Dynamika PKB Polski czwarty kwartał 2017 plus 5,4% (!) Flash note
W takich warunkach właśnie Wam na szybko piszę ten wpis :-) Miałem do wyboru albo w ogóle nic nie napisać. I olać temat. Albo zrobić szybki wpis. Napisać, że z obliczeń wychodzi, że dynamika PKB Polski czwarty kwartał 2017 wyniosła prawdopodobnie aż… plus 5,4% r/r (!) Wziąłem do ręki laptopa. Usiadłem na ziemi obok córek. I zaraz znalazła się pomocnica :-) Więc pomyślałem. Zgodnie z moim ulubionym powiedzeniem „To, że możemy zrobić niewiele, nie znaczy, że możemy nic nie robić”:

Dynamika PKB Polski czwarty kwartał 2017: dane cały rok GUS plus 4,6%
Jak do tego doszedłem? Mając dane kwartalne GUSu o dynamice PKB kwartalnym. Było to odpowiednio +4,1%, 4%, 4,9%. I dane opublikowane przez GUS o dynamice za cały rok 2017 (linki). Wykonując proste obliczenie w głowie. I zakładając, że każdy kwartał jest mniej więcej taki sam. Dochodzimy do danych: dynamika PKB Polski czwarty kwartał 2017 plus 5,4% (!) Tylko przy takiej dynamice za czwarty kwartał dynamika PKB wyjdzie +4,6% za cały rok 2017.
Dynamika PKB Polski czwarty kwartał 2017 plus 5,4% (!) Co mówią dane cząstkowe które zawsze używaliśmy do prognozy dynamiki PKB
Patrząc na dane cząstkowe. Mamy lepszą sprzedaż detaliczną za czwarty kwartał. Ale trochę gorszą produkcje przemysłową r/r. Więc z poniższych danych nie jest to jakoś specjalnie widoczne. Chociaż widać, że dane makro cały czas były mocne:

Dynamika PKB Polski czwarty kwartał 2017 plus 5,4%
Dobra. Wracam do córek bo już nie mogę krzyku wytrzymać :( Musiałem laptopa na kolanach trzymać bo mała nadal chce pisać ten wpis :) Widzicie jest jak jest ale się nie poddaję!
Zadam Wam jeszcze tylko dwa szybkie pytania. Po pierwsze jak myślicie co zrobi RPP ze stopami procentowymi i to po takich danych? A drugie. Co myślicie o tych danych PKB za czwarty kwartał? I co będzie dalej z gospodarką? Dynamiką PKB w 2018 roku? Piszcie w komentarzach jak obstawiacie. No i oczywiście jak przełoży się to na rynki kapitałowe Waszym zdaniem.
Lista analiz/linków do których warto dodatkowo zajrzeć w uzupełnieniu powyższej tematyki
Cały czas staramy się udoskonalać treści, które tworzymy dla Was. Dlatego uważnie słuchamy Waszych opinii/uwag, co można zrobić jeszcze lepiej. Jednym z tych ulepszeń jest wrzucanie dodatkowych linków do wpisów/artykułów na końcu wpisu. Tak aby wszystko było dla Was jeszcze lepiej przejrzyste/czytelne:
- Prezentacja GUS dynamika PKB plus 4,6% za cały rok 2017
- Dynamika PKB Polski trzeci kwartał 2017 około plus 5% r/r (!)
- Bezrobocie w Polsce w październiku 2017 tylko 6,6 % :) RPP brak podwyżek stóp procentowych a wynagrodzenia mocno rosną!
- Czynniki wpływające na inflację
- Prognoza inflacji w Polsce w roku 2017 i 2018
- Tsunami demograficzne w Polsce a demografia Japonii: wpływ na giełdę, gospodarkę i inflację







29 komentarzy “Dynamika PKB Polski czwarty kwartał 2017 plus 5,4% (!)”
31/01/2018
BartekStopy zaczną podwyższać dopiero w 2019 roku. A jeżeli chodzi o giełdę to jak zawsze: selekcja spółek.
31/01/2018
Michał StopkaTaa selekcja rządzi :) Myślisz 2019? A nie 2018 jak pójdzie inflacja do góry (jeżeli pójdzie).
31/01/2018
bartekAktualnie to mamy inflację w celu 2,1%. Zobaczymy co przyniosą kolejne miesiące/kwartały. Pogląd zawsze można zmienić. Zobaczymy co gospodarka pokaże w tym roku.
Po dzisiejszej konferencji banków można stwierdzić, ze na pewno będzie się działo we wzroście płac w 2018 roku bo brakuje im rąk do pracy :)
31/01/2018
Michał StopkaNo banki to mogą mieć problem:) Połowa kosztów koszty osobowe
01/02/2018
Witold WysmulekPrzede wszystkim martwi dość niski poziom inwestycji. Martwi program 500+ – uniemożliwiający spłatę zadłużenia. Martwią dalej utrzymywane przywileje górnicze. Martwi „biegunka legislacyjna” – ograniczająca poziom inwestycji w sektorze prywatnym (a nawet szkodząca przy pozyskiwaniu środków unijnych – w trakcie składania wniosku okazuje się, że już się coś zmieniło…).
IMHO obecny wzrost to tylko:
– krótkotrwały efekt rozdawnictwa typu 500+
– efekt globalnej koniunktury
– efekt ultra taniego pieniądza na świecie, który siła rzeczy „wlewa” się i do Polski
– efekt demografii opisywanej przez Ciebie wielokrotnie
Nadchodzący kryzys (2020? 2019?) niestety pokaże, że polski król jest nagusieńki. Demografia zmienia się na niekorzyść, reform strukturalnych nie ma (są antyreformy), polskie firmy w por. do firm z regionu inwestowały mniej i da to efekt bardzo bolesnego upadku.
01/02/2018
Michał StopkaNo niestety kolejny kryzys może oznaczać, ze w Polsce po raz pierwszy od upadku komuny. Będzie minus na dynamice PKB. Obnizenie wieku emerytalnego. Mniejsze środki z UE lub nawet brak. A co się dzieje jak brak środków UE próbkę mieliśmy w drugiej połowie 2016. Jak na chwile cała gospodarka stanęła bo nowa transza jeszcze nie ruszyła.
01/02/2018
SajmonNie czuję się na siłach, aby podjąć się dokładniejszej analizy wzrostu PKB, jednak mam kilka pytań, które wynikają z obserwacji polskiej gospodarki:
1) Czy konsumpcja może być w dłuższym okresie głównym motorem wzrostu gospodarczego bez istotnego wpływu inwestycji na ten wzrost?
2) Czy wynagrodzenia rosną szybciej czy wolniej w stosunku do wzrostu produktywności per capita?
3) Czy wzrost kosztów wytwarzania (wynagrodzenia, surowce, materiały itd.) oraz z umacnianiem się złotego nie pogarsza międzynarodowej konkurencyjności polskich firm?
4) Czy brak inwestycji w automatyzację, robotyzację, informatyzację procesów nie pogarsza konkurencyjności polskich firm (tak jak pkt 3)?
5) Czy uzależnianie polskich rodzin (przynajmniej w jakiejś części) od pieniędzy rozdawanych przez rząd nie oznacza ograniczenia ich odpowiedzialności w sensie mentalnym za przyszłość?
