Dopisane dzień po opublikowaniu poniższego artykułu: (11:41, 17 luty 2016). Na cytowanej poniżej stronie Ministerstwa Rozwoju pojawił się poniższy filmik. Trwa zaledwie minutę, myślę, że jest dobrym podsumowaniem intencji Ministra Morawieckiego. A co z tego wyjdzie. Jak zwykle, zobaczymy :)
Blog roku 2015: Proszę o Twój głos! Jeżeli uda nam się wejść do finału: Razem wypromujemy, na większą skalę, tematykę poruszaną na moim blogu! To prawie nic nie kosztuje a dla mnie wiele znaczy!
Byłoby bardzo fajnie gdybyśmy Razem weszli do finału. To byłoby coś! Taka tematyka jak poruszana na moim blogu w finale. Zapomniana przez mainstreamowe media. Mało popularna wśród zdecydowanej większości społeczeństwa :(
Sam sms kosztuje zaledwie 1 zł + VAT. Dochód z smsów zostanie przeznaczony na Fundację Dziecięcia Fantazja. Fundacja spełnia marzenia ciężko chorych dzieci więc myślę, że ta złotówka na pewno nie jest stracona. Na którym miejscu jesteśmy na ten moment? Zobacz na ostatnią aktualizację tutaj.
Plan Morawieckiego
Ledwo wczoraj zrobiłem dla Was analizę Podatek bankowy: wpływ na giełdę i wyceny polskich banków a dzisiaj warto napisać o Planie Morawieckiego. Wreszcie został ogłoszony. Piszę wreszcie, bo od wyborów minęły już cztery miesiące a wielkimi krokami zbliża się możliwy scenariusz bankructwa państwa i ZUSu. Dlatego każdy dzień jest na wagę złota: „Big Short” na Polskę: obniżenie ratingu Polski przez agencję S&P
Pamiętacie ostatnią analizę i ten jej fragment na temat fatalnego stanu finansów publicznych?
Podsumowanie: Polski „Big Short”. Realizuje się ten scenariusz z 2013 roku: W matni: krach polskiej gospodarki w ciągu kilkunastu lat? Podatki + wyjazdy = bankructwo państwa i ZUS
(…)
Jeżeli ktoś się zastanawia dlaczego od jakiegoś czasu podnoszone są podatki, wprowadzane nowe, zmniejszane wydatki, ruchy na OFE, zniesienie progu zadłużenia 50% PKB: to niestety dopiero początek.
Najbliższe parę lat jeszcze nie będzie krachu polskiej gospodarki i ZUSu ale około 2020 roku będzie już „bardzo gorąco”.
A co najgorsze podwyżki podatków i coraz trudniejsza sytuacja finansów publicznych będzie dodatkowo napędzała falę wyjazdów z Polski. Będziemy w matni (piszę o tym na moim blogu już od paru lat).
Jaki z tego wniosek oprócz tego, że warto dobrze nauczyć się języka angielskiego lub jakiegoś innego?
Jeżeli Polska zmarnuje najbliższe kila lat (cykl dziesięcioletni i jeszcze względnie dobra sytuacja demograficzna) za kilka lat nastąpi rzeczywiście krach polskiej gospodarki, będą bardzo wysokie podatki a ludzie jeszcze bardziej masowo będą wyjeżdżać z Polski. Zostaną emeryci w… ZUS
Czy to naprawdę możliwe? Jak widać po przykładzie bankructwa Detroit tak. Liczba osób spadła tam z dwóch mln do siedmiuset tysięcy! Po prostu ludzie wyjechali… W dobie UE bez granic w Polsce dzieje się właśnie to samo…
(…)
Jak widzicie w powyższej analizie, stan polskiej gospodarki poprawia się od trzech lat ale stan finansów publicznych już od długiego czasu był, jest i będzie jeszcze bardziej fatalny. Już od kilku lat o tym pisałem w serii artykułów, które możecie znaleźć tutaj: Zus i Twoja emerytura.
Jeżeli w roku 2017 i 2018 nie będziemy mieli bardzo, bardzo wysokiego wzrostu gospodarczego co spowoduje naprawdę duży wzrost przychodów finansów publicznych, będziemy mieli okazję na żywo uczestniczyć w polskim filmie „Big Short”.
Plan Morawieckiego: strona Ministerstwa Rozwoju: dzisiejszy komunikat: Rząd przyjął Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju
Link do dzisiejszego komunikatu znajdziecie tutaj: link
Co możemy zobaczyć pod powyższym linkiem? Początek jest taki (print screen):
W dalszej części powyższej strony znajdziecie informacje jakie zostały przygotowane dla prasy. Wrzuciłem ją tutaj, link: Plan_na_rzecz_Odpowiedzialnego_Rozwoju_informacja_prasowa
Plan Morawieckiego: moje wnioski
Szczerze powiedziawszy to ja nie wiem co konkretnie od jutra będzie się działo. Dla mnie to wszystko jest takie trochę „pitu pitu”. Będą pewnie jakieś dalsze spotkania rządowe oraz międzyministerialne. Narady, debatowanie itd. a czas leci.
Nie wiem, może jak więcej informacji będzie spływało to coś bardziej się wyjaśni. Szukałem na stronie Ministerstwa Rozwoju szczegółowego dokumentu gdzie krok po kroku będą opisane konkretne działania ale nie znalazłem.
Plan Morawieckiego: prezentacja na powyższej stronie
Żeby nie było, że się czepiam, na powyższej stronie ministerstwa, na dole znajdziemy dodatkowo prezentację. Wrzuciłem Wam ją poniżej. Ma trochę stron bo 66.
To co mi się szczególnie rzuciło w oczy to ingerencja państwa w gospodarkę. I „ręczne sterowanie” we wspomnianych obszarach (poniżej jest hiperłącze więc możecie sie przeklikać przez wszystkie sjajdy)
Plan Morawieckiego: z powyższych slajdów wybrałem kilka, które wydają mi się najciekawsze
Wrzuciłem je dla Was poniżej. Dodałem komentarz, jeżeli coś mi się z danym slajdem skojarzyło. Uwaga: możecie kliknąć w print screen poniżej aby zobaczyć duży format.
Pamiętacie artykuł gdzie pisałem jak kluczowe są oszczędności Polaków czyli każdego z Nas. Bo oszczędności pozwalają finansować inwestycje: Jak podwoić wynagrodzenia i rozwiązać wszystkie problemy Polski? Podwoić PKB! Kluczem… Twoje oszczędności i finanse osobiste!? No to zobaczcie na ten slajd oraz czwarty w kolejności poniżej, gdzie mowa jest o udziale inwestycji w PKB (dokładnie to co pisałem powyżej na temat inwestycji i oszczędności):
A na temat tsunami demograficznego które jak walec rozjeżdża Naszą Polskę: Polska katastrofa demograficzna: prognoza demografii GUS 2014 a 2002 i 2007 oraz Potęga demografii cz.1: Jak bardzo zmieni się Polska w ciągu zaledwie 20 lat?? Szczególnie ten ostatni wpis jak bardzo zmieni się Poska w ciągu dwudziestu lat, jakby ktoś skopiował moje wykresy:
Żeby nie było, mój wykres wygląda tak:
To samo ujęcie, ale poniżej zmiana liczby osób w danym wieku pomiędzy 2012 a jaka będzie w 2035 r. też robi wrażenie)
A jak pisałem o fatalnym stanie finansów publicznych i ogromnym zadłużeniu Polski: „Big Short” na Polskę: obniżenie ratingu Polski przez agencję S&P oraz +300 mld zł długu w 2009/2011: zielona wyspa PO/PSL?
Plan Morawieckiego: poniższe slajdy też dają do myślenia:
Plan Morawieckiego Podsumowanie
Cieszę się, że w prezentacji minstra Morawieckiego zawarto wiele elementów o których Razem rozmawialiśmy lub rozmawiamy na mojej stronie. I to jest bardzo duży Plus dla Ministra.
To czego mi brakuje, to szczegóły rozwiązań i jak to będzie w praktyce wyglądało bo na razie jest sporo ogólników. Ważnych ogólników ale same ogólniki wiele nie zmienią. A bomba demograficzna tyka… Czas leci.
Kto nie chciałby aby polska gospodarka była bardziej innowacyjna? Albo aby eksport z Polski rósł dynamicznie? Tylko konkretnie: jak to zrobić? Czy państwo to zrobi centralnie planując co i jak ma być zrobione?
A co z obiecanym wiekiem emerytalnym? Przecież w Planie Ministra Morawieckiego jest wyraźnie podkreślone, że za nami szczyt liczby osób w wieku produkcyjnym! Przed nami jakaś katastrofa w kolejnych latach.
A PiS przecież chce obniżyć wiek emerytalny! No to jak mamy inwestować w Naszą, polską gospodarkę? Jak dziesiątki mld zł zamiast na inwestycje, pójdą na zwiększone wypłaty emerytur?
Plan Morawieckiego. A może „Plan Michała Stopki i jego czytelników”
Jestem ciekaw Waszych opinii na temat Planu Morawieckiego. Co o nim sądzicie? A może stwórzmy dodatkowo Nasz własny, wspólny plan? Nazwijmy go „Plan Michała Stopki i jego czytelników”?
