Logo

Navigation
  • Główna
  • Bezpłatne ebooki: 8
  • Cykle edukacyjne
    • 1. Kiedy hossa/ bessa, boom/ recesja i inflacja/ dezinflacja? Kiedy kupić akcje, obligacje lub surowce? Zależność inflacja i PKB!
    • 2. Narzędzie/case study w Excel. Umowa o pracę/działalność gospodarcza: co wybrać IKE czy IKZE?
    • 3. Co warto wiedzieć inwestując w ETF na polskie obligacje skarbowe?
    • 4. Kurs Excel w finansach: praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora.”.
  • Grupa FB
  • Dane excel
  • Broker + IKE/IKZE
    • 1. Najlepsze IKE/IKZE + wszystko o IKE/IKZE + lista pytania i odpowiedzi IKE i IKZE
    • 2. IKZE jest mega opłacalne! Case study brak podatku belki nawet przed emeryturą a do tego kwota wolna 30 tysięcy!
    • 3. Najlepszy rachunek maklerski
  • Kontakt
    • Kontakt czytelnicy
    • Kontakt współpraca

Urodzenia i zgony w Polsce 2016/2017

By Michał Stopka | on 05/04/2017 | 55 komentarzy
Tsunami demograficzne

Spis treści:

Toggle
  • Urodzenia i zgony w Polsce 2016/2017
  • Urodzenia i zgony w Polsce 2016
  • Urodzenia i zgony w Polsce 2016 a kilkudziesięcioletnie trendy w Polsce
  • Urodzenia i zgony w Polsce 2016: poziom bezrobocia
  • Urodzenia i zgony w Polsce 2016: wnioski
  • Urodzenia w Polsce a efekty programu 500 plus
  • Lista analiz do których nawiązuję w tym wpisie

Urodzenia i zgony w Polsce 2016/2017

Ostatnio GUS opublikował ostateczne dane urodzenia i zgony w Polsce 2016. Poniżej tabela zestawiające te dane.

Uwaga: po zapoznaniu się z poniższym wpisem, aktualizacja/kontynuacja tego tego wpisu, najnowszych danych znajdziesz tutaj: Jak program 500 plus wpłynął na liczbę urodzeń w Polsce w 2017 roku

Jest też wiele innych również ciekawych danych. Między innymi na zielono zaznaczyłem udział procentowy osób w wieku produkcyjnym versus na czerwono w wieku emerytalnym:

Zwróćcie uwagę szczególnie na dwie rzeczy:

  1. Około 2010 roku osiągnęliśmy jako Polska szczyt w udziale liczby osób w wieku produkcyjnym. To jest dokładnie to co od ładnych kilku lat piszę na blogu (link o tsuami demograficznym w Polsce w linkach). I będzie coraz gorzej, szczególnie po obniżeniu wieku emerytalnego.
  2. Zobaczcie drugą kluczową rzecz. Jak rośnie z okresu na okres liczba osób w wieku emerytalnym. I co za tym idzie wydatki na emeryturę. Które są przecież finansowane z różnego rodzaju podatków/składek

Urodzenia i zgony w Polsce 2016

W 2016 roku urodziło się o 3,5% więcej dzieci niż w roku 2015. Dokładnie było to 13 tys. dzieciaków

Z kolei zmarło mniej osób niż w roku 2015. Dokładnie około minus 7 tys. osób.

Urodzenia i zgony w Polsce 2016 a kilkudziesięcioletnie trendy w Polsce

Na moim blogu wiele razy poruszałem kwestie demografii. Najbardziej rozbudowaną analizę przeprowadziłem dwa lata tamu kiedy przeanalizowałem różne historyczne prognozy GUSu (w linkach). Zobaczmy jak wyglądają najnowsze dane za 2015 i 2016 rok. Szczególnie na tle różnych prognoz GUSu:

Jeżeli chodzi o zgony, tutaj idziemy dosyć dobrze z prognozą GUSu. Tak jak pisałem nieraz, śmiertelność populacji jest dosyć łatwa do zaprognozowania:

Natomiast urodzenia, tak jak pisałem dwa lata temu, GUS totalnie notorycznie był rozjeżdżany versus realizacja prognozy w praktyce. Tak jest i tym razem:

Urodzenia i zgony w Polsce 2016: poziom bezrobocia

Jak pamiętacie w analizie sprzed dwóch lata pokazywałem bardzo fajną zależność jak rosnące bezrobocie powoduje pogorszenie urodzeń. Z kolei spadające bezrobocie powoduje wzrost urodzeń. Zaktualizowany wykres w tym zakresie wygląda tak (wykres bezrobocia jest odwrócony):

Urodzenia i zgony w Polsce 2016 dynamika PKB i urodzenia

Z kolei wykres dynamiki PKB i przesunięta dynamika urodzeń o rok wstecz wygląda obecnie dla danych za ostatnie dwa lata tak:

Urodzenia i zgony w Polsce 2016: wnioski

Widać więc, że z urodzeniami nadal jest raczej słabo. Relatywnie mocny spadek bezrobocia w ostatnich latach w niewielkim stopniu przełożył się w roku 2014 oraz w 2015 na liczbę urodzeń. Mówiąc to trzeba jednak pamiętać, ze prognoza GUSu to spadek urodzeń a jest stabilizacja więc jest jednak lepiej (liczba kobiet w roku rozrodczym spada więc spadek urodzeń byłby naturalną konsekwencją tak jak prognozuje GUS: więc zgodnie z zależnością widać pozytywny wpływ poprawiającej się sytuacji na rynku pracy).

Być może dodatkowym, ważnym powodem słabszej dzietności w roku 2014 i 2015 była sytuacja na Ukrainie. Część osób mogła obawiać się co dalej wydarzy się na Ukrainie. Dopiero jak sytuacja w Donbasie ustabilizowała się, relatywnie więcej osób zdecydowało się na posiadanie potomstwa więc w 2016 roku jest lepiej. Dynamika urodzeń w 2016 wyniosła i tak jednak tylko plus 3,5%. Czyli mniej niż w najlepszych czasach na rynku pracy w poprzednim cyklu dziesięcioletnim. W roku 2008, kiedy poziom bezrobocia był na podobnym poziomie jak w roku 2016, dynamika urodzeń kolejnych polskich potomków wyniosła plus 7%. Teraz tylko 3,5%.

Urodzenia w Polsce w roku 2017

Patrząc na cały czas spadające bezrobocie (cykl dziesięcioletni), rok 2017 również powinien być relatywnie dobrym rokiem pod względem liczby urodzeń w Polsce. Pytanie tylko jak dobrym.

Urodzenia w Polsce a efekty programu 500 plus

Dodatkowo czekamy jakie będą efekty programu 500 plus w roku 2017 (i czy w ogóle jakieś będą). Program został wprowadzony w kwietniu 2016 roku. Odliczając 9 miesięcy wychodzi, że właśnie rok 2017 jest testem czy wprowadzenie programu 500 plus przyczyni się do znacznego wzrostu urodzeń w Polsce (urodzenia w 2016 to kwestia poczęć w roku 2015 więc przed wprowadzeniem programu 500 plus).

Jestem ciekaw Waszych opinii. Czy wprowadzenie programu 500 plus spowoduje, że w roku 2017 urodzi się znacznie więcej dzieciaków niż w roku 2016?

Uwaga: po zapoznaniu się z poniższym wpisem, aktualizacja/kontynuacja tego tego wpisu, najnowszych danych znajdziesz tutaj: Jak program 500 plus wpłynął na liczbę urodzeń w Polsce w 2017 roku

Lista analiz do których nawiązuję w tym wpisie

Zgodnie z Waszymi opiniami, cały czas dążę do ulepszania tego co dla Was przygotowują na mojej stronie. Dlatego poniżej wrzuciłem listę linków do analiz do których nawiązuję w tym wpisie. Zamiast umieszczać je we wpisie. Tak aby było to dla was jeszcze lepiej czytelne. Dotyczy to szczególnie stałych czytelników, którzy znają historię moich spostrzeżeń i przemyśleń na moim serwisie:

  • Polska katastrofa demograficzna: prognoza demografii GUS 2014 a 2002 i 2007
  • Potęga demografii cz.1: Jak bardzo zmieni się Polska w ciągu zaledwie 20 lat?
  • Prawdziwy rynek pracownika :) Rok 2017/2018 będzie masakra! Obniżenie wieku emerytalnego -2 mln pracowników! Cykl dziesięcioletni na rynku pracy i w polskiej gospodarce
  • GUS: Ludność i ruch naturalny w 2016 r.
Share this story:
  • tweet