I kilka spostrzeżeń:
– wydaje mi się, że rząd nie podejmuje żadnych systemowych zmian w zakresie przedsiębiorczości (nawet Konstytucja Biznesu nie wprowadza nic rewolucyjnego)
– zwiększa się liczba upadłości firm: http://www.egospodarka.pl/143944,Upadlosci-firm-I-III-kw-2017,1,39,1.html
-rosną koszty długu: https://stooq.pl/q/?s=10ply.b&c=3y&t=c&a=lg&b=0
01/02/2018
Agata DumangeOto co myślę o tej całej naszej gospodarce:
http://next.gazeta.pl/next/7,156830,22954724,cos-bardzo-dziwnego-dzieje-sie-z-pieniadzem-w-polsce-przy-takim.html#TRNajCzytSST
01/02/2018
szpakJuż w 2016 miał być rokiem bardzo złym dla polskiej gospodarki, a w 2017 miał już być armagedon i bankructwo Polski. A co mamy? Najwyższy wzrost gospodarczy od lat, najniższy deficyt budżetowy (1,5%?)od lat przy gigantycznych transferach socjalnych, ogromny wzrost wpływów podatkowych, najniższe w historii bezrobocie. Co do inwestycji to w 4 kwartale rosły już w tempie kilkunastu procent a więc gospodarka jedzie na kilku silnikach. Na jakiej podstawie przewidujesz nadciągający kryzys? Żadnych baniek na rynku nie mamy
01/02/2018
Michał Stopka2016 czy 2017 bankructwo Polski? Pierwsze słyszę. Miało być wprost przeciwnie/ nie wiem gdzie takie bzdury pisali: Analiza z 2013 roku „W matni: krach polskiej gospodarki w ciągu kilkunastu lat? Podatki + wyjazdy = bankructwo państwa i ZUS”
http://www.michalstopka.pl/w-matni-krach-polskiej-gospodarki-w-ciagu-kilkunastu-lat-podatki-wyjazdy-bankructwo-panstwa-i-zus/
01/02/2018
Michał StopkaA tutaj cykl dziesięcioletni na rynku pracy i gospodarce najnowsza analiza z 2017 roku
„Prawdziwy rynek pracownika :) Rok 2017/2018 będzie masakra! Obniżenie wieku emerytalnego -2 mln pracowników! Cykl dziesięcioletni na rynku pracy i w polskiej gospodarce”
http://www.michalstopka.pl/prawdziwy-rynek-pracownika-rok-2017-2018/
01/02/2018
szpakGłosił to były minister finansów Jacek Rostowski ;)
„Na te obietnice, które składa Prawo i Sprawiedliwość pieniędzy nie ma i w ciągu czterech najbliższych lat nie będzie. Jeśli PiS je zrealizuje to doprowadzi do katastrofy – powiedział na antenie TVN24 Biznes i Świat Jacek Rostowski, były wicepremier i minister finansów.
Jacek Rostowski stwierdził w programie „Świat” w TVN24 Biznes i Świat, że w budżecie nie ma pieniędzy na realizację obietnic, o których mówi Prawo i Sprawiedliwość.
Na te obietnice, które składa Prawo i Sprawiedliwość pieniędzy nie ma i w ciągu czterech najbliższych lat nie będzie. Mówię to jako były wiceminister finansów i wicepremier. Propozycje PiS-u są zupełnie bez pokrycia finansowego, a gdyby PiS je wprowadził to doprowadziłyby bez żadnej wątpliwości do totalnej katastrofy finansów publicznych – powiedział Jacek Rostowski.
– Doprowadzi to do gigantycznego wzrostu zadłużenia. A kiedy państwo stanie się niewiarygodne i nie będzie mogło pożyczać pieniędzy, to zabraknie mu pieniędzy na jego fundamentalne obowiązki. Jeżeli państwo staje się niewypłacalne, to wszystko jest cięte. Dzisiejsze świadczenia, emerytury będą ścinane i będą coraz niższe – dodał Rostowski.” 21 PAŹDZIERNIKA 2015
http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/jacek-rostowski-nie-ma-pieniedzy-na-obietnice-pis-u,588031.html
02/02/2018
Witold WysmulekJak porównasz deficyt budżetowy Polski i krajów Unii, to niestety, ale Polska wypada… słabiutko.
Podobnie wzrost produkcji przemysłowej – niby jest dobrze… ale dookoła jest znacznie lepiej.
Poziom inwestycji 2017 również nie jest jakimś wyczynem, biorąc pod uwagę ujemną jej dynamikę w roku 2016 (czyli będzie efekt niskiej bazy).
Oczywiście, że mamy bańki na rynku. Choćby oprocentowanie obligacji jest na ciekawie niskim poziomie, możliwym tylko dzięki brakowi sensownych alternatyw i wielkiej masie pieniądza krążącego w światowej gospodarce (przez co nawet dług firm przynoszących straty się rozchodzi bardzo łatwo).
Wartość kredytów konsumpcyjnych rośnie szybciej niż dochody:
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/kredyty-konsumpcyjne-zadluzenie-pozyczka,14,0,2385166.html
Nie sądzę, choć jestem w dłuższym terminie co do Polski zupełnym pesymistą, że w ciągu kilku następnych lat Polska ogłosi bankructwo. Nie, jeszcze nie. To raczej perspektywa 2025+…
Sądzę, że właśnie zmarnowaliśmy i marnujemy ostatnie dosłownie miesiące na dokonanie głębokich, wolnorynkowych reform oraz na jak największą spłatę zadłużenia.
