Problem górnictwa: przypomnienie o szkoleniach
Zanim przejdziemy do omówienia jak wygląda problem górnictwa w Polsce. Małe przypomnienie o szkoleniach.
Jest godzina 23:07 i właśnie wróciłem ze spotkania/szkolenia w Katowicach: Szkolenia/spotkania: Warszawa + Poznań + Wrocław, Katowice + Kraków + Trójmiasto. Tym razem spotkanie trwało aż do godziny 19 a miało skończyć się o 16…
Znowu dziękuję Wam wszystkim za spotkanie! Miło było uścisnąć każdemu dłoń : )
Po spotkaniach w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i dzisiaj w Katowicach jestem pewien, że zbudujemy Razem coś dobrego dla Nas i Polski. Coś co ma szansę sprawić że negatywny scenariusz o którym już wiele razy pisałem nie sprawdzi się, a przynajmniej ograniczymy jego negatywne dolegliwości: W matni: krach polskiej gospodarki w ciągu kilkunastu lat? Podatki + wyjazdy = bankructwo państwa i ZUS
Problem górnictwa: nic się nie zmieni
Nasze spotkanie w Katowicach zdominował temat o tym jak wygląda problem górnictwa, bo Katowice to centrum górnictwa. Tak jak pisałem niedawno jest to bardzo ważny temat z punktu widzenia podwojenia PKB i wynagrodzeń w Polsce: Nowy rząd PiSu: będą mieli wszystko w dupie?
Niestety z Naszej rozmowy wychodzi, że pod tym względem niewiele się zmieni a PiS chyba nie ma specjalnego planu co z tym zrobić. Sytuacja w górnictwie jest bardzo skomplikowana, ścierają się różne grupy interesu: a PiS w tej sytuacji chyba jest za słaby aby podjąć odważne decyzje..
Sytuacja w górnictwie jest bardzo ważna ponieważ od jakiegoś czasu mamy wyższe ceny energii niż w Niemczech. A to oznacza, że Nasza gospodarka traci konkurencyjność względem pozostałych gospodarek na świecie. Po prostu Nasze produkty są droższe skoro wytwarzamy energię drożej niż gdzie indziej.
Jest to kolejny element który zamiast pomagać Naszej gospodarce, będzie hamował wzrost wynagrodzeń w Polsce i rozwój gospodarczy. Kolejny, bo ostatnio głośno o podatku bankowym, którego praktycznie nie ma w innych gospodarkach: Masakra na energetyce, bankach, KGHm, PZU i PKN…
Podatek wprowadzony w Polsce jest nawet najwyższy względem tych państw gdzie on istnieje (kilka państw na świecie). A to oznacza dodatkowy koszt dla Polskich firm, koszt którego nie mają firmy w innych państwach.
Zresztą nie trzeba daleko szukać: mamy już dobitny przykład KGHM którego dodatkowo Tusk opodatkował: efekt jest taki, że KGHM nie inwestuje w Polsce. Nie inwestuje a mógłby dzięki temu zwiększać PKB Polski i tworzyć nowe miejsca pracy.
Jak mamy podwoić PKB i wynagrodzenia w Polsce skoro polska gospodarka i polskie firmy ponoszą dodatkowe koszty? Przecież to idzie w cenę produktu/usługi końcowej którą tworzymy w Polsce. Nie tylko Nasz eksport jest po prostu droższy ale i import zyskuje na konkurencyjności względem tego co produkujemy w Polsce!
Ale jest też pozytyw z Naszego spotkania bo okazało się, że Katowice i okolice są coraz większym centrum IT w Europie/na świecie. Pracę znajdują tutaj tysiące młodych ludzi, którzy właśnie kończą/skończyli takie studia. I co najlepsze taka osoba zaraz po studiach otrzymuje na start 7 tys. zł brutto! Czyli tyle co… górnik : )
Problem górnictwa: przypomnienie
Uczestnikom szkoleń w Katowicach Warszawie, Poznaniu i Wrocławiu przypominam
Każdy z Was może dodatkowo dołączyć do zamkniętej grupy Klub Giełdowy o której pisałem tutaj: Ekspoze i Klub Giełdowy: Nasze spotkanie/szkolenie w Warszawie już w sobotę! :). Grupa jest tajna: to znaczy uznałem, że być może niektórzy z Was z jakichś powodów nie będą chcieli aby inne osoby na Facebooku (spoza grupy Klub Giełdowy) miały podgląd kto został członkiem Klubu Giełdowego.
