Fatalne dane o produkcji przemysłowej
Właśnie GUS podał fatalne dane o produkcji przemysłowej i to znacznie poniżej oczekiwań (1,7% r/r, oczekiwania 4%), inflacji producentów (zmiana-1,7% r/r) oraz dynamice produkcji budowlano-montażowej (8% r/r).
Zgodnie z tym co pisałem parę dni temu: Co dalej z giełdą? Nadchodzi wielki kryzys? PMI wskazuje na załamanie gospodarki? Kondycja polskiej giełdy i innych giełd światowych lipiec 2014 dane są bardzo, bardzo słabe.
Dla przypomnienia cytat:
Czynniki te od tego czasu oddziaływały negatywnie na polskie PKB. Jest to jeden z głównych powodów, dlaczego podstawowe dane makro od ładnych paru miesięcy wychodzą poniżej oczekiwań ekonomistów. Na tej podstawie, z moich obliczeń wynika, że najbliższe dane o dynamice produkcji przemysłowej za czerwiec i lipiec 2014 będą bardzo słabe, może nawet w okolicach „zera plus” (dane czerwcowe otrzymamy już w najbliższy czwartek 17 lipca).
Fatalne dane o produkcji przemysłowej: trzymiesięczna średnia
W efekcie nasza trzymiesięczna średnia dla produkcji przemysłowej niestety zakręciła mocno w dół:
(Jeżeli ktoś jest tutaj nowy więcej na temat tego dlaczego trzymiesięczna średnia piszę tutaj: Jak szybko widzimy kwartalne dane o PKB Polski czyli dlaczego nie jesteśmy spóźnieni jak GUS o dwa miesiące…).
A w ujęciu miesięcznym wskaźniki makro wyglądają tak:
Ale co najgorsze nadal mamy masakrę na inflacji producentów:
A to oznacza, że zgodnie z tym wpisem: Nie jest dobrze? Bardzo słaba inflacja. Polskę czeka deflacja? na razie cały czas nie ma co liczyć na wyższą inflację.
Dla przypomnienia cytat i wykres z powyższego wpisu:
Ponadto te dane nie są jakoś bardzo zaskakujące biorąc pod uwagę, że od ładnych paru kwartałów PPI jest na minusach. Jak widać poniżej zanim inflacja CPI szła do góry najpierw musiała ruszyć do góry inflacja producentów PPI. A tutaj jest już od paru kwartałów masakra:
Fatalne dane o produkcji przemysłowej: produkcja budowlano-montażowa + PKB kwartalne
Jedynie dzisiejsze dane o produkcji budowlano-montażowej za czerwiec są nadal przyzwoite, chociaż tutaj dynamiki są też niższe niż było w poprzednich miesiącach, w związku z czym średnia za ostatnie trzy miesiące wygląda tak:
W efekcie brakuje nam tylko danych o sprzedaży detalicznej (publikacja w najbliższą środę 23 lipca) i będziemy mieli komplet danych makro za drugi kwartał na podstawie których będziemy mogli sporo powiedzieć o dynamice PKB Polski w drugim kwartale 2014 roku (przemysł odpowiada za około 20% PKB, konsumpcja za około 60%).














4 komentarze “Fatalne dane o produkcji przemysłowej: + 1,7% r/r ale co najgorsze na inflacji producentów cały czas masakra!”
17/07/2014
Paweł CymcykMichale,
jak w końcu traktujesz Polski PMI? W jednym z ostatnich wpisów w odpowiedzi na mój komentarz twierdziłeś, że użyteczność PMI jest niewielka z uwagi na ograniczone do sektora produkcyjnego stanowiącego zaledwie 20% gospodarki oraz jedynie opisywanie odczuć przedsiębiorców. Z kolei w poprzednim wpisie pisałeś, że: „PMI wskazuje na załamanie gospodarki?”, czyli zakładasz, że jest istotny.
A jeżeli uznać produkcję za istotny wskaźnik to indeks PMI też powinien mieć tą samą „wagę”.
18/07/2014
DTHmmm. PMI to PMI, a nie rzeczywiste dane o produkcji i stad ograniczone do wskaznika zaufanie. Poza tym nie bardzo wierze, ze autor mogl napisac, ze „użyteczność PMI jest niewielka z uwagi na ograniczone do sektora produkcyjnego stanowiącego zaledwie 20% gospodarki”. Mały czy duzy udzial produkcji jest duzo mniej istotny niz fakt, ze korelacja miedzy ruchami na produkcji, a PKB jest najwieksza.
18/07/2014
Paweł Cymcyk@DT
Tak rozumiem odpowiedź Michała na moje pytanie zadane pod wpisem:
http://www.michalstopka.pl/przed-nami-krach-czy-boom-co-dalej-z-gospodarka-kondycja-polskiej-gospodarki-czerwiec-2014/
gdzie napisał:
„PMI który jest publikowany w Polsce dotyczy tylko przemysłu. Udział wartości dodanej przemysłu w polskim PKB to zaledwie 20%. Jak na tej podstawie można prognozować co będzie się działo z PKB skoro nie mamy wksaźnika PMI dotyczącego 80% PKB?”
18/07/2014
Michał Stopka@ Paweł Cymcyk
Od października 2013 roku pisałem, że oczekiwania ekonomistów co do przyszłej dynamiki PKB są zbyt wygórowane. Pisałem, że PKB w kolejnych kwartałach (2014 rok) będzie raczej w okolicach +3%/+4% w skali roku ale nie wyżej. Można sprawdzić to w historycznych wpisach: archiwum. Pisałem tak pomimo, że wskaźnik PMI Polska rósł cały czas i to do lutego 2014.
Na ten moment nadal tak uważam, chociaż z kolei teraz PMI Polska od marca 2014 roku zaczął spadać. Pisałem o tym chociażby miesiąc temu tutaj: Przed nami krach czy boom? Co dalej z gospodarką? Kondycja polskiej gospodarki czerwiec 2014
Odpowiadając więc na Twoje pytanie w obecnej sytuacji gospodarczej i w kontekście tego co dzieje się na Ukrainie traktuję PMI Polska z lekkim dystansem.
W tytule poprzedniego wpisu jest znak zapytania: Co dalej z giełdą? Nadchodzi wielki kryzys? PMI wskazuje na załamanie gospodarki? Kondycja polskiej giełdy i innych giełd światowych lipiec 2014 a jak znak zapytania wskazuje jest to tylko pytanie a nie stwierdzenie faktu jak sugerujesz, Twój cytat „Z kolei w poprzednim wpisie pisałeś, że: „PMI wskazuje na załamanie gospodarki?”, czyli zakładasz, że jest istotny.”
Natomiast odnosząc się do Twoich komentarzy i mojej odpowiedzi na nie pod tym wpisem: Przed nami krach czy boom? Co dalej z gospodarką? Kondycja polskiej gospodarki czerwiec 2014 przypomnijmy co tam było pisane:
Twój komentarz, cytat:
„Michał,
skąd u Ciebie taki sceptycyzm do PMI? Absolutna zgoda, że to badanie nastrojów, a nie twardych danych, ale piszesz, że „patrząc historycznie różnie bywało z jego prognostyczną jakością na temat tego co dzieje się w gospodarce”, podczas gdy ‚trendy w PMI’=’trend w PKB’, co dobrze widać np. tutaj:
http://dnarynkow.com/?attachment_id=660 ”
Na co odpowiedziałem cytat:
„Pawle przeczytaj dokładnie co napisałem:
Na moim blogu wiele razy pisałem, że PMI to tylko badanie ankietowe i patrząc historycznie różnie bywało z jego prognostyczną jakością na temat tego co dzieje się w gospodarce, szczególnie w krótkim terminie.”
Patrząc na dane miesięcznie zauważysz, że szczególnie w krótkim terminie, to co dzieje się na PMI a PKB Polski (kwartalnym) czasem się pokrywało a czasem nie.
Widać to też zresztą w ujęciu kwartalnym na wykresie który wrzuciłeś.
To tak jak z analizą techniczną, z perspektywy czasu ładnie można rysować różne linie i poziomy na wykresie ale na bieżąco jest wiele niejednoznacznych sygnałów.
Dopiero z perspektywy czasu komuś łatwo mówić, że przecież „to było oczywiste” jak już widzi cały wykres historyczny. Na przykład „tu był szczyt a tu był dołek”T tylko jak jesteśmy na bieżąco i wykres na chwilę robi korektę to nigdy nie wiemy czy to jest tylko korekta czy jednak ważny dołek/górka.
Jedyne co można powiedzieć na temat PMI to to, że długoterminowe trendy się pokrywają ale co do danych miesięcznych nie jest to już takie oczywiste i sprawadzalne.
Ponadto zawsze warto zadać sobie pytanie co jest przyczyną danego zachowania jakiegoś wskaźnika makroekonomicznego. Jeżeli przyczyna jest „fundamentalna” i bardzo silna to PMI rzeczywiście ma duże szanse dobrze wskazywać nam to co będzie się działo w realnej gospodarce. Jeżeli natomiast nie: są szanse, że PMI się myli co do przyszłości
I na koniec ja mam jeszcze pytanie:
PMI który jest publikowany w Polsce dotyczy tylko przemysłu. Udział wartości dodanej przemysłu w polskim PKB to zaledwie 20%. Jak na tej podstawie można prognozować co będzie się działo z PKB skoro nie mamy wksaźnika PMI dotyczącego 80% PKB? ”
A z kolei Ty odpisałeś cytat :
„Nie oczekiwałbym, że jakikolwiek wskaźnik „szczególnie w krótkim terminie” pokaże, co będzie się działo z tak szeroką miarą gospodarki jaką jest PKB. Wszystko będzie swego rodzaju przybliżeniem, a z tego czym dysponujemy PMI wydaje się dawać najlepsze przybliżenie wzrostu gospodarczego. Dla daytraderów to miara całkowicie bez znaczenia, lecz dla rynkowych decyzji alokacyjnych bardzo istotna dana.
Odnośnie twojego pytania. PMI obejmujący tylko przemysł pozwala prognozować cały PKB, ponieważ stanowi coś na kształt gospodarczego papierka lakmusowego. Przemysł dużo szybciej niż usługi reaguje na zmiany koniunktury. Szybciej w nim widać zmiany poziomu zamówień, zatrudnienia i nastrojów. To tak jakby obserwować np. liczbę wyprodukowanych opakowań – im jest ich mniej, tym mniej zamówień i tym mniej przyszłej sprzedaży, czyli spowolnienie.
Określiłbym, że sektor usługowy (ok. 80% PKB) jest bardziej „wyluzowany” przez co po imprezie (gospodarczym rozpasaniu) ma po prostu większego kaca i dłużej wraca do formy.
Sam w pierwszym wykresie wpisu pokazujesz, że „można się było spodziewać dynamiki PKB w okolicach + 3/4% w skali roku, za czym przemawiała również roczna dynamika giełdy”. Zatem jeżeli PMI zapowiada poziom produkcji, następnie produkcja zapowiada, co będzie z przyszłym PKB, a dynamika PKB wpływa na dynamikę giełdy, to nie powinno dziwić, że PMI będący przybliżeniem PKB-u wpłynie na dynamikę giełdy.”
No więc zainspirowany powyższymi kometarzami w przedostatnim wpisie: Co dalej z giełdą? Nadchodzi wielki kryzys? PMI wskazuje na załamanie gospodarki? Kondycja polskiej giełdy i innych giełd światowych lipiec 2014 w punkcie drugim pokazałem wykres, gdzie PMI Polska w ostatnich kilku latach dwa razy nie tylko nie pokazał co dzieje/będzie się działo w sektorze przemysłowym ale było wprost przeciwnie: PMI Polska był sporo opóźniony względem tego co naprawdę działo się w przemyśle.
Obserwuję PMI od ładnych paru lat jaki i to co dzieje się na różnych wskaźnikach makro i już kiedyś zauważyłem, że w krótkim okresie PMI i wskaźniki makro niekoniecznie chodzą tak samo. Mało tego, żauważyłem kilka czynników specyficznych, dotyczących tylko polskiej gospodarki, które są silniejsze niż wskazania PMI.
Stąd mój dystans do PMI publikowanego w Polsce jak i przełożenia na różne wskaźniki makro.
Poniżej cały fragment tekstu dotyczący moich spostrzeżeń dotyczących wskaźnika PMI:
(…) Powyższe zachowanie indeksów w naszym regionie raczej wskazywałoby na wspólny powód: generalne spowolnienie w regionie, na przykład z powodu sytuacji na Ukrainie. Miałoby o tym świadczyć między innymi PMI dla przemysłu w Polsce:
Problem jednak w tym, że tak jak już kilka razy pisałem na moim blogu wskaźnik PMI to tylko badanie ankietowe i różnie bywało z jego sprawdzalnością w krótkim okresie. Dlaczego tak pisałem, pokazałem poniżej, gdzie nałożyłem dynamikę produkcji przemysłowej w Polsce (prawa skala) skorygowaną o inflację producentów oraz wskaźnik PMI (lewa skala):
wykres jest tutaj: http://www.michalstopka.pl/wp-content/uploads/2014/07/pmi.png
Dla przypomnienia PMI jest to badanie ankietowe wśród menagerów związanych z produkcją przemysłową w Polsce. Zgodnie z teorią to PMI powinien wskazywać co będzie się działo z produkcją przemysłową, ale jak widzimy powyżej… dla ostatnich dwóch szczytów PMI był opóźniony o kilka miesięcy względem tego co dzieje się z dynamiką produkcji przemysłowej…
Szczególnie ciekawe jest ostatnie nagłe zawrócenie PMI w dół początkiem marca 2014, czyli jest to dokładnie wtedy gdy Putin zajął Krym. Wygląda to tak jakby to nastroje decydowały o tym, co wychodzi z ankiet PMI. Jest to tym bardziej zastanawiające, jeżeli nałożymy wykres PMI na dynamikę PKB w Polsce: okazuje się, że PMI o wiele lepiej pokrywa się z dynamiką PKB niż z produkcją przemysłową. Ale przecież tak jak pisałem: PMI publikowane w Polsce to badanie wśród firm przemysłowych a nie wszystkich firm w Polsce (przemysł stanowi tylko około 20% polskiego PKB). Ale już konsumpcja jest w dużym stopniu zależna od nastrojów..
wykres: http://www.michalstopka.pl/wp-content/uploads/2014/07/pmi-pkb.png
Ponadto na czerwono powyżej zaznaczyłem załamanie się PMI na wiosnę 2013 roku w związku z… bankructwem Cypru. Pisałem o tym tutaj Co tak naprawdę dzieje się na Cyprze? Poznaj biznes Bank: dlaczego nie można ukraść pieniędzy których nie ma… oraz tutaj Cypr: jakie prawdziwe konsekwencje „eksperymentu”?
Pesymizm z tym związany objawił się w spadku wskaźnika PMI w kwietniu i maju 2013, chociaż dynamika PKB Polski w tym czasie już parę miesięcy wcześniej ustanowiła dołek… Innymi słowy to co pokazywał PMI Polska nie przełożyło się na PKB.
Myślę, że z czymś takim mamy do czynienia właśnie w ostatnich kilku miesiącach: nastroje konsumentów i przedsiębiorców są pod wpływem wydarzeń na Ukrainie. Kluczowe jednak jest co pod tym względem będzie się działo w przyszłości.
Tak jak pisałem poprzednio, to co jest bardzo ważne to cały czas poprawiająca się sytuacja na rynku pracy. Ostatnie, wstępna dane o bezrobociu w polsce na koniec czerwca 2014, okazały się bardzo dobre po bezrobocie wyniosło 12,1%, czyli jest to już 1,1 punkt procentowy mniej niż rok temu w czerwcu 2013 (…)
Podsumowując wskaźnik PMI Polska jest ciekawym wskaźnikiem, ale nie nieomylnym i tym spostrzeżeniem chciałem się podzielić.
Ponadto dla mnie jest to trochę zastanawiajace, że wskaźnik PMI który jest przeprowadzajacy wśród menagerów firm przemysłowych historycznie nie do końca pokazywał co będzie się działo w sektorze przemysłowym (był nawet sporo opóźniony) a z kolei historycznie lepiej PMI pokrywał się z dynamiką PKB, chociaż ankiety PMI nie są przeprowadzane wśród firm/konsumentów, które odpowiadają za znaczną część PKB Polski.
Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie jest to dosyć zaskakujące.