Kryzys przyjdzie do Polski z zewnątrz, po krachach potężnych, rekordowych (2-3 odchylenia standardowe od długofalowych trendów obecnych kursów na wielu kluczowych giełdach; odrodzone bańki na nieruchomościach…) baniek spekulacyjnych na rynkach światowych. Przy gwałtownym spadku koniunktury okaże się, jak obciążające było obniżenie wieku emerytalnego oraz program 500+ w Polsce.
02/02/2018
AliZ tym bankructwem trochę odpłynąłeś :)
W razie potrzeby pis znajdzie dziesiątki źródeł „uszczelnienia” budżetu i to w taki sposób, że suweren nawet się nie połapie.
Np. wzrost podatku bankowego; wzrost akcyzy na paliwa, prąd, fajki, alkohol; manipulacja progami podatkowymi PIT; przesunięcie grup towarów w ramach poszczególnych stawek VAT; wzrost składek na zus i nfz dla przedsiębiorców; wstrzymanie inwestycji publicznych; drenowanie spółek z gpw kontrolowanych przez skarb państwa; wprowadzenie progów podatkowych od zysków kapitałowych; stymulowanie inflacji; nacjonalizacja „dobrowolnych” oszczędności emerytalnych; większa liczba kontroli i procesów skarbowych i wiele wiele więcej
Dopóki gospodarka nie zostanie wyciśnięta jak cytryna (co potrwa nie lata, lecz dziesięciolecia), dopóty ten kraj nie zbankrutuje.
02/02/2018
Michał StopkaCiekawe
04/02/2018
KapiszonTutaj jest ciekawa analiza jak zmieniła się Polska w ostatnich 7 latach https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/polska-gospodarka-pkb-budzet-rynek-pracy,213,0,2397397.html
04/02/2018
Michał StopkaDobrze tak czasem zobaczyć big picture. Co było jakiś czas temu. I jak się to zmieniło. Takie zestawienie też fajnie wyglądałoby gdyby zrobić :
a) Jak się zmieniła Polska w ciągu dziesięciu lat
b) A jak w ciągu dwudziestu lat
04/02/2018
TomekDwie rzeczy:
– inwestycje: moim zdaniem fenomen napływu Ukraińców (dostępność siły roboczej, nawet jak tego nie widać w statystyach dla danego powiatu), powinien w końcu przełożyć się na zwiększone zainteresowanie inwestorów Polską.
– automatyzacja i strachy na lachy: http://marginalrevolution.com/marginalrevolution/2018/02/will-truckers-automated-comments.html
Te tematy łączą się ze sobą. Te kraje się powinny w Europie rozwijać, które będą w stanie pozyskiwać siłę roboczą (nie dzicz) oraz zaproponują korzystny reżim podatkowy. Polska ma dobre warunki do konkurowania (bliskość kulturowa słowian wschodnich). Automatyzacja prac biurowych w Polsce teoretycznie zje 20-30% miejsc pracy w centrach outsourcingu ale przemysł powinien to nadrobić. Wystarczy zapewnić tanie mieszkalnictwo i będą warunki do wzrostu.
05/02/2018
KapiszonJeszcze jedna ciekawa analiza:
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wina-tuska-zamoznosc-polakow-bogactwo-majatek,98,0,2397538.html
„Naprawdę dużą zmianę przyniósł dopiero rok 2017. Majątek przeciętnego Polaka zwiększył się wtedy aż o 18 procent. Wyniósł 28,1 tys. dol., czyli o 4,3 tys. dol. więcej niż rok wcześniej. Był to najszybszy przyrost procentowy na świecie – podał Credit Suisse.”
05/02/2018
Marcin DAktualnie RPP jest slepa na dane. Liczy sie tylko to by nie zaszkodzic rzadzacym. Wiec podwyzka najszybciej na pol roku przed wyborami 2019.
