Zależności pomiędzy giełdą, PKB oraz zatrudnieniem (bezrobociem) czyli dlaczego bezrobocie już nie wzrośnie cz. 2

10:51 pm 1 Ciekawe, 2 Analiza makro

Zanosi się na to, że byłem zbyt pesymistyczny w swoim optymiźmie:-) i bezrobocie na koniec 2009 i 2010 nie wzrośnie nawet do tych 12 %, o których pisałem w lipcu w tej zakładce: Jak niskie bezrobocie w Polsce w 2009/2010?. (na koniec września bezrobocie wyniosło 11%).
A w 2010 roku powstanie jakieś kilkaset tysięcy nowych miejsc pracy…
Dlaczego?

W zakładce: Giełda i PKB (1996/2010) dorzuciłem w pliku excel wykres: “3 zmiana % WIG i zatrudnienie”, gdzie widać bardzo ładną zależność pomiędzy roczną zmianą procentową WIGu oraz dynamiką zatrudnienia (roczną procentowa zmianą miejsc pracy). Sprowadza się ona do tego, że roczna dynamika WIGu wyprzedza dokładnie o 3 kwartały to co wydarzy się z miejscami pracy
(UWAGA:
1) chodzi o roczną zmianę procentową giełdy a nie o same dołki/szczyty na giełdzie, bo te nie pokrywają się z rocznymi zmianami % na giełdzie
2) dynamika to nie to samo co bezwzględne poziomy indesku czy miejsc pracy, np. giełda w jednym roku może spaść -30% a w drugim tylko -10%, czyli na wykresie dynamiki będzie dołek przy -30% i dynamika spadku będzie coraz mniejsza chociaż poziom indesku nie wzrośnie w tym czasie)
Dlaczego roczne procentowe zmiany giełdy dyskontują dynamikę zatrudnienia? Skoro kursy akcji np. rosną (albo coraz wolniej spadają w procentach niż w poprzednim okresie), bo inwestorzy przewidują, że będa wyższe zyski (spowodowane np. wyższymi zamówieniami) to jak już po paru miesiącach te zamówienia są realizowane, firmy po prostu muszą zwiększyć zatrudnienie (i na odwrót w okresie spowolnienia).

Na wspomnianym wykresie bieżąca dynamika miejsc pracy r/r to kolor brązowy, a kolor żółty to dynamika zatrudnienia przeunięta właśnie o 3 kwartały wstecz.

Na wykresie widać bardzo ładnie, że przesunieta “wstecz” dynamika miejsc pracy pokrywa się dosyć ładnie z roczną zmianą procentową WIGu.
Do 2000 roku przesunięcie wynosiło 4 kwartały, a od 2000 roku już tylko 3 (od 2000 r. pewnie związane to jest z pojawieniem się internetu na szerszą skalę jak i większa liczbą spółek na giełdzie, co lepiej pokazywało “realną gospodarkę”)

Jaki wniosek można obecnie wyciągnąć na podstawie historycznego zachowania giełdy?

Dołek na dynamice giełdy był w IV kwartale 2008 oraz w I kwartale 2009, stąd też dołek na miejscach pracy jest właśnie teraz, czyli w III i IV kwartale (dochodzimy do tego dodając 3 kwartały do IV kwartału 2008 i I kwartału 2009).
A skoro roczna dynamika WIGu jest już dodatnia (i daleko od ostatniego dołka na dynamice na przelomie 2008-2009), to w 2010 r. powinny być tworzone nowe miejsca pracy:-)

Taka tezę potwierdza też analiza bezrobocia od 1992 r. z arkusza “dane kwartalne” z zakładki Dane makro (1992/obecnie). Od 1992 roku w najgorszych latach z dużym wzrostem bezrobocia, w IV kwartale bezrobocie wzrastało maksymalnie o około +1% (np. 1999 r i 2000) stąd też skoro na koniec września bezrobocie wyniosło 11%, to na koniec grudnia nie powinno przekroczyć 12%.
Mało tego, w najgorszych latach dla bezrobocia, okres koniec marca - koniec września to był lekki wzrost bezrobocia, a w tym roku bezrobocie lekko spadło, co tylko potwierdza siłę 15 czynników opisanych w cytowanej już zakładce: Jak niskie bezrobocie w Polsce w 2009/2010?

Wydaje mi się, że w takim układzie bezrobocie na koniec grudnia 2009 wzrośnie pewnie do około 11,6%:-) Podobnie będzie na koniec 2010 (bezrobocie pewnie nie spadnie jakoś specjalnie, chociaż zostaną utworzone nowe miejsca pracy, bo cały czas na rynek pracy wchodzą nowe roczniki, którym bez doświadczenia i pracujących już znajomych trudniej znaleźć pracę)

Na koniec warto dodać, że byłem dosyć zaskoczony, jak dokładna jest zależność pomiedzy roczną dynamiką WIGu i zatrudnienia, znacznie lepsza niż pomiędzy kwartalną dynamiką PKB i zatrudnieniem (wykres “4  dyn. PKB i zatrudnienie” w zakładce Giełda i PKB (1996/2010).

Wnioski z powyższego artkułu potwierdza również ten artykuł: Bezrobocie sezonowe w Polsce w latach 1992/2009 czyli dlaczego warto widzieć świat takim jakim jest cz.2

5 Responses

  1. KRzysiek Says:

    Możliwe że bezrobocie nie wzrośnie ale w jakim okresie??

    PAnie Michale Pańska analiza fundamentalana jest dość wnikliwa ale opiera się na okresie krótkoterminowym.

    Bezrobocie tak czy inaczej wzrośnie a dowodem jest cykl koniunkturalny gospodarki. W analizie uwzgledniłbym także czynniki społeczne tj. wzrost liczby ludności lub jest spadek, imigrajca, emigracja oraz inne ruchy społeczne.

    W sensie ekonomicznym wspaniale Pan to ujął.

    Pozdrawiam
    Krzysiek

  2. Michał Stopka Says:

    Witam:-)

    a) Jeżeli powyższa zależność zadziała i tym razem, a nie widzę powodu, dlaczego nie miałaby zadziałać, to bezrobocie nie wzrośnie co najmniej do końca 2010r. Dlaczego? Bo do lutego 2010 r. roczna procentowa zmiana giełdy będzie coraz bardziej dodatnia (dołek na giełdzie był w lutym 2009, WIG miał wtedy 20 tyś. pkt, teraz ma 38 tyś. pk). Innymi słowy do lutego 2010 roczna dynamika WIGu będzie coraz bardziej na “plusie” z miesiąca na miesiąc .
    A to oznacza, że co najmniej 3 kwartały “do przodu” bezrobocie nie będzie wzrastało, czyli co najmniej do końca 2010. (a nawet będą pewnie powstawały nowe miejsca pracy, pewnie będzie to niskie kilkaset tysięcy nowych zatrudnionych).

    b) Czytał Pan 15 punktów, dlaczego bezrobocie nie wzrośnie mocno w kolejnych latach z zakładki Jak niskie bezrobocie w Polsce w 2009/2010? Jest tam między innymi analiza demografii (pkt 4), która jest właśnie jednym z głównych argumentów przemawijącym właśnie za relatywnie niskim bezrobociem w kolejnych latach.
    Ważnym czynnikiem przemawiającym za niskim bezrobociem w kolejnych latach jest również pkt 3)

    c) Oczywiście pozostaje kwestią otwartą co stanie się z bezrobociem od 2011 r., ale to już jest trochę “wróżenie z fusów”, bo np. bardzo ważne jest co wydarzy sie z kursem euro w 2010 roku: Dlaczego analiza fundamentalna to klucz do sukcesu cz.2 na przykładzie kwartalnych dynamik kursu euro i PKB Polski
    Za jakiś czas napiszę parę słów na temat roku 2011, więc zapraszam na bloga w przyszłości:-)

  3. xxx Says:

    Witam,
    skoro jesteśmy przy tym temacie interesuje mnie USA. Tam liczba miejsc pracy spada od dobrych kilku lat. Teraz ten proces jeszcze się nasilił. To jakoś nie przeszkadzało giełdzie odbić.

  4. admin Says:

    Witam

    a) Proszę zauważyć, że roczna dynamika giełdy pokazuje roczną dynamikę zatrudnienia 3 kwartały później. A trend na dynamice może być ujemny lub dodatni. Proszę nie mylić dynamiki z poziomem bezwzględnym miejsc pracy (liczbowym).

    Innymi słowy może być tak, że np. dynamika giełdy “robi dołek” a w tym czasie zatrudniennie spadło np. o -5% w ciągu roku. Jak dynamika giełdy wyjdzie “na zero” po paru miesiącach to i np. dynamika zatrudnienia wyjdzie “na zero” po 3 kwartałach (czyli miejsca pracy będą coraz wolniej likwidowane,czyli nie oznacza to powstawanie nowych miejsc pracy).
    Jak widać w cytowanym artykule w pliku excel z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w 1999/2000 roku w Polsce. W 1999 roku zlikwidowano prawie milion miejsc pracy, dynamika zatrudnienia zrobiła dołek w 1999 (-5%) a w 2000 już nie było likwidacji miejsc pracy (-0,2%)

    b) W USA pewnie właśnie na przełomie III/IV kartalu mamy minimum na DYNAMICE zatrudnienia(ponownie nie oznacza to, że są generowane miejsca pracy ale, że “ubywa” ich coraz mniej), ale to tylko moje domysły, bo tam tej zależności nie badałem

    c) Proszę też zauważyć, że giełda w USA to nie tylko zyski firm w USA ale w dużej mierze też z całego świata, również np. z Chin. Chipotetyzcnie może być tak, że w USA firmy te ponoszą straty, ale zarabiają dużo za granicą i stąd kursy/giełda idzie w górę.

    Na szczęście w Polsce nie mamy specjalnie takich firm, więc polska gięłda pokazuje dynamikę zatrudnienia w Polsce…

    d) Jak widać z powyższego rozumowania to czy miejsca pracy są tworzone czy nie zależy już od długoterminowej sytuacji fundamentalnej danego państwa.
    W USA tak naprawdę sytuacja fundamentalna jest zła już od 2001 roku, obecny kryzys to tylko kontynuacja trendu z lat 2001/2003

    Z inną sytuacją mamy do czynienia w Polsce, sytuacja fundamentalna nadale jest jeszcze dobra, dynamika zatrudnienia r/r dopiero w III kwartale 2009 spadła trochę poniżej zera, stąd też w przyszłym roku, jak trend się odwróci na dynamice będzie to oznaczało tworzenie miejsc pracy a nie jak w 2000 roku tylko mniejszy spadek miejsc pracy. Długoterminową tendencją na miejscach pracy widać ładnie w pliku excel w pkt 1. w zakładce: Jak niskie bezrobocie w Polsce w 2009/2010?

    Uff:-) Jakby były jeszcze jakieś wątpliwości proszę pytać.

  5. Czy to już naprawdę koniec kryzysu? « Trend Scout Says:

    [...] Ale nie wszyscy są takimi czarnowidzami. Jeden z blogerów na podstawie analizy zalezności pomiędzy zmianami WIG-u a poziomem bezrobocia wysuwa zupełnie odmienne wnioski: Dlaczego roczne procentowe zmiany giełdy dyskontują dynamikę zatrudnienia? Skoro kursy akcji np. rosną (albo coraz wolniej spadają w procentach niż w poprzednim okresie), bo inwestorzy przewidują, że będa wyższe zyski (spowodowane np. wyższymi zamówieniami) to jak już po paru miesiącach te zamówienia są realizowane, firmy po prostu muszą zwiększyć zatrudnienie (i na odwrót w okresie spowolnienia). [...] Wydaje mi się, że w takim układzie bezrobocie na koniec grudnia 2009 wzrośnie pewnie do około 11,6%:-) Podobnie będzie na koniec 2010 (bezrobocie pewnie nie spadnie jakoś specjalnie, chociaż zostaną utworzone nowe miejsca pracy, bo cały czas na rynek pracy wchodzą nowe roczniki, którym bez doświadczenia i pracujących już znajomych trudniej znaleźć pracę). por. michalstopka.pl [...]

Leave a Comment

Your comment

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.