Co dalej z gospodarką zależy w dużym stopniu od polityków
W tym roku było sporo o polityce bo rok 2015 był rokiem wyborczym. Pisałem na te tematy ponieważ politycy mogą mieć bardzo duży pozytywny lub negatywny wpływ na gospodarkę i giełdę a co za tym idzie na Nasze rozważania w tym zakresie. Ten artykuł to już ostatni w tym temacie: co dalej z gospodarką. Bo być może niektórzy z Was już się o tym wystarczająco naczytali :)
Poniżej piszę o:
- Co dalej z gospodarką: przegląd danych
- Co dalej z gospodarką: politycy czytają mojego bloga
- Co dalej z gospodarką: podwoić PKB
- Co dalej z gospodarką: wszystko rozegra się w ministerstwach
- Co dalej z gospodarką: warto śledzić profil na Facebooku
- Co dalej z gospodarką: minister rozwoju Mateusz Morawiecki
Co dalej z gospodarką: przegląd danych
Od polityków sporo zależy jak w kolejnych kwartałach będzie wyglądał poniższe wykres z kwartalną dynamiką PKB, produkcją przemysłową czy sprzedażą detaliczną. Już niedługo poznamy szczegółowe rozbicie danych za trzeci kwartał, bo na razie mamy tylko szacunek dynamiki PKB za trzeci kwartał 2015 roku w wysokości 3,4% r/r:
Co dalej z gospodarką: politycy czytają mojego bloga
Jakiś czas temu pisałem, że premier Piechociński (były już premier) czyta moją stronę: Premier Piechociński czyta moją stronę, poniżej krótkie przypomnienie:
Właśnie zalogowałem się do panelu administratora na profilu mojego Fanpage na Fecebooku: Michał Stopka Inwestor Profesjonalny, patrzę, a tu… okazuje się, że Premier rządu, minister gospodarki, Janusz Piechociński udostępnił jeden z moich artykułów z mojego bloga:
Po wejściu w powyższy link, okazało się, że jest to jeden z najważniejszych wpisów na mojej stronie:
Jest to jedno z największych moich odkryć, czyli cykl dziesięcioletni na rynku pracy i w polskiej gospodarce. Dzięki temu odkryciu postawiłem też tezę, że wynagrodzenia wzrosną w Polsce o plus 30% do 2018 roku
Z kolei dzisiaj, pod ostatnim wpisem Expose i Klub Giełdowy: Nasze spotkanie/szkolenie w Warszawie już w sobotę! :) pojawił się taki oto komentarz:

Przeczytajcie sobie ten wywiad (krótkie omówienie wywiadu z Mateuszem Morawiecki jest w drugiej części tego artykułu) i sami uznajcie o czym przez ostatnie lata pisałem na mojej stronie w tym temacie.
Mało tego parę dni temu jeden z czytelników przesłał mi w mailu ten link z wywiadu z nowym ministrem finansów Pawłem Szałamachą. Pogrubił ten fragment z ostatniego zdania „(…) Warunkiem koniecznym jest co najmniej podwojenie polskiego PKB (…)”. Zobaczcie sami :)
Zwróćcie uwagę, że normalnie jak słyszycie różnych ekonomistów mówiących o gospodarce, oni nie posługują się takim określeniem. Mówią raczej o rozwoju gospodarczym czy coś w tym stylu.
Hasło „Podwojenia PKB” ja wymyśliłem bo nie ma czegoś takiego w teorii ekonomii. Było to w tym wpisie: Jak podwoić wynagrodzenia i rozwiązać wszystkie problemy Polski? Podwoić PKB! Kluczem… Twoje finanse osobiste!
Co dalej z gospodarką: podwoić PKB
Wymyśliłem go aby obrazowo pokazać każdemu, nawet osobie w ogóle nie związanej z finansami, jak łatwo można rozwiązać wiele problemów w Polsce. Właśnie chodzi o to aby każdy, nawet przeciętny Kowalski, mógł zrozumieć jak ważna jest gospodarka. A hasło „trzeba podwoić PKB” idealnie się do tego nadaje! W powyższym wpisie pisałem między innymi tak:
Jakby nie było, może tak jest, że politycy śledzą mojego bloga a może nie. W sumie nie ma to znaczenia. Nie ma znaczenia czy ktoś czyta mnie bezpośrednio czy też ktoś z Was przekazuje moje spostrzeżenia dalej w odpowiednie miejsce. Liczy się tylko to co właśnie Razem tworzymy w Polsce i w którą stronę dokładnie to pójdzie jeżeli chodzi o gospodarkę bo to ma ogromne znaczenie.
Co dalej z gospodarką: wszystko rozegra się w ministerstwach
Tak jak pisałem po expose: Expose i Klub Giełdowy: Nasze spotkanie/szkolenie w Warszawie już w sobotę! :) z jednej strony w expose przewijały się tezy z mojego bloga czyli „PKB, PKB i jeszcze raz PKB” ale z drugiej strony pisałem też, że widać po tym przemówieniu że było wiele ogólników. I tak naprawdę PiS jeszcze nie wie jak dokładnie coś zrobić a decyzje będą podejmowane przez poszczególnych ministrów.
Dlatego tak ważne są też moje tezy z tego wpisu: Nowy rząd PiSu: będą mieli wszystko w dupie? oraz udział w debacie publicznej dziennikarzy, blogerów. analityków, ekonomistów i… Was samych. Bo tylko dzięki temu będzie dużo merytorycznej i sensownej debaty w tym zakresie. Co przełoży się na wprowadzenie sensownych i dobrych rozwiązań. Bo tak jak pisałem kiedyś polityka gospodarcza może się zmieniać na lepsze ale i na gorsze.
Stąd też jest to jedna z przyczyn mojej inicjatywy o której piszę od jakiegoś czasu tutaj: Spotkania/szkolenia: Warszawa, Poznań + Wrocław, Katowice + Kraków. Po ostatnim spotkaniu w Warszawie widać już, że coś ciekawego z tego się rozwinie.
W ten sposób chcę dać początek nowej inicjatywie. Inicjatywie która będzie mogła mieć szerszy wpływ niż tylko moja strona. Wpływ na to co dzieje się w Polsce pod względem gospodarczym i giełdowym.
Na przykład możemy razem, jako inwestorzy indywidualni, jeździć na Walne Zgromadzenia Inwestorów. Wartościowych rzeczy, które możemy razem zrobić jest wiele.
Co dalej z gospodarką: profil FB ministra finansów Pawła Szałamachy
Profil jest tutaj na Facebooku. Na podstawie wypowiedzi nowego ministra można dowiedzieć się interesujących rzeczy. Na przykład ostatnio na Fanpage udostępniłem ten wpis. Przeczytajcie sami całość (wystarczy poniżej kliknąć „zobacz więcej”):
I CO WY NA TO??? minister finansów: Paweł Szałamacha, jakby czytał mojego bloga ;-)
Posted by Michał Stopka: Inwestor Profesjonalny on 19 listopada 2015
Co dalej z gospodarką: minster rozwoju Mateusz Morawiecki
Poniżej kilka cytatów z dzisiejszego artykułu w rzeczpospolitej: Morawiecki: Ekonomia ma służyć obywatelom. Szczególnie ten artykuł daje dosyć dobre wyobrażenie jak ma wyglądać polityka gospodarcza rządu:
Wyższe inwestycje, inwestycje w coraz bardziej zaawansowane procesy i technologie wzmocnią polski eksport i nowoczesny przemysł. To sprawi, że będziemy się przesuwać w górę wartości dodanej w różnych branżach. Wzrośnie zapotrzebowanie na pracowników wykwalifikowanych, więcej zarabiających. Marże na poszczególnych produktach i usługach wytwarzanych w Polsce będą wyższe. To przełoży się na wyższe zyski przedsiębiorstw, które stać będzie na płacenie wyższych wynagrodzeń pracownikom. Do takiego modelu będziemy dążyli. Ten model gospodarczy powinien łączyć zarówno potrzeby krajowego, wciąż bardzo skromnego kapitału, ambicje polskich firm, jak i oczekiwania polskich pracowników.
Kluczowe jest dla mnie budowanie horyzontalnych mechanizmów koordynacji polityki gospodarczej. To jedna z głównych bolączek tzw. Polski resortowej. Obserwowałem to również wcześniej, a teraz widzę to gołym okiem już po kilku dniach swojego urzędowania. To znacząca przeszkoda w realizacji polityk strategicznych państwa. Szukając paliwa na kolejną dekadę, powinniśmy zdecydowanie usprawnić instytucje. To też dobra wiadomość, bo tu może się kryć rezerwa poprawy konkurencyjności naszej gospodarki. To nas na pewno odróżnia od dojrzałych gospodarek zachodnich. Polskie instytucje są mniej „cyfrowe”, bardziej zbiurokratyzowane, mniej sprzyjają biznesowi i są mniej pro obywatelskie.
Stawiam sobie zatem zadanie, żeby we współpracy z innymi ministerstwami gospodarczymi wypracowywać mechanizmy, które będą służyły obywatelom i firmom. Usprawnianie procesu legislacyjnego, unowocześnianie instytucji czy koordynacja polityk to bardzo ważne zadania dla sprawnej i efektywnej realizacji celów strategicznych
Myślę, że stworzenie zasad poziomej współpracy i stworzenie mechanizmów procesowych, raczej niż resortowych, to mniej więcej taka perspektywa. Ale pierwsze efekty usprawnienia chciałbym zobaczyć po kilku miesiącach.
Bilion na inwestycje. Sama pani premier w czasie expose powiedziała, że to jest symbol.
Tak, to jest symbol. Symbol tego, że poprzez różne mechanizmy gospodarcze, rozwojowe, finansowe i fiskalne, chcielibyśmy stymulować inwestycje. Program ten dotyczy najbliższych siedmiu–ośmiu lat, czyli nowej perspektywy finansowej. Warto pamiętać, że rocznie już dziś wydajemy ok. 340 mld zł na inwestycje. Uśredniając kilka ostatnich lat, z tej kwoty tylko 60 proc. to środki prywatne, 10 proc. zagraniczne, 10 proc. unijne i 20 proc. publiczne. Chcielibyśmy wzmacniać inwestycje prywatne, angażując też środki publiczne na najbardziej potrzebne krajowi inwestycje.
Jak najbardziej chcielibyśmy też pozyskiwać inwestycje zagraniczne.
Ważne jest jednak, aby były to inwestycje, które są maksymalnie zaawansowane z punktu widzenia technologicznego. Takie, które są rozsadnikiem nowych technologii, które są innowacyjne, tworzą sieć kooperantów, kreują współpracę z uczelniami i które spowodują, że w globalnym łańcuchu wartości dodanej będziemy przesuwać się coraz wyżej.
Moja odpowiedź będzie mniej poprawna politycznie. Innowacyjność niejedno ma imię. To, co kojarzy się często z innowacyjnością, niekoniecznie jest udaną komercyjnie innowacyjnością. Polskie firmy odnoszą dlatego zauważalne teraz sukcesy eksportowe i produkcyjne, ponieważ bardzo umiejętnie korzystają nie tylko z innowacji produktowych, ale przede wszystkim z innowacji procesowych i z imitacji, co na pierwszy rzut jest czymś odwrotnym niż innowacje. A tak do końca nie jest, ponieważ imitacja połączona ze zdolnością do adaptowania zaawansowanych procesów jest właśnie tym, czego biznes potrzebuje. Gospodarkę realną obserwowałem z bardzo bliska. Rzadko jest tak, że się udaje znaleźć biznesowego Świętego Graala.
Szukając „polskiej Nokii” za mało braliśmy pod uwagę, że iPhone, który z Nokią wygrał, to integrator kilku „wynalazków”, które znane były już wcześniej. Plus znakomite proces i marketing. I w tym zakresie trzeba polskie firmy wspierać. Wierzę też w wartość innowacji, w kreatywność i innowacyjność. Aby je rozwinąć, powinniśmy doprowadzić do bliższej współpracy między nauką i biznesem. Nauką, czyli nie tylko uczelniami, ale też instytutami badawczymi, NCBiR, laboratoriami, które pobudowaliśmy w ostatnich latach. W kolejnych kilku latach powinniśmy ogromny nacisk położyć na komercjalizację tych innowacji, które już mamy, i tych które do nas przychodzą. Komercjalizacja jest trudna, ale we współpracy z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwem Skarbu, Ministerstwem Cyfryzacji i innymi jednostkami chcemy ją wspierać.
I co wy na to? co o tym myślicie?
Uwaga: Przypominam że tylko do 27 listopada, czyli piątku, możecie skorzystać z tej promocji: Ror 4% z premią 100 zł + dostęp do szkoleń (online) z inwestowania ( termin zakończenia promocji został przesunięty z poniedziałku 23 na piątek 27 listopada).
Z powyższej promocji możecie również skorzystać w ramach bezpłatnego udziału w Naszych szkoleniach: Spotkania/szkolenia: Warszawa, Poznań + Wrocław, Katowice + Kraków
Skorzystanie z mojego linku afiliacyjnego nic Was nie kosztuje a dzięki temu mogę rozwijać mój serwis. Tworzyć dla Was wartościowe treści oraz promować na większą skalę idee i przemyślenia, którymi dzielę się z Wami na mojej stronie. Właśnie między innymi dzięki temu mogę rozwijać inicjatywę jak Nasze spotkania które właśnie mają miejsce w Polsce.











21 komentarzy “Rząd Beaty Szydło czyta michalstopka.pl. Co dalej z gospodarką: Minister Morawiecki i Szałamacha kluczem”
23/11/2015
podtworcaSkoro już politycy czytają, to może uświadomisz im, że silna giełda to trampolina do rozwoju państwa? Akcje w rozwiniętych krajach stają się ekwiwalentem gotówki – specjaliści wolą pracować często za akcje firmy, niż za pieniądze i wytwarzać coś z niczego, bo jak startup wypali, zostaną milionerami. Na razie rządząca ekipa uważa chyba, że zarabianie na giełdzie to zło i trzeba zdusić to w zarodku wprowadzając podatek. Warto zwrócić im uwagę, że każde mocarstwo posiada potężny rynek kapitałowy.
23/11/2015
Michał Stopka@ podtworca
To właśnie było jedną z głównych tez wpisu sprzed tygodnia (proszę zobaczyć pod koniec artykułu):
Nowy rząd PiSu: będą mieli wszystko w dupie?
http://www.michalstopka.pl/nowy-rzad-pisu-beda-mieli-wszystko-w-dupie/
Ale jak widać po części komentarzy, to będzie orka jak w polu bo większość społeczeństwa w ogóle nie ma pojęcia po co jest giełda i szerzej rynek kapitałowy…
23/11/2015
zordonixxTak, tak.
Bo Morawiecki sam w życiu nie wpadłby na to że trzeba usprawnić instytucje, zwiększyć nakłady na inwestycje, postawić na innowacje.
Minister finansów i Premier nie wiedzieliby, że należy zwiększyć PKB.
Za każdym razem kiedy osoba publiczna wspomni o czymś o czym pisałeś na blogu uznajesz to za swoją zasługę, mimo że sprawy są zazwyczaj oczywiste (j.w.).
23/11/2015
WitekZerkam czasami na pana bloga i
– uważam, że nie ma co wspierać przyrostu demograficznego, bo najpierw zaróbmy na dzieci a potem je urodźmy
– zwiększyć inwestycje, podwoić PKB, to wszystko ładne slogany, ale jak to ma wyglądać? Nie mamy porządnego zaplecza naukowego. Mamy tylko dwie uczelnie i to nietechniczne na liście szanghajskiej i bynajmniej nie w czołówce i brak współpracy przemysłu ze szkolnictwem. Na tym polu leżymy.
Ale ja nie wiem, co pan ma na myśli pod nazwą inwestycje. Keynes, zagregowana podaż, te sprawy?
23/11/2015
Adam R@ zordonixx ma trochę racji
Pozdrawiam! ;)
23/11/2015
Michał Stopka@ Witek
Mam nadzieję, że PiSowi nie chodzi o inwestycje typu Keynsowego. Przecież i tak środki z UE w dużym stopniu idą na inwestycje w tym własnie rodzaju.
Natomiast jak podwoić PKB pisałem między innymi o tym w poniższych arykułach. A szczególnie komentarzach. Są to kluczowe rzeczy, które w szybki sposób mogą podwoić PKB w Polsce.
Nowy rząd PiSu: będą mieli wszystko w dupie?
http://www.michalstopka.pl/nowy-rzad-pisu-beda-mieli-wszystko-w-dupie/
Jak podwoić wynagrodzenia i rozwiązać wszystkie problemy Polski? Podwoić PKB! Kluczem… Twoje finanse osobiste!
http://www.michalstopka.pl/jak-podwoic-polskie-pkb-cz-1-kluczem-twoje-finanse-osobiste/
Wycena DCF firmy Fabryka Form czyli dlaczego warto być przedsiębiorcą i jak podwoić PKB
http://www.michalstopka.pl/jak-podwoic-pkb-analiza-i-wycena-dcf-firmy-fabryka-form-czyli-dlaczego-warto-byc-przedsiebiorca-konkurs-z-nagrodami/
Polska potęgą, jak Niemcy: już jesteśmy eksporterem netto…!
http://www.michalstopka.pl/polska-potega-jak-niemcy-juz-jestesmy-eksporterem-netto/
O innych rzeczach, bardziej szczegółowych, będę pisał stopniowo w przyszłości (można też poczytać w wielu komentarzach pod różnymi artykułami), tylko niestety tak jak już kilka razy pisałem w komentarzach, od jakiegoś czasu moja córeczka ma infekcję za infekcją i moje moce przerobowe są dosyć mocno ograniczone :(
23/11/2015
Bartek@zordonixx
Też przyznaje rację, ale może warto by było podejść do sprawy z większym dystansem. Tutaj chodzi o jedną sprawę i wydaje mi się, że większość z nas tutaj komentujących chce żeby Polska zmieniła się na lepszy kraj. Jeżeli w sieci będzie coraz więcej debaty na tematy gospodarcze to z pewnością będzie to lepsze niż kompletna cisza.
A znalezienie konkretnego mechanizmu rynkowego, który z dużym prawdopodobieństwem dałby wysoki rozwój danego kraju to trochę jak szukanie Złotego Grala tak jak Michał pisał wyżej.
Pozdrawiam ;)
23/11/2015
TCo dalej z gospodarką? Do dalej z giełdą? —> Liczę na postawienie jakieś tezy/prognozy. Wiem, że czasy trudne do prognozowania, ale po to m.in. wchodzę na tego bloga, żeby dowiedzieć się tego.
23/11/2015
Michał Stopka@ T
Bardzo szczegółowo na ten temat rozmawiamy na Naszych szkoleniach/spotkaniach gdzie jest specjalnie kilkanaście slajdów do tego zagadnienia :) Nie może Pan przyjśc?
Będą też i takie wpisy na temat gospodarki i giełdy, tylko tak jak pisałem z czasem u mnie słabo. Prezentację na Nasze szkolenia/spotkania przygotowałem raz i teraz tylko ją będę pokazywał na szkoleniach więc to już mnie nie absorbuje tak mocno. A i same spotkania też zabiorą mi trochę czasu bo oprócz samego szkolenia trzeba tam jeszcze dojechać a to kawał z Warszawy…
24/11/2015
tomekTematyka pułapki średniego dochodu jest znana ogólnie każdemu ekonomiście, powinna być znana każdemu studentowi kierunków ekonomicznych, który chociaż minimalnie uważał na wykładach. Tematyka jest bardzo szeroko komentowana i nagłaśniana w kręgach eksperckich od 2011 roku.
W 2012 byłem na konferencji w siedzibie GPW z udziałem kilku głównych ekonomistów polskich banków, ministrem Tamborskim, prezesem Wancerem, szefami kilku funduszy PE. Pamiętam że tam tematyka pułapki średniego dochodu i demografii, a więc zmniejszająca się dynamika wzrostu PKB były tematami kluczowymi. Również Pan Kluza, Rybiński, Hausner od lat mówią o tej problematyce.
Drugie zagadnienie to przemiana demograficzna (demografic transition). Jest to również dobrze znane zagadnienie i gorący temat nie tylko u nas ale i w innych gospodarkach mierzących się z tym problemem.
Ten blog jest najlepszym znanym mi miejscem popularyzującym tę wiedzę. Ładnie podsumowuje w sposób wyczerpujący, z twardymi danymi i wykresami. Sądzę jednak że bardziej popualaryzuje tę wiedzę wśród nie-specjalistów, niż otwiera oczy ekspertom, którzy to wszystko wiedzieli już dawno (choć analizy są tak dobrej jakości, że pewnie i oni mogli by je potraktować jako świetne streszczenie tematu i posługiwać się jak ściągą). O problemie migracji i zapaści demograficznej od dawna pisała np. prof. Iglicka-Okulska.
Myślę również że pewne tematy zostały już dobrze opisane i można by właściwie ograniczyć się do monitorowania sytuacji, pisania komentarzy. Ja bym wolał mniej emocjonalne podejście. Niektóre wpisy od pewnego czasu stały się nieco naiwne i czyta się to nawet z jakimś takim zażenowaniem.
24/11/2015
MaciejTylko, że w polityce (kiedy mówimy o mężach stanu, którzy mają przejść do historii) nie chodzi o to, żeby wiedzieć, co zrobić i ładnie mówić tylko o to, żeby mieć jaja/umiejętności/władzę/spryt/haki, żeby to cało bagno wziąć za ryj i zmiany WPROWADZIĆ W ŻYCIE.
Oczywiście przesadzę teraz, ale: każdy głupi wie, co trzeba zrobić.
Podobnie jest przy tworzeniu firm. Sam pomysł na firmę jest nic nie warty, liczy się umiejętność stworzenia firmy.
24/11/2015
Michał Stopka@ tomek
O katastrofie i tsunami demograficznym pisałem na moim blogu znacznie wcześniej kiedy w ogóle te tematy nie były poruszane :) Było to już na przykład w 2010 roku tutaj:
DEMOGRAFIA: ZAPLANUJ FINANSE OSOBISTE!!!
http://www.michalstopka.pl/spis-artykulow/planowanie-finansow-osobistych/
Ale pisałem o tym już wcześniej bo prowadzenie bloga rozpocząłem w 2007 roku.
24/11/2015
martinTo dobrze ze politycy czytaja serwisy poświęcone gospodarce. Mam jednak pewne uwagi:
1) te założenia Ministra nie różnią sie niczym innym od poprzednich ministrów – jak napisal poprzednik
2) to wszystko o czym mowa juz dawno jest w resortach realizowane…raczej traktuje to mini expose jako późniejszą podkladke do tego ze ministerstwo sprawnie realizuje politykę wczesniej nakreślona, która def facto wczesniej była realizowana przez poprzednikow
Innowacyjnosc i komercjalizacja nauki – od wielu lat realizowane przez dotacje ncbir, i regionalne programy operacyjne oraz parp poig, pois…
Powiązania biznesowe – strefy ekonomiczne i klastry dotacje
Poprawa funkcjonowania administracji – niestety wątpliwe możliwości zmiany Obecnie mamy z tego co słyszałem 17 ministerstw a ma być ich 24…do tego bezustanne zmiany przepisów…
Abstrahując od zasadności, ale wiele osób wchodzących do administracji nie ma świadomości ze urząd to nie biznes i wszystko musi być realizowane w oparciu o przepisy , terminy i procedury administracyjne…
Trudno tu wymyslic coś nowego, dlatego bedzie sie liczyła skuteczność realizacji założeń a obecnie rządzący mają szansę na skuteczne wdrażanie reform ..
Wg mnie klucz do stabilnego wzrostu i rozwoju kraju przez gospodarkę leży gdzie indziej….nowe ministerstwo raczej moze wspierać ten proces niż być jego głównym pociagowym, pociagowym raczej w sensie keynsa….
Nikt nagle z roku na rok nie wstrzyknie do programow rządowych 30% więcej pieniędzy bo i skąd a w dużej mierze sa to programy finansowane z UE ktore mają ściśle określony charakter i budżet , dlatego tez abstrahując od propozycji 500 zl – utna środki z pomocy społecznej , lub przerzuca na banki, sklepy – ostatecznie my za to zapłacimy i 40 mld uszczelnienia podatkowego (raczej zostanie na papierze).
Założenia Ministra w zakresie gospodarki to raczej zmiany na conajmniej dekadę lub dwie…
Ale moze sie mylę …
24/11/2015
LonginaPiS chce usprawnić rząd, dlatego powinni wziąść się ostro za spółki giełdowe z sektora NC. Jest tam wiele podpuszek, która są tworzone w niezliczonych ilościach, a ich jedynym celem jest ciągnięcie kasy z rządu. Wiele spółek jest zadłużonych w milionowych kwotach, ciężko się z nimi skontaktować, a co trzecia jest w upadłości. Wiele funduszu, z którego można zabrać kase do naszej gospodarki i ją usprawić
24/11/2015
TomekJestesmy krajem podobnym w kwestii demografii i emigracji do Portugalii. Tam tez na poczatku byla duza fala emigracji do UK, potem ludzie wracali czesto na emeryturke. Teraz wciaz ludzie jezdza do metropolii do pracy i wracaja na emeryturke. Mysle ze my tez bedziemy w pewnym stopniu w takim schemacie tylko procentowo to pewnie beda mnie znaczace ruchy bo mamy znacznie wieksze spoleczenstwo. Poza tym bliskosc Niemiec pomaga naszej gospodarce. Naiwnoscia jest oczekiwac ze cos sie szybko zmieni, natomiast trzeba dzialac w kierunku przesuwania sie na tej drabince wartosci dodanej coraz wyzej i zblizac sie do produktywnosci naszych zachodnich sasiadow. Szkoda ze UE nam w tym przeszkadza narzucajac np jak mamy wytwarzac prad. Nie czarujmy sie. Niemcy zrobia wszystko zeby nas powstrzymac. Musimy ich wymanewrowac. Tutaj pojawia sie kolejna bardzo wazna kwestia tj. reforma UE.
24/11/2015
SariuszPanie Michale. Może jest Pan geniuszem, ale ja jestem większym. Otóż jeszcze lepsze od podwojenia będzie POTROJENIE PKB. Nieźle wymyśliłem – chyba zacznę organizować jakieś kursy.
24/11/2015
Michał StopkaSariusz
Potrojenie PKB jest całkiem nierealne bo to by oznaczało wyższe PKB w sile nabywczej w Polsce niż na zachodzie. Gdzie imigrują Polacy. Bo o to właśnie walczymy: aby zatrzymać tsunami demograficzne przez wyjazdy Polaków do pracy za granicę. Mało tego. chcemy też aby część Polaków chciała do Nas wrócić.
Natomiast podwojenie PKB jest całkiem realne bo to tylko oznacza że wchodzimy na poziom zamożności w krajach zachodnich, szczególnie uwzględniając parytet siły nabywczej…
24/11/2015
NINOMichale,
Ależ oczywiście, że potrojenie PKB jest nie tylko że realne, ale z matematycznego punktu widzenia pewne na 95%, zwłaszcza w ujęciu nominalnym ;) Mój kalkulator mi mówi że ponad 5bln PKB będziemy mieli w 2035 roku (+/- 2 lata ;) Natomiast realnie no to troche inna sprawa. Może to trochę potrwać nawet ponad 50 lat. Wszystko jest funkcją czasu.
Błędnie zakładasz, że kraje zachodnie będą na nas czekały. No chyba, że masz na myśli względne zmiejszenie dystansu o 2 razy, no ale to już zupełnie inna historia. Jeśli byśmy ich nadganiali w szybkim tempie po 1p% rocznie to zajmie to 70 lat. Polacy nie są na to gotowi nawet mentalnie.
25/11/2015
tomekNiestety pokolenie naszych rodziców i dziadków nie zbudowało podwalin silnej narodowej gospodarki kapitalistycznej. Sprzedali na wczesnym etapie transformacji całe branże. Nie chronili cłami naszego rynku, po mału zwiększając konkurencyjność gałęzi przemysłu i wspierając przekształcenia własnościowe w oparciu o rodzimy kapitał. Teraz płaczemy bo zostaliśmy bez własnego przemysłu, handlu i banków. Jednocześnie widać jak pięknie funkcjonują przy dużym chłonnym rynku wewnętrznym pojedyncze przedsiębiorstwa jak Pesa, Solaris, LPP i wiele innych. Że są zdolne do ekspansji. Bo przy prawie 40 mln obywateli baza jest potężna. Gdyby tych banków nie posprzedawać tak bez sensu to już mielibyśmy instytucję finansową konkurującą na skalę europejską z ING i innymi. Teraz to niestety trochę są pobożne życzenia. Moim zdaniem zamiast opowiadać bajki o podwojeniu to nalezy zadbać o sprawiedliwy podział dochodów, żeby ludzie nie czuli się rolowani. To właśnie jak rozumiem zamierza robić PiS. Zmniejszyć dojenie Polski przez zagranicę i dać tę kasę ludziom. No bo co innego można zrobić?
25/11/2015
tomekDla mnie dość oczywiste od 2012/13 roku było że rządy przejmie PiS i że będzie się rozgrywał wariant węgierski. Węgry są pierwszym krajem naszego regionu który wpadł w pułapkę średniego dochodu i tam została zapoczątkowana nowa doktryna gospodarcza. Równocześnie wiązało się to z odsunięciem post-komuchów. My mieliśmy jeszcze wariant pośredni, dojście do końca wzrostu gospodarczego w tym modelu za rządów PO. To się jednak skończyło. Jednak czy powtarzanie drogi węgierskiej coś naprawdę daje? Emigracja z Węgier jest teraz na najwyższym historycznym poziomie. Komentatorzy gospodarczy czy giełdowi lubią pokazywać indeks BUX i wykazywać że im rośnie a nam spada. Ale BUX to w 50% bank OTP. Rośnie, bo obniżany jest podatek bankowy.
Niestety Orbanizm jest też ślepą uliczką. Jest po prostu oczywistą odpowiedzią na koniec wzrostu w tym modelu gospodarczym. Mam nadzieję że nasi włodarze, czerpiąc z niego, będą potrafili spojrzeć nieco dalej i wpaść na receptę wyjścia z pułapki. Bo sam orbanizm to nie wystarczy.
03/12/2015
marcinwitaj Michale, skoro czytają Twój blog ministrowie, to może zrób zakładkę „problemy MŚP” – problemy z prowadzeniem działalności w Polsce, być może będzie to dobre medium do kontaktu z decydentami, a być może chociaż niektórym da coś do myślenia…