Tak spozniona rada nie byla jeszcze nigdy. Czesi 3 podwyzki, Rumunia 1, Turcja i Chorwacja wysokie stopy. USA trwa cykl podnoszenia. W najblizsze pol roku strefa euro podniesie stopy. Bedziemy podnosic stopy w czasie recesji? Po 3 kwartalach 2017 mamy 10% wiecej kredytow konsumpcyjnych r/r juz sie powoli palimy a nie przegrzewamy.
05/02/2018
Michał StopkaTomku korzystny rzeżim podatkowy? Przestań proszę. Zobacz co zrobiła Rumunia w ostatnich latach. Kwota wolna DLA KAŻDEGO prawie 25 tysięcy złotych. VAT obniżony do 19%. PIT 16%, dla mikro przedsiębiorców do 400 tysięcy złotych 3%-1%
05/02/2018
Michał StopkaW takich analizach zawsze trzeba brać pod uwagę jak kurs USD PLN się zmienił. Jak na przykład kurs dolara spadł o 20%. To jesteśmy automatycznie „bogatsi” o 20%. Ale to nie ma wspólnego nic z prawdziwą gospodarką. Jedynie jeżeli jechalibyśmy do USA i wydawali tam kasę. To tak. ALe nie w Polsce. Bo w Polsce wydajemy złote. Nie USD. A jeszcze inaczej przeliczanie wypadłoby w EURo. I innych walutach.
07/02/2018
Marcin D1) oczywiscie ze nie
2) od 2016 szybciej niz wydajnosc
3) koszty rosna w calym naszym otoczeniu a umocnienie zlotowki do euro nieznaczne
4) to juz bardziej niepokojace
5) mam podobne obawy
Spostrzezenia
1 ok
2 upadlosci wzrosly ze wzgledu na lepsze mozliwosci, niekoniecznie to niekorzystne zmiany. Coraz wiecej firm po upadlosciach funkcjonuje nadal.
3 powiem wiecej na tle UE wygladamy fatalnie, za nami juz tylko Chorwacj Bulgaria Rumunia i Grecja. Ta ostatnia juz wkrotce bedzie miala nizsze oprocentowanie. Pisalem to niejednokrotnie.
07/02/2018
Adam Khttps://pbs.twimg.com/media/DVblCdFWAAAqw_3.jpg
07/02/2018
Michał StopkaA jak wyglądają dane Polski w tym zestawieniu do 2017 roku? Jaki mamy deficyt? Jak się różnimy na tym tle? Jakoś chyba nie bardzo
I co mamy pomimo tego? Jak jesteśmy przygotowani na tsunami demograficzne? Na brak środków z UE zaraz? Co przez te ostatnie kilka lat zostało zrobione dla przedsiębiorców? Dla lepszych warunków dla rozwoju gospodarczego? Ile u Nas wynosi VAT? Podatki? Ile kwota wolna?
07/02/2018
skartiOj Jak ty bierzesz informacje z TVN to sie nie dziwie że odkąd rządzi PIS jest tragicznie. a Jak rzadziło PO to była zielona wyspa.
09/02/2018
Marcin DRumunia juz po II podwyzce, rada w UK juz tez zapowiedziala podwyzke, konsensus rynkowy to sierpien br.
14/02/2018
Marcin DDane wyrownane sezonowo. 4.3% wzrostu PKB w IV kw. wzgledem 5.3% w III kw. Calkowicie wygasl efekt bazy dla 500+. Pierwszy wplyw obnizki wieku emerytalnego zacznie nam ciazyc od I kw. 2018. Tak jak sadzilem, wg danych ZUS okolo 40 tys pracujacych poczekalo do konca roku… ze wzgledu na wysoka baze nie jestem juz pewien wzrostu PKB o 4% w calym 2018 roku.
To apropo podwyzki, ktora juz powinna byc, a jak sie cos na swiecie urodzi to moze jej nie byc wogole.
21/03/2018
PKBuduje się na potęgę. Kredyty hipoteczne idą ostro w górę. Ale jeszcze przed nami kilka miesięcy wzrostu. No chyba, że coś w świecie się zadzieje. Chiny, Rosja, Stany – czekamy i patrzymy, bo na to wpływu nie mamy. Możemy sobie pogdybać, cobyśmy zrobili, jak się przygotowywali.