To wcale nie jest głupi pomysł. Piszcie w komentarzach co warto zrobić aby podwoić zarobki i PKB Polski?























49 komentarzy “Plan Morawieckiego: Jedna wielka ściema? A może centralne planowanie ma sens?”
16/02/2016
nikoTo sie okaże ,na razie widać że nowy rząd pomaga rodzinom,jedną wielką ściemą to było złodziejstwo i rozkradanie Polski przez platforme i nic nie robienie dla ludzi, oprócz obiecywania zielonej wyspy :-)
16/02/2016
kaizen w finansachZobaczymy – ja chciałbym, aby temu wszystkiemu towarzyszyła cyfryzacja czyli e-państwo. Jest to ten podest w którymś tam slajdzie. Bardzo kibicuje dlatego minister cyfryzacji. Bez tego żaden plan rozwoju gospodarki nie będzie działać.
16/02/2016
ŁukaszWidziałem już kilka planów tego typu w ostatnich latach, jednak główny problem polega na tym, że żaden z nich nie został jeszcze w pełni zrealizowany, a większość nawet w szczątkowej formie nie wprowadzono.Co do odpowiedzi na pytanie w tytule: raczej ściema, bo z taką dynamiką wydatków jakie planowane są do tej pory ciężko będzie to dalej pociągnąć. Na dodatek bardzo prawdopodobne, że Unia znowu nałoży nam procedurę nadmiernego deficytu.
16/02/2016
MaciejRadziłbym popracować nad formą tego bloga. Jestem tu pierwszy raz i chyba nie wrócę. Tekst wygląda jak potok myśli autora wypełniony hiperłączami i autopromocją, do tego rozrzucony po stronie i nieskładny. Masakra! A co do tematu wpisu, to skończy się na budowie „centrum innowacji w każdej gminie” za unijne pieniądze. Tylko to potrafią robić nasze władze, bo dla nich to okazja do nachapania zanim unijne źródełko wyschnie. Inwestowanie w innowacyjność to nie inwestowanie w ludzi, w ich pomysły, szkolenia i rozwój. Władza Polakom nie ufa, więc nikt się na coś takiego nie odważy. Każdy urzędnik się boi podjąć decyzję o wydaniu kasy na czyś pomysł, a jak coś zbudują to przecież nikt im nie zarzuć, że pieniędzy nie wydają (lub wydają źle).
16/02/2016
bartekHehehe a oceniając stronę po jednym wpisie nie wiedząc dlaczego jest autopromocja, chociaż nie powinno się tak tego nazywać. To kiepsko, jak to się mówi Masakra! I polecam przejrzeć więcej artykułów zanim będzie się rzucać masakrami w sieci. Miłego i nie masakrycznego dnia.
16/02/2016
MichałAkurat jeśli chodzi o wygląd wpisów, to również mam trochę zastrzeżeń, ale że cenię sobie analizy Michała, to skupiam się na treści a nie wyglądzie.
To jest „pitu, pitu”. Chcą ściągać zagranicę, chcą akcji kredytowej a robią wszystko, żeby było na odwrót. Nie tędy droga.
16/02/2016
Adam KTak przeglądam te „korporacyjne” slajdy marketingowe planu Morawieckiego i od razu mi się skojarzyło z tym starym artykułem https://hbr.org/1996/01/a-country-is-not-a-company Wyjaśnia on dlaczego ludzie, którzy odnoszą duży sukces w biznesie nie bardzo radzą sobie z dobrymi planami rozwoju kraju. Jako, że mało kto go przeczyta (;)) to wyjaśnienie jest w tytule, otóż kraj to nie firma. Menedżerowie pokroju Morawieckiego są świetnymi ekspertami do stworzenia strategii rozwoju jakieś korporacji, ale zazwyczaj mają słabe pojęcie o teorii stojącej za całą gospodarką. To są dwie różne bestie.
„To co mi się szczególnie rzuciło w oczy to ingerencja państwa w gospodarkę. I „ręczne sterowanie” we wspomnianych obszarach”
W pewnym stopniu to nie jest zła rzecz wszędzie tam gdzie są zbyt małe zyski żeby (na początku) zainteresować kapitał prywatny. Gdyby nie państwo nie mielibyśmy (tak szybkiego rozwoju) internetu i Pan by nie mógł prowadzić bloga ;) Cały rozwój technologiczny związany z podbojem kosmosu też byłby ciężki. Może z tych planów coś ciekawego się urodzