Gospodarka czerwiec 2015
Gospodarka czerwiec 2015: kolejny post dotyczący naszych analiz giełdy i gospodarki. Dzisiaj postaram się nakreślić scenariusz jaki nas czeka w najbliższym czasie.
Początkiem 2015 roku zrobiłem kompleksową analizę dla polskiej giełdy i gospodarki na rok 2015. Pisałem o tym tutaj: Giełda i gospodarka w 2015 roku: cz. 1 i tutaj: Giełda w 2015 roku cz.2. Jeżeli ktoś z czytelników jest nowy, proszę zapoznać się z tymi artykułami najpierw.
Od poprzedniej aktualizacji powyższych przemyśleń, z kwietnia: PKB +4% za 1 q 2015. Co dalej z giełdą i gospodarką?, minął ponad miesiąc więc przyszedł czas na kolejny update naszych rozważań.
Gospodarka czerwiec 2015: jak wybory wpłyną na giełdę?
Zanim podzielę się kilkoma spostrzeżeniami dotyczącymi gospodarki i giełdy, na początek warto zauważyć, że mamy nowy czynnik wpływający na krótkoterminowe zachowanie giełdy, czyli polityka w 2015 roku.
Szczególnie, że robi się ciekawie, bo JOWy, według dzisiejszego sondażu Rzeczpospolitej mają obecnie poparcie 60% wyborców: sondaż 1 czerwiec 2015 . Tak jak pisałem ostatnio, widać więc, że ten temat będzie mocno grany w kolejnych tygodniach: JOWy: PO nie weszłoby do sejmu? Analiza jednomandatowych okręgów wyborczych
Oczywiście sondaż jak to sondaż, nic jeszcze nie oznacza. Tym bardziej, że jak pokazała pierwsza tura wyborów prezydenckich, wyborcy potrafią zmienić/podjąć decyzję wyborczą w ciągu kilku dni przed pójściem do urn (ponadto powyższy sondaż został przeprowadzony zaraz przed drugą turą wyborów więc już ponad tydzień temu).
Dlaczego tak piszę? Nie wiem czy śledziliście, dzień po dniu, sondaże przedwyborcze, które jeszcze tydzień przed wyborami pokazywały poparcie dla Pawła Kukiza na poziomie niecałych 10%. A później z dnia na dzień to poparcie rosło a spadało Komorowskiemu (w środku tygodnia była też debata dziesięciu kandydatów w TVP). Aż ostatecznie, w piątek 8 maja 2015, przed pierwszą turą wyborów prezydenckich, ostatni sondaż przed ciszą wyborczą było to już 20% poparcia. Jak wiemy ostateczny wynik dla Kukiza, po dwóch dniach od tego piątku, to było poparcie 21%. Tak więc po pierwsze widać, że nastroje wyborców potrafią się dynamicznie zmieniać nawet w ciągu paru dni, a po drugie, widać też, że bardzo ładnie została wyłapana ta zmiana w sondażach, pomimo, że to były zaledwie dni.
Gospodarka czerwiec 2015: co dalej z polityką?
Ten ostatni sondaż pokazuje to co pisałem ostatnio: Marzy mi się lepsza, piękna Polska, dla przypomnienia krótki cytat:
Kurcze, mam nadzieję, że ostatnia, głośna medialnie sprawa JOWów chociaż trochę coś zmieni. Nie chodzi mi o same JOWy, bo tak jak pisałem ostatnio, sprawa jest dosyć skomplikowana. Wiele zależy od szczegółów: jak miałoby to dokładnie wyglądać, i warto byłoby to jeszcze głębiej zbadać: JOWy: PO nie weszłoby do sejmu? Analiza jednomandatowych okręgów wyborczych.
Chodzi o coś znacznie bardziej ważnego: Po raz pierwszy widzę jak ludzi poruszyły ostatnie wybory. Jadę tramwajem, siedzę w kawiarni i cały czas słyszę jak ludzie o tym rozmawiają. Co jest za a co przeciw, co trzeba zrobić aby w Polsce wiele się zmieniło. Może to jest właśnie początek do tego aby społeczeństwo zdobyło tą podstawową wiedzę na temat gospodarki oraz finansów Polski?
To pierwszy i najważniejszy krok aby w Polsce coś się zmieniło. Bo wszystko na końcu zależy od ludzi, od świadomości ekonomicznej społeczeństwa, czyli… od każdego z Nas z osobna.
Widać więc, że polityka może być bardzo ważna w kolejnych miesiącach i trzeba pilnie śledzić nie tylko sondaże ale szczególnie to co mówią politycy na temat gospodarki.
Gospodarka czerwiec 2015: analiza danych PKB
W ostatni piątek otrzymaliśmy znowu całkiem przyzwoite dane GUS dotycząc dynamiki PKB za pierwszy kwartał 2015 roku. Wyniosła ona +3,6% w skali roku. Patrząc na te dane trzeba pamiętać, że jeszcze parę miesięcy temu mieliśmy wojnę na Ukrainie co cały czas wpływa na sytuację gospodarczą w Europie i Polsce. A ponadto jeszcze w 2012 i 2013 roku nasza gospodarka praktycznie stała w miejscu:
Patrząc na strukturę PKB warto zwrócić uwagę na kilka pozytywnych czynników:
1) Eksport netto dodał do PKB (+1,1%).
2) Zapasy odjęły z PKB (zmniejszenie zapasów -1,5% zdjęło z PKB).
3) Sektor publiczny dodały tylko 0,6 %, poprzednio dodawał więcej.
Więc struktura jest nadal całkiem przyzwoita.
Problem w tym, że te dane to już tylko historia a ważne jest co będzie w kolejnych kwartałach
Dzisiejsze dane PMI Polska były słabe, wygląda więc na to, że tak jak pisałem już wiele razy: Jednak miałem rację! :-) wrześniowa produkcja przemysłowa + 4,2% r/r a budowlana + 5,6% r/r. Co zrobi RPP?, PMI tym razem znowu okazał się bardzo krótkoterminowym wskaźnikiem. Najpierw pokazał załamanie gospodarcze w drugiej połowie 2014 roku, którego tak naprawdę nie było, a z kolei w ostatnich miesiącach znowu zbytnio przestrzelił w górę:
W efekcie, tak jak pisałem też już wielokrotnie, w 2015 roku dynamika PKB powinna wynieść te 3/4% w skali roku ale nie więcej i ten scenariusz jest nadal aktualny, szczególnie biorąc pod uwagę dane o PKB za pierwszy kwartał 2015 roku.
Gospodarka czerwiec 2015: efekt bazy + dni robocze
Uwaga na dni robocze oraz… efekt bazy ze względu na święta. Z ostatnich danych makro, mamy już dane za kwiecień. Miesiąc temu pisałem, że ze względu na dni robocze, dane za marzec nie są aż tak bardzo dobre jak się wydają na pierwszy rzut oka: PKB +4% za 1 q 2015. Co dalej z giełdą i gospodarką?. To znaczy generalnie są ok, ale nie są też jakieś rewelacyjne. No i miałem rację, bo dane za kwiecień były takie sobie:
Z tym, że dodatkowo w kwietniu tego roku mieliśmy inaczej ułożone Święta Wielkanocne, więc tak naprawdę lepszy wgląd na stan polskiej gospodarki będziemy mieli po danych za maj, które ukażą się w kolejnych dniach czerwca. Dlaczego to takie ważne? Bo w tym roku mieliśmy święta już na przełomie marca i kwietnia (rok temu w połowie kwietnia). W efekcie między innymi sprzedaż detaliczna była wyższa już w marcu tego roku, pewnie podobnie było z produkcją przemysłową. Mamy więc efekt bazy, który już zniknie w danych za maj 2015 roku.
W efekcie nasza trzymiesięczna średnia dla dynamiki PKB wygląda tak:
Gospodarka czerwiec 2015: sytuacja rynku pracy
Cały czas potwierdzają one odkryty przeze mnie cykl dziesięcioletni: Bezrobocie spadnie w Polsce do 5% a wynagrodzenia wzrosną o +30% do 2018 roku!? Cykl dziesięcioletni w gospodarce i na rynku pracy. Szczególnie cieszą dane sprzed paru dni o miejscach pracy BAEL w pierwszym kwartale 2015 r., gdzie dynamika wzrostu tych miejsc pracy wynosi cały czas prawie dwa procent:
Pozostałe dane makro też cały czas kontynuują pozytywne tendencje z poprzednich miesięcy:
Warto też zwrócić uwagę na wskaźnik bezrobocia, który po kwietniowych danych jest na najniższym poziomie od 2009 roku, czyli cały czas ma szansę zrealizować się scenariusz nakreślony ostatnio tutaj: Wynagrodzenia +30% do 2018r.: czas na podwyżkę/zmianę pracy!
Gospodarka czerwiec 2015: sytuacja na giełdzie
Od ostatniego wpisu sprzed miesiąca giełda najpierw trochę urosła a ostatnio trochę spadła.
W efekcie jesteśmy na zbliżonych poziomach jak było to w drugiej połowie kwietnia no i cały czas znacznie wyżej niż poziomy, przy których pisałem w ostatnich miesiącach o wzrostach na giełdzie:
Co może być dalej z giełdą: nadal obowiązują przemyślenia z wpisu z kwietnia, bo tutaj niewiele się zmieniło a jesteśmy na podobnych poziomach, więc nie będę tutaj się powtarzał: PKB +4% za 1 q 2015. Co dalej z giełdą i gospodarką?. No i doszedł nam czynnik polityczny.
Jedyne co tutaj warto zrobić to przytoczyć podsumowanie z powyższego wpisu i zwrócić uwagę, że pewnie po ostatnich danych makro, które nie są oszałamiające, być może wejdziemy w kolejnych tygodniach w trend boczny:
Podsumowanie:
- Wygląda na to, że gospodarka nadal ma się całkiem dobrze, chociaż kwestią otwartą pozostaje jaka dokładnie będzie dynamika PKB w kolejnych kwartałach 2015 roku a szczególnie 2016.
- Giełda już trochę urosła, ale cały czas jest kilka czynników, które wspierają w dłuższym terminie hossę i wzrosty na giełdzie. Oczywiście ile giełda dokładnie ma szansę urosnąć, tak jak pisałem, zależy już od tego jak dokładnie będzie rozwijała się sytuacja w gospodarce.
I jeszcze lista szans i ryzyk z naszych poprzednich rozważań, gdzie dodatkowo wpisałem zarówno po stronie szans i ryzyk politykę w 2015 roku.
Może to być zarówno szansa ale i ryzyko dla naszej gospodarki i szczególnie giełdy. Czas pokaże co z tego wszystkiego wyjdzie, czy to będą rzeczywiste, pozytywne zmiany dla Polski i polskiej gospodarki, czy też wyjdzie jak zawsze do tej pory wychodziło.
Gospodarka czerwiec 2015: szanse na kolejne kwartały
Co musiałoby się wydarzyć, aby PKB w 2015 roku (i w kolejnych kwartałach) było znacznie lepsze?
- Zmiana polityki gospodarczej państwa na lepszą niż jest to obecnie
- Trwała poprawa sytuacji na Ukrainie
- Znaczne i szybkie obniżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.
- Mocna poprawa w Europie Zachodniej (znaczny wzrost eksportu z Polski)
- Poważne reformy w Polsce dotyczące gospodarki
Gospodarka czerwiec 2015: ryzyka na kolejne kwartały
Co musiałoby się wydarzyć aby PKB w Polsce w 2015 roku (i w kolejnych kwartałach) było znacznie gorsze?
- Zmiana polityki gospodarczej państwa na gorszą niż jest to obecnie
- Zajęcie całej Ukrainy przez Rosję (nie jest to scenariusz bazowy dla mnie)
- Znaczne pogorszenie obecnej sytuacji w Europie Zachodniej
- Brak dalszej poprawy na rynku pracy i spadku bezrobocia
- ISM w USA może wskazywać na pogorszenie sytuacji gospodarczej w USA. Jeżeli gospodarka USA mocno by spowolniła, przełożyłoby się to na Europę i na Polskę


















17 komentarzy “Co dalej z giełdą i gospodarką? Czerwiec 2015”
02/06/2015
AdamDlaczego gdy pisze pan o giełdzie to zapomina pan o głównym i najważniejszym indeksie czyli WIG20? Może dlatego, że nie wygląda on tak świetnie jakby pan chciał. A to burzy pana wnioski i jest sprzeczne z oczekiwaniami.
A co do wyników to wyniki za 1 kwartał 2015 roku były gorsze niż za 1 kwartał 2014 roku. Gdzie więc jest ten wzrost gdy w wynikach jest spadek?
Nie podoba mi się pana stosunek do zwykłych obywateli. Pisze pan, że społeczeństwo trzeba edukować czyli według pana jest głupie. A może nie jest to edukacja tylko propaganda pewnych poglądów na które już zwykli ludzie nie chcą się nabierać.
Następna sprawa to stwierdzenie że najważniejsza jest gospodarka. Otóż to nie prawda. Najważniejsza jest uczciwość i sprawiedliwość. Bo co z tego że gospodarka wytworzy dochód, który trafi w ręce uprzywilejowanej grupy na dodatek często pochodzenia zagranicznego. Obecne PKB oparte jest na wyzysku i to jest główny problem a nie jego wielkość.
02/06/2015
Michał StopkaPanie Adamie po co Pan kolejny raz pyta o to samo, o ten WIG 20??? Przecież Panu odpisałem szczegółowo, podałem też linki do wykresów, pod poprzednim wpisem o giełdzie: PKB +4% za 1 q 2015. Co dalej z giełdą i gospodarką?
Po co Panu w ogóle odpowiadać na jakiekolwiek komentarze skoro albo Pan w ogóle nie czyta moich odpowiedzi albo czyta i pomimo tego pyta nadal o to samo?
Społeczeństwo nie jest głupie tylko niewyedukowane. Jak ktoś nie zna jakiegoś obcego języka to jest głupi? Nie, nie jest głupi, po prostu nie zna obcego języka i potrzebuje edukacji aby się go nauczyć.
Jeżeli uważałbym, że polskie społeczeństwo jest głupie, że większość ludzi jest głupia, tak jak wiele osób uważa w Polsce, między innymi większość polityków, a wprost mówi to Korwin, nie pisałbym o edukowaniu. Ponieważ wyedukować można tylko kogoś, kto ma trochę oleju w głowie. Nie można edukować kogoś, kto jest głupi.
Nie wierzyłbym w to co robię gdybym uważał, że ludzie w Polsce są głupi. Nie: ludzie w Polsce są bardzo inteligentni. Potwierdzają to między innymi sukcesy osób, które z Polski wyjechały i osiągęły sukces za granicą.
Ale niestety jako społeczeństwo: nie ma zbyt dużej wiedzy o gospodarce. Trudno jednak oczekiwać aby miały tą wiedzę, skoro przez lata mieliśmy komunizm w Polsce. A w ostatnich 25 latach to czego mogli się nauczyć ludzie w szkole czy na studiach, przeczytać w internecie, to i tak jest komunikowane/ pisane w 90% przez osoby, które wyrosły albo w komunizmie albo zostały wyedukowane przez osoby, które wyrosły w komuniżmie.
Znowu więc, w nowych czasach, społeczeństwo niewiele się nauczyło bo wpływ na nie wywierają osoby które wyrosły z komunizmu…
02/06/2015
Robert O.Michał a skąd ciągniesz dane o sprzedaży detalicznej ale odsezonowanej? a może przeliczasz samodzielnie?
02/06/2015
NINO@Michał
Zdaje się, że posługujesz się nieaktualnymi odczytami PKB (oceniam wizualnie). Chodzi o ostatnie 4 kwartały i pozycje: wydatki rządowe oraz export netto. Pisałem o tym tutaj:
http://www.michalstopka.pl/pkb-4-za-1-q-2015-co-dalej-z-gielda-i-gospodarka/ – 12 komentarz.
@Adam
Twierdzenie, że wyniki Q1’15 są gorsze niż Q1’14 jest na wyrost, choć zależy to gdzie się przyłoży ucho. Napisz co konkretnie było gorsze to będzie się można do tego odnieść.
Co do edukacji, to ja na przykład uczę się nowych rzeczy cały czas i zwykle cieszę się (czasem jak dziecko) gdy udaje mi się spojrzeć na problem z innej strony, której wcześniej intelektualnie nie dostrzegałem. Tu nie chodzi o głupotę lub jej brak ale o świadomość rzeczy i relacji.
02/06/2015
marcinPanie Adamie
Pozwolę sobie odpowiedzieć na Pańskie pytania.
Jak w gospodarce jest dobrze to i obywatele, zwykłe szaraczki mają lepsze życie, gospodarka się rozwija, szaraczki maja prace i mogą coraz więcej konsumować, oszczędzać itd
Co do Wig20, całe szczęście, że Pan Michał nie używa tego indeksu do porównań bo nie jest on miarodajny, w tym indeksie są głównie banki, kopalnie i inne trupy :(
Co do społeczeństwa, że jest nie do edukowane to oczywiście w 100% prawda. Ale nie jest głupie :)
Panie Michale, robi tu pan masę dobrej roboty, tak trzymać
Pozdrawiam
02/06/2015
JanIndeks WIG 20 – 30 zawiera wzloty i upadki firm Państwowych w których nasadzeni są polityczne nieroby. teraz boją się o swoje stanowiska i kradną ile wlezie a co za tym idzie Ci którzy się trochę znają to uciekaja z kapitałem od społek państwowych.
To jesieni będzie tręd boczny całosciowo ale inwestorzy będą uciekać ze społek skarbu państwa szczegolnie z tych w ktorych są polityczni prezesi czy rady nadzorcze.
02/06/2015
MironWitam
Uważam ze aktualnie do rozważań , ,,co dalej z giełdą „Doszedł bardzo ważny czynnik.Mam na myśli wybory prezydenckie i obietnice wyborcze.Jeżeli po wyborach parlamentarnych dojdzie do koalicji PIS-Kukiz-(co jest bardzo prawdopodobne)może zacząć się spełnianie obietnic (przewalutowanie franka,wiek emerytalny itd.)Spowoduje to Z DUŻYM PRAWDOPODOBIEŃSTWEM spadki na giełdzie i osłabienie złotówki.Ja również czekam na rajd WIGU 20 i odrabianie zaległości. Jednak obecnie zdrowo rozsadowe myślenie,każe mi oczekiwać marazmu z tendencja spadkowa jeśli obietnice wyborce zaczną jesienią być realizowane.
Cieszy mnie spadek bezrobocia-uważam ze bardo ładnie wyłapał Pan zmianę trendu :).Natomiast biorąc pod uwagę wymieniony wyżej czynnik ,zaczynam się zastanawiać czy szukać pracy w Polsce,czy jednak szykować tobołek i rozglądać się za emigracja.
02/06/2015
Adam KPanie Michale, zastanawia mnie ten zachwyt nad wzrostem eksportu netto. Wysyłamy nasze dobra i usługi, a w zamian dostajemy obietnicę rewanżu. Ma to trochę znamiona kolonii wytwórczej. Takie USA o wiele więcej importuje i ma się lepiej. Ja nie mam nic przeciwko wymianie zagranicznej, powinna być jak największa, tylko niech będzie bardziej zbalansowana.
@marcin
„zwykłe szaraczki mają lepsze życie, gospodarka się rozwija, szaraczki maja prace i mogą coraz więcej konsumować, oszczędzać itd”
Potrafię sobie wyobrazić gospodarkę, gdzie to nie jest prawdą.
02/06/2015
Michał Stopka@ marcin
Dziękuję :-)
@ Miron
„Jeżeli po wyborach parlamentarnych dojdzie do koalicji PIS-Kukiz-(co jest bardzo prawdopodobne)może zacząć się spełnianie obietnic (przewalutowanie franka,wiek emerytalny itd.)”
Ależ oczywiście, że tak nie musi być i już nie jest. Słyszał Pan ostatnio co zaproponwał Prezydent Duda jeżeli chodzi o obniżenie wieku emerytalnego? Tak, owszem propozycja jest, ale wymogiem jest minium 40 lat składek do ZUS… I podobno popierają to rozwiązanie związki zawodowe.
Jak to możliwe? BO RAZEM ZMIENIAMY POLSKE I EDUKUJEMY POLITYKÓW I SPOŁECZEŃSTWO. Wiedza, którą razem promujemy, między innymi ten niedawny wpis: Polska katastrofa demograficzna: prognoza demografii GUS 2014 a 2002 i 2007 dociera do coraz większego grona, między innymi do świadomości polityków. I PiS zdaje sobie, że powrót do wieku 60 i 65 lat spowodowałoby bankructwo systemu emerytalnego.
A skoro tak, potwierdza to tylko to co mówię od dawna. Możemy sprawić, że politycy nie będą robili głupich rzeczy, a przynajmniej nie będą robili bardzo głupich i szkodliwych rzeczy. A to już jest duży sukces aby w Polsce było lepiej.
DLATEGO TAK WAŻNE JEST ABY PROMOWAĆ WIEDZĘ O GOSPODARCE WŚRÓD ZNAJOMYCH I RODZINY! To naprawdę działa i może być bardzo skuteczne.
@ Adam K
„Panie Michale, zastanawia mnie ten zachwyt nad wzrostem eksportu netto”
Panie Adamie zobaczmy na przykład: eksportujemy zboże za 100 EURo. Dzięki temu, że mamy to 100 euro możemy potem kupić za granicą jakieś dobra inwestycyjne (maszyny do fabryki w Polsce), możemy też je po prostu skonusmować na przykład jechać na wycieczkę do Włoch, itd. Nie ma znaczenia czy te 100 euro dostajemy za zboże, meble czy śrubki. I dlatego wzrost eksportu co do zasady jest dobry.
Nie wiem czy Pan na przykład wie, że obecnie mamy kilkadziesiąt mld zł większy eksport do Niemiec niż import z Niemiec. Tak mamy nadwyżkę handlową z Niemcami w wysokości kilkudziesięciu mld złotych. To potężna kwota jak na kraj wielkości Polski. Jesteśmy obecnie najwięszym partnerem handlowym Niemiec. To co wolałbym Pan abyśmy z niemiec imoportowali o te kilkadziesiąt mld zł więcej niż eksportujemy?
Importować można też coś z zagranicy bez wzrostu eksportu. Ale wtedy trzeba coś sprzedać w kraju, na przykład fabryki, albo po prostu się zadłużyć za granicą. Ja wolę, żeby Polska pozyskiwała środki zwiększając eksport. Podobnie robią Niemcy. A co robi USA, to już ich sprawa. Im jest o tyle łatwo się wymądrzać, że mają dolara, który jest walutą światową. Dlatego nawet jeżeli się zadłużą za granicą, dodrukują sobie dolarów i je potem oddają innym. Polskiej złotówki w ten sposób nikt nie łyknie.
@ Robert O. @ NINO
Dane, które pokazuję na wykresach to są dane z GUS. Takie zestawienie w excel w ujęciu miesięcznym, kwartalnym i rocznym można pobrać na ich stronie tutaj: http://stat.gov.pl/wskazniki-makroekonomiczne/. To jest link na ich stronie głownej po lewej stronie: http://stat.gov.pl/
02/06/2015
Adam K@”eksportujemy zboże za 100 EURo. Dzięki temu, że mamy to 100 euro możemy potem kupić za granicą jakieś dobra inwestycyjne (maszyny do fabryki w Polsce)”
No też tak myślałem, ale wtedy to już będzie import. Dostaliśmy 100 euro za zboże, kupiliśmy maszyny za 100 euro, nasz eksport netto równa się zero. Dlatego uważam, że sam eksport netto mało nam mówi, ważna jest skala wymiany. Im większa tym lepsza, byle zbalansowana. Nie chcę żebyśmy się obudzili z ręką w nocniku, gdy nawysyłamy towarów za miliardy euro, oni zdewaluują sobie walutę (sytuacja w Grecji się do tego przyczyni) i nie wyjdziemy na tym najlepiej. Sam Pan powiedział, że USA może sobie dodrukować dolarów i oddać. Takie wymienianie papieru za towary :/
@”Importować można też coś z zagranicy bez wzrostu eksportu. Ale wtedy trzeba coś sprzedać w kraju, na przykład fabryki, albo po prostu się zadłużyć za granicą.”
Kiedyś Pan napisał, że każda zainwestowana złotówka w gospodarkę to 0.33 zł przyszłego dodatkowego zysku. Może kredyt rozwojowy to by nie był taki zły pomysł. A może się zapożyczyć, nakupować maszyn/kapitału, a potem udawać greka? :)
02/06/2015
Michał Stopka@ Adam K
Tak jak najbardziej zgadzam się, że eksport i import powinien być zbalansowany a dodatkowo jak najwięszy eksport bo dzięk temu możemy też dużo konsumować.
Na eksport i import można jeszcze spojrzeć trochę inaczej:
Eksport to nasze przychody, import to nasze konsumpcja w finansach osobistych.
Im wyższe przychody tym wyższa możliwa komsumpcja.
Dodatkowo:
1) Jeżeli koszty wyższe niż przychody, musimy się zadłużać (import wyższy niż eksport)
2) Jeżeli koszty niższe niż przychody, możemy budować oszczędności (eksport wyższy niż import). A jeżęli te oszczędności dobrze ulokujemy (zainwestujemy), w dłuższym okresie czasu możemy dzięki temu mieć znacznie wyższe przychody
Kredyt inwestycyjny to już dawno zaciągnęliśmy:
1) Środki z UE (masa kasy)
2) Zadłużenie państwa: dług publiczny
3) Zadłużęnie firm i osób fizycznych (masa kasy)
Z tym, że problem jest taki, że niestety w większości te środki poszły na konsumpcję a nie na inwestycje
02/06/2015
Paweł CymcykMichał,
czym różnią się punkty:
#1 Zmiana polityki gospodarczej państwa na lepszą niż jest to obecnie
oraz
#5 Poważne reformy w Polsce dotyczące gospodarki ?
Zmiana polityki oznacza reformy, a reformy zmianę polityki.
02/06/2015
Michał Stopka@ Paweł Cymcyk
1. Obecnie mamy politykę gospodarczą jaką mamy, czyli taką sobie. Punkt pierwszy związany jest tylko i wyłącznie z wyborami 2015 i co z tego może wyniknąć dla polskiej gospodarki. Jeżeli politykta gospodarcza będzie lepsza niż obecna, to właśnie oznacza punkt pierwszy.
Patrząc po tym co mówi i robi PO, PiS, Kukiz czy inne partie, nie spodziewam się tutaj jakiejś rewolucji w stosunku do tego co było do tej pory. Jeżeli coś się zmieni to tylko trochę na lepsze. Ale jest też poważne ryzyko, że może być gorzej.
5. Punkt ten z kolei oznacz to co jest w nim napisane:
Poważne reformy w Polsce dotyczące gospodarki. Poważne to znaczy poważne.
Czyli takie, które spowodowałyby, że Polska znacznie by się zmieniła. Nie kosmetycznie, ale bardzo.
Coś takiego ja na przykład kiedyś było w Irlandii: partie dogadały się, że dla dobra kraju trzeba zrobić bardzo poważne reformy i dzięki temu obecnie w Irlandii jest jak jest.
03/06/2015
Paweł CymcykMichał,
W 1999 roku AWS wprowadził 4 reformy: oświatową, emerytalną, administracyjną i zdrowotną i… przepadł w wyborach. W 2006 PiS obniżył podatki i… przegrał wybory w 2007. W 2013/14 PO wprowadziło reformę OFE i… wszystko wskazuje, że w 2015 też przegra.
Zatem jakie typu reformy klasyfikujesz za poważne i realne do wprowadzenia?
03/06/2015
Michał StopkaPawle, czyli potwierdzasz tezę z poprzedniego artykułu, gdzie pisałem, że w Polsce mówienie/robienie rzeczy, które trzeba zrobić kończy się katastrofą dla polityka/partii, który uczciwie o tym mówi/robi to?
O tych poważnych i realnych do wprowadzenia reformach będę pisał w kolejnych tygodnich. Bęzie to kilka artykułów ze sobą powiązanych bo to jest obszerny temat
03/06/2015
MarcinOstatnie spadki były wynikiem kumulacji 3 istotnych czynników: 1) rezultatów wyborów prezydenckich 2) słabych wyników PKB USA 3) słabszych wyników makro z Niemiec. Wyniki za II kw. polskich firm powinny być lepsze od I kw., natomiast słabe dane z USA i Niemiec mogą przyczynić się do osłabienia poprawy wyników polskich firm za II kw.
04/06/2015
Paweł CymcykMichał,
z Twojej odpowiedzi rozumiem, że wymienione przeze mnie reformy klasyfikujesz jako przykłady dobrych skoro zaliczasz je do takich:
„które mówienie/robienie rzeczy, które trzeba zrobić kończy się katastrofą dla polityka/partii, który uczciwie o tym mówi/robi to”.
Moim zdaniem jest wręcz przeciwnie, bo poza reformą administracyjną, wszystkie one był oparte na błędnych założeniach i przysporzyły niekorzystnych konsekwencji gospodarczych.