Wskaźniki płynności finansowej firmy (płynności wewnętrznej)
czerwiec 25, 2007 9:36 am 5 Analiza finansowaNAJBLIŻSZE SZKOLENIE Z ANALIZY FUNDAMENTALNEJ: więcej info tutaj: SZKOLENIA
a tu znajdują się moje najciekawsze historyczne wpisy w PDF: WPISY W PDF
Tutaj znajdują się pozostałe artykuły: Spis artykułów
Analiza płynności wiąze się ściśle z cyklem konwersji gotówki.
Analiza poniższych wskaźników mówi o źródłach gotówki, która służy do regulowania bieżących zobowiązań. Dzięki tym wskaźnikom można oszacować jaka jest zdolność firmy do regulowania przyszłych, krótkoterminowych zobowiązań oraz zobaczyć które z nich są najbardziej pilne.
- Wskaźnik bieżącej płynności (III stopnień płynności):
Jest to stosunek aktywów obrotowych do wartości zobowiązań krótkoterminowych, inaczej: aktywa bieżące/pasywa bieżące
Wartość tego wskaźnika powinna być plus/minus 1,2, w praktyce czasem wymaga się, aby majątek obrotowy był nawet 2 razy większy niż zobowiązania bieżące, wiele zależy też od branży.
- Wskaźnik płynności szybkiej (II stopień płynności):
Jest to stosunek aktywów obrotowych pomniejszonych o zapasy do wartości zobowiązań krótkoterminowych
Aktywa obrotowe mają różny stopień płynności, dlatego do obliczenia wskaźnika płynności szybkiej pomija się w liczniku najmniej płynne zapasy, zostawiający tylko inwestycje krótkoterminowe oraz należności.
Wskaźnik ten powinien znajdować się w okolicy 1, natomiast ważne jest również sprawdzenie, czy wśród należności nie ma należności przeterminowanych, które mogą być nieściągalne.
- Wskaźnik płynności gotówkowej (I stopień płynności):
Jest to stosunek gótówki i zbywalnych papierów wartościowych do wartości zobowiązań krótkoterminowych. W praktyce zazwyczaj poziom tego wskaźnika jest niski bo w przeciwnym wypadku odbiłoby sie to negatywnie na rentowności.
- Wskaźnik pokrycia zobowiązań należnościami:
Jest to stosunek należności krótkoterminowych do zobowiązań krótkoterminowych
Często do wyznaczenia wskaźnika bierze się pod uwagę tylko należności i zobowiązania z tytutłu dostaw i usług, gdyż w ten sposób wskaźnik bardziej odnosi się do działalności operacyjnej. Za minimalny poziom przyjmuje się wartość wskażnika równą 1.
- Kapitał pracujący:
Dodatkowo płynność w firmie pokazuje kapitał pracujący czyli kapitał obrotowy netto.
Wskaźnik kapitał oborotowy w dniach obrotu, czyli wskaźnik kapitałochłonności obrotu to
kapitał obrotowy netto/sprzedaż netto * 360 dni
Wskaźnik ten pokazuje liczbę dni obrotu na jaką wystarczy kapitał obrotowy. Wskaźnik ten maleje wraz ze wzrostem sprzedaży. Nieproporcjonalny wzrost kapitału pracującego do obrotu może spowodować utratę płynności finansowej firmy.
- Rotacja zapasów:
Wskaźnik obrotu zapasmi to stosunek sprzedaży netto do średniego stanu zapasów
Wzrost tego wskaźnika pokazuje, że zapasy wystarczają na coraz mniejszą liczbę dni sprzedaży a wtedy może to oznaczać trudności w zaspokajaniu potrzeb odbiorców. Z drugiej strony oznacza to również mniejsze koszty magazynowania oraz uwolnienie kapitału obrotowego zainwestowanego w zapasach.
- Wskaźnik rotacji zapasów w dniach inaczej cykl rotacji zapasów:
Jest to stosunek średniej wysokości zapasów do kosztów sprzedanych towarów i produktów pomnożony przez liczbę dni danego okresu lub
360/wskaźnik obrotu zapasami
Niski poziom tego wskaźnika mówi o szybkim obrocie zapasami a więc świadczy to również o krótkim okresie magazynowania. Generalnie wskaźnik ten powinien być zbliżony do średniej w branży. Zbyt długi okres realizacji (wysoki wskaźnik-duże zapasy) może oznaczać, że kapitał jest zamrożony w zapasach lub są one przestarzałe, natomiast zbyt szybki okres realizacji (niski wskaźnik-małe zapasy) może oznaczać, że zapasy są nieodpowiednie, powodując za wolne dostawy do klientów, co może niekorzystnie wpływać na sprzedaż.
- Wskaźnik rotacji należności:
Jest to stosunek sprzedaży netto do średniego stanu należności
Zgodnie ze standardami zachodnimi wskaźnik ten powinien być w przedziale 7-10, wskaźnik poniżej siedmiu może świadczyć o tym, że firma zbyt długo kredytuje swoich odbiorców a przez to gotówka jest zbyt długo zamrożona w należnościach.
- Wskaźnik ściągalności należności:
Jest to stosunek należności z tytułu dostaw/średni dzienny przychód ze sprzedaży
średni przychód ze sprzedaży = przychód ze sprzedaży/365
Powyższy wskaźnik pokazuje ile dni średnio firma czeka na zapłatę należności przez odbiorców, wysoki wskaźnik mówi o nie wywiązywaniu się odbiorców firmy a więc, że przedsiębiorstwo finansuje swoich odbiorców.
- Wskaźnik rotacji należności w dniach inaczej cykl rotacji należności (wskaźnik inkasa):
Jest to stosunek średniej wysokości należności z tyt. dostaw i usług do przychodów ze sprzedaży pomnożony przez liczbę dni danego okresu lub
360/wskaźnik rotacji należności
Powyższy wskaźnik jest jednym z tych, które nie powinny się zbytnio różnić od średniej w branży. Jeżeli w danej firmie wskaźnik ten znacznie przewyższa średnią prawdopodobnie oznacza to, że klienci zalegają z płatnościami i występują “złe długi”. Z kolei jeżeli wskaźnik ten byłby znacznie poniżej średniej, może to oznaczać bardzo rygorystyczne terminy płatności dla odbiorców, co może niekorzystnie przekładać się na przyszłą sprzedaż.
- Wskaźnik rotacji zobowiązań handlowych w dniach inaczej cykl rotacji zobowiązań:
Jest to stosunek średniej wysokości zobowiązań wobec dostawców do kosztów sprzedanych towarów i produktów pomnożony przez liczbę dni danego okresu
Na podstawie:
- “Analiza inwestycji i zarządzanie portfelem”, Frank K. Reilly, Keith C. Brown, PWE Warszawa 2001
- portal.wsiz.rzeszow.pl/plik.aspx?id=8048
- www.pwsz.nysa.pl/instytut/finanse/wilimowska/anal%20fin.pdf
- http://www.sciaga.pl/tekst/15571-16-wskazniki_z_analizy_ekonomiczno_finansowej_omowienie
- http://www.sciaga.pl/tekst/15571-16-wskazniki_z_analizy_ekonomiczno_finansowej_omowienie

styczeń 31st, 2009 at 1:13 am
co to ma byc!!???!!! jak Pan robi na podstawie sciaga.pl to czemu nie dodac wikipedie i podreczniki maturalne – wtedy byloby juz na max fachowo!
zamysl dobry na bloga ale sposob wykonania…zywcem z innych opracowan merytorycznych…lub sciaga.pl
WoW
keep goin’!!!!
styczeń 31st, 2009 at 5:19 pm
a) jak widzę nie przeczytałeś/aś wszystkich moich artykułów, bo w wielu miejscach podaję jako źródło wikipedię…
b) światowy postęp polega na wykorzystywaniu wiedzy innych, rzadko zdarza się, aby samemu wymyśleć coś, czego nie odkryli inni; więc dlaczego nie oprzeć się na opracowaniach innych ludzi, bardziej doświadczonych? Po co “wywarzać otwarte drzwi?
c) niestety w polskim internecie jest wiele materiałów, gdzie nie podano źródła tekstów, chociaż teksty są wzięte z np. książek o których piszę. A nie podawania źródła to po prostu KRADZIEŻ.
maj 10th, 2009 at 9:25 pm
kolezka ma racje; sciaga.pl czy wikipedia nie jest, ze tak powiem zrodlem pierwotnym wiedzy, za jakie moznaby uznac Relly/Browna; Fabozziego, Hulla i in. Te pierwsze zrodla moze podawac na swojej stronie uczen szkoly podstawowej; ale ktos kto tytuluje sie analitykiem oraz chce dodac wkrotce po nazwisku anglojezyczny skrot i pracuje w powaznej firmie, powinien jednak czerpac z rownie powaznych zrodel. Polecam do rozwagi.
Pozdrawiam (bez najmniejszych zlosliwosci)
maj 10th, 2009 at 10:28 pm
No cóż akurat podstawowe wskaźniki finansowe to chyba nie jest “technologia wysokiej jakości” czy przepis “jak przeszczepić serce” więc nie bardzo widzę w czym Relly/Brown miałby być lepszy abym miał się tylko na niego powoływać? To chyba lepiej, że opieram się na większej liczbie źródeł a nie tylko na tej jednej książce (bo też ją wskazuję w wielu miejscach jako źródło)?
No i dlaczego nie źródła internetowe? Jest mase dziedzin, gdzie książki są przestarzałe i podają nieaktulane informacje. Zresztą po co marnować kasę na książki, jeżeli dzisiaj prawie wszystko można znaleźć w necie?
A tak a propos “autorytetów” to Markowitz, który w 1990 r. dostał nagrodę nobla za prace związane z teorią portelową został zapytany później dlaczego znaczną część nagrody zainwestował w Berkshire Hathaway zarządzaną przez Warena Buffeta, który wyśmiewa się z teorii dywersyfikacji ( jego pierwszych pięć firm to ponad 60% jego portfela: jego skład można znaleźć tutaj na dole strony: http://www.inwestor.wyprawy.webd.pl/wb.html ) odpowiedział: “może i kiedyś umrę w niesławie, bo udowodnią mi, że moja teoria jest bezużyteczna, ale przynajmniej umrę jako bogaty człowiek”. Więc uważałbym z tą wiarą w książki pisane przez “autorytety” szczególnie jeżeli ich głównym zajęciem jest właśnie pisanie książek:-)
maj 10th, 2009 at 11:48 pm
cos jak gdyby profesor finansow wiedzial jak zarabiac pieniadze nie wykladalby na uczelni ;)
maj 11th, 2009 at 11:13 pm
Chyba jednak nie ma co generalizować. Są różni ludzie i różne “talenty” nam dane. Stąd też każdy z nas może realizować się w czymś innym i nie znaczy, że jest gorszy lub lepszy. Chociaż rzeczywiście ta teza jest ciekawa:-)
listopad 26th, 2009 at 10:40 pm
Witam!
Mam pytanie do ostatniego wskaznika. Czy koszty sprzedanych towarów i produktów mam rozumiec jako po prostu koszty zmienne czy to sa wszystkie koszty?