poniżej (EUR):
+ 965	saldo transferów bieżących (np. środki z UE)
+ 258	saldo usług (np. transport)
- 556	saldo dochodów (np. dywidendy)
- 142	saldo obrotów towarowych (towary eksport-import)
= + 525	rachunek obrotów bieżących (mediana prognoz - 625)
	
+ 116 =	saldo usług + saldo obrotów towarowych = prawdziwy eksport netto
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tytułem uzupełnienia, po analizie danych rzeczywiście pojawiła się &#8220;nadwyżka&#8221;:-). Co prawda saldo obrotów towarowych było jeszcze ujemne (ale już nie tak jak w poprzednich miesiącach), ale powinno się jeszcze uwzględnić &#8220;saldo usług&#8221; które było dodatnie. Po zsumowaniu tych pozycji mieliśmy nadwyżkę 116 mln EUR.<br />
Innymi słowy po raz pierwszy od bardzo długiego czasu to my mogliśmy &#8220;finansować&#8221; zagranicę:-)</p>
<p>Obliczenia poniżej (EUR):<br />
+ 965	saldo transferów bieżących (np. środki z UE)<br />
+ 258	saldo usług (np. transport)<br />
- 556	saldo dochodów (np. dywidendy)<br />
- 142	saldo obrotów towarowych (towary eksport-import)<br />
= + 525	rachunek obrotów bieżących (mediana prognoz &#8211; 625)</p>
<p>+ 116 =	saldo usług + saldo obrotów towarowych = prawdziwy eksport netto</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://www.michalstopka.pl/wzrost-gospodarczy-polski-zalezy-od-pkb-niemiec-czy-moze-jednak-od-kursu-eurpln/comment-page-1/#comment-13185</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Apr 2009 18:08:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.michalstopka.pl/?p=633#comment-13185</guid>
		<description>Rzeczywiście bardzo ciekawe dane:-)
Akurat nie do końca jest to wynik związany tylko z eksprotem netto (eksport-import), bo były większe od prognozowanych napływy środków z UE, które również mają wpływ na rachunek obrotów bieżących. Ale rzeczywiście eksport w lutym (w EUR) spadł o -28% r/r (prognoza -29,4 %) a import (w EUR) o -33% r/r (prognoza -32,1 %), czyli pomału zbliżamy się do pozytywnej kontrybucji eksportu netto do Polskiego PKB:-)

Wydaje mi się, że &quot;ekonomiści&quot; w prognozach nie biorą pod uwagę dwóch efektów:
1) że z eksportem nie będzie tak źle, bo firmy &quot;matki&quot; szybko przerzucają produkcję do spółek &quot;córek&quot; w Polsce ( stopniowo pojawi się też efekt rozszerzania kontaków biznesowych przez polskie firmy dzięki efektowi słabej złotówki)
2) import &quot;siada&quot; mocniej bo firmy importerzy mają kłopoty z gotówką, np. aby zaimporotwać towar o wartości 1 mln EUR w połowie 2008 trzeba było mieć 3500 PLN a w lutym już 4500 PLN, czyli na &lt;a href=&quot;http://www.michalstopka.pl/kapital-obrotowy-netto-nwc-net-working-capital/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;kapitał obrotowy&lt;/a&gt; potrzebowali ekstra 1 mln zł, a banki nie bardzo chcą zwiększać limity w rachunkach