Tags: analiza 500 plusdemografiademografia Polskidlaczego w Polsce ludzie umierajądlaczego w Polsce rodzi się mało dzieciefektywna polityka prorodzinnaile dzieci rodzi się dzięki 500 plusile dzieci rodzi się po 500 plusile dzieci rodzi się po pięćset plusile osób umiera w Polsceile osób w Polsce się urodziile osób w Polsce umrzeile rodzi się dzieci w Polsceile rodzi się dzieci w Polsce po programie 500 plusjak skutkuje program 500 plusjakie efekty programu rodzinnego PiSujakie są efekty 500 plusjakie są prognozy liczby urodzeń w Polscejakie są prognozy liczby zgonów w Polscekiedy rodzi się najwięcej dzieciliczba narodzin dzieci w Polsce rok 2017PiS skutki 500 pluspolityka prorodzinna PiSupolityka prorodzinna Prawi i Sprawiedliwośćpozytywne skutki programu 500 plusPrawi i Sprawiedliwość efekt 500 plusPrawo i Sprawiedliwość polityka prorodzinnaPrawo i Sprawiedliwość wydatki program 500 plusprognoza demografii w Polsceprognoza demografii w Polsce wedłu GUSprognoza urodzeń w Polsceprognoza zgonów w Polsceprognozy demograficzneprogram 500 plus efektyprogram wspierania demografii PiSprzyczyny niskiej dzietności w Polsceprzyrost naturalny Polskaskuteczna polityka prorodzinna w Polsceskutki programu 500 plus w Polsceskutki wprowadzenia pięćset plusstruktura demograficzna Polskitsunami demograficzneurodzenia Polskaurodzenia w Polsceurodzenia w Polsce 2016urodzenia w Polsce 2017urodzenia w Polsce rok 2017wpływ bezrobocia na liczbę urodzeń w Polscewpływ bezrobocia na urodzenia w Polscewpływ programu 500 plus na urodzenia w Polscewpływ rozwoju gospodarczego na liczbę urodzeń w Polscewskaźnik dzietności w Polsce 2017zgony Polskazgony w Polscezgony w Polsce 2016zgony w Polsce 2017

Recent Posts

  • Kiedy kupić akcje, obligacje, surowce a kiedy trzymać gotówkę/obligacje indeksowane inflacją? Cykl rotacji klas aktywów

    03/01/2025 - 0 Comment
  • Narzędzie w Excel! Działalność gospodarcza co wybrać IKE czy IKZE? Podatek liniowy, ryczałt, strata na działalności oraz skala podatkowa

    27/12/2024 - 0 Comment
  • Narzędzie w Excel! Umowa o pracę wypłata przed emeryturą co wybrać IKE czy IKZE? Zwrot PIT 12% a wypłata: kwota wolna, 12% lub 32%

    19/12/2024 - 0 Comment

Related Posts

  • Jak żyć gdy wszystko się wali

    13/06/2018 - 31 komentarzy
  • Jak program 500 plus wpłynął na liczbę urodzeń w Polsce w 2017 roku

    28/01/2018 - 53 komentarze
  • Powiększenie rodziny: bardzo, bardzo dziękuję, że jesteście ze mną!

    29/03/2017 - 24 komentarze

Author Description

Biografia Michała

55 komentarzy “Urodzenia i zgony w Polsce 2016/2017”

  1. 05/04/2017

    Adam K

    „Czy wprowadzenie programu 500 plus spowoduje, że w roku 2017 urodzi się znacznie więcej dzieciaków niż w roku 2016?”

    Ja dalej myślę, że za dużo to nie zmieni. Im kraj bardziej rozwinięty, ludzie bardziej wykształceni tym mniejsza dzietność. Zmian kulturalnych 500+ nie zatrzyma.

  2. 05/04/2017

    Tomek

    Myślę można by się pokusić o stworzenie modelu ekonometrycznego opisującego urodzenia. GUS pokazuje dobrze tendencję długoterminową, która jest determinowana przez dane ilościowe dotyczące populacji. Natomiast po drodze są oczywiście duże wyskoki powodowane polepszającą się sytuacją i zwiększoną stabilnością. Można to opisać w modelu jako części składowe zmiennej „ufność”. Dopiero tak zbudowany model prognostyczny mógłby odpowiedzieć na pytanie jaki wkład w urodzenia ma program 500+. Czyli z modelu odczytali byśmy wartość dla 2016, przedział ufności, porównali to z osiągniętym wynikiem i byłoby jasne ile kosztowały dodatkowe dzieciaki.
    Myślę że rok 2017 powinien być bardzo dobry. Mamy stabilną sytuację gospodarczą, ludzie są zadowoleni, prognozy dot. pracy optymistyczne, wiadomo że program będzie kontynuowany. Nie może być lepszego otoczenia. To będzie wielki test jaki jest do tej pory niewykorzystany potencjał. Przy czym bardzo dobry rok to taki, który od tego modelu teoretycznego odstaje znacznie in plus. To jednak nie zmienia długoterminowej tendencji.

    Natomiast jeśli chodzi o współczynnik dzietności to podam ciekawy przykład nad którym można się zadumać.
    Otóż w Niemczech na zachodzie dzietność wynosi coś poniżej 1,4 a na wschodzie ponad 1,6.
    Pomimo że na wschodzie nie ma imigrantów, oraz że zarobki jak i perspektywy kariery są słabsze niż na zachodzie. Natomiast ci co na wschodzie żyją i mają pracę, mają często wyższą siłę nabywczą niż zwykli przeciętni ludzie na zachodzie. Między innymi tanie mieszkania na to wpływają.
    Ciekawie również wyglądają badania pokazujące że człowiek jest bardziej szczęśliwy w mniejszym mieście/przy mniejszej gęstości zaludnienia.
    Zastanawia mnie, czy nie jest tak że wielkie miasta powodują wysoki poziom stresu i poczucie ciągłej konkurencji i w efekcie człowiek non stop jest w trybie walki i nie buduje rodziny.
    Pewnie liczy się ilość czasu spędzanego na dojazdach, uciążliwość miejsca pracy oraz ogólny poziom konkurencji i w ogóle dostępności pewnych dóbr. Przecież osoba z małego miasteczka cieszyłaby się na pracę za 5000. W wielkim mieście taka kwota ma zupełnie inny wydźwięk. Nadal możemy nabyć za te pieniądze więcej dóbr, ale dostaniemy znacznie mniej mieszkania.

    Reasumując, myślę że lepszy użytek dla dzietności i wzrostu gospodarczego by rządzący zrobili jeśliby pieniądze zainwestowali w poprawę infrastruktury transportowej w aglomeracjach. Głównie szybkie koleje między miastem i przedmieściami/miastami satelickimi. Następnie oczywiście mieszkaniówka i rozwój w tych dobrze skomunikowanych suburbiach dostępnych mieszkań.
    Poprawa jakości życia zaowocowałaby wzrostem dzietności większym niż rozdanie pieniędzy, a inwestycje nakręciłyby koniunkturę, dalej dostarczając efektów mnożnikowych współczynnikowi urodzeń.
    Warszawa jest najbardziej zakorkowaną stolicą Europy a jednocześnie ma współczynnik urodzeń mocno poniżej polskiej normy, mimo że zarobki są tu najwyższe.

  3. 05/04/2017

    piotr

    Wszyscy piszą, że zasiłki typu 500+ w Niemczech czy innych zachodnich krajach nic nie dały, ale my Niemcami nie jesteśmy. Podobne zasiłki dały bardzo duże efekty w Rosji i na Białorusi. Ciekawe do kogo nam bliżej :), mam nadzieję, że w tej kwestii jesteśmy podobni do wschodnich sąsiadów.

  4. 05/04/2017

    Cj

    Gdyby 500+ dało 50k więcej dzieci, to dalej jesteśmy mniej liczni w długim okresie. A szanse są nikłe.
    http://swiatowid.blox.pl/2017/03/Baby-boom-Zdecydowanie-nie-Death-boom-To-ledwie.html

  5. 05/04/2017

    Michał

    Jak widzę tabelki dotyczącę liczby urodzeń i emerytów w Polsce oraz ich dalsze prognozy…to naprawdę przechodzą mnie ciarki. Jeżeli przewidywania się sprawdzą to co się wtedy stanie w naszym kraju ? Podniosą podatki ? Obetną emerytury?

  6. 05/04/2017

    Cj

    Michał, nie martw się. Rząd ciężko pracuje, by szybko odesłać emerytów do wieczności, da im po prostu mniej, a i mysli jak podnieść dzietnośc. Może wprowadzi obowiązkowe macierzyństwo
    Zrobi się trochę pusto…

  7. 05/04/2017

    Łukasz

    Pomiędzy decyzją o chęci posiadania dziecka a urodzinami mija conajmniej 9-12 miesięcy więc szukając korelacji między wysokością stopy bezrobocia lub PKB a urodzinami należy wziąć to pod uwagę, w szczególności gdy wykres obrazuje tylko kilka lat i dużą zmienność.

  8. 05/04/2017

    pytający

    Też jestem zdania, że to stres i niepewność jutra obniża dzietność w społeczeństwie. Kapitalizm niestety promuje tych z kapitałem (starych), młodym daje wywindowane ceny mieszkań na 30 letni kredyt z 15% wkładem minimalnym, niepewną stresującą pracę i wyścig szczurów gdzie szef może pozbawić cię chleba z dnia na dzień.

    W historii ludzkości populacja państw rosła w dobrych czasach, a w czasie plag, klęsk, kataklizmów spadała.

    Czyżby zatem kapitalizm był formą kataklizmu?