Mam nadzieję, że dzięki temu podtrzymacie zawarte znajomości. A ponadto będziecie mogli dzielić się na jej forum Waszymi przemyśleniami i spostrzeżeniami, szczególnie w kontekście wiedzy, jaką przekazałem Wam na naszym spotkaniu (lub zawarta jest dodatkowo w modułach I i II szkoleń online). Jest już ponad 20 osób 30 osób w Klubie giełdowym i liczba ta rośnie cały czas :) Jak dołączyć do grupy Klub Giełdowy opisałem szczegółowo tutaj.
Jeżeli ktoś jest chętny żeby spotkać się ze mną, procedura zgłoszeniowa opisana jest tutaj: Szkolenia/spotkania: Warszawa + Poznań + Wrocław, Katowice + Kraków.
Przed nami jeszcze spotkania/szkolenia:
- W Krakowie: 19 grudnia, sobota, jeszcze jestem w trakcie ustalania dokładnej lokalizacji. Tak jak pisałem zależy to też od dokładnej liczby chętnych
- Trójmiasto: W powyższym wpisie mogą też zgłaszać się osoby, które chcą zorganizowania spotkania/szkolenia w innych miastach. Na przykład w Gdańsku jest już pięć zgłoszeń więc na pewno zorganizuję takie spotkanie w 2016 roku. Tak więc, jeżeli ktoś jest zainteresowany Trójmiastem, proszę o wypełnienie formularza zgłoszeniowego bo dzięki temu będziemy mogli zgrać dogodny dla wszystkich termin.







23 komentarze “Problem górnictwa: główny temat Naszego spotkania/szkolenia w Katowicach :(”
06/12/2015
Adam K„Nasza gospodarka traci konkurencyjność względem pozostałych gospodarek na świecie”
Jako, że ten blog jest mocno nastawiony na stronę biznesową to dam trochę podejścia ekonomicznego: „One of the most popular, enduring misconceptions of practical men is that countries are in competition with each other in the same way that companies in the same business are in competition. Ricardo already knew better in 1817. An introductory economics course should drive home to students the point that international trade is not about competition, it is about mutually beneficial exchange.”
http://bernard.pitzer.edu/~lyamane/poptrade.html
06/12/2015
RafałSzkolenie bardzo fajne ;) dużo moich poglądów, na temat gospodarki, zostały zmienione. Bardzo fajnie, że patrzysz na decyzje rządu w sposób neutralny i analizujesz co to da, albo czego nie da :) Podczas szkoleń wszystko jest analizowane, a nie komentowane. Super :) mam parę uwag. Np. przykład LPP nie bardzo do mnie trafił ze względu na to , że w akcje LPP dużo inwestorów indywidualnych nie może inwestować ze względu na wysoką cenę, co powoduje, że kupują i sprzedają podmioty, które mają duży zapas kapitału. Na cenę akcji mają duży wpływ transakcje krańcowe, czyli transakcje podmiotów, które nie trzymają długo akcji, co powoduje, że wystarczy niewielka ilość kupujących i sprzedających, aby cena uległa zmianie. To inwestorzy indywidualni najczęściej kupują i sprzedają, a podmioty z wysokim kapitałem trzymają, dlatego na LPP nie ma dużych wahań kursu, a akcje są skupowane i trzymane.
06/12/2015
RadekMam taki filmik dla was pracodawcy dlaczego Polacy wyjezdzaja z kraju prosze ogladac od 1:56 min:
https://www.youtube.com/watch?v=RmNlJS3ZbcU
Takich mamy (bysnesmenów) w Polsce.
06/12/2015
RadekFilm o brytyjskich pracodawcach, i wszystko jasne o emigracji.
Pamiętajcie ze polski wyjezdzaja ludzie którzy głównie mają prace a nie bezrobotni.
https://www.youtube.com/watch?v=DbSCtyu78rA
06/12/2015
ktośHotel w którym było spotkanie codziennie oglądam z okna mieszkania, w trakcie spotkania byłem w pobliskim centrum handlowym, raczej ostatni raz bo real się zwija z końcem roku. I po co fragment z mapą skoro problemów z powrotem nie było :-) To nie Wrocław, tu spod hotelu aż do rozjazdu na Kielce możesz dojechać, jak wyliczyłem, na 10 różnych sposobów.
Natomiast z tymi 7k brutto w IT bez doświadczenia to gruba przesada. W Krakowie programista po czterech latach pracy dla HSBC ma 4k brutto. U górnika dołowego 7k brutto to ~2,5k netto.
06/12/2015
Michał Stopka@ ktoś :)
7 tys. w IT i to na początek, to było jednym głosem co powiedziała (prawie) cała sala. Więc opieram się tylko na tym co mówili uczestnicy spotkania.
A mapka: jestem wzrokowcem i lubię mapki, wykresy :)
06/12/2015
TomekPanie Michale,
jak zwykle ciekawy wpis.
Ja jednak przyczepię się do pewnej sprawy, która męczy mnie od dłuższego czasu.
Chodzi o niewłaściwą pisownię zaimku osobowego (mój, mnie, naszego itp. ) na którą regularnie napotykam czytając Pana wartościowe wpisy.
Zacytuję eksperta w tej sprawie: panią Małgorzatę Marcjanik – profesora Uniwersytetu Warszawskiego. http://sjp.pwn.pl/poradnia/lista/pragmatyka;6.html
Wielką literą zapisujemy wszystkie zaimki nazywające adresata, a więc zaimki Ty i Wy wraz z formami ich odmiany: Ciebie, Ci, Tobie, Tobą; Was, Wami. W ten sposób wyrażamy szacunek dla tej osoby.
(…)
Nigdy nie powinniśmy wielkimi literami pisać o własnej osobie (nadawcy), używając zaimków ja, my i form ich odmiany (mi, mnie, mną; nas, nami).
(…)
Nie ma możliwości w jednej formie zaimka zawrzeć jednocześnie i szacunek do adresata , i grzecznościową skromność nadawcy. Zaimki nasze, nas, my należy więc zapisać małą literą.
Proszę nie odbierać tego jak atak na Pana osobę a jedynie jako życzliwą uwagę.
Pozdrawiam,
Tomek
06/12/2015
ktoś@Michał Stopka
Widziałeś film z pierwszego linka powyżej od Radka? Brytyjski pracodawca każe pracownikowi mniej wydajniej pracować! Dodatkowo biorąc pod uwagę że pracownik u brytyjczyka znacznie więcej zarabia jak to się ma do PKB? W PL większa wydajność, mniejsze zarobki mniejsze PKB.
06/12/2015
Michał StopkaWidziałem, świetny :)
No właśnie jest wprost przeciwnie i to bardzo fajnie opisuje „Mario” na tym filmiku: PKB zależy też w dużym stopniu od zmotywowanego pracownika. Jak pracownicy są zadowoleni, dobrze zmotywowani, to lepiej pracują. A jak lepiej pracują to tworzą wyższe PKB.
Właśnie dlatego w Polsce jest tak niskie PKB/na osobę i przez to wynagrodzenia na osobę bo pracownicy nie są traktowani jak na filmiku nagrane.
Ale też trzeba oddać sprawiedliwość, że pewnie w Irlandii pracownicy też inaczej podchodzą do pracy niż w Polsce.
Bo nie wszytsko w Polsce (podejście pracowników) da się wytłumaczyć brakiem motywacji którą ma się w Irlandii
06/12/2015
Michał Stopka@ Tomek
Absolutnie nie mam problemu :)
Jednak zostanę przy pisaniu My, Nasz, Razem, z dużej litery. Bo w ten sposób wykazuję wlaśnie szacunek do tego do czego się odnoszę: Razem tworzymy coś wyjątkowego, Razem zmieniamy Polskę.
Mam nadzieję, że i Pan mi wybaczy, że nie zastosuję się do zaleceń ekspertów w zakresie języka polskiego?
Zresztą gdyby w życiu stosował się do poprawności w pracy/polityki/ podejścia do życia, nie byłoby mojego serwisu. I Naszego :) zapoznania.
06/12/2015
Michał Stopka@ Tomek
Bardzo cieszę się, że moje spostrzeżenia znowu się podobają w tym artykule. A skoro tak to proszę zapoznać się z kilkoma moimi komentarzami pod koniec, z poprzedniego artykułu: Może też zainteresują:
Masakra na energetyce, bankach, KGHm, PZU i PKN…
http://www.michalstopka.pl/masakra-na-energetyce-bankach-kghm-pzu-i-pkn/
Wyniknęła bardzo ciekaw dyskusja, aż sam się dziwię, że dopiero teraz na to wpadłem.
Podsumowałem ja tak:
„Panie Pawle już rozumie Pan paradoks że ludzie w Polsce cieszą się, że wprowadzono podatek bankowy? Ma Pan jakieś środki w OFE? Albo ktoś z Pana rodziny? Albo z Pana znajomych?
No to jeżeli cieszy się Pan z tego, że PiS opodatkował banki to znaczy, że cieszy się Pan, że dzięki temu będzie Pan miał lub ktoś inny z tych powyższych osób mniejsza emeryturę. Bo to Wy (i ja) płacimy ten podatek jako właściciele akcji w OFE.
To jest majstersztyk: opodatkować Polaków a Polacy bija brawo i si jeszcze cieszą że są opodatkowani :)
Że już nie wspomnę o załamaniu kursów akcji jak banki. Ale i energetyka bo np kto jest właścielem akcji energetyki? A kto jest właścielem PZU? A kto jest właścicielem KGHM?
No właśnie: OFE…”
07/12/2015
nyenJak już kogoś „obwiniać” za słaba wydajność pracy, to zdecydowanie pracodawców . To jest ich rola tak zorganizować stanowisko pracy czy wyszkolić pracownika, żeby było wydajniej. Pracownik ma robić to co mu każą. Jeśli by to była wina pracowników to nigdy by się nie zdarzało, że ten sam pracownik przekracza granice i nagle jest 3 razy bardziej wydajny.
07/12/2015
Michał Stopka@ nyen
Myślę, że sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. My jako Polska tak naprawdę nie istnieliśmy przez poprzednie 250 lat.
I nie mamy historii gospodarczo/społecznej która jest największym aktywem na zachodzie.
Nie mamy firm,przedziębiorców, marek globalnych, z doświadczeniami od setek stu czy 200 lat.
Nie mamy też elit bo albo wyginęły pod zaborami, albo w pierwszej wojnie światowej. A to co się ostało to najpierw Niemcy wymordowali albo Rosjanie. Niedobitki wyjechały.
Co Mamy? Przedsiębiorcó, polityków, pracowników, administrację, sędziów wychowanych na komunie.
Tak naprawdę to co inni po prostu mają od setek lat, My musimy szybko zbudować: doświadczenie co jest dobrymi rozwiązaniami a co szkodliwymi.
Największą zaletą rządów PiSu będzie zdobyte doświadczenie przez społeczeństwo. Bo PO nic nie zrobiło. Ale PiS wiele zrobi. Każdy będzie miał okazję przetestować na własnym przykładzie te rozwiązania
07/12/2015
nyenZgadzam się, dlatego to obwiniać w cudzysłowie dałem. Nie mniej jednak na pewno nie jest to wina pracownika, choć i takie głosy bywają.
07/12/2015
ktoś@MichałStopka
Czyli co? Znalazłeś idealny pomysł na zwiększenie PKB? Zamiast zmuszać pracodawców do płacenia nie mniej niż [płaca minimalna] to należy ich zmusić do motywowania. A może jednak nie obejrzałeś uważnie filmu i zinterpretowałeś go pod siebie? W jaki sposób zmotywowany kierowca miałby lepiej pracować a tym samym wytwarzać większe PKB? Przecież jechać 15 godzin bez przerwy (z magnesem na tacho) a jechać te same 15 godzin zmotywowany premią 100zł/h to dokładnie ta sama praca i dokładnie to samo PKB.
Natomiast uczestnicy spotkania musieli nawciskać kitu bo skąd tylu bezrobotnych wśród informatyków? Jeżeli na to, co napisałeś nad mapką, uzyskam wiarygodne potwierdzenie to od razu zapisuję się na studia podyplomowe i za dwa lata zarabiam 7k brutto miesięcznie.
07/12/2015
Radek@ ktos i Michal Stopka
Witam was wszystkich, dalem linki do tych filmow bo chce zwrocic wasza uwage na problem w Polsce jaki jest na lini PRACODAWCA-PRACOWNIK.
Angielski pracodawca nakazuje pracownikowi przetrzegania czasu pracy kierowcy, nie chce go narazac oraz innych uzytkownikow drog. W Polsce jest odwrotnie dlaczego tak jest, zauwazyliscie ze to nie chodzi glownie o pieniadze w tym pierwszym filmie tylko podejscie pracodawcy do pracownika, w anglii sa to stosunki przyjacielskie i serdeczne ( polecam drugi film ). Trzeba sobie to przemyslec to bo pamietajmy EMIGRUJA Z POLSKI GLOWNIE OSOBY KTORE MAJA PRACE I TO NA PELNY ETAT. Kiedy zmienie sie ta mentalnosc w Polsce tych naszych „byznesmenow”. Te wieczne nazekania na podatki na koszty pracy itd. W anglii czy w irlandii sa wiele wyzsze koszty pracy i podatki wcale nie sa nizsze i to wszytsko jakoS hula.
Dlatego Niemcy chcieli wprowadzic place minimalna 8.5 euro dla kierowcow ktorzy poruszaja sie po ichdrogach, chca chronic swoj rynek prewozow ale tez i swoich pracownikow.
W 2007 roku zatrudnilem sie w malej firmie produkcyjnej w Irlandii branza ( przetworstwo tworzyw sztucznych ) nie duza firma moze 30 pracownikow i bylem zaskoczony ze wlasciciel firmy jezdzi 6 letnim saabem. Podpytalem kolege ktory tam pracowal i powiedzial ze kiedys zepsul mu sie ten samochod i do pracy przyjechal taksowka, to znaczy ze byl to jego jedyny samochod. Nie powiem praca u niego nie byla lekka ale tez nie ciezka i placil okolo 12 euro na godzine jak byles dobry to umowa na stale, facet mogl oferowac minimum czyli wtedy to bylo jakies 7.5 euro na godzine. Dzis kolo tej firmy przejechalem i dalej widze tego saaba. U nas w Polsce pracodawca wiciska pracownika jak cytryne i dlatego ludzie co maja prace w Polsce mowia dosc tego i emigruja. Pracodawcy w Polsce zapomnieli ze pracownik teraz ma wybor i nie musi byc wykorzystywany nie chce czekac wiele kolejnych lat bo byc moze cos sie zmieni w Polsce. Nawet bogate i duze firmy w Polsce wyciskaja z pracownika co tylko sie da, a gdzie czas dla rodziny, wypoczynek, zainteresowania.
Tak jak wczesniej pisalem bylem w tym roku na wakacjach w karpaczu w hotelu golebiewski ( naprawde pozadny hotel ) i widzialem tam wielu taki byznesmenow. Jednego znam dosc dobrze bo on pochodzi z mojego rodzinnego miesta przyjechal swoim BMW serii 6 Gran Coupé cena w salonie od 393 200 zl. Tydzien temu sprawdzalem czy oferte pracy w swojej firme, i ma raczej dla kobiety wymagania stawia dosc wysokie ( j. angielski biegly, dyspozycyjnosc, doswiaczenie min. 5 lat wyksztalcenie wyzsze itd. ). Poprosilem moja zone zeby tam zadzwonila i po dlugiej rozmowie pani oznajmila nam proponowane wynagrodzenie 1800 netto oczywiscie umowa zlecenie. No i jak zyc w tej Polsce nie da sie trzeba poprostu wiac, moze kiedy wszyscy wyjada a demografia runie calkiem wtedy nasi byznesemi sie opamietaja. Nie wiem, ale powiem wam jedno ja pracowalem w Polsce w 6 roznych firmach w Irlandii 4 firmach i widze to podejscie pracodawcy i porownuje, powiem krotko w Polsce jest naprawde kiepsko pod tym wzgledem.
Ja sam ostatnia srode zadzwoniel w sprawie pracy do Polski a konkretnie do firmy miedzynarodowej ktora operuje w Tychach. Wymagania stawiane przez nich byle prze ze mnie spelnione na luzie, wiec dzownie przedstawiam sie opowiadam o moim doswiadczeniu i o sobie pytam o zarobki. W polsce wszyscy pracodawcy pisza w ogloszeniach dwa zelazne hasla „ATRAKCYJNE WYNAGRODZENIE” lub „RYNKOWE WYNAGRODZENIE” dla mnie rynkowe oznacza europejskie skoro samolotem do Polski lece 2,5 godziny, a atrakcyjne no to wiadomo. Wiec pytam ida placicie moi mili i co… i nic pani nie powiedziala mi, nic nawet jakis zakres nic kompletnie, odeslala mnie do internetu zebym tam poszukal lub przyjachal na rozmowe to sie dowiem. Nie kumam tego zupelnie wszedzie ale to wszedzie za rzeka odra na zachod od Polski pisza w ogloszeniach o zarobkach i wszystko jasne w moim zawodzie oferuje jedni 30 tys euro inni 35 tys euro jeszcze inni 45 lub 25 tys euro rocznie. A w POLSCE pani mnie zaprasza ze bym przylecial do Polski na rozmowe stracil czas, kase bo pracodawcy mysla ze pracownikow moze wiecznie kolowac, ( przeicez jest XXI wiek i mozna chocby przez skypa pogadac). Nie no wkurzylem sie i do popracowac z irolami, a i przpraszam za brak polskich znak pisze z pracy>
Pozdrawiam
08/12/2015
nyen@Radek
Ja myślę, że w dużej mierze jest to zasługa nie działającego państwa w zakresie ochrony praw pracowników. No bo jak państwo nie działa to jest swoista negatywna selekcja wśród przedsiębiorców. Jak państwo toleruje pracę na czarno, umowy śmieciowe czy nawet niepłacenie pracownikom, to firmy które to robią mają przewagę. A człowiek z jakimś kręgosłupem moralnym woli nie mieć firmy niż traktować w ten sposób pracowników. I tak po jakimś czasie okazuje się, że jest jak jest.
08/12/2015
ktoś@Radek
Dzięki, świetny komentarz. Fragment o płacy minimalnej u kierowców w DE spowodował u nas reakcje alergiczną pracodawców ale tez pracowników i o zgrozo rządu. Dzięki takiemu rozwiązaniu na czas przejazdu przez niemcy, przez te kilka godzin można by mieć wyższa stawkę dzięki czemu można by nieco zniwelować różnice społecznie (po to niby powstała ta cała unia) ale przeciw temu protestowali także… pracownicy, polscy kierowcy. Skoro w danym kraju (tu: niemce) trzeba przestrzegać lokalnych przepisów to u nas rząd też powinien wprowadzić analogiczny zapis i w ten sposób być może pozbylibyśmy się taniej konkurencji ze wschodu zwiększając rynek pracownika a ty samym dalszy wzrost wynagrodzeń.
08/12/2015
tomek@Radek
Bardzo dobry komentarz. Widzę to samo: ludzie którzy mieli trochę kapitału i geny przedsiębiorcze od początku lat 90 dorobili się niesamowicie. Niestety są oni bardzo egoistyczni i nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa. Nie ma w Polsce takiego myślenia że trzeba coś zrobić dla lokalnej społeczności czy dla poprawy jakości życia w kraju. Ludzie kupują kolejne domy, jachty, Porsche, ale pracowników traktują jak zło konieczne. Stosunki na linii pracodawca-pracownik są feudalne. Najlepiej pracować w anonimowej korporacji zachodniej. Wiem bo pracowałem u prywaciarza, teraz pracuję w korpo i jest zajebiście.
08/12/2015
KrisPanowie,
Z tym przestrzeganiem czasu pracy, na zachodzie, to nie przesadzajmy. W Anglii to nie wiem jak jest, ale w Irlandii nikt, przy pracach typu kierowca, barman (legalnie opłacanych) nie przestrzega przepisów prawa o normach czasu pracy ! Wiem, to prawie z autopsji, bo wiele lat temu byłem w Irlandii, gdy pracował tam mój brat z wieloma Irlandczykami (legalnie, z wysoką dość pensją). Zasuwali non-stop, poza niedzielami, jak zresztą wszyscy w okolicy, a jak ich pytałem o normy etatowe i nadgodziny (wszystko to były legalne miejsca pracy w firmach lokalnych), to się śmiali. A dokładnie w tym tygodniu rozmawiałem z zadowolonym zresztą z pracy w Irlandii kierowca (50 latek, zarabia tam tygodniówkę ca. 1100 euro, pracuje SZEŚC dni w tygodniu). Mówi że nic się nie zmieniło, nikt czasów pracy żadnych z przepisów nie przestrzega, bo brakuje generalnie siły roboczej w zawodach „technicznych” i konkretnych i robią „na okrągło”. Stwierdził jeszcze, ze u niego to jeszcze tachograf właśnie limituje, ale w innych zawodach, to w ogóle nie ma mowy o jakimś tam 8 h na dobę i pracuje się ile trzeba! Tak wiec, z tym przestrzeganiem norm czasu pracy, to przynajmniej w Irlandii różnie bywa.
09/12/2015
KrzysztofPolecam artykuł, sami wyciągnijcie wnioski.
http://www.defence24.pl/news_mon-nie-wykorzystal-10-miliardow-zlotych-wiekszosc-splat-za-f-16-w-2015-roku
Czy można bezpiecznie planować przyszłość gospodarczą, budować dobrobyt swoich rodzin, jeśli jednocześnie od góry idą sygnały dotyczące takiego a nie innego podejścia do bezpieczeństwa kraju?
Większość analityków w Polsce nie bierze pod uwagę motywu dot. ogólnego poczucia bezpieczeństwa u osób decydujących się na emigrację. Motyw ten jednak jest bardzo często podejmowany przez osoby piszące komentarze pod różnymi artykułami. Myślę też że wiele osób czuje iż coś jest nie tak w zakresie bezpieczeństwa państwa.
09/12/2015
Radek@ Kris
Witam, o przestrzeganiu czasu pracy w Irlandii ja wiem z wlasnego doswiadczenia bo zamieszkuje te wyspe od lutego 2006. Czesc pracodawcow nagina czas pracy lub wynagrodzenie za nadgodziny pracy. Znam tu kilka przykladow i nawet ja padlem ofiara takich rzeczy, ale nie odzyskalem pieniedzy bo niewiedzialem jak to zrobic a po za tym pracowalem tam tylko 3 miesiace. Oszustwo polegalo na tym ze za prace w sobote nadgodzinowa nie bylo placone 150% tylko 100% normalnej stwki godzinowej. Moj znajomy Litwin Tomas pracowal tam 4 lata wiec tych sobot mial naprawde sporo. Dogadal sie on z innymi oszukanymi pracownikami i poszli do prawnika z dokumentami on skierowal ta sprawe do sadu. Trwalo to kilka lat, ale wygrali nie wiem ile dostal wiem ze kupil sobie nowa bmw serie 3 z salonu. Dopiero po wygranej sprawie zwolnil sie z tej firmy. To byl pierwszy przyklad.
Drugi jest z mojej obecnej pracy. Mielismy tu takiego starszego pracownika Jamesa zreszta jest ich tu wielu ( wiek + 55 ) nawet polakow jest kilku. Szedl sobie na przerwe do toalety, wchodzac do tolaety poslizna sie na podlodze upadl tak nieszczesliwie ze naruszyl sobie kregoslup i nie mogl juz pracowac ( taka jest jego wersja ).Na podlodze byla woda i nie bylo tak zwanej tabliczki a napisem ” CAUTION WET FLOOR ” wiadomo co to znaczy. James zalozyl sprawe naszej firmie i domagal sie odszkodowania gdyz on po wypadku nic nie moze robic i oczywiscie i nie moze pracowac. Nasza firma go zwolnila za nie przedstrzeganie przepisow bezpieczenstwa i wynajela prywatnego detektywa. On urzadzil prowokacje na ktora dal sie on zlapac James i bylo po sprawie. Jechali za nim pod galerie handlowa James zaparkowal, natomiast wtedy detektyw wypuscil swoja przyneta w postaci pieknej kobiety skapie ubranej ktora zlapala kapcia i trzeba wymienic kolo w samochodzie. James zaczal wymieniac kolo a detektyw pstrykal zdjecia. Sedzia w sadzie nie mial watpliowsci ze Jamesa kregoslup jest w porzadku i ukaral go grzywna w wyskosci 25 tys. euro za probe wyludzenia pieniedzy + plus wszystkie koszta sadowe. Natomiast za bezpodstawne zwolnienie Jamesa z pracy, sad nakazal wyplacenie 75 tys. euro dla niego od naszej firmy i bezwloczne przywrocenie go do pracy.
Wniosek jest prosty tutaj nie oplaca sie oszukiwac bo to wwszytsko wyjdzie i bedzie wstyd i kara. Kara jest bolesna ale nie na tyle by firma zbankrutowala no chyba ze ktos juz nagina mocno prawo.
A w Polsce niestety jest wyzysk i nikt nic z tym nie robi bogacze sie ro bie bogatsi a bjedni bjedniejsi.
Dwa lata temu miale taka sytuacje, ze dosc czesto latalem do Polski i co chwile zmiana strony kierownicy w aucie raz lewa strona raz prawa. Tu w Irlandii wyjezdzalem z tesco i ustawialem sie ze zlej strony stalem na pasie dla wiezdzajacych. Garda ( czyli tutejsza policja) wlasnie chciala wiechac na parking tesco, popatrzyli na mnie ja na nich i podnioslem reke taki gest, ze ich przepraszam. Oni opdpowiedzieli mi mrugnieciem swiatel ze mi ustapia pierszenstwa zebym wyjechal na glowna i odjechal z tego pasa dla wjezdzajacych i po sprawie. W Polsce w tym roku latem wyjezdzalem z galerii handlowe i jechal pod prad jakies 50 metrow. poprostu zagadalem sie z moim synem. Z naprzeciwka jechalo nowiutkie duze volvo w srodku facet kolo 40 lat. Zrobil sie on czerwony zyla na czole mu wsykoczyla i jak on zaczal bluzgac kur..a chu..u jeb..y slepoto zje..na wypier..laj z mojego pasa. Jak to uslyszalem to wiedzialem w jakim kraju jestem, nalepiej moj syn powiedzial tatus popatrz ten pan potrzebuje pomocy bo bardzo krzyczy chyba cos go boli pomozmy mu.
Irlandia nie jest super krajem do zycia, ale tu ludzie jakos inaczej wspolpracuja w spoleczenstwie na lini pracodawca-pracownik , urzednik-pracownik , obywatel-obywatel. Sa rzeczy ktora mnie tu denerwuja i irytuja ktorych nie lubie, ale da sie spokojnie zyc nie liczac kasy od wyplaty do wyplaty. Ludzie zmienicie swoja mentalnosc, drodzy pracodawcy dajcie troche zycia swoim pracownika bo jak nie to wyjada wszyscy i komu bedzie sprzedawac swoje uslugi lub produkty.
Pozdrawiam
Przepraszam za brak polskich znakow ale pisze z pracy.
10/12/2015
Piter@Radek
Myślę że cierpisz na syndrom sztokholmski, jeżeli nie jesteś masochistą zmień pracę. Problem leży po stronie pracowników, rynek pracy jest rynkiem popytu i podaży.
@Michał Stopka pokazuje spadek bezrobocia przynajmniej do 2018 roku, rynek pracy już jest rynkiem pracownika, zmieniajmy pracę, a to nauczy pracodawców że trzeba szanować i zabiegać o dobrych pracowników.
Jak słyszę w rodzinie że po studiach zarabiają 1500 zł netto to pukam się w czoło, człowieku co trzyma cię w tym zawodzie i tej pracy, gorzej być nie może.
Jeżeli ktoś chce zostać informatykiem i sprawdzić płace to polecam stronę http://4programmers.net/Praca .
A trochę o zarobkach (500GBP dziennie) i życiu informatyka w Londynie, https://youtu.be/CyKHqAoo1ww
@Malkontenci
zmieniajcie siebie, inwestujcie w umiejętności dające godnie zarabiać, bo świata nie zmienicie.