Zresztą aby pokazać jak inwestowanie (prognozowanie przyszłości) jest trudne i zarazem fascynujące:-) warto przytoczyć przykład Polskich spółek, które prowadzą działalność na Ukrainie. Wiadomo, że PKB Ukrainy bardzo mocno spada, ale co się okazuje? Wiele polskich firm jest zadowolonych z pozytywnych dynamik sprzedaży na rynku ukraińskim... jak to się dzieje? Bo lokalne biznesy, przy również bardzo mocnym osłabieniu ukraińskiej hrywny mają problemy z gotówką. Np. wiele towaru cofnięto na granicy, bo nie miał kto za niego zapłacić. Oczywiście zyskują na tym polskie firmy i to tak, że np. sprzedaż porównywalna r/r jest lepsza:-)
Jak widać w tym wypadku nie wystarczyło przewidzieć załamania na PKB Ukrainy, ale również trzeba było na tej podstawie wyciągnąć właściwe wnioski:-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rzeczywiście bardzo ciekawe dane:-)<br />
Akurat nie do końca jest to wynik związany tylko z eksprotem netto (eksport-import), bo były większe od prognozowanych napływy środków z UE, które również mają wpływ na rachunek obrotów bieżących. Ale rzeczywiście eksport w lutym (w EUR) spadł o -28% r/r (prognoza -29,4 %) a import (w EUR) o -33% r/r (prognoza -32,1 %), czyli pomału zbliżamy się do pozytywnej kontrybucji eksportu netto do Polskiego PKB:-)</p>
<p>Wydaje mi się, że &#8220;ekonomiści&#8221; w prognozach nie biorą pod uwagę dwóch efektów:<br />
1) że z eksportem nie będzie tak źle, bo firmy &#8220;matki&#8221; szybko przerzucają produkcję do spółek &#8220;córek&#8221; w Polsce ( stopniowo pojawi się też efekt rozszerzania kontaków biznesowych przez polskie firmy dzięki efektowi słabej złotówki)<br />
2) import &#8220;siada&#8221; mocniej bo firmy importerzy mają kłopoty z gotówką, np. aby zaimporotwać towar o wartości 1 mln EUR w połowie 2008 trzeba było mieć 3500 PLN a w lutym już 4500 PLN, czyli na <a href="http://www.michalstopka.pl/kapital-obrotowy-netto-nwc-net-working-capital/" rel="nofollow">kapitał obrotowy</a> potrzebowali ekstra 1 mln zł, a banki nie bardzo chcą zwiększać limity w rachunkach</p>
<p>Zresztą aby pokazać jak inwestowanie (prognozowanie przyszłości) jest trudne i zarazem fascynujące:-) warto przytoczyć przykład Polskich spółek, które prowadzą działalność na Ukrainie. Wiadomo, że PKB Ukrainy bardzo mocno spada, ale co się okazuje? Wiele polskich firm jest zadowolonych z pozytywnych dynamik sprzedaży na rynku ukraińskim&#8230; jak to się dzieje? Bo lokalne biznesy, przy również bardzo mocnym osłabieniu ukraińskiej hrywny mają problemy z gotówką. Np. wiele towaru cofnięto na granicy, bo nie miał kto za niego zapłacić. Oczywiście zyskują na tym polskie firmy i to tak, że np. sprzedaż porównywalna r/r jest lepsza:-)<br />
Jak widać w tym wypadku nie wystarczyło przewidzieć załamania na PKB Ukrainy, ale również trzeba było na tej podstawie wyciągnąć właściwe wnioski:-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marek M</title>
		<link>http://www.michalstopka.pl/wzrost-gospodarczy-polski-zalezy-od-pkb-niemiec-czy-moze-jednak-od-kursu-eurpln/comment-page-1/#comment-13184</link>
		<dc:creator>Marek M</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Apr 2009 14:24:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.michalstopka.pl/?p=633#comment-13184</guid>
		<description>&quot;Duże zaskoczenie. Nadwyżka na rachunku obrotów bierzących handlu zagranicznego, po raz pierwszy od dłuższego czasu więcej eksportujemy niż importujemy&quot; - TVN CNBC. Michał, kolejna dobra prognoza.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Duże zaskoczenie. Nadwyżka na rachunku obrotów bierzących handlu zagranicznego, po raz pierwszy od dłuższego czasu więcej eksportujemy niż importujemy&#8221; &#8211; TVN CNBC. Michał, kolejna dobra prognoza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://www.michalstopka.pl/wzrost-gospodarczy-polski-zalezy-od-pkb-niemiec-czy-moze-jednak-od-kursu-eurpln/comment-page-1/#comment-13087</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2009 19:38:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.michalstopka.pl/?p=633#comment-13087</guid>
		<description>Dlatego im więcej każdy z nas wie o gospodarce tym trudniej &quot;wciskać kit&quot;:-) a z drugiej strony można dostrzec, kto proponuje dobre rozwiązania, które są korzystne dla naszego kraju. A przecież wystarczy tylko każdego dnia poświęcić kwadrans na przejrzenie informacji finansowch, no i oczywiście od czasu do czasu zajrzeć na mojego bloga:-)

Co do importerów, to po pierwsze nie ma co też przesadzać. Wielu rzeczy u nas się nie produkuje lub nie ma bliskich substytutów więc import i tak musi być. A po drugie, niestety, ale importerzy będą musieli dokonać szybkiej restrukturyzacji i zredukować koszty, jeżeli chcą przetrwać recesję. W przeciwnym wypadku wielu z nich szybko po prostu stanie na krawędzi bankructwa.

Zresztą możliwość dużych flukutacji waluty kraju tak małego jak nasz to jeden z głównych artgumentów, dlaczego już dawno powinniśmy przyjąć euro. 

Po pierwsze na ruchu waluty zawsze ktoś cierpi albo eksporterzy albo importerzy i nie ma to nic wspólnego z podejmowaniem racjonalnych działań biznesowych. Można się zabezpieczać, ale można to robić zazwyczaj tylko na kilka kwartałów i kosztuje to kilka procent kwoty, którą zabezpieczamy, więc w skali całej gospodarki jest to ogromny bezsensowny koszt.

A po drugie jak jedna strona traci na ruchu waluty, to druga, która zyskuje nie ma specjalnych bodźców, aby coraz lepiej prowadzić biznes i kontrolować koszty. Tak było ostatnio np. z importerami. Praktycznie od 2004 złotówka się umacniała, więc przez cztery lata mieli &quot;premię&quot; w postaci coraz niższych kosztów i coraz wyższego popytu przez spadające ceny produktów imporotowanych. A teraz nagle mają problem, bo trzeba znaleźć oszczędności, których nie musieli szukać przez lata.

Podobny problem mieli nasi eksporterzy, którzy korzystali od połowy 2001 do połowy 2004 na wzroście kursu euro. Jak na wiosnę 2004 złotówka zaczęła się umacniać, wielu z nich z czasem popadło w kłopoty, bo &quot;przespało&quot; trzy lata, kiedy reszta świata dokonała dużego postępu technologicznego. Tym razem zów zostanie zatoczone koło:-)

A przy ryzyku walutowym warto też wspomnieć, że gdyby nie możłiwość &quot;nierozsądnego&quot; zaciągania (i udzielania) kredytów walutowych, obecne działania Rady Polityki Pieniężnej przyniosłyby znacznie szybciej i większy skutek. 
Dlaczego? Bo przez takie mocne osłabienie złotówki nagle wartość udzielonych kredytów walutowych wzrosła o kilkadziesiąt mld złotych. A to są te kilkadziesiąt mld zł, które właśnie teraz mogłyby być udzielone w formie kredytów przez banki, aby ruszyć naszą gospodarkę. A tak zadłużenie nagle wzrosło ale pieniędzy tych nie dostaną nasze przedsiębiorstwa, efekt: o tyle pieniądza zostanie mniej wpompowane w gospodarkę a banki boją się dalszego osłabienia złotówki, więc aby nie ryzykować ograniczają akcję kredytową

Nie wspominając już, że wiele osób być może będzie musiało spłacić wartościowo znacznie większy kredyt niż zaciągnęły, wystarczy, że frank utrzyma się w okolicach 3 PLN przez dłuższy czas albo ktoś nie będzie chciał spłacać kredytu przez 20 lat, ale będzie go chciał szybciej spłacić:-(</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dlatego im więcej każdy z nas wie o gospodarce tym trudniej &#8220;wciskać kit&#8221;:-) a z drugiej strony można dostrzec, kto proponuje dobre rozwiązania, które są korzystne dla naszego kraju. A przecież wystarczy tylko każdego dnia poświęcić kwadrans na przejrzenie informacji finansowch, no i oczywiście od czasu do czasu zajrzeć na mojego bloga:-)</p>
<p>Co do importerów, to po pierwsze nie ma co też przesadzać. Wielu rzeczy u nas się nie produkuje lub nie ma bliskich substytutów więc import i tak musi być. A po drugie, niestety, ale importerzy będą musieli dokonać szybkiej restrukturyzacji i zredukować koszty, jeżeli chcą przetrwać recesję. W przeciwnym wypadku wielu z nich szybko po prostu stanie na krawędzi bankructwa.</p>
<p>Zresztą możliwość dużych flukutacji waluty kraju tak małego jak nasz to jeden z głównych artgumentów, dlaczego już dawno powinniśmy przyjąć euro. </p>
<p>Po pierwsze na ruchu waluty zawsze ktoś cierpi albo eksporterzy albo importerzy i nie ma to nic wspólnego z podejmowaniem racjonalnych działań biznesowych. Można się zabezpieczać, ale można to robić zazwyczaj tylko na kilka kwartałów i kosztuje to kilka procent kwoty, którą zabezpieczamy, więc w skali całej gospodarki jest to ogromny bezsensowny koszt.</p>
<p>A po drugie jak jedna strona traci na ruchu waluty, to druga, która zyskuje nie ma specjalnych bodźców, aby coraz lepiej prowadzić biznes i kontrolować koszty. Tak było ostatnio np. z importerami. Praktycznie od 2004 złotówka się umacniała, więc przez cztery lata mieli &#8220;premię&#8221; w postaci coraz niższych kosztów i coraz wyższego popytu przez spadające ceny produktów imporotowanych. A teraz nagle mają problem, bo trzeba znaleźć oszczędności, których nie musieli szukać przez lata.</p>
<p>Podobny problem mieli nasi eksporterzy, którzy korzystali od połowy 2001 do połowy 2004 na wzroście kursu euro. Jak na wiosnę 2004 złotówka zaczęła się umacniać, wielu z nich z czasem popadło w kłopoty, bo &#8220;przespało&#8221; trzy lata, kiedy reszta świata dokonała dużego postępu technologicznego. Tym razem zów zostanie zatoczone koło:-)</p>
<p>A przy ryzyku walutowym warto też wspomnieć, że gdyby nie możłiwość &#8220;nierozsądnego&#8221; zaciągania (i udzielania) kredytów walutowych, obecne działania Rady Polityki Pieniężnej przyniosłyby znacznie szybciej i większy skutek.<br />
Dlaczego? Bo przez takie mocne osłabienie złotówki nagle wartość udzielonych kredytów walutowych wzrosła o kilkadziesiąt mld złotych. A to są te kilkadziesiąt mld zł, które właśnie teraz mogłyby być udzielone w formie kredytów przez banki, aby ruszyć naszą gospodarkę. A tak zadłużenie nagle wzrosło ale pieniędzy tych nie dostaną nasze przedsiębiorstwa, efekt: o tyle pieniądza zostanie mniej wpompowane w gospodarkę a banki boją się dalszego osłabienia złotówki, więc aby nie ryzykować ograniczają akcję kredytową</p>
<p>Nie wspominając już, że wiele osób być może będzie musiało spłacić wartościowo znacznie większy kredyt niż zaciągnęły, wystarczy, że frank utrzyma się w okolicach 3 PLN przez dłuższy czas albo ktoś nie będzie chciał spłacać kredytu przez 20 lat, ale będzie go chciał szybciej spłacić:-(</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Michał W</title>
		<link>http://www.michalstopka.pl/wzrost-gospodarczy-polski-zalezy-od-pkb-niemiec-czy-moze-jednak-od-kursu-eurpln/comment-page-1/#comment-13083</link>
		<dc:creator>Michał W</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2009 15:42:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.michalstopka.pl/?p=633#comment-13083</guid>
		<description>doskonała analiza. trudno się do czegoś przyczepić. gdyby politycy rozmawiając o gospodarce byli zmuszeni podpierać się realnymi danymi tak jak w tym wpisie to 90% z nich nie miałoby o czym gadać, nie byłoby na czym bić piany.
jeśli chodzi o sytuację eksporterów to owszem kurs walutowy to dla nich szczęście w nieszczęściu. co mają jednak zrobić importerzy? tu jest płacz, bo nie dość że klienci są mniej skłonni do zakupów w kryzysie, to jeszcze ceny rosną i ich dodatkowo zniechęcają. może przerzucić się na produkcję podróbek? :))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>doskonała analiza. trudno się do czegoś przyczepić. gdyby politycy rozmawiając o gospodarce byli zmuszeni podpierać się realnymi danymi tak jak w tym wpisie to 90% z nich nie miałoby o czym gadać, nie byłoby na czym bić piany.<br />
jeśli chodzi o sytuację eksporterów to owszem kurs walutowy to dla nich szczęście w nieszczęściu. co mają jednak zrobić importerzy? tu jest płacz, bo nie dość że klienci są mniej skłonni do zakupów w kryzysie, to jeszcze ceny rosną i ich dodatkowo zniechęcają. może przerzucić się na produkcję podróbek? :))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://www.michalstopka.pl/wzrost-gospodarczy-polski-zalezy-od-pkb-niemiec-czy-moze-jednak-od-kursu-eurpln/comment-page-1/#comment-13069</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2009 18:49:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.michalstopka.pl/?p=633#comment-13069</guid>
		<description>Nie ma za co:-)
Ogólne zaleźności nie są trudne. Jednak wykorzystanie ich w praktyce jest znacznie trudniejsze, nigdy nie wiadomo jaki czynnik i kiedy weźmie górę nad innymi. 

Na przykład teraz trzeba odpowiedzieć na pytanie, który efekt weźmie górę: efekt euro czy spadki wolumenów sprzedaży.

Jeżeli np. sprzedaż firmy w euro (eksport) spadnie o 50% to kurs EUR/PLN tego nie skompensuje (wzrost od połowy 2008 to +40%), bo dla przykładu załóżmy:

Na początku przychody 100 mln EUR* 3,2 PLN= 320 mln PLN
Załóżmy, że 320 mln to również koszty, więc taka firma działa na granicy bankructwa i jej wycena jest bliska &quot;zera&quot;.

Jak przychodny spadną o -50% to:
100 mln EUR * -50%= 50 mln EUR
a to po kursie 4,5 EUR/PLN da:

50 mln EUR * 4,5 EUR/PLN=225 mln, czyli firma będzie miała stratę 95 mln i będzie w bardzo trudnej sytuacji.

&lt;strong&gt;Zresztą znakomita część &quot;wielkiego kryzysu&quot; z lat 30-tych wzięła się stąd, że zamarł handel międzynarodowy, który spadł o -70%, bo... politycy poszczególnych państw zaczęli nawoływać do kupowania krajowych produktów i wprowadzono wysokie cła zaporowe na produkty importowane. A to doporowadziło do tego, że PKB spadło o -30%!, wystąpiła ponad -20% deflacja a giełdy spadły ponad -90% od szczytu w 1929 r...&lt;/strong&gt;

A co będzie teraz z gospodarką światową?
Nie podejmuję się odpowiedzi, bo mam jeszzcze cały czas za małe doświadczenie. 
Jednak jeżeli chodzi o Polskę i nasz eksport, to wydaje się, że jesteśmy w wyśmienitej sytuacji. Z jednej strony jesteśmy w Unii czyli trudno oczekiwać wprowadzenia ceł (zresztą na wszystkich ostatnich szczytach antykryzysowych podkreśla się, że poprzednio zamarcie handlu doprowadziło do kryzysu i nawołuje, aby teraz tego nie robić) , a z drugiej mamy mocne osłabienie złotówki co znacznie wspiera nasz eksport. Na to nakłada się słaba sytuacja bogatszych krajów w UE. W konsekwencji firmy z tych państw szukają i będą szukały oszczędności, więc naturalnym kandydatem, który na tym skorzysta jest nasz kraj.

Jest jeszcze jednak kwestia. Czasem słyszy się w mediach, że przez kryzys zagraniczni inwestorzy wycofają kapitał i nie będzie kto miał finansować naszego deficytu w rachunku bieżącym. Zgodnie z teorią jeżeli eksport jest niższy niż import, a tak jest od wielu lat w Polsce i z gospodarkami szybko się rozwijającymi, to powstaje deficyt na rachunku obrotów bieżących, który musi być w jakiś sposób sfinansowany (to jak w budżecie domowym eksport to nasze dochody a import nasze wydatki, jeżeli nasze dochody są niższe niż wydatki powstaje &quot;deficyt&quot;, który jakoś trzeba sfiansnować) . Zazwyczaj jest on finansowany przez zagranicznych inwestorów np. przez kupno polskich obligacji. 

I tutaj ponownie warto zobaczyć na dane. Po piersze tylko około 25% polskiego zadłużenia jest w rękach zagranicznych inwestorów. 

&lt;strong&gt;A po drugie... ostatnio przygotowując się do &lt;a href=&quot;http://www.michalstopka.pl/egzamin-cfa-chartered-financial-analyst-informacje/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;CFA&lt;/a&gt; Level II w dziale &quot;Economics&quot; jest fajny przykład dotyczący Tajlandii, która przeszła w 1997 r. kryzys azjatycki (cz. 1 str. 579 i 580). Jej deficyt na rachunku obrotów bieżacych wynosił aż 10 % PKB (15 mld $). Deficyt był równoważony przez napływ kapitału zagranicznego w podobnej wysokości. W momencie kryzysu kapitał został szybko wycofany, bo przez kryzys znacznie spadły oczekiwania co do PKB (z perspektywy czasu po danych o PKB widać, że wystąpiła recesja). 
I co się wydarzyło? Waluta Tajlandii osłabiła się z 25 batów do 40 batów, czyli o 60% (podobny mechanizm miał miejsce ostatnio na złotówce) a w kolejnym roku, czyli w 1998 pojawiła się nadwyżka eksportu nad importem w wysokości 14 mld $. Nadwyżka ta zrekompensowała odpływ kapitału zagranicznego w podobnej wysokości i rachunek obrotów bieżących został zrównoważony.
Oczywiście przez osłabienie waluty najpierw szybko siadł imoport (to już się dzieje w Polsce) a potem bardzo mocno wzrósł eksport i to tak bardzo, że stał się większy od importu o wspomniane 14 mld$.
Nie zdziwiłbym się, gdyby również w Polsce w pewnym momencie eksport był większy niż import.&lt;/strong&gt;

Podsumowując już:-) argument o wycofaniu zagranicznych inwestorów i katastrofie z tym związanej, nie wydaje się być specjalnym zagrożeniem, oczywiście przy założeniu, że historycze mechanizmy i tym razem będą miały miejsce.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ma za co:-)<br />
Ogólne zaleźności nie są trudne. Jednak wykorzystanie ich w praktyce jest znacznie trudniejsze, nigdy nie wiadomo jaki czynnik i kiedy weźmie górę nad innymi. </p>
<p>Na przykład teraz trzeba odpowiedzieć na pytanie, który efekt weźmie górę: efekt euro czy spadki wolumenów sprzedaży.</p>
<p>Jeżeli np. sprzedaż firmy w euro (eksport) spadnie o 50% to kurs EUR/PLN tego nie skompensuje (wzrost od połowy 2008 to +40%), bo dla przykładu załóżmy:</p>
<p>Na początku przychody 100 mln EUR* 3,2 PLN= 320 mln PLN<br />
Załóżmy, że 320 mln to również koszty, więc taka firma działa na granicy bankructwa i jej wycena jest bliska &#8220;zera&#8221;.</p>
<p>Jak przychodny spadną o -50% to:<br />
100 mln EUR * -50%= 50 mln EUR<br />
a to po kursie 4,5 EUR/PLN da:</p>
<p>50 mln EUR * 4,5 EUR/PLN=225 mln, czyli firma będzie miała stratę 95 mln i będzie w bardzo trudnej sytuacji.</p>
<p><strong>Zresztą znakomita część &#8220;wielkiego kryzysu&#8221; z lat 30-tych wzięła się stąd, że zamarł handel międzynarodowy, który spadł o -70%, bo&#8230; politycy poszczególnych państw zaczęli nawoływać do kupowania krajowych produktów i wprowadzono wysokie cła zaporowe na produkty importowane. A to doporowadziło do tego, że PKB spadło o -30%!, wystąpiła ponad -20% deflacja a giełdy spadły ponad -90% od szczytu w 1929 r&#8230;</strong></p>
<p>A co będzie teraz z gospodarką światową?<br />
Nie podejmuję się odpowiedzi, bo mam jeszzcze cały czas za małe doświadczenie.<br />
Jednak jeżeli chodzi o Polskę i nasz eksport, to wydaje się, że jesteśmy w wyśmienitej sytuacji. Z jednej strony jesteśmy w Unii czyli trudno oczekiwać wprowadzenia ceł (zresztą na wszystkich ostatnich szczytach antykryzysowych podkreśla się, że poprzednio zamarcie handlu doprowadziło do kryzysu i nawołuje, aby teraz tego nie robić) , a z drugiej mamy mocne osłabienie złotówki co znacznie wspiera nasz eksport. Na to nakłada się słaba sytuacja bogatszych krajów w UE. W konsekwencji firmy z tych państw szukają i będą szukały oszczędności, więc naturalnym kandydatem, który na tym skorzysta jest nasz kraj.</p>
<p>Jest jeszcze jednak kwestia. Czasem słyszy się w mediach, że przez kryzys zagraniczni inwestorzy wycofają kapitał i nie będzie kto miał finansować naszego deficytu w rachunku bieżącym. Zgodnie z teorią jeżeli eksport jest niższy niż import, a tak jest od wielu lat w Polsce i z gospodarkami szybko się rozwijającymi, to powstaje deficyt na rachunku obrotów bieżących, który musi być w jakiś sposób sfinansowany (to jak w budżecie domowym eksport to nasze dochody a import nasze wydatki, jeżeli nasze dochody są niższe niż wydatki powstaje &#8220;deficyt&#8221;, który jakoś trzeba sfiansnować) . Zazwyczaj jest on finansowany przez zagranicznych inwestorów np. przez kupno polskich obligacji. </p>
<p>I tutaj ponownie warto zobaczyć na dane. Po piersze tylko około 25% polskiego zadłużenia jest w rękach zagranicznych inwestorów. </p>
<p><strong>A po drugie&#8230; ostatnio przygotowując się do <a href="http://www.michalstopka.pl/egzamin-cfa-chartered-financial-analyst-informacje/" rel="nofollow">CFA</a> Level II w dziale &#8220;Economics&#8221; jest fajny przykład dotyczący Tajlandii, która przeszła w 1997 r. kryzys azjatycki (cz. 1 str. 579 i 580). Jej deficyt na rachunku obrotów bieżacych wynosił aż 10 % PKB (15 mld $). Deficyt był równoważony przez napływ kapitału zagranicznego w podobnej wysokości. W momencie kryzysu kapitał został szybko wycofany, bo przez kryzys znacznie spadły oczekiwania co do PKB (z perspektywy czasu po danych o PKB widać, że wystąpiła recesja).<br />
I co się wydarzyło? Waluta Tajlandii osłabiła się z 25 batów do 40 batów, czyli o 60% (podobny mechanizm miał miejsce ostatnio na złotówce) a w kolejnym roku, czyli w 1998 pojawiła się nadwyżka eksportu nad importem w wysokości 14 mld $. Nadwyżka ta zrekompensowała odpływ kapitału zagranicznego w podobnej wysokości i rachunek obrotów bieżących został zrównoważony.<br />
Oczywiście przez osłabienie waluty najpierw szybko siadł imoport (to już się dzieje w Polsce) a potem bardzo mocno wzrósł eksport i to tak bardzo, że stał się większy od importu o wspomniane 14 mld$.<br />
Nie zdziwiłbym się, gdyby również w Polsce w pewnym momencie eksport był większy niż import.</strong></p>
<p>Podsumowując już:-) argument o wycofaniu zagranicznych inwestorów i katastrofie z tym związanej, nie wydaje się być specjalnym zagrożeniem, oczywiście przy założeniu, że historycze mechanizmy i tym razem będą miały miejsce.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kamil</title>
		<link>http://www.michalstopka.pl/wzrost-gospodarczy-polski-zalezy-od-pkb-niemiec-czy-moze-jednak-od-kursu-eurpln/comment-page-1/#comment-13067</link>
		<dc:creator>Kamil</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2009 16:47:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.michalstopka.pl/?p=633#comment-13067</guid>
		<description>Muszę przyznać że do tej pory błądziłem po omacku jeśli chodzi o dane makro (PKB, stopy procentowe, bezrobocie) dzięki temu że wyjaśniłeś to tutaj, będę wiedział jak analizować całą sytuację. Dzięki :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Muszę przyznać że do tej pory błądziłem po omacku jeśli chodzi o dane makro (PKB, stopy procentowe, bezrobocie) dzięki temu że wyjaśniłeś to tutaj, będę wiedział jak analizować całą sytuację. Dzięki :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://www.michalstopka.pl/wzrost-gospodarczy-polski-zalezy-od-pkb-niemiec-czy-moze-jednak-od-kursu-eurpln/comment-page-1/#comment-13064</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2009 14:21:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.michalstopka.pl/?p=633#comment-13064</guid>
		<description>:-) 
Ważne jest, aby opierać się na analizie danych, a nie na &quot;odczuciach&quot;, często zadawać pytanie &quot;Dlaczego?&quot; no i ciągle zgłębiać wiedzę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>:-)<br />
Ważne jest, aby opierać się na analizie danych, a nie na &#8220;odczuciach&#8221;, często zadawać pytanie &#8220;Dlaczego?&#8221; no i ciągle zgłębiać wiedzę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kornolio</title>
		<link>http://www.michalstopka.pl/wzrost-gospodarczy-polski-zalezy-od-pkb-niemiec-czy-moze-jednak-od-kursu-eurpln/comment-page-1/#comment-13063</link>
		<dc:creator>Kornolio</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2009 12:55:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.michalstopka.pl/?p=633#comment-13063</guid>
		<description>Witam

i gratuluję ciekawego blogu. Stanę się jego stałym czytelnikiem. A to, że wrzucasz dane statystyczne to jego plus ! Każdy sam może sobie sprawdzić Twoje wyliczenia !</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam</p>
<p>i gratuluję ciekawego blogu. Stanę się jego stałym czytelnikiem. A to, że wrzucasz dane statystyczne to jego plus ! Każdy sam może sobie sprawdzić Twoje wyliczenia !</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: admin</title>
		<link>http://www.michalstopka.pl/wzrost-gospodarczy-polski-zalezy-od-pkb-niemiec-czy-moze-jednak-od-kursu-eurpln/comment-page-1/#comment-13060</link>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2009 09:49:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.michalstopka.pl/?p=633#comment-13060</guid>
		<description>Co do danych statystycznych, rzeczywiście bez nich trudno się obyć, dlatego staram się je wrzucać na wykresy, aby było łatwiej je &quot;ogarnąć&quot;. 

Jeżeli chodzi o prognozę WIG 20 na koniec 2009 dałem 1500 pkt. Spodziewałem się dalszych mocnych spadków, ustanowienia dołka bessy a potem wzrostów do 1500 pkt. Jak widać mocne spadki nastąpiły bardzo szybko:-) A czy to był dołek bessy czas pokaże:)

Oczywiście takie prognozowanie jest bardzo trudne, bo na polskiej giełdzie trzeba nie tylko powiedzieć co stanie się z polską gospodarką, ale również co np. stanie się z surowcami a to już są dwie różne sprawy. Na przykład ostatnie wzrosty KGH z poniżej 30 do 50 dodały do WIG20 ponad 200 pkt.

Zresztą podobnie w 2008. Gdyby uwzględnić, że KGHM i spółki paliwowe jak PKN i Lotos spadły podobnie jak WIG, to WIG20 zamknąłby się znacznie powyżej 2000 pkt.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co do danych statystycznych, rzeczywiście bez nich trudno się obyć, dlatego staram się je wrzucać na wykresy, aby było łatwiej je &#8220;ogarnąć&#8221;. </p>
<p>Jeżeli chodzi o prognozę WIG 20 na koniec 2009 dałem 1500 pkt. Spodziewałem się dalszych mocnych spadków, ustanowienia dołka bessy a potem wzrostów do 1500 pkt. Jak widać mocne spadki nastąpiły bardzo szybko:-) A czy to był dołek bessy czas pokaże:)</p>
<p>Oczywiście takie prognozowanie jest bardzo trudne, bo na polskiej giełdzie trzeba nie tylko powiedzieć co stanie się z polską gospodarką, ale również co np. stanie się z surowcami a to już są dwie różne sprawy. Na przykład ostatnie wzrosty KGH z poniżej 30 do 50 dodały do WIG20 ponad 200 pkt.</p>
<p>Zresztą podobnie w 2008. Gdyby uwzględnić, że KGHM i spółki paliwowe jak PKN i Lotos spadły podobnie jak WIG, to WIG20 zamknąłby się znacznie powyżej 2000 pkt.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