  9. 05/04/2017

    pytający

    Dodam jeszcze jedną rzecz. Albo kapitalizm w Polsce zmienimy na coś innego, albo wcześniej czy później będziemy musieli przyjmować imigrantów. Którą drogę wybieracie? :)

  10. 05/04/2017

    Paweł

    Hej Michał,

    Super artykuł, naprawdę bardzo czytelny. Całkiem przyjemnie się czyta i mam nadzieję, że nie tylko ja dostrzegłem zmianę, którą wprowadziłeś.
    Dzięki.

  11. 05/04/2017

    Tomek

    https://www.google.pl/amp/superbiz.se.pl/amp/wiadomosci-biz/rafalska-wzrost-liczby-urodzen-w-styczniu-efekt-500-plus_970511.html

    Czyli moze byc nawet 420tys w 2017.
    Bardzo dobry wynik. Oczywiscie nie rozwiazuje problemu bo beda coraz mniej liczne roczniki wchodzily w wiek najwiekszej rozrodczosci. Z drugiej strony analiza liczbowa nie uwzglednia naplywu mlodych Ukrainek. A te beda ladnie podbijaly statystyke. Przy dalszym naplywie ludnosci ze wschodu mozemy miec wyplaszczenie wykresu na poziomie powyzej 400tys. Mysle ze Polska sukcesywnie zwieksza wplywy na wschodzie. Przy braku wzrostu tam my jestesmy jak magnes. A wzrost tam jest watpliwy wiec bedziemy rosnac. Juz nie tylko Ukraina ale Bialorus i Rosja do nas przyjezdza. Ja znam jedna Rosjanke ktora znad Wolgi przyjechala i jedna z Krymu.

    Moim zdaniem powinnismy zaczac sciagac ludzi z kwalifikacjami z chrzescijanskich krajow Afryki, z Wietnamu, Filipin, moze Am. Lac.
    O ile to nie beda Mahometanie czy Izraelici to troche koloru by Polsce wyszlo na dobre. Nie ma co sie przerazac kolorem bo jak sie w 3 pokolenia wymiesza to jest super. Problemem jest jedynie ew. religia! Wiec zadnych Mahometan i Izraelitow.

  12. 06/04/2017

    Tomek

    @pytajacy
    To nie jest metoda. Metoda jest odpowiednie zorganizowanie zasobow i zaprzegniecie kapitalu tak zeby sluzyl pewnym celom spolecznym, jednoczesnie przynoszac zysk posiadaczom. Ja tak rozumiem program mieszkanie+ czy reforme systemu emerytalnego.
    Zaluje ze rozdano te miliardy ludziom bo lepiej by bylo za nie wybudowac infrastrukture i sam program mieszkanie+ by szybciej ruszyl.
    Natomiast jesli chodzi o finansowanie emerytur to wyglada na to ze idziemy w wariant japonski. Grunt zeby sie nie zadluzac u żyda czyli na rynkach.

  13. 06/04/2017

    Adam K

    @Tomek

    Ale czy rozdawanie ludziom pieniędzy to nie jest najlepszy wolnorynkowy sposób? Sami wydadzą na to co najbardziej im potrzeba, a nie jakieś odgórne sterowanie ręczne.

  14. 06/04/2017

    Karol

    A mnie bardziej zaciekawiło dodatnie saldo migracji zagranicznych – 2016 był pierwszym i jedynym rokiem, gdzie liczba imigrantów przewyższyła liczbę emigrantów. Rozumiem, że Ukraińcy przyjeżdżający na kartę pobytu w Polsce są brani pod uwagę w tych statystykach? To by się potwierdzało z moimi obserwacjami, w których największy napływ (przynajmniej w Warszawie) Ukraińców zaobserwowałem właśnie w zeszłym roku. Jakie jest Wasze zdanie?

  15. 06/04/2017

    Tomek

    @Karol

    Moje zdanie jest takie że Polska powraca na należne jej miejsce wśród krajów Słowiańszczyzny i generując wzrost gospodarczy będzie na stałe magnesem dla wszystkich Słowian wschodnich. Ścieżka wytyczana przez Morawieckiego kieruje nas na dobry kurs. Jeśli rozwinie się budownictwo socjalne to sytuacja się poprawi diametralnie. Do tego powinien być nacisk na rozbudowę infrastruktury transportowej w miastach i większa dbałość o tereny zielone. Tutaj należy kopiować rozwiązania planistyczne niemieckie. Finansowane powinno to być z obligacji infrastrukturalnych kupowanych przez fundusze emerytalne.
    Tak naprawdę największym zagrożeniem jest agresywne regulowanie wielu dziedzin przez UE (energetyka) i narzucanie priorytetów przez UE. Stąd słuszny opór przed głębszą integracją.

    O atrakcyjnośći Polski może świadczyć świeży raport Coface o ryzykach politycznych na świecie:

    http://www.coface.de/content/download/151113/2490144/version/1/file/Coface_Panorama_PolRisk_M%C3%A4rz-2017.pdf

    Ten raport opisuje Polskę jako 4 najmniej ryzykowne państwo na świecie. Lepiej niż Japonia, najlepiej ze wszystkich krajów UE!

  16. 06/04/2017

    Marek

    @Adam K: „Ale czy rozdawanie ludziom pieniędzy to nie jest najlepszy wolnorynkowy sposób? Sami wydadzą na to co najbardziej im potrzeba, a nie jakieś odgórne sterowanie ręczne.”

    Wyobraź sobie mieszkańców małego miasteczka, którzy dojeżdżają do pracy/szkoły w pobliskiej metropolii. Codziennie rano i popołudniu klną na zatłoczone, notorycznie spóźniające się autobusy i pociągi. Pewnego dnia przyjeżdża Dobrodziej i daje im darmowy zarobek za nic. Mieszkańcy cieszą się jak dzieci i kupują samochody. Pół roku później codziennie rano i popołudniu klną na zatłoczone, dziurawe drogi, brak parkingów w mieście oraz drożejące paliwa i OC. Klną też na Dobrodzieja, bo miał pieniądze, a nie zainwestował w rozwój komunikacji publicznej, za którą teraz tak bardzo tęsknią…

    PS. Nie twierdzę, że Państwo efektywniej wydaje nasze pieniądze niż my sami, tylko że w sytuacji braków infrastrukturalnych ludzie sami ich nie uzupełnią. Tak się składa, że w PL mamy takie braki w dostępie do m.in. żłobków, przedszkoli, służby zdrowia i transportu publicznego, a krajowi Dobrodzieje zamiast zrobić coś konstruktywnego, trwonią kasę z naszych podatków.

  17. 06/04/2017

    Marek

    @Michał: dałbyś radę uzupełnić analizę o dynamikę zmian liczby urodzeń w relacji do liczby kobiet w wieku rozrodczym? Ciekawi mnie również, jak takie dane wyglądałyby w podziale na „wczesne” i „późne” macierzyństwo.

  18. 06/04/2017

    Tomek

    @Marek
    500plus świetnie się sprawdza w mniejszych/średnich miastach i na wsi. Czyli pewnie dla 80% ludności, która pewnie odpowiada za 85% liczby urodzeń. My patrzymy z perspektywy dużego miasta i mamy z tym problem, natomiast prawda jest taka że zarówno ten program jak i poprawa infrastruktury są potrzebne. Teraz kluczowa jest imho infrastruktura i tu Morawiecki musi stanąć na wysokości zadania dostarczając finansowanie.

  19. 06/04/2017

    Jan

    Michał ciąża trwa miedzy 6 – 9 miesięcy, czyli efekty 500+ są już widoczne, poza tym zanim ustawa przeszła to były już obietnice i trochę trwała dyskusja na ten temat, myślę ze od czerwca 2016 roku zaczęły się pojawiać dzieci poczęte dla 500 zł.
    Podobno pojawiło się sporo kobiet w wieku około 40 lat które zdecydowały się na kolejne(trzecie czy czwarte) dziecko. Z moją żoną na porodówce była taka Pani.

    Kolejna rzecz, wyż demograficzny lat 80’tych też ma wpływ na obecną dzietność, albo przynajmniej meska jego część, bo to właśnie Ci ludzie skończyli studia dorobili się i założyli rodziny.
    Mam 33 lata, patrząc po kolegach ze studiów czy szkoły średniej to właśnie po 30 roku życia większość zdecydowała się na potomstwo. Koleżanki trochę szybciej się decydowały.

    Patrząc po kolegach z lat 90’tych to Ci ludzie w większości chcą się dorobić mieszkania samochodu z jak najmniejszym udziałem kredytu. Dlatego też będą czekać z założeniem rodziny do 30’stki.

  20. 06/04/2017

    Jan

    @Marek

    Nie zgodzę się z Tobą w jednej kwestii
    „w sytuacji braków infrastrukturalnych ludzie sami ich nie uzupełnią”
    Jasne że uzupełnią, wiesz ile na Śląsku powstało prywatnych żłobków i przedszkoli, zgadnij ile kosztuje miesięczna opłata, Tak dokładnie 500 zł :)
    Transport publiczny
    Na trasie Tychy – Oświęcim kursuje tyle prywatnych busów ze w szczytowych godzinach nie czeka się dłużej niż 15 minut, a komunikacja miejska w Tychach na tej trasie to porażka.
    Służba zdrowia
    hmmm teraz wszystko to prywatne firmy więc wystarczy zapłacić i załatwione. Własnie bylem z córką na badaniu prywatnie na które czekałem 2 tygodnie z NFZ 6 miesięcy.

  21. 06/04/2017

    Krzysztof

    Dlaczego mała dzietność musi być problemem. Przecież może być zaletą. Chodzi mi o to, że wyniku robotyzacji w najbliższej dekadzie straci pracę 20% pracowników. Więc dzięki małej dzietności będzie to mniejszy problem dla Polski i mniejsze obciążenie dla budżetu.

  22. 06/04/2017

    Marek

    „Na trasie Tychy – Oświęcim kursuje tyle prywatnych busów ze w szczytowych godzinach nie czeka się dłużej niż 15 minut, a komunikacja miejska w Tychach na tej trasie to porażka.”

    Ja z kolei znam przykład miasta 40tys mieszkańców, 15km od centrum pobliskiego miasta wojewódzkiego, gdzie przez lata busami jeździli wyłącznie prywaciarze. W rozkładzie widniały kursy praktycznie co 5 minut, a w rzeczywistości każda wyprawa na przystanek to była prawdziwa ruletka (zdarzało się, że czekałem nawet ok. 1h). Do tego w cenie biletu wliczone były takie atrakcje, jak m.in. podróż 40-letnim, zardzewiałym dostawczakiem przerobionym na busa, z otwartymi drzwiami (miałem taką sytuację w zimie, że całą trasę drzwi były otwarte), z wysiadką w połowie trasy z powodu kontroli ruchu drogowego (za dużo pasażerów względem miejsc w dowodzie rejestracyjnym). Mógłbym wymieniać dalej…

    Niedawno pojawiły się tam dwie linie komunikacji miejskiej… To niewyobrażalne, jakim skokiem cywilizacyjnym może być zwykły, przestronny, punktualny autobus.

  23. 06/04/2017

    Marek

    @Krzysztof
    Roboty nie pobudzaja popytu. Gdyby tak bylo, nie potrzebni byliby najezdzcy islamscy w Europie. Otworz oczy a nie czytaj liberalow.

  24. 06/04/2017

    Marek

    @Jan
    głupoty piszesz niestety:
    „Kolejna rzecz, wyż demograficzny lat 80’tych też ma wpływ na obecną dzietność, albo przynajmniej meska jego część, bo to właśnie Ci ludzie skończyli studia dorobili się i założyli rodziny.
    Mam 33 lata, patrząc po kolegach ze studiów czy szkoły średniej to właśnie po 30 roku życia większość zdecydowała się na potomstwo. Koleżanki trochę szybciej się decydowały”

    Szczyt narodzin pokolenia 1978-1983 (wyżu demograficznego) to lata 2007-2010. Obecnie , w latach 2016-17 liczba narodzin wcale nie wynika z wyżu demograficznego wczesnych lat 80tych. Ci ludzie już dawno wydali na świat potomstwo. Teraz zatyka się lukę pokoleniową świadczeniem 500+_ ponieważ liberalne zmiany lat 1989-1990 spowodowały iż wtedy rodziło się mało dzieci, a to odbija się na dzisiejszych narodzinach. 500+ jest ważnym programem stymulacyjnym, lepszym niż jakieś QE na Zachodzie. A na Zachodzie też zasiłki na dzieci mają. Nie narzekać!

  25. 06/04/2017

    Cj

    Marku, właśnie dlatego 500+ nie pomoże: jedno pokolenie nie zdecydowało się na dzieci i nie ma echa wyżu, on vitro też było programem stymulacyjnym i to tańszym. Nie dość, że nieskuteczny, to 500+ zostawi nas z długiem.

  26. 06/04/2017

    Michał

    @Cj
    No nie pomoże znacząco 500+, bo dziś liczy się pieniądz a nie człowiek. Ale nawet jeśli pomoże w decyzji co do 2.dziecka to i tak duży plus tego programu. Pomóc może tylko bieda i wojna i powrót do.. normalności. Budowa świata od nowa, bo to co teraz obecnie to epoka pieniądza-finansów-ostatnia przed wielkim kryzysem lub wojną. Nie da się budować świata bez przemysłu, produkcji, budownictwa i demografii. Aby można było tworzyć , potrzeba najpierw zburzyć…
    Ja 500+ traktuję za inwestycję a nie wydatek. Zróbmy wszystko by w przysłości był popyt (na kredyt banksterski także:)

  27. 06/04/2017

    pytający

    @Tomek
    „Finansowane powinno to być z obligacji infrastrukturalnych kupowanych przez fundusze emerytalne.” – a skąd pieniądze wezmą te magiczne fundusze emerytalne? z nieba? ;)

    Efekt 500+ jest, ale jest on niestety dalece niewystarczający, bo czymże jest 5 tyś. urodzeń miesięcznie więcej jak dla zastępowalności pokoleń potrzebne jest 30 tyś. więcej. Mimo wszystko plus dla obecnej ekipy rządzącej bo próbuje się zmierzyć z problemem, a nie jak poprzednia przespała.

  28. 07/04/2017

    Przemysław

    „Jestem ciekaw Waszych opinii. Czy wprowadzenie programu 500 plus spowoduje, że w roku 2017 urodzi się znacznie więcej dzieciaków niż w roku 2016?”

    Panie Michale, myślę, że program który działa ledwo rok nie spowoduje, że Polacy podejmą z łatwością zobowiązanie finansowe liczące minimum 18 lat. Więc zmiany będą kosmetyczne. Jednak uważam, że 500+ pozytywnie wpływa na inne aspekty życia. Pierwszym przykładem jest większa siła negocjacyjna pracowników na bardzo nisko opłacanych stanowiskach.

    Dodatkowo niedawno trafiłem na artykuł, który podjął temat efektów gwarantowanego dochodu (Dla mnie 500+ jest pewną formą DG)

    „Ale zwolennicy bezwarunkowego dochodu ciągle byli silni i doprowadzili do przeprowadzenia w latach 70. XX wieku naukowych eksperymentów, które miały ostatecznie rozstrzygnąć, czy jest to dobry pomysł. Do badania zaproszono 8500 Amerykanów ze stanów New Jersey, Pensylwania, Iowa, Północna Karolina, Indiana, Seattle i Denver. Najbardziej obawiano się, że ludzie będą masowo rzucać pracę. Nic takiego nie nastąpiło. Początkowo oszacowano, że wykonano o 9 proc. mniej płatnej pracy, ale szacunków tych dokonano na podstawie deklaracji ankietowanych. Gdy sprawdzono w oficjalnych danych, żadnego istotnego spadku nie zanotowano. A te osoby, który zmniejszały liczbę przepracowanych godzin, w tym czasie wykonywały wartościowe z punktu widzenia społecznego działania, głównie uczyły się i podwyższały kwalifikacje.”

    http://forsal.pl/artykuly/1024907,15-godzinny-tydzien-pracy-sie-oplaca.html

    Trzecim aspektem jakim obserwuje, to fakt, że w kwestii dzieci to Polskie społeczeństwo nie idzie w ilość, ale w JAKOŚĆ. Chyba mało który rodzic by chciał, aby jego dziecko pracowało na nisko opłacanym stanowisku. I stąd między innymi wynika popularność kształcenia, korepetycji, itp. A niestety z tym się wiążą koszty.

    Kilka lat temu trafiłem na artykuł, który przestawił bardzo ciekawe wykresy. Przestawiają one korelacje między ilością oddawanych mieszkań, a liczbą urodzeń. Warto również wspomnieć, że w PRL oddawano więcej mieszkań niż w III RP.

    https://myslnarodowa.wordpress.com/2013/03/17/wojna-demograficzna-warunki-bytowe-katastrofa-demograficzna-i-emigracja-polakow-z-ziem-polskich/

    Wykres to rysunek 3.

  29. 07/04/2017

    Marek

    @Marek:
    „Szczyt narodzin pokolenia 1978-1983 (wyżu demograficznego) to lata 2007-2010. Obecnie , w latach 2016-17 liczba narodzin wcale nie wynika z wyżu demograficznego wczesnych lat 80tych. Ci ludzie już dawno wydali na świat potomstwo.”

    Pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoją tezą. Otaczam się ludźmi z tego pokolenia i jakoś dominują wśród nich ludzie na dorobku, wciąż bezdzietni lub tuż po narodzinach pierwszego dziecka.

    Mogę założyć się, że jeśli Michał podejmie wyzwanie wyciągnięcia danych w podziale na „wczesne” i „późne” macierzyństwo, to moje stanowisko się potwierdzi.

  30. 07/04/2017

    Michał

    @Marek
    Wystarczy spojrzeć na strukturę demograficzną i widać że od 2010 roku spada liczba najmłodszych…. Czyli pokolenie wyżu demograficznego 1978-1983 rodziło dzieci w latach 2007-2010 i koniec… Teraz niedobitki rodzą później ale drzewa demograficznego nie oszukasz. Możesz rodzić dzieci i w wieku 40 -50lat ale cyklu pokoleniowego nie oszukasz.
    http://www.michalstopka.pl/wp-content/uploads/2012/12/dem-a.png

  31. 07/04/2017

    Michał

    @Marek
    Powiem więcej: szczyt surowcowy i boom mieszkaniowy był wyznaczony właśnie narodzinami pokolenia 2007-2010. O tym wie każdy bankster, więc proszę mi tu głupot nie pisać o braku konieczności wspomagania narodzin w obliczu malejącej populacji. Każdy bankster wie, że robot nie napędzi popytu i gospodarka nie będzie się rozwijać bez ludzi. Dlatego zaprasza się Muzułmanów na Zachód bo oni się potrafią rozmnażać. Niestety, prawo dżungli moi drodzy. Nie chcecie się rozmnażać- albo imigranci albo wielki kryzys.

  32. 07/04/2017

    Marek

    @Michał:

    Czego ma dowodzić ten wykres, bo jakoś nie rozumiem?

    „Powiem więcej: szczyt surowcowy i boom mieszkaniowy był wyznaczony właśnie narodzinami pokolenia 2007-2010. O tym wie każdy bankster, więc proszę mi tu głupot nie pisać” – to ja proszę o niepisanie głupot.

    Szczyt poprzedniego wyżu demograficznego wypadł w 1983r., górka z obecnego cyklu miała miejsce w 2009r., czyli gdy osoby z tamtego rocznika miały 26 lat. Jednocześnie wg GUS mediana wieku polki rodzącej pierwsze dziecko w 2013r. przekraczała 27 lat, a biorąc pod uwagę tendencję, bardziej prawdopodobne, że wartość ta do dzisiaj wzrosła a nie spadła. Trzeba mieć jednocześnie na uwadze, że mediana nie uwzględnia wieku kobiet, które JESZCZE nie zdecydowały się na dziecko.

    Kolejna sprawa, to widoczna w 2014r. zmiana trendu liczby narodzin ze spadkowego na wzrostowy. Z pewnością po części jest to zasługa kobiet rozproszonych wokół mediany, po części tych rodzących drugie i kolejne dziecko, a po części tych najbardziej „spóźnialskich”, które nie chcą / nie mogą dłużej zwlekać.

    Czyli podsumowując – poprzedni wyż jeszcze się nie wyżył w kwestiach rozrodczych. Dodatkowo dochodzi kwestia fazy cyklu w gospodarce (hossa zawsze sprzyja dzietności). Biorąc to wszystko pod uwagę można mieć pewność, że obecne odbicie w liczbie narodzin miałoby miejsce niezależnie od 500+.

    http://stat.gov.pl/download/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5468/23/1/1/malzenstwa_i_dzietnosc_w_polsce.pdf

  33. 07/04/2017

    Cj

    Marku, Michał ma rację – nawet jeśli wyż się nie naprokreował, to statystyka wskazuje, że wiele już nie zdziała. Dochodzi tu pragmatyzm i biologia, której łatwo nie pokonamy. Ludzie po 40 są mniej płodni, zdrowi, myślą o tym, że na emeryturze nie zdołają pomóc dziecku itd.
    Pokolenie ok. ’78 miało pod górę i jest za stare. Na pierwsze dziecko b. późno.
    Podsumowując, fajerwerków nie będzie, co nie wyklucza poziomu 420 tys. urodzeń. To mało.

  34. 08/04/2017

    niko

    Póki mamy 2,5 mln Polaków za granicą, to nie ma najmniejszego sensu, żeby sprowadzać imigrantów. Należy dążyć do tego, żeby pracodawcy jak najszybciej zaczęli wypłacać adekwatne do pracy wynagrodzenie. Sprowadzanie imigrantów jest tak naprawdę nakłanianiem pracodawców do oszczędności na funduszu płac, zamiast dokonywania inwestycji. Ponadto w żaden sposób nie premiuje inwestycji w celu podwyższenia wydajności pracy” – powiedział Mech.

  35. 08/04/2017

    Ola

    Myślę że żadnego cudu w kwestii 500+ nie należy przewidywać. Na czynniki takie jak urodzenie dziecka nie wpływa tylko i wyłącznie kwestia finansowa. To także kwestia wyborów życiowych (ilość singli w społeczeństwie ciągle rośnie). Alienujemy się od siebie coraz bardziej, coraz więcej czasu spędzam w pracy, biorąc dodatkowe zlecenia, żeby związać koniec z końcem. Taki zmęczony singiel to nie ma siły nawet, żeby sobie partnera poszukać, a co dopiero tu mówić o zakładaniu rodziny, czy o jej powiększaniu. Czasem zabiegany rodzic jedynaka sam stwierdza, że nie miałby czasu dla drugiego dziecka. Ale może dramatyzuję…

  36. 10/04/2017

    Marek

    Cudu nie będzie, bo 500+ to program czysto socjalny, a nie sprzyjający prokreacji.

    Jeśli już rząd chciał „kupić” noworodki, to lepsze efekty uzyskałby programem w stylu „50tys+” w formie wypłat jednorazowych dla rodzin, w których dopiero pojawi się dziecko. To byłaby prawdziwa zachęta dla młodych – mieliby na wkład własny do zakupu mieszkania, albo na poduszkę finansową, która pozwoli przetrwać bezpłatny urlop macierzyński (bezpłatny, bo umowy o pracę dla osób przed 30. stanowią w Polsce wyjątek od reguły, a nie normę).

    Na razie czekają nas 2-3 lata wzrostów liczby narodzin, co wynika z czynników opisanych w moim poprzednim poście, a ostra jazda w dół zacznie się przy najbliższej recesji. Niedługo 250tys rocznie będzie uważane za sukces.

  37. 10/04/2017

    Maciej

    czołem

    a ja mam dwa duże przemyślenia dotyczące obecnego tematu

    przemyślenia nr 1
    wydaje mi się że największy wpływ na dzietność ma pewność jutra. cokolwiek to będzie, jak ludzie będą pewni jutra to będą brali na siebie ciężar/radość wychowania dziecka.

    w powyższych postach pisaliśmy o wpływie infrastruktury, wielkości miasta, dobrobytu jednego czy drugiego państwa.
    Myślę że wiele młodych matek ale też babcie które wychowują swoje wnuki łącząc z etatem, zagłosuje na partię która da im pewność.

    z punku widzenia rodziny 500 zł nie daje nam pewności (pomaga, ale pewności nie daje).

    jeśli rodzice byliby 100% pewni (lub zwrot gotówki :) – mały żarcik):
    – że dziecko będzie miało miejsce w żłobku,
    – że dziecko będzie miało miejsca w przedszkolu,
    – że wiemy kiedy dziecko pójdzie do szkoły
    – że pójdziemy do przychodni na umówioną wcześniej przez internet wizytę do pediatry itp

    że my jako rodzic nie musimy się o to martwić tylko Państwo ma to zorganizować. podejrzewam że koszty byłyby dużo tańsze niż 500 zł. idąc dalej niech to nawet nie będzie publiczne, niech będzie prywatne z dofinansowaniem, to taka pomoc socjalna i pewność że mogę iść do pracy a dziecko mam pod opieką, dają tą pewność.

    wyjeżdżając do dużego miasta, nie zabieramy ze sobą całego klanu rodzinnego do opieki nad najmłodszymi.

    wybierając opiekunkę i płacąc jej 2000 zł – czy mamy pewność, że opiekunka jutro przyjdzie do pracy bo ktoś zaproponował jej 200 zł więcej. nawet przy wspomaganiu 500+ nie daje mi pewności.

    posiadanie infrastruktury (prywatnej czy państwowej) dotyczącej, żlobków, przedszkoli, szkół, opieki medycznej (wraz z pewnością przyjęcia do tego lekarza) daje nam pewność

    przemyślenia nr 2
    proszę mnie nie łapać za słówka jeśli zbyt technicznie podejdę do tematu porodu.

    jest jeszcze jeden problem odkładania rodzicielstwa na później: a mianowicie krotność ciąż w całym pokoleniu rodzinnym w okresie np 100 lat.
    przy porównaniu że rodzimy w wieku 20 i 30 lat, to mamy 3 albo 4 cykle porodowe w okresie 100 lat.

    przy założeniu, że rodzimy 2 dzieci, to mamy bardzo duże zwiększenie ilości osób. to tak jak w firmie im szybsza rotacja zapasów tym lepiej) im rodzicielstwo będzie w młodszym okresie tym lepiej (z punktu widzenia ilości osób). i tu wracamy do punktu pierwszego – pewność.

  38. 12/04/2017

    Kamil

    Dzień dobry,

    @MACIEJ,
    zgadzam się z Tobą w pełnej rozciągłości jeśli chodzi o przemyślenia nr 1.
    Dla jednych pewnością jest fakt, że kobieta nie straci pracy, po urodzeniu dziecka i nieobecności w pracy.
    Pewnością także będzie, to że będę mógł posłać swoje dziecko do żłobka, a potem do przedszkola.
    Bardzo ważnym czynnikiem wpływającym do chęć posiadania większej rodziny, to możliwość korzystania z usług babci i dziadka.
    Nie zapominam o kasie, ludzie dzisiaj są bardzo wygodni, lepiej mieć duży telewizor na ścianie, najnowszy model telefonu czy latać na wakacje niż kolejne dziecko.

  39. 13/04/2017

    cj

    dodam jeszcze, że prognoza GUS wydaje mi się obarczona jakimiś błędami. Np. zgony: jeśli mamy 38.4 mln obywateli i średnie trwanie 80 lat życia, to należałoby spodziewać się średniej zgonów rzędu 470 tyś. Rzeczywista ilość zależy jednak od rozkładu wieku w społ. i dlatego dotąd mieliśmy dość mało zgonów. Jednak mediana wieku rośnie, a to znaczy, że % osób starszych rośnie, a co za tym idzie liczba zgonów ruszy w górę w kierunku średniej. Nasza mediana własnie przekracza 1/2 średniego czasu życia.
    Przewidywanie urodzin to jednak o wiele trudniejsza sztuka, bo trudno przewidzieć trendy, płodność grup wiekowych i psychologię ludzi w kolejnym 10-leciu.

  40. 20/04/2017

    Łukasz O

    ” Czy wprowadzenie programu 500 plus spowoduje, że w roku 2017 urodzi się znacznie więcej dzieciaków niż w roku 2016?”

    Należy porównać PROGNOZĘ na 2017. z faktycznymi urodzeniami i to tę prognozę, która była opublikowana przez wprowadzeniem (a nawet przed mówieniem o takim programie) 500+. Porównywanie r/r nie ma sensu. Być może trzeba dodatkowo zwrócić uwagę na liczbę urodzeń dzieci w rodzinach imigrantów, bo od 2014 nastąpiły w PL wielkie zmiany w tej „kategorii”.

  41. 08/05/2017

    Dociekliwy 2

    Do Autora
    Po raz pierwszy trafiam na Pana blog – i bardzo mnie cieszy, że zajmuje się Pan problemami demograficznymi Polski

    Na wstępie mam kilka uwag i główna – za bardzo wierzy Pan statystyce :)))
    Polska statystyka demograficzna – szczególnie ostatnio – chadza po grząskim terenie.
    Sam GUS przyznaje, że 1 mln 92o tys. Polaków jest poza jego ewidencją (!?) do tego dopisanie około 0,5 mln w 2010 r. osób – po ostatnim spisie ludności (który nota bene nie odbywał się z natury a „z dokumentów”) itd., itd.

    Pisze Pan „w Polsce w 2016 roku urodziło się o 3,5% więcej dzieci niż w roku 2015. – błąd – zarejestrowano tyle urodzeń i zarejestrowano … zgonów.
    W statystykach:
    – urodzenia są przeszacowane (dopisywane są tysiące dzieci urodzonych za granicą (część z nich nigdy nie postawi stopy na polskiej ziemi)
    – zgony są niedoszacowane ( zgony za granicą, nn, zaginięcia /to około 20 tys. rocznie/

    Jeżeli chodzi o wieloletnie trendy – te są jednoznacznie przewidywalne i prognozowane.
    Tendencje rzeczywistych procesów demograficznych są praktycznie niezależne od zmian politycznych, bieżącej polityki. PKB, bezrobociem itp. – zależne są jedynie od długotrwałego kształtowania postaw.
    Szukanie związków PKB, bezrobocia to – sztuka dla sztuki – często przypadkowa zbieżność np. w ostatnich latach minimalne wzrosty urodzeń to kolejne echo wyżu lat ’50 i ’80 ubiegłego wieku a nie odbicie zjawisk bieżących.
    A prognozy – realne dokładnie przewidują trendy – są często publikowane z „programowym” optymizmem – stąd te odchyłki – a w przypadków zgonów – od tego jak je formalnie liczono.

    Jaki będzie wpływ programu 500+
    – minimalny, bo to program likwidujący ubóstwo a nie pronatalistyczny. Zatrzyma on prawdopodobnie dalszy spadek dzietności ale go nie poprawi.
    „że właśnie rok 2017 jest testem czy wprowadzenie programu 500 plus przyczyni się do znacznego wzrostu urodzeń w Polsce”
    Testem będą lata 2017 do 2020

    Podsumowanie /konkretne/:

    Jeżeli liczba urodzeń w kolejnych latach przekroczy:
    2017 – 388,7 tys.
    2018 – 380,8 tys.
    2019 – 372,2 tys.
    2020 – 363,0 tys.
    To znaczy, że aktualna polityka rodzinna nie powoduje pogłębiania dalszej degradacji społeczeństwa (dalszego spadku dzietności i przyspieszania depopulacji).

    Jeżeli natomiast uzyskamy liczbę urodzeń:
    2017 – 415,3 tys.
    2018 – 416,7 tys.
    2019 – 418,0 tys.
    2020 – 419,1 tys.
    Dopiero wtedy możemy mówić o umiarkowanym sukcesie pronatalistycznym programu 500+

    Moje przewidywania:
    – rok 2017 to rok nowości – będzie około 400 tys. urodzeń – później spadek.

    Pozdrawiam i kończę.

  42. 08/05/2017

    Michał Stopka

    @ Dociekliwy 2

    No właśnie też się zastanawiam na ile statystyki urodzeń GUSu są zaburzone przez urodzenia Polaków za granicą. Może jakieś źródło/analiza jak to dokładnie wygląda? To znaczy ile jest narodzeń stricte w Polsce. A ile za granicą?

  43. 08/05/2017

    Dociekliwy 2

    @ Autor

    Oj wkracza Pan na „grząski grunt” :)

    Nie spotkałem takiej zbiorczej informacji.
    Jest tylko informacja rozproszona z powodu :
    http://www.infor.pl/prawo/dziecko-i-prawo/dziecko-za-granica/270590,Jak-zarejestrowac-w-Polsce-urodzenie-dziecka-za-granica.html

    Podawane są jedynie wyrywkowe informacje – najczęściej w styczniu dla poszczególnych miast/gmin.

    Problemem tym (jak i kompleksowo urodzeniami w kraju i za granicą) miał się zająć Komitet Nauk Demograficznych PAN – opublikowano nawet tezy do badań – ale po 2 miesiącach zniknęło wszystko :).

    Ja szacuję „te dopisane” na prawie 10% ogółu.

  44. 11/07/2017

    niki

    Mam 37 lat i nie mam męża i dzieci w mojej okolicy nie ma żadnego normalnego odpowiedzialnego faceta który mógłby być potencjalnym ojcem przyczyna braku dzieci nie jest brak pracy mieszkania pieniędzy czy urody kobiety przyczyna jest to że wokół tylko dużo alkoholików i chętnych na jedna noc a odpowiedzialnych ludzi brak zdolnych do uczuć ludzkich większość mężczyzn to ,,zwierzęta,, i 500 plus niczego nie zmieni

  45. 11/07/2017

    Michał Stopka

    Tak to myślę jest jeden z główniejszych powodów dlaczego rodzi się mało dzieci. Kiedyś kobiety nie miały wymagań. Liczyło się żeby facet był.

    Podobno w Warszawie kobiety mają masowy problem. Masa kobiet po studiach. I znacznie mniej facetów. Dlatego wiele kobiet zostanie singlami do końca życia.

  46. 11/07/2017

    Michał Stopka

    Ale może Pani ma jakiś pomysł jak to zmienić? Jak sprawić aby mężczyźni bardziej spełniali oczekiwania kobiet? Jakie wogóle są oczekiwania kobiet. Może Pani rozwinąć?

  47. 12/07/2017

    Adam K.

    @Dociekliwy 2

    Czyli 500+ ma znaczący wpływ na „wzrost” urodzeń bo emigranci mają zachętę żeby rejestrować swoje dzieci dla ewentualnej dodatkowej kasy. „W ubiegłym roku emigranci zarejestrowali w urzędach stanu cywilnego ponad 59 tys. dzieci, które przyszły na świat poza naszym krajem. To aż o 38 proc. więcej niż w roku poprzednim – wynika z danych GUS”

    https://pbs.twimg.com/media/DDZlEluXgAQy-43.jpg:large

  48. 08/08/2017

    Gosia

    Cześć Wszystkim,

    Zacznę od tego, że bardzo podoba mi się ten blog – porusza bardzo ważne sprawy społeczne zachodzące w naszym pięknym kraju. Nie będę analizować tych danych bo z grubsza już koledzy wcześniej to zrobili i każda z tych osób ma rację, jednak najbardziej zgadzam się z Michałem. Przedstawię swoje zdanie z punktu widzenia emigrantki, aktualnie mieszkającej i pracującej w Wielkiej Brytanii, bez dzieci. Mam 30 lat.Oczywiście bardzo chcę wrócić do kraju :) bo Polska to moja ojczyzna i nic tego nie zmieni.

    Opisze teraz serię rozwiązań, które obserwuję w Uk i co wpływa na tutejsza dzietność, która jest wiadomo wyższa niż w Polsce.

    -IMIGRACJA, na której bardzo zyskali w kontekście PKB i ogólnego rozwoju, popytu na towary itd

    – przede wszystkim siła nabywcza funta – więcej kupię bochenków chleba za 10f niż za 10 polskich złotych,
    – wysoka kwota wolna od podatku ,
    – za minimalną pensje mozna żyć normalnie oczywiście bez szastania
    – pakiety zasiłków na roznorakich
    – infrastruktura począwszy dla kobiet w okresie ciązy aż po żłobki, przedszkola kończąc na sieci udogodnien już dla dzieci w szkołach, collegach i studiach gdzie można starac sie o kredyty studenckie, które są łatwo otrzymywane

    Minusy według mnie:

    – naściągało sporo zbieraniny, niekoniecznie asymilującej się, ale łakomej na zasiłki a że kulturowo zawsze mieli więcej dzieci to w gruncie rzeczy nieuniknione jeż iż takie miasta jak np. Londyn sa masowo opuszczane przez białych brytyjczykow/europejczyków. Jedyna mniejszośc która w miarę tutaj przystaje do norm to moim zdaniem Hindusi i niektórzy Murzyni – chrześcijanie z Afryki. Im dalej na północ tych ”kolorowych imigrantów jest mniej” i przyznam szczerze że jest czyściej na ulicach…
    Proces multikuluryzacji trwa, bo cały czas trąbią na ulicach większych miast o pomocy rzekomym uchodzcom .. a wiadomym jets że uchodzcy z SYrii stanowią tylko około 3% zbieraniny napływającej. W kazdym razie proces trwa i moim zdaniem bedzie CELOWO trwał aż niestety rdzenni europejczycy staną się mniejszościa. Potwierdza się to co pisal Michał – sprowadzają Arabów bo oni sie rozmnażają. A popyt kreują nie roboty ale ludzie.

    – https://www.ons.gov.uk/peoplepopulationandcommunity/birthsdeathsandmarriages/livebirths/bulletins/parentscountryofbirthenglandandwales/2015
    Według tej ostatniej statystyki to Polacy zdominowali ilość narodzin wśród ludności nie-brytyjskiej. A zatem poczyniłam dalsze obserwacje ” w naturze” kto tutaj z Polski przybył… W tym momencie nie chcę nikogo obrazić, ale lwia część przybyszów z Polski to osoby ” nie wykszałcone”, proste ale które miały już dość bycia bezrobotnym we własnym kraju i chcieli sie czegos dorobic. Pracują/pracowali często na fabrykach, magazynach.. fizycznie. Cześć marzyła o nowym zyciu, uciekała od byłych partnerów/partnerek, toksycznej rodziny .. powodów u tych osób było mnostwo. Owa ”prostota” ich myslenia objawiała się nastepująco:

    – w głowie model rodziny minimum 2+2
    – myslenie kategoriami jakoś to będzie, nie musze pracować, nie muszę robić kariery, państwo pomoże,
    – czesto za wieksza rodziną stoja tez wzgledy religijne, Bóg pomoże itp.
    Wcale nie uważam iż powyższe powody są czymś złym, po prostu są wyborem. Z punktu widzenia demografii bardzo dobrym wyborem.

    Także podsumowując uważam, że na demografię, nawet w UK ma wpływ głownie w kultury ( religia, myślenie) w pierwszej kolejności a na drugim miejscu korzystne uwarunkowania w kraju.
    Uważam że 500 plus to bardzo dobry krok w sensie socjalnym ale nie prodemograficzny. Pomoże również naplyw ludnośći Słowiańskiej – bliskiej nam kulturowo. Jestem bardzo za tym!

    Myślę, że w Polsce dobrze by było równocześnie:
    -zmniejszyć opodatkowanie pracy,
    – nastawić się na obrone wartosci rodzinnych, pozytywne kreowanie,afirmację rodzin z dziecmi w mediach.
    -Pomoc w znalezieniu odpowiedniej partnerki/ partnera a nie sex randki (!)bo to wypacza własnie obraz zwiazku i rodziny! I sprawia, że ludzie nie potrafią zakładać spójnych relacji co przeszkadza zakładaniu rodziny.
    Przepraszam z góry za wszelkie błędy w tekście.
    Mam nadzieję, że ujęłam temat dosc obrazowo.

    W niedługim czasie dodam jeszcze posta o tym jak to wygląda u moich równiesników/znajomych

    Pozdrawiam

  49. 08/08/2017

    Bartek: WarsztatAnalityka

    Pani Gosiu,

    fajnie, że zaangażowała się Pani w rozmowę tak obszernym wpisem. To bardzo ważne dla nas wszystkich, bo pokazuje, że są jeszcze ludzie którym zależy i chcą wrócić.

    A teraz mam takie pytanie, jak wygląda sytuacja przed zbliżającym się Brexitem i funtem, który ostatnimi czasy bardzo się osłabił. Czy widać jakieś potencjalne ruchy powrotu do kraju rodaków?

  50. 17/08/2017

    Gosia

    Bartku,

    odpowiadając na Twoje pytanie.
    1.Owszem znam parę osób które wróciło, ale ze względów takich że:
    – tęsknili za domem – w większości single lub pary, rodziny z małymi dziećmi,
    – znaleźli drugą połówkę w Polsce lub rozstali się z kimś kto pozostał w Anglii,
    -spłacili kredyty w funtach lub złotówkach.
    2.Osoby, które przyjechały około 10 lat temu mogą też wracać ale nie ze względu na Brexit ale z racji tego że np wypracowali sobie brytyjską emeryturę.
    Osoby które:
    – już wyrobiły sobie paszporty brytyjskie,
    – osiedliły sie tu całymi rodzinami lub ich dzieci mają już około 10 lat
    – pobrały kredytów na domy w funtach raczej już nie wrócą a takich ludzi tu jest sporo.
    3. Jeśli kurs spadnie poniżej 4 złotych za funta to obstawiam że pewien odsetek też się stąd wyniesie ale będą to głownie osoby na dorobku wymienione w pierwszym podpunkcie a nie osoby, które zamierzają tu już zostać. Z każdym rokiem osób na dorobku ubywa ponieważ np zakladają rodziny lub inwestują w cos w Anglii i wtedy prawdopodobienstwo że wrócą do Polski maleje z każdym rokiem. CO najwyżej mogą zmienić Anglię na inny kraj w Ue ale już nie wybiorą Polski – jeśli dzieci są jeszcze małe lub ich nie mają.

    4.Dochodzą do tego jeszcze związki z Polską – jesli nikt tam na nich nie czeka ( konflikty rodzinne itp.), nie ma dogranej pracy to na 100% takie osoby nie wrócą. Sama tęsknota może nie wystarczyć. Znam takiego gościa co wrócił bo bardoz tęsknił ale z robotą nie wyszło i znowu wrócił do Anglii.
    Znam też jednego gościa co wrócił bo miłość go dopadła ;), inna bezdzietna para wraca bo budują dom w Polsce, inna znajoma- singielka wraca za 3 tygodnie ma nagraną pracę w okolicach Warszawy.
    Ile ludzi tyle historii.

    5. W każdym razie na ogłoszeniach lokalnych Polonii obserwuje sie usługi przeprowadzkowe – do i z Anglii. ostatnio czytałam jeden artykul o tym że sporo ludzi zaczęło wracać. Jakie są główne motywy ? mozliwe że właśnie te które wymieniłam powyżej – niezwiązane z Brexitem. Raczej nałożenie na siebie kilku czynników.

  51. 25/01/2018

    Dimitris Koasidis

    No to wiadomo już, że nie miałeś racji. 5% wzrost urodzeń żywych nastąpił w 2017. Co piszę w styczniu 2018

  52. 25/01/2018

    Michał Stopka

    Oczywiście, ze miałem. Bezrobocie jeszcze bardziej spadło na koniec ostatniego roku. To i liczba urodzeń wzrosła. Ale i tak dynamiki są gorsze niż bylo to poprzednio. Przy spadku bezrobocia w poprzednim cyklu dziesięcioletnim dziesięć lat temu. Wszystko zgodnie z planem. Cykl spadku bezrobocia i poprawy w gospodarce spowodował trochę lepsze urodzenia w 2017 roku.

  53. 25/01/2018

    Michał Stopka

    Ale to założenie było, że cały wzrost to efekt 500 plus. Oczywiście jakiś efekt pewnie był ale na pewno nie te 20 czy 30 tysięcy dzieciaków. Znacznie mniej. Nie wiem może tysiąc czy maks kilka tysięcy urodzeń. Co daje koszt idący już w przeliczeniu na dziecko w grube mln per dziecko. Główny powód tak jak pisałem, że liczba urodzeń wzrostła to polepszenie na rynku pracownika i spadek bezrobocia. Najnowsze dane: https://uploads.disquscdn.com/images/11f09de18d2c1c1980b40d5c799d5b40925cd435a06cea6cd207917b3a21fb2e.png

  54. 25/01/2018

    Michał Stopka

    Gdybym ja był premierem polskiego rządu to te 25 mld zł wydałbym znacznie lepiej jezeli rzeczywiście chciałbym aby było znacznie więcej dzieci urodzonych. Sam mam trzy córki. Teraz ostatnia ma 10 miesięcy. Podstawowy problem to żłobków/przedszkoli. To jest gigantyczny problem bo nie ma co z dzieckiem zrobić zanim idzie do szkoły. Za 25 mld zł to możnaby bardzo fajnie rozwiązac ten problem. Zresztą to nie trzebaby 25 mld zł bo wystarczyłoby mniej (reszta na pozstałe czynniki które naprawdę powodują wzrost urodzeń) Ale to do tego trzebaby mieć politykę prorodzinną z prawdziwego zdarzenia. Najpierw ktoś musiałby ruszyć tyłek. I zrobić taką analizę jak to się robi na zachodzie, że działa. Na przykład Wielka Brytania. No ale lepiej iść na łatwiznę i każdemu dać 500 zł bo po co myśleć.W krajach gdzie polityka prorodzinna jest, działa, na przykład w Wielkiej Brytanii. Kasa jak 500 plus, że się ją ot tak po prostu dostaje zaczyna się 1) od pierwszego dziecka (chyba to jest około 300 zł) a 2) od drugiego spada i chyba jest 200 zł . A reszta to kwestia systemu podatkowe tax benefit. I tak dalej i tak dalej.

