Struktura PKB drugi kwartał 2016: dzisiejsze dane GUSu
Przy wpisie o RPP: RPP obniży stopy procentowe: kiepskie dane makro za lipiec pisałem, że czekamy na szczegółowe dane GUSU o PKB. Dzisiejsze dane są słabe. Struktura PKB drugi kwartał 2016 i ogólnie dane za ostatnie kilkadziesiąt kwartałów wrzuciłem Wam poniżej:

Jak widać powyżej, struktura PKB drugi kwartał 2016 jest słaba. Drugi kwartał z rzędu wzrosły zapasy a inwestycje bardzo, bardzo słabo. Tak sobie też należy ocenić konsumpcję. Przecież działa 500 plus a bezrobocie jest na historycznych minimach: Bezrobocie 2016 najniższe od upadku komunizmu :) Czekałem na ten wpis cztery lata (!) Cykl dziesięcioletni w polskiej gospodarce i na rynku pracy
Struktura PKB drugi kwartał 2016: eksport netto
Najciekawsze jest jednak to, że dane o PKB ratuje eksport netto. Gdyby nie to, pewnie kwartał do kwartału nie byłoby wzrostu PKB (drugi kwartał do pierwszego). A rok do roku zamiast trzy, dynamika PKB wyniosłaby 2 punkty procentowe.
Jest to o tyle ciekawe, że patrząc na historię, eksport netto na plus w strukturze PKB pojawiał się właśnie w momentach gdy w gospodarce działo się słabo. Poniżej zaznaczyłem dwa takie okresy:

Były to lata 2009 oraz 2011/2012, czyli właśnie słabe okresy dla polskiej gospodarki. Dlaczego akurat wtedy eksport netto zachowuje się lepiej? Eksport netto powstaje ze wzoru: eksport minus import. Jeżeli wartościowo import jest niższy niż eksport mamy eksport netto na plus.
W momencie spowolnienia słabiej zachowuje się import. Innymi słowy poprawia się relacja eksportu netto. Import jest właśnie bardzo czuły na koniunkturę gospodarczą w Polsce (konsumpcja i inwestycje). Między innymi na imporcie dzieje się słabiej, jeżeli mniej importujemy dóbr inwestycyjnych. Co właśnie jest też spójne ze słabymi danymi za drugi kwartał 2016: słabo jest z inwestycjami. Tak więc struktura PKB drugi kwartał 2016 jak najbardziej potwierdzałaby, że z gospodarką jest jednak słabo.
Oczywiście można argumentować, że te bardzo słabe dane to efekt braku środków z UE w 2016 roku. I to bardzo fajnie się sprawdza bo pisałem o tym już w marcu 2015 tutaj: Brak środków z UE w 2015 roku i wpływ na PKB Polski.
Problem jest jednak taki, że wskaźnik wyprzedzający CLI sygnalizował spowolnienie gospodarcze już od jakiegoś czasu:

A przecież wskaźnik CLI nie bierze pod uwagę takich rzeczy jak środki z UE. A więc problem musi być głębszy niż tylko kwestia środków z UE.
Po drugie na powyższych danych widać tez, że konsumpcja jest taka sobie. A przecież mamy już w drugim kwartale wpływ programu 500 plus.
Jest to o tyle słabe, że mamy najnowsze dane dotyczące wypłaty środków z 500 plus. Do końca lipca 2016 było to już 7 mld zł (do 23 czerwca 4 mld zł):
Już 3,6 mln dzieci jest objętych wsparciem w ramach programu „Rodzina 500 plus”. Do końca lipca rodzice i opiekunowie otrzymali ponad 7 mld na pomoc w wychowywaniu swoich pociech.
Dla złapania liczb PKB Polski w skali kwartału to około 400 mld zł. Więc 4 mld zł w drugim kwartale, a szczególnie 7 mld zł do końca lipca to naprawdę ogromne kwoty. A w lipcu też przecież mieliśmy słabe dane makro o czym pisałem w poprzednich wpisach.
Struktura PKB drugi kwartał 2016: podsumowanie
Patrząc na dane za drugi kwartał mamy taką sobie konsumpcję pomimo 500 plus, słabe inwestycje, znowu wzrost zapasów oraz eksport netto na plusie, który właśnie może potwierdzać spowolnienie w gospodarce.
Dlatego moim zdaniem RPP powinna obniżyć stopy procentowe bo jeżeli znowu będzie czekała co dalej się stanie jej działania znowu mogą być opóźnione.
Dane o PKB za trzeci kwartał poznamy dopiero końcem listopada 2016. Czyli dopiero za jakiś czas. RPP mogłaby już teraz obniżyć stopy procentowe o 0,25 bipsów i dzięki temu miałaby komfortową pozycję. Szybkie działanie w razie czego a później obserwacja co dzieje się z danymi makro do końca roku.
Jeżeli okazałoby się, że jest spowolnienie, byłoby to dobre przygotowanie pod dalsze obniżki. Gdyby nawet okazało się, że nagle gospodarka rusza z kopyta, co tak jak pisałem moim zdaniem jest mało prawdopodobne, 0,25 bipsa na pewno nie spowoduje nagłego i szybkiego wzrostu inflacji w Polsce. A przecież cel inflacyjny RPP to 2,5% plus/minus 1% (!).
Mało tego, cały czas mamy jedne z najwyższych na świecie realne stopy procentowe (nominalne stopy procentowe RPP minus wskaźnik inflacji CPI):

Jak myślicie. Rada Polityki Pieniężnej obniży stopy procentowe? I czy powinna obniżać stopy procentowe?






20 komentarzy “Słaba struktura PKB drugi kwartał 2016: analiza szczegółowych danych GUSu”
30/08/2016
Marcin DSzczerze powiedziawszy jestem w lekkim szoku, skala degeneracji wzrostu PKB wręcz przeraża. Wystarczy przytoczyć kolejne wypowiedzi Morawieckiego od czerwca mówiące o pewnym wzroście 3,5% do dzisiejszego możliwe 3,3-3,4%, a przecież jako członek rządu próbuje on wyraźnie podtrzymać nieco optymizmu. To taka dygresja.
Wracając do danych, jak dobrze wnioskuje rosnące zapasy raczej nie zachęcają do inwestycji w moce produkcyjne, choć w poprzednich cyklach inwestycje rosły pod koniec wzrostu zapasów. Drugim wnioskiem jest fakt iż zapasy rosły średnio po 7 do 9 kwartałów, jednak ponieważ ostatnio spadały tylko przez 3, to sądzę że cykl potrwa raczej tylko 7 kwartałów, a już od 4 zapasy rosną, inwestycje z kolei mają zacząć rosnąć niby już w II półroczu, ale póki co nie widać tego choćby w rozpoczynanych inwestycjach, za to podpisuje się już umowy. Wysoka baza za IV kw. szczególnie inwestycji pozwala mi sądzić, że tak naprawdę inwestycje wzrosną r/r dopiero od I kw. 2017, jednocześnie wypłacane już 500+ w przyszłym roku będą pozytywnie wpływać tylko w I półroczu, w II przecież wpływy dla rodzin będą r/r takie same, co wręcz będzie negatywnie wpływać na konsumpcję. Skoro rodzina zarabia w II półroczu 2015 zarabiała 4,8 tyś netto i taki miała budżet, w II półroczu 2016 roku 5 tyś netto (4% więcej r/r) i otrzymuje 500 zł z programu, to ma budżet 5500 zł (o 14% więcej r/r), w 2017 roku pensje wzrosną szybko, załóżmy o 5%, to ww. rodzina posiadać będzie budżet 5750 zł (zakładając nadal 500 zł z programu), czyli o 4,5% więcej r/r, czyli wzrost budżetu domowego będzie zdecydowaniu wolniejszy, stąd konsumpcja będzie rosnąć wolniej w II półroczu 2017.
Podsumowując szczyt wzrostu PKB przypadnie na I, II kw. 2017 roku, gdy pozytywnie mogą wpływać wszystkie czynniki wzrostu.
I połowa 2017 wszystkie czynniki na plus.
II połowa 2017 inwestycje na plus, konsumpcja na plus (ale już wolniej), zapasy na minus, i moje osobiste przewidywanie -wydatki rządowe na minus (dotrze do rządzących konieczność cięcia wydatków). A jeśli jednak obniżą wiek emerytalny, to spadnie też wkład eksportu netto, być może znów na minus (zabraknie pracowników).
Czy dobrze rozumuje? Nie co do szczegółów, a co do sedna, że I półrocze 2017 będzie obecnym szczytem koniunktury?
30/08/2016
RequiemWiele bym dał aby w końcu nastąpiło to bankructwo kraju. Zatem droga RPP PODNOŚ STOPY! :-)
30/08/2016
Remigiusz IwanJak mamy gonić Zachód i podwajać PKB, a inflacja nie jest na razie problemem, a do tego mamy wysokie realne stopy procentowe, to chyba mały ruch w dół jest dobrym pomysłem.
Na schładzanie będzie czas jak zacznie robić się gorąco, a na razie tego nie widać.
30/08/2016
zazIMHO efekt strachu przed CBA. Przez ostatnie lata wiele instytucji i wielu przedsiębiorców zatraciło zdolność do organizowania i wygrywania przetargów od których nie cuchnie na kilometr. Ale za jakiś czas odzyskają te umiejętność i inwestycje w końcu ruszą.
Strach przed kontrolami ma też negatywny wpływ na wartość konsumpcji. Parę razy w ostatnich miesiącach doznałem szoku podczas korzystania z prywatnych usług medycznych – nie dość, że wszyscy lekarze wciskali mi paragon, to jeszcze ceny usług spadły o jakieś 20% w porównaniu z zeszłym rokiem. W efekcie mamy deflację mimo dolewu pieniędzy z 500+ i jak najbardziej RPP powinna ciąć oprocentowanie.
30/08/2016
PassengerTak jak komentowałem w poprzednim wątku na temat PKB. Efekt 500+ lub jego brak będzie widoczny dopiero w 3 i 4 kwartale. Nie ma opcji,żeby wpłynął na 2 kw. ze względu na terminy wypłat. Końcówka czerwca.
31/08/2016
Michał Stopka@ Passenger
No ale do lipca wypłacono już ponad 7 mld zł a dane makro za lipiec 2016 były słabe
@ Remigiusz Iwan
@ Na schładzanie będzie czas jak zacznie robić się gorąco, a na razie tego nie widać.
No właśnie. Do tej pory RPP wyczekiwała wzrostu inflacji i lepszego PKB w kolejnych latach rok po roku. A PKB, a szczególnie inflacja była rok w rok znacznie poniżej oczekiwań.
@ Marcin D
Rzeczywiście już od kwietnia 2016 będzie efekt bazy więc 500 plus będzie działało pozytywnie tylko do końca pierwszego kwartału. Z tym, że 2017 to będą już pewnie środki z UE więc to z kolei pozytywnie będzie działać w dalszej części 2017 roku. Ale rzeczywiście to tylko może zasypać dziurę na dynamice PKB po 500 plus bo skończy się jego sztuczny wpływ na dynamikę PKB już w pierwszym kwartale 2017.
A na to wszystko trzeba nałożyć obniżenie wieku emerytalnego na jesieni 2017. TO spowoduje mniejszą liczbę osób pracujących i pewnie spadek PKB.
31/08/2016
TomekJak ma byc taki boom inwestycyjny, to czemu Skanska niedawno sciela o 25% zatrudnienie?
Dlaczego spolki budowlane tak mizernie performuja na GPW?
Nie wiem nie wiem. Czy z tym boomem to nie jest jak z czekaniem na godota. Moze i cos tam wzrosnie. Ale czy te 0.5% jakos zmienia sytuacje?
Zreszta sytuacja jest niezla. Pelne zatrudnienie, konsumpcja, Ukraincy, w kraju bezpiecznie a zagrozenia zewnetrznego nie ma.
Taka zlota jesien.
31/08/2016
PiotrPrzypomniała mi się jedna z analiz, na którą natknąłem się w lutym tego roku, dotyczącą właśnie prognozowanego spadku inwestycji samorządowych w 2016 roku. Na podstawie Wieloletnich Prognoz Finansowych z 27 największych miast autorzy analizy przewidywali obniżenie tempa wzrostu PKB o 0,7pp do 2,9%.
Ich przewidywania wydają się trafne, z tym że PKB ratuje właśnie 500+, tylko dlatego PKB jest nadal powyżej 3%.
Ponieważ inwestycje zostały jedynie odsunięte w czasie, pierwsze dwa kwartały 2017 powinny otrzymać impuls prowzrostowy równy właśnie 0,7pp.
Link do tekstu: http://ccifp.pl/spadek-inwestycji-samorz%C4%85dowych-ograniczy-tempo-wzrostu-pkb/
31/08/2016
Michał Stopka@ Piotr @ Tomek
Ciekawe opracowanie. Ciekawe, że na 2017 rok zakładają też około 3% dynamikę PKB
31/08/2016
Przemysław„Po drugie na powyższych danych widać tez, że konsumpcja jest taka sobie. A przecież mamy już w drugim kwartale wpływ programu 500 plus.”
Panie Michale, ja mam wrażenie, że w konsumpcji prywatnej nastąpiła acykliczność wskaźnika. Na wykresie, można zobaczyć, że minimum nastąpiło w 2009 i 2012/2013 roku. Według mnie gdyby nie 500+, to można by założyć, że konsumpcja prywatna powinna spadać, i osiągnąć dołek w 2017 roku.
31/08/2016
Piotr@Michał Stopka
„Ciekawe, że na 2017 rok zakładają też około 3% dynamikę PKB”
Ta prognoza wydaje się nie uwzględniać programu 500+ i jego wpływu na PKB. Mocne pierwsze dwa kwartały mogą podbić wzrost PKB w 2017 do 3,6% – 3,8%.
Osobiście jestem coraz bardziej przekonany, że osłabienie wzrostu PKB w tym roku jest w głównej mierze spowodowane opóźnieniami związanymi z nową perspektywą finansową UE i że jest to zjawisko przejściowe.
Znacznie bardziej martwi mnie to, co wydarzy się po 2020, bo jak widać bez środków z Unii z inwestycjami i wzrostem PKB będzie ciężko, a wszystko wskazuje na to, że o rekordowych budżetach UE możemy raczej zapomnieć.
31/08/2016
TomaszNie wiem czy zostalo to tutaj powiedziane. Warto zwrocic uwage na to kiedy eksport rosnie. Rosnie wtedy gdy PLN jest slaby w stosunku do innych walut (glownie Euro,dolara,funt). Wtedy import nam sie nie oplaca bo jest za drogi natomiast nasze towary sa tanie i atrakcyjne dla ludzi z zagraanicy.
To samo tyczy sie inwestycji ,przy nizszej wartosci zlotowki inwestorzy zagraniczni chetniej u nas inwestuja. Wplyw na inwestycje ma tez polityka i zmiana ekipy rzadzacej ,ktora postrzegana jest jako raczej sprzeciwiajaca sie drenowaniu pieniedzy przez zachodnich inwestorow. Stad tez spadek tych inwestycji po wyborach.
Jesli chodzi o stopy procentowe to tu ponownie klania sie polityka. Oczywistym jest ze stopy powinny zostac obciete o minimum 0.5% najlepiej w dwoch cieciach w ciagu roku i to juz rok temu. Niestety tutaj znow klania sie polityka ireakcja NBP nie ma nic wspolnego z wolnym rynkiem.
Stopy nie sa obnizane obecnie ze wzgledu na nizsze zyski bankow jakie te by mialy wzwiazku z obnizka tych stop. Nizsze zyski to nizszy wplyw do budzetu na program 500+.
Nastepnie nizsze stopy obnizylyby wartosc zlotowki w stosunku do np franka szwajcarskiego (innych walut tez). Wiemy ze frankowicze stanowia obecnie powazny problem (dla rzadu ,prezydenta, bankow i samych siebie) ktory z pewnoscia eskaluje po dluzszym umocnieniu franka- atak sie stanie przy obnizce stop. Rzad nie chce miec frankowiczow na ulicy oraz egzekucji komorniczych opisywanych w internecie ,bo to nie wplynie dobrze na sondaze.
01/09/2016
Adam RJa pracuję w fabryce, przemysł lekki, kilkaset osób na hali, drugie tyle w biurach. Brakuje rąk do pracy, w tym roku zatrudniono kilkadziesiąt osób z UA. Efekt mizerny, bo więcej błędów, więc spadła jakość, dużo odpadów, więc koszty, konieczność poświęcenia czasu na przygotowywanie instrukcji montażu dla UA, itd. Masakra. Na razie to działanie nie daje konkretnego światełka w tunelu. Przypuszczam, że w wielu firmach w PL są podobne problemy, co pewnie obserwujemy w postaci danych opisanych w tym artykule.
01/09/2016
bartFirma w której pracuje produkuje dla budowlanki sprzedaż kilkaset mln zł, pod mld już, więc koniunkturę w branży widać. Co roku „szczyt” zaczynał się w czerwcu, max. lipcu. W tym roku było w tych miesiącach spokojnie, ale w sierpniu „ruszyło” i wgląda to dobrze. Jasne, że słaby to barometr, szczególnie, że jest też silny eksport, ale… poczekajmy na dane za III i IV kw. Inwestycje ruszyć muszą, 500+ zobaczymy w zakupach po wakacjach (na wakacjach ludzie nie przejmują się takimi pierdołami jak paragon, dlatego kasa oficjalnie wypływa na światło dzienne z opóźnieniem). Bezrobocie spada, pensje rosną, paliwo powinno być.
01/09/2016
MaciejMi się też wydaje że efekt 500 + będzie widoczny od września, już w momencie startu 500+ tak myślałem ze niektórzy wykorzystają na wakacje bezparagonowe, część odłoży na lokatach itp i będzie budować zapas na czarną godzinę. gdy już odłożą ludzie po 2, 3, 5, 10 tys zł. na nagłe wydarzenia. kwota na czarną godzinę jest u każdego inna i każdy ma inny przypadek, wymianę pieca, naprawę samochodu, kupno pralki itp.
po odłożeniu „bufora bezpieczeństwa” zaczną wydawać, na konsumpcję.
01/09/2016
bartekMMichale dlaczego pomijasz w analizie eksportu i importu osłabienie PLN ? Eksport netto rośnie bo jestesmy tańsi , a import sie płaca znacznie mniej
03/09/2016
TomekMorawiecki tyle gadal o innowacjach i przeskakiwaniu pulapki sredniego dochodu, mowil o tym ze nie chcemy inwestycji opartych na taniej sile roboczej. Pojechal fo Londynu i obiecuje przywiezc 10tys miesc pracy w back officach. To jest dla mnie powrot do rzeczywistosci. On chyba pogodzil sie z tym ze priorytetem rzadu jest co innego. Ze jego program nie kupuje glosow wyborcow. Prezes go chyba pogonil zeby pokazal jakies konkrety. Tak mi to wyglada…
03/09/2016
Michał Stopka@ bartekM
@ Michale dlaczego pomijasz w analizie eksportu i importu osłabienie PLN ? Eksport netto rośnie bo jestesmy tańsi , a import sie płaca znacznie mniej
No właśnie. To jakie dane zobaczylibyśmy w drugim kwartale 2016 roku gdyby tego osłabienia złotego nie było? Byłyby jeszcze gorsze niż podał GUS. I to jest prawdziwy stan gospodarki w drugim kwartale 2016. Byłaby dynamika r/r + 2%. Oraz zero kwartał do kwartału. I to pomimo 500 plus. Gdyby nie 500 plus byłoby może i nawet 1% r/r PKB.
@ Tomek
@ Morawiecki tyle gadal o innowacjach i przeskakiwaniu pulapki sredniego dochodu, mowil o tym ze nie chcemy inwestycji opartych na taniej sile roboczej. Pojechal fo Londynu i obiecuje przywiezc 10tys miesc pracy w back officach. To jest dla mnie powrot do rzeczywistosci. On chyba pogodzil sie z tym ze priorytetem rzadu jest co innego. Ze jego program nie kupuje glosow wyborcow. Prezes go chyba pogonil zeby pokazal jakies konkrety. Tak mi to wyglada…
No bo łatwo robi się prezentacje w power poincie. I mówi się co się nie zrobi. Ale jak przychodzi co do czego to trzeba to pokazać w praktyce. I okazuje się, że to nie jest pstryknięcie palcem i już wszystko zrobione. A inwestorzy zagraniczni też nie są głupi. Kalkulują, oceniają każde państwo, każdy rząd. Szanse i ryzyka. A jak wyglądają dane makro w 2016 każdy widzi. Oby to tylko rzecywiście był głównie efekt braku środków z UE a nie coś poważniejszego związanego z polityką gospodarczą PiSU (podatek bankowy, od handlu, zakaz handlu w niedzielę)A ostanio dochodzą do mnie słuchy, że przedsiębiorcy dostają wp… Tacy zwykli, mali, polscy przedsiębiorcy: To są niepokojące sygnały, zobacz tuataj co mi pisano na ten temat: http://www.wykop.pl/wpis/19424469/#comment-69114147
@ Przemysław
@ Na wykresie, można zobaczyć, że minimum nastąpiło w 2009 i 2012/2013 roku. Według mnie gdyby nie 500+, to można by założyć, że konsumpcja prywatna powinna spadać, i osiągnąć dołek w 2017 roku.
Panie Przemysławie ta historia to efekt podwyżek/obniżek stóp procentowych. Jeżeli nałożyłby sobie Pan te dane o PKB i stopy procentowe: lepsze/gorsze PKB właśnie z tego powodu wyglądało ( i konsumpcja). Jednak obecnie stopy są na historycznie najniższych poziomach.
Cykliczność też jest ważna, ale trzeba przede wszystkim patrzeć na przyczyny, szukać przyczyn. I historyczna cykliczność właśnie z tego wynikała. Ale teraz tej przyczyny nie ma (podwyżki stóp procetowych).
@ Piotr
@ a prognoza wydaje się nie uwzględniać programu 500+ i jego wpływu na PKB. Mocne pierwsze dwa kwartały mogą podbić wzrost PKB w 2017 do 3,6% – 3,8%.
Byłoby to dziwne gdyby nie brała bo przecież to jest z lutego 2016 link
@ Znacznie bardziej martwi mnie to, co wydarzy się po 2020, bo jak widać bez środków z Unii z inwestycjami i wzrostem PKB będzie ciężko, a wszystko wskazuje na to, że o rekordowych budżetach UE możemy raczej zapomnieć.
No właśnie. A jeszcze czeka nas obniżka wieku emerytalnego
@ Tomasz
@ Nastepnie nizsze stopy obnizylyby wartosc zlotowki w stosunku do np franka szwajcarskiego (innych walut tez).
Na kurs złotówki o wiele większy wpływ w średnim terminie ma oczekiwane PKB. Jak jest lepsze napływa kapitał do Polski. Jak jest gorsze odpływa. I to jest kluczowy czynni. W krótkim terminie też ważne są np. rating. Jak ostatnio nie obniżono to też poprawiło siłę złotego. Pytanie czy teraz nie będzie obniżki we wrześniu.
Co wpływa na kurs waluty pisałem tutaj:
Dlaczego frank tak mocno urósł? Co wpływa na kursy walut? Jakie są teorie dotyczące kształtowania się kursów walut w krótkim i długim okresie czasu?
http://www.michalstopka.pl/dlaczego-frank-tak-mocno-urosl-co-wplywa-na-kursy-walut-jakie-sa-teorie-dotyczace-ksztaltowania-sie-kursow-walut-w-krotkim-i-dlugim-okresie-czasu/
Więc paradoksalnie, jeżeli polityka PiSu doprowadzi do załamania PKB, wtedy nastąpi krach na złotym. I to wszystko co opisujesz na tema frankowców może się wydarzyć.
06/09/2016
ArturGjeśli członkowie RPP myślą nie tylko o inflacji i wzroście PKB, ale także o długu publicznym denominowanym w EUR, to obniżanie stóp osłabi naszą walutę i przyczyni się do wzrostu i tak wysokiego już długu. Z tego powodu mogą odwlekać obniżkę stóp. Nie słyszę też głosów, jakoby gospodarka wymagała dodatkowego zastrzyku gotówki w postaci tańszych kredytów, co również może przemawiać przeciwko obniżaniu stóp. Kredyty nie są dziś drogie w Polsce – naprawdę uważa Pan, że obniżka stóp wsparłaby wzrost PKB? W obecnej sytuacji przedsiębiorcom i inwestorom, zwłaszcza zagranicznym, najbardziej pomogłyby uproszczenie podatków i zakończenie sporu wokół TK. Niższe stopy raczej nie zrekompensują niestabilnego i nieprzewidywalnego prawa.
06/09/2016
Michał Stopka@ ArturG
Oczywiście, że uproszczenie podatków i zakónczenie sporu wokół TK najbardziej by pomogło ale na to chyba nie ma za bardzo co liczyć.
Pozostają więc inne rzeczy, a stopy procentowe mają bardzo duży wpływ na dynamikę PKB. Pewnie z obecnych poziomów stóp procentowych nie ma to aż tak dużego przełożenia jak w poprzednich cyklach niemniej jednak byłoby wsparciem
Natomaist na zachowanie złotego główny wpływ ma właśnie dynamika PKB. Lepsza dynamika PKB powoduje napływ kapitału i umocnienie PLN. Gorsza dynamika PKB powoduje odpływ. I osłabienie złotego.
Jest to jeden z głównych powodów w kótkim/średnim terminie. Długoterminowo liczy się różnica w poziomie inflacji. Jeżeli interesują Pana takie tematy proszę przeczytać tą analizę: Dlaczego frank tak mocno urósł? Co wpływa na kursy walut? Jakie są teorie dotyczące kształtowania się kursów walut w krótkim i długim okresie czasu? http://www.michalstopka.pl/dlaczego-frank-tak-mocno-urosl-co-wplywa-na-kursy-walut-jakie-sa-teorie-dotyczace-ksztaltowania-sie-kursow-walut-w-krotkim-i-dlugim-okresie-czasu/