5) Zdominuj kategorię
luty 11, 2008 6:45 pm 4 Analiza sytuacji firmyNAJBLIŻSZE SZKOLENIE Z ANALIZY FUNDAMENTALNEJ: więcej info tutaj: SZKOLENIA
a tu znajdują się moje najciekawsze historyczne wpisy w PDF: WPISY W PDF
Tutaj znajdują się pozostałe artykuły: Spis artykułów
Dzisiaj chciałem opisać ostatni z etapów “strategii koncentracji”, o której pisałem w artykule: 1) Ogranicz pole działania 2) Oferuj szeroki wybór 3) Kupuj tanio 4) Sprzedawaj tanio 5) Zdominuj swoją kategorię.
5) Zdominuj kategorię:
Jest to ostatni etap “strategii koncentracji” i jednocześnie tak samo trudny, jak punkt pierwszy, o czym pisałem w artykule:1) Ogranicz pole działania.
Podobnie najlepiej sedno problemu oddadzą słowa cytowanej książki:
” Niestety, kiedy sieć detaliczna osiąga szczyt, dominującą pozycję w swojej kategorii, zarząd firmy często zaczyna szukać następnych obszarów do podbicia. Zapominają, dzięki czemu stali się sławni. Zamiast koncentrować się na podstawowej działalności, przeskakują na inne tory. Nie inaczej było z Toys “R” Us.(…)
Jeszcze w 1989 pewien analityk finansowy przewidywał, że Toys “R” Us opanuje ostatecznie 40% rynku zabawek. W zasadzie powinien to być cel każdego przedsiębiorstwa, które chce dominować na rynku.
Toys “R” Us jest bardzo dalekie od jego siągnięcia. A mimo wszystko łapie się za ubranka dziecięce i książki, rozpraszając działalność i tracąc udział w rynku zabawek. Praktycznie rzecz biorąc, najlepiej, kiedy firma przyjmie za swój cel 50% rynku. Jest to górna granica, którą zazwyczaj może osiągnąć każde, wystarczająco silnie skoncentrowane przedsiębiorstwo.
Federal Express opanował 45% krajowego rynku przesyłek dobowych. Coca-Cola kontroluje 45% rodzimego rynku napojów typu cola. Przekroczenie pułapu 50% wymaga zwykle zastosowania strategii wielu marek.
Ze strategicznego punktu widzenia znacznie lepiej mieć 50% jednego rynku niż po 10% na pięciu różnych rynkach. Tymczasem tradycyjny sposób myślenia menedżerów często sprowadza firmy na manowce dywersyfikacji. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Menedżerom często wydaje się, że na obecnym rynku osiągnęli już wszystko, więc palą się, żeby spróbować czegoś nowego.
Widzą gdzieś tam duży rynek i wdają się w pokrętne rozumowanie. “Zdobycie 5% tego rynku powinno być łatwe, a skoro rynek jest olbrzymi, 5% oznacza bardzo dobry wynik”.
Gdyby to było takie proste, wokół pełno byłoby firm dysponujących małymi kawałkami wielu różnych tortów. Ale ich nie ma.”
Podsumowanie:
Najlepszym podsumowaniem rozważań autora jest następujący cytat:
“Ogólnokrajowe sieci zaczynają dominować praktycznie w każdym segmencie handlu detalicznego, włączając w to bary fast-food, stacje benzynowe, hotele i motele, drogerie, księgarnie(…).
Nawet firmy usługowe są w trakcie przekształcania się w ogólnokrajowe sieci.(…)
Niektórzy są jednak uparci. Nie chcą dostrzec zachodzących wokół zmian. Okopują się na swoich pozycjach z nadzieją, że jakoś to będzie. Ale na dłuższą metę lokalny sklep z “mydłem i powidłem” nie jest godnym przeciwnikiem dla potężnej, silnie skoncentrowanej sieci, która tanio kupuje, tanio sprzedaje i ma dominującą pozycję na rynku.”
Jeżeli wierzyć w teorię koncnetracji, przyszłość wielu polsich firm nie rysuje się różowo…
Na podstawie: “Koncentruj się! Strategiczny klucz do przyszłości Twojej firmy”; str. 116-122; Al Ries, Prószyński i S-ka Warszawa 1999

luty 17th, 2008 at 6:13 pm
Historia Computerlandu potwierdza tezę o koncetracji.
luty 17th, 2008 at 9:46 pm
Zdecydowanie tak:-) Jest to ciekawy pzykład, jak dekoncentracja może dorowadzić do upadku.
marzec 22nd, 2008 at 12:32 pm
Jak potraktować w takim razie przypadek GE.
Kilkanaście branż odległych od siebie?
Większość z nich to numer 1 lub 2.
marzec 22nd, 2008 at 8:42 pm
GE to jeden z niewielu przykładów firm, która działa w różnych branżach i odnosi sukcesy w dłuższym terminie. Spotkałem się z tezą, że jest tak, ponieważ korzysta z faktu, że jest jedną z najstarszych firm a przez to jej marka jest w stanie łamać “zasadę koncentracji”. Młodszym firmom nie udało się już jednak powtórzyć tego sukcesu.
Kolejna sprawa to właśnie wspomniane “numer 1 lub 2″. Nie pamiętam, który prezes GE to powiedział, ale stwierdził, że jeżeli GE nie jest w pierwszej trójce w danej kategorii, to nie ma sensu dalej kontynuować tej działalności. Z tego faktu wynika też zresztą wniosek, że w historii GE też ponosił porażki, ale nie ciągnął tego dalej tylko po prostu szybko kończył dany projekt ze stratą.
I wreszcie ostatnia sprawa to fakt trudności w odpowiedzi na pytanie, czy marka GE nie odnosiłaby większych sukcesów, gdyby nie działała w aż tylu różnych branżach. Łamanie zasady koncentracji wskazuje raczej na fakt braku optymalnego wykorzystania zasobów o czym pisałem w odpowiedzi na ten komentarz: http://www.michalstopka.pl/analiza-fundamentalna-i-zasada-koncentracji/
marzec 22nd, 2008 at 10:18 pm
Po głębszym zastanowieniu się nad GE przyszły mi jeszcze na myśl 2 pytania:
1) Czy rzeczywiście jest tak, że GE odnosi sukces w każdej branży, w której działa? Czy może przypadkiem nie jest tak, że gdyby zbadać poszczególne segmenty, to jest tylko jeden lub dwa, które naprawdę są sukcesem? Do tego potrzebne jest np. informacje o długoterminowym ROE z poszczególnych segmentów
2) Jeżeli rzeczywiście w każdej z branż GE odnosi sukces, to czy przypadkiem nie wynika to z faktu, że de facto działalność w każdej z branż to tak naprawdę odrębne struktury (”biznesy”), odrębni ludzie, którzy “koncentrują się” na tych biznesach? W takim przypadku paradoksalnie potwierdzałoby to “zasadę koncentracji”:-)