  55. 25/01/2018

    Michał Stopka

    Jeżeli ja byłbym premierem polskiego rządu to te 25 mld zł wydałbym znacznie lepiej jezeli rzeczywiście chciałbym aby było znacznie więcej dzieci urodzonych. Sam mam trzy córki. Teraz ostatnia ma 10 miesięcy. Podstawowy problem to brak dostępu do żłobków/przedszkoli. To jest gigantyczny problem bo nie ma co z dzieckiem zrobić zanim idzie do szkoły. A te które są są przepełnione (30 dzieci w grupie (!). Przecież to wylęgarnia chorób. Dziecko idzie na kilka dni. Potem choroba. Do lekarza. Dwa tygodnie w domu. I tak w kółko. Masakra.

    Za 25 mld zł to możnaby bardzo fajnie rozwiązac ten problem. Zresztą to nie trzebaby 25 mld zł bo wystarczyłoby mniej (reszta na pozstałe czynniki które naprawdę powodują wzrost urodzeń) Ale to do tego trzebaby mieć politykę prorodzinną z prawdziwego zdarzenia. Najpierw ktoś musiałby ruszyć tyłek. I zrobić taką analizę jak to się robi na zachodzie, że działa. Na przykład Wielka Brytania. No ale lepiej iść na łatwiznę i każdemu dać 500 zł bo po co myśleć.W krajach gdzie polityka prorodzinna jest, działa, na przykład w Wielkiej Brytanii. Kasa jak 500 plus, że się ją ot tak po prostu dostaje zaczyna się 1) od pierwszego dziecka (chyba to jest około 300 zł) a 2) od drugiego spada i chyba jest 200 zł . A reszta to kwestia systemu podatkowe tax benefit. I tak dalej i tak dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola wymagane oznaczono *


*
*

➡️ Analityk akcji/ współodpowiedzialny za wyniki inwestycyjne części portfela akcyjnego w ING OFE: O autorze

➡️ Zobacz analizy z cyklu edukacyjnego: „Kiedy hossa/ bessa, boom/ recesja i inflacja/ dezinflacja? Kiedy kupić akcje, obligacje lub surowce? Zależność inflacja i PKB!" >> kliknij tutaj <<

Zastrzeżenie prawne

Serwis Michał Stopka Inwestor Profesjonalny prowadzony jest w celach edukacyjnych.

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715).

Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie materiałów zawartych na tej stronie a czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.

➡️ Otrzymuję pytania rodzaju: "Jak rozpocząć inwestowanie? Co najpierw przeczytać lub zrobić?". Co zawsze odpisuję? >>> KLIKNIJ TUTAJ <<<

➡️ Odbierz bezpłatne hasła dostępu do kursu poziom pierwszy: "Excel w finansach: praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora.". Dołącz do 1757 osób, które budują kompetencje razem z nami!
>>> KLIKNIJ TUTAJ <<<



➡️ Znajdziesz mnie też tutaj:
Forum Inwestora Profesjonalnego. Grupa FB: jest już kilkanaście tysięcy osób!
Fanpage blog:
RSS Feed Reader michalstopka.pl
➡️ Moje profile kanały społecznościowe:


  • Strona główna
  • #10302 (bez tytułu)
  • #24221 (bez tytułu)
  • #27845 (bez tytułu)
  • 11 Bit Studio: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Analiza fundamentalna spółki Grajewo, listy prezesa, relacje inwestorskie, rekomendacje, wiadomości i wyniki finansowe
  • Archiwum
  • Autor
  • Bankructwo ZUSu i Polski: krach polskiej gospodarki i finansów publicznych w ciągu kilkunastu lat
  • Benefit: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Biomed Lublin: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Bogdanka: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • BRAND24: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • CD Projekt: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • CELON PHARMA: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Chaty, webinary, telekonferencje, wywiady, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Columbus: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • CreativeForge Games: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • CREEPY JAR: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Dlaczego tak mało zarabiamy??? Dlaczego w mediach jest taki kontent jaki jest? Dlaczego w Polsce jest jak jest?
  • DM BOŚ i bossafund partnerem serwisu Michał Stopka Inwestor Profesjonalny
  • Edukacja Online: nagrania z inwestowania
  • Forever Entertainmant: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Formularz zgłoszeniowy oraz warunki uczestniczenia w szkoleniu
  • Forum Inwestora Profesjonalnego (w skrócie FIP)
  • Giełda/Gospodarka
  • Gospodarka głupcze!
  • Historia dla lat 1992-2013: analiza inflacji w Polsce i jej perspektywy na lata 2014-2016
  • Jak analizować giełdę: Proces inwestycyjny
  • Jak inwestować
  • Jak rozpocząć inwestowanie? Co najpierw przeczytać lub zrobić?
  • Jeden obraz jest wart więcej niż tysiąc słów!
  • KGHM: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Kino Polska: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Kruk: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Książka Michał Stopka
  • Liczy się jedno pytanie: kupić czy sprzedać?
  • Lug: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • MEDIACAP: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • MEDINICE: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Mennica Skarbowa: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • ML System: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Moje spostrzeżenia
  • MOVIE GAMES: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Najlepsze lokaty bankowe
  • NANOGROUP: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Narzędzia w excel
  • Newsletter: materiały do pobrania
  • Ovid Works: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • PHOTON ENERGY: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Plantwear SA: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • PLAYWAY: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Początkujący? Pierwszy raz? Od czego zacząć?
  • Pointpack: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Portfel i benchmark OFE za 2013 rok: jakie ciekawe wnioski można wyciągnąć na ich podstawie na rok 2014?
  • Praktyczna analiza gospodarki i giełdy z elementami wyceny
  • Praktyczna analiza spółki i wycena firmy metodą DCF oraz porównawczą
  • Praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka: co warto wiedzieć o…
  • R22: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Rekomendacje biur maklerskich
  • Rok 2014 na giełdzie i w gospodarce: rokiem boomu czy może kryzysu? Za i przeciw
  • Sektory
    • Branża mediowa: analiza rynku reklamy
  • Spółki
    • Analiza fundamentalna spółki Amica: historia, listy prezesa, relacje inwestorskie, rekomendacje, wiadomości i wyniki finansowe
    • Analiza fundamentalna spółki Forte: historia, listy prezesa, relacje inwestorskie, rekomendacje, wiadomości i wyniki finansowe
    • Analiza fundamentalna spółki Selena: historia, listy prezesa, relacje inwestorskie, rekomendacje, wiadomości i wyniki finansowe
  • STARWARD INDUSTRIES: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Szkolenia stacjonarne: terminy
  • Szkolenia: zakres tematyczny
  • Szkolenie na zamówienie
  • Szkolenie stacjonarne: bieżąca analiza: gospodarki, giełdy, sektorów i spółek
  • Szkolenie stacjonarne: miejsce
  • Szkoła Główna Inwestorów Profesjonalnych czwarta edycja
  • Szkoła Główna Inwestorów Profesjonalnych druga edycja
  • Szkoła Główna Inwestorów Profesjonalnych pierwsza edycja
  • Tauron: : webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Unimot: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • VIGO SYSTEM: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Warunki uczestniczenia oraz formularz zgłoszeniowy: spotkania w różnych miastach Polski
  • Wiadomości: gospodarka i spółki giełdowe
  • Witam serdecznie na stronie mojego sklepu!
  • Witamy serdecznie! Gorąco zachęcamy do kontaktu!
  • Wyniki finansowe spółek giełdowych
  • XTB: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • XTPL: webinary, telekonferencje, wywiady, chaty, dzień inwestora, relacje inwestorskie
  • Zastrzeżenie prawne
  • Zostałaś/eś dodany do newslettera: materiały + ankieta!
  • Zostałeś usunięty z listy subskrybentów. Dlaczego?! Ankieta:
  • Szkolenia: opinie uczestników
  • #96 (bez tytułu)
    • Tytuł CFA
    • DEMOGRAFIA: ZAPLANUJ FINANSE OSOBISTE!!!
    • Jak niskie bezrobocie w Polsce w 2009/2010?
    • PKB+bezrobocie 1996-2002=2006-2012?
    • (Nasz) budżet (Polski)
    • Giełda i PKB/bezrobocie 1996/2010
    • Analiza fundamentalna
  • Prezentacje
  • Dane makro w excel z wykresami
  • Witam serdecznie na stronie moich 8 bezpłatnych ebooków!
  • Książki
  • Kiedy EURo w Polsce?
  • Gospodarka a giełda
  • #98 (bez tytułu)
  • Polecane strony
© Michał Stopka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Zamknij
Informacja o cookies

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT