Jak niskie będzie bezrobocie w Polsce w 2009 i 2010? czyli dlaczego analiza fundamentalna to klucz do sukcesu cz.3
lipiec 19, 2009 6:28 pm 1 Ciekawe, 2 Analiza makro, 7 PozostałeWłaśnie utworzyłem zakładkę: Jak niskie bezrobocie w Polsce w 2009/2010?. Jest to kolejny artykuł, dlaczego uważam, że analiza fundamentalna to klucz do sukcesu. Poprzednie to Dlaczego analiza fundamentalna to klucz do sukcesu cz.1 na przykładzie kursu giełdowego dewelopera, rynku nieruchomości oraz stóp procentowych oraz Dlaczego analiza fundamentalna to klucz do sukcesu cz.2 na przykładzie kwartalnych dynamik kursu euro i PKB Polski.
W pierwszym artykule pokazałem jak można było “przewidzieć” załamanie na rynku nieruchomości w Polsce w 2008 roku a w drugim wpisie przedstawiłem sposób na “przewidzenie” prawdopodobnego dołka na PKB Polski w I kwartale 2009, czas pokaże czy wniosek jest słuszny:-).
Co prawda najpierw planowałem napisanie tylko artykułu na temat bezrobocia, ale jakoże jest to bardzo ważna kwestia dla większości osób postanowiłem utworzyć zakładkę na ten temat na stronie głównej.
A wnioski płynące z moich przemyśleń są dosyć zaskakujące, bo najprawdopodobniej berobocie już jakoś specjalnie nie wzrośnie a nawet zostaną utworzone nowe miejsca pracy w 2010 r.:-)
Bieżące dane dotyczące bezrobocia oraz liczby miejsc pracy można ”sprawdzić” w zakładce: Dane makro (1992/obecnie)
Temat bezrobocia w Polsce jest o tyle ciekawy, że jeszcze w 2008 roku mało kto mówił, że może ono wzrosnąć (ja pisałem o tym na wiosnę 2008 o czym wspominam w cytowanej zakładce), to teraz w połowie 2009 wiele osób wieści “katastrofę” dla pracowników.
Co prawda rozumiem, że te opinie są spowodowane “emocjami” i trwającym właśnie światowym kryzysem (jak i zapewne nie bez znaczenia są rozgrywki polityczne), uważam jednak, że ponownie, stosując analizę fundamentalną (i logiczne myślenie), można dojśc do wniosku, że bezrobocie w latach 2009-2010 nie powinno już jakoś mocno wzrosnąć, czyli na koniec grudnia 2009 i 2010 bezrobocie nie powinno wynieść więcej niż 12%.
15 argumentów (aż 15 :-)), dlaczego tak uważam, umieściłem we wspomnianej zakładce.
