Wzrost kursu franka i jego wpływ na gospodarkę i giełdę
Niestety w ostatnich tygodniach informacje i decyzje niezależne od nas, nie rozpieszczają nas. Najpierw Rada Polityki pieniężnej postanowiła jednak nie obniżać stóp procentowych. O efekcie tej decyzji pisałem szeroko miesiąc temu tutaj: Co dalej z giełdą i gospodarką? Co podpowiada struktura PKB w 3q 2014?. Później nastąpiło załamanie kursu rubla, szczegółową analizę na ten temat zrobiłem tutaj: Krach na rublu: konsekwencje dla gospodarki, giełdy i złotówki. Z kolei ostatnio, po wczorajszej decyzji Szwajcarskiego Banku Centralnego o zniesieniu sztywnego powiązania franka z euro na poziomie 1,2 euro za franka. Doświadczyliśmy na własnym skórze jak wyglądał wzrost kursu franka do niebotycznych poziomów.
Pojawia się więc pytanie jak wzrost kursu franka wpłynie na polską gospodarkę, giełdę i sektor bankowy?
Wzrost kursu franka i jego wpływ na gospodarkę
Według danych KNF obecna wartość kredytów hipotecznych udzielonych we frankach to około 130 mld zł (dane za listopad 2014 r.)
Jeżeli założymy, że wzrost kursu franka i średni okres spłaty frankowych kredytów hipotecznych wynosi:
- 10 lat, w takim wypadku w skali roku do spłacenia jest około 13 mld zł (130 mld zł/10). W takiej sytuacji, dla każdego dziesięciu procent wzrostu kursu franka, kredytobiorcy, tylko z tego tytułu, muszą w skali roku zapłacić 1,3 mld zł więcej .
- Jeżeli z kolei ten okres spłaty wynosi 20 lat, do spłacenia w skali roku jest około 6,5 mld zł (130 mld zł/20). W takiej sytuacji, dla każdego dziesięciu procent wzrostu kursu franka, kredytobiorcy, tylko z tego tytułu, muszą w skali roku zapłacić 750 mln zł więcej.
Jak wzrost kursu franka odnieść do PKB?
Obecnie PKB Polski w skali roku wynosi około 1 700 mld zł. Jeden punkt procentowy z tego to 17 mld zł a jedna dziesiąta punktu procentowego to 1,7 mld zł.
W pierwszym wariancie (10 lat spłata kredytów) mamy wpływ niecałą jedną dziesiątą punktu procentowego na PKB, w drugim jeszcze mniej bo połowę z tego.
Innymi słowy dla wzrostu kursu franka o obecne 20%, efekt osłabienia kursu franka i jego wpływu na PKB będzie rzędu około jedna dziesiąta punktu procentowego PKB.
Powyższe obliczenia są uproszczeniem, ponieważ w rzeczywistości dodatkowo Bank Centralny obniżył stopy procentowe (do minus 0,75). Co spowoduje, że wartościowo raty kredytów do spłacenia będą jeszcze niższe. Innymi słowy bezpośredni wzrost kursu franka i jego wpływy na PKB będzie niższy niż wychodzi z obliczeń powyżej.
Natomiast warto też zwrócić uwagę, że może też być inny efekt uboczny osłabienia kursu franka:
Osoby, które zaciągnęły kredyty hipoteczne we frankach mogą ograniczyć dodatkowo konsumpcję ze względu na obawy, że kurs franka może jeszcze bardziej pójść do góry.
Czynnik ten nie wydaje się jakoś bardzo prawdopodobny, bo ten efekt już pewnie dawno nastąpił, bo kurs franka już od dłuższego czasu idzie do góry:
Wynagrodzenia + Inflacja konsumentów + Nominalne wynagrodzenia
Ponadto warto też zwrócić uwagę, że według danych GUS wynagrodzenia (również te realne) rosną w skali roku od dłuższego czasu, więc w ten sposób tworzy się automatyczny „bufor bezpieczeństwa” dla tych osób:
Wzrost wynagrodzeń nadal powinien być kontynuowany, bo bezrobocie nadal bardzo mocno spada w skali roku. Jest to już minus 1,9 punktu procentowego według danych sprzed paru dni (szczegółowo na ten temat pisałem ostatnio w komentarzu pod tym wpisem: Bezrobocie w Polsce spadnie do 5% w 2018 roku!? Cykl dziesięcioletni na rynku pracy).
W efekcie nasz wykres bezrobocia wygląda tak:
(Uwaga: jeżeli ktoś jest tutaj nowy, spostrzeżenia z tego artykułu to kontynuacja moich przemyśleń ze stycznia 2013 roku: Polską gospodarkę czeka kilka tłustych lat ? ? ? : Michał Stopka „Cykl dziesięcioletni” oraz jesieni 2014 roku: Bezrobocie w Polsce spadnie do 5% w 2018 roku!? Cykl dziesięcioletni na rynku pracy w praktyce, gdzie pisałem, że w ciągu kilku lat bezrobocie bardzo mocno spadnie w Polsce, być może nawet do kilku procent. Dlatego też zachęcam najpierw do zapoznania się z powyższymi spostrzeżeniami.)
Ponadto warto też zwrócić uwagę, że jeżeli na przykład wynagrodzenia rosną o pięć punktów procentowych w skali roku. To przy racie kredytu hipotecznego, która stanowi na przykład jedną trzecią budżetu domowego, jest to równoznaczne ze wzrostem tej raty o 15% (aby wzrost raty był równy wartościowo wzrostowi wynagrodzenia: 1/3 razy 15% = 5%). Tak więc wzrost wynagrodzeń w ostatnim roku, prawie rekompensuje ostatni wzrost kursu franka.
Wzrost kursu franka i jego wpływ na giełdę
Niestety, tak jak już wiele razy pisałem w ostatnim roku, takie wydarzenia powodują, że inwestorzy podejmują nerwowe decyzje.
Ponadto wzrost kursu franka ma wpływ na te banki, które w dużej mierze mają portfel kredytowy zbudowany w oparciu o kredyty we frankach. Wystarczy zobaczyć na kursy poniższych banków:
Wpływ wzrostu kursu franka to nie tylko potencjalnie mniejsze zyski ale i ryzyko dla tych banków wprowadzenia jakiejś ustawy, która będzie miała wydźwięk podobny do tej jaką parę lat temu wprowadził Orban na Węgrzech. Trzeba pamiętać, że mamy rok wyborczy i może być głośno na ten temat.
Podsumowanie
Sam wzrost kursu franka o 20% nie powinien mieć specjalnego wpływu na PKB. Oczywiście wpływ ten byłby większy, jeżeli frank poszybowałby do góry znacznie więcej.
Niestety do tego dochodzą nam inne czynniki, jak brak obniżek stóp procentowych czy osłabienie rubla, co już razem wzięte ma już trochę większy wpływ na PKB (ale cały czas nie jakiś duży).
Natomiast jeżeli chodzi o giełdę, powyższe wydarzenia już w jakimś stopniu są uwzględnione w bieżących kursach, co widać we wskaźnikach:
Oczywiście to wszystko przy założeniu, że nie będzie kolejnych czarnych łabędzi, bo jak widzimy w ostatnich tygodniach, jesteśmy raczej zaskakiwani negatywnie niż pozytywnie.
Jak to wszystko razem wzięte może wpłynąć na gospodarkę i giełdę w 2015 roku?
Niestety tak jak pisałem ostatnio tutaj: Co Ty możesz zrobić aby w Polsce było lepiej?, przez chorobę mojej córeczki, styczniowe plany kolejnych wpisów trochę mi się pokomplikowały, ale jak to się mówi „co się odwlecze to nie uciecze” i będę pisał też na ten temat w kolejnych tygodniach.
I jeszcze na koniec dla osób, które mają kredyt we frankach, co z tym robić, dwa artykuły na ten temat, które mogą naprowadzić na ciekawe spostrzeżenia te osoby, można przeczytać tutaj i tutaj.



















12 komentarzy “Wzrost kursu franka i jego wpływ na gospodarkę i giełdę”
16/01/2015
auto-moto24.plNo cóż. W telewizji słyszymy tylko o tym jaki wpływ wzrostu kursu franka będzie mieć na kredyty hipoteczne w tej walucie. O innych następstwach mówi się niewiele albo w ogóle. Myślę, że musimy trochę poczekać i zobaczyć jak to się wszystko potoczy. Teraz rynek wariuje, musi się trochę ustabilizować.
16/01/2015
PassengerMam podobne przemyślenia i jako frankowicz z umiarkowanym optymizmem patrzę w przyszłość. Zgadza się że rata kredytu podskoczy trochę do góry, ale taką sytuację już mieliśmy na przełomie 2008/2009, gdy CHF miał podobny kurs ~4,2zł, a wtedy dodatkowo był to bardziej nerwowy i niepewny okres na rynkach.
16/01/2015
clsleasing.plJeśli kurs stanie na 4,20- 4,30 myślę, że nie będzie co wariować. Gorzej jak wzrośnie do około 5,00 zł. Wtedy różnicę będzie można dużo znaczniej odczuć. Sytuacja podobna już była. Zostanie w jakiś sposób opanowana i za kilka lat się powtórzy po raz kolejny. Pamiętajmy, że pewne są tylko podatki ;)
17/01/2015
ktośJeżeli ktoś najpóźniej rano kupił franki i sprzedał po dwóch godzinach to ma się dobrze. Jeżeli nie sprzedał i trzyma do tej chwili to nadal jest ok. Wniosek wydaje się być jeden: kupować akcje banków bo jest dołek?
17/01/2015
MarcinWłaśnie wyliczyłem, że mój próg franka to 7,4, przy takim kursie nie będę co miesiąc w stanie odkładać kaski, czyli wtedy będę musiał znaleźć nową lepiej płatna pracę lub wyjechać z Polski.
19/01/2015
Piotr KwestarzBardzo ciekawy artykuł. Dodam też od siebie dwa spostrzeżenia
„…ryzyko dla tych banków wprowadzenia jakiejś ustawy…”
Coś takiego już jest. Mam na myśli tutaj zalecenia/wymagania KNF dotyczące wypłaty dywidend. Banki muszą mieć wysokie wartości współczynnika wypłacalności by móc się dzielić zyskiem.
Kurs franka ma więc wpływ na możliwość wypłacania dywidend i obecnie banki z kredytami we frankach nie będą mogły ich wypłacić albo je znacząco zmniejszą. Myślę, że to jest właśnie przyczyną spadków kursów ich akcji.
„…banki, które w dużej mierze mają portfel kredytowy zbudowany w oparciu o kredyty we frankach…”
Banki owszem mają część kredytów we frankach, ale nie wygląda to aż tak źle jak się może wydawać na pierwszy rzut oka:
https://strefainwestorow.pl/artykuly/powod-spadkow-sektora-bankowego-po-kryzysie-franka-szwajcarskiego-dywidendy-zyski-i-knf
19/01/2015
Piotrekpatrząc na to co się dzieje na giełdzie walutowej, wydaje mi się żę frank powinien się jeszcze ustabilizować.
20/01/2015
Michał Stopka@ Piotr Kwestarz
No niestety, jeżeli banki miałyby robić większe odpisy na kredyty we frankach (bo wzrosłaby ich niespłacalność), to mogłoby sie jednak mocno odbić na ich zyskach. Na razie nie jest to na szczęście scenariusz bazowy.
Dlaczego?
Jeżeli obecny portfel kredytów we frankach to 130 mld zł, to jeżeli sektor bankowy odpisałby 1% z tego, to jest to kwota 1,3 mld zł
A cały zysk sektora bankowego to kilkanaście mld zł. Innymi słowy dla każdego 1 punkta procentowego odpisanego portfela, zysk sektora bankowego spadłby o około 10%. To sporo.
20/01/2015
DanielCzas raz na zawsze skończyć z mitem dobroczynnego wpływu słabego złotego na wzrost gospodarczy w Polsce ! Słaba waluta (dla gospodarki o słabym eksporcie w relacji do PKB) to jest prezent dla prymitywnych pracodawców, dzięki czemu nie czują globalnej presji konkurencji, co powoduje zamrożenie takiego kraju w produkcji o znikomej wartości dodanej w globalnym podziale pracy. Czas skończyć z tym parasolem ochronnym dla polskiego przemysłu, ta poduszka bezpieczeństwa trwa już przynajmniej od 5 lat za długo ! No chyba, że celem wiodących ekonomistów i polityków jest uczynienie z tego kraju rezerwuaru taniej produkcji dla bogatej UE.
P.S. Ten wpis absolutnie nie ma na celu bronić „frankowiczów”, sami sobie piwa nawarzyli, niech sobie go wypiją, po prostu te zdarzenie jest jednym z wielu negatywnych konsekwencji „słabej złotówki”
21/01/2015
poziomekZaraz, jaka jedna dziesiata punktu procentowego pkb? 1 procent to 1700/100=17mld. Vs 13mld. Czyli blisko jedego punktu procentowego pkb! Przecinek się zawieruszył w analizie czy ja cos przoczyłem? Pozdrawiam….
21/01/2015
Michał StopkaNie, jest dobrze policzone:
13 mld zł to roczna transza jaką spłacają frankowicze po przeliczeniu tych kredytów na PLN. Jeżeli więc frank rośnie do góry o 10% to mamy: 13 mld razy 10% równa się 1,3 mld zł (jeden przecine trzy mld zł)
Aby było to 13 mld zł : frank musiałby pójść do góry o 100% (13 mld zł razy 100%) = 13 mld zł
25/01/2015
www.cls.plJa jestem optymistą i myślę, że cała ta sytuacja z frankiem szwajcarskim się ustabilizuje i koniec końców nie będzie to tak źle wyglądać (przynajmniej na frankowiczów) jak to przedstawiają w tym momencie media. Trzeba jeszcze chwilę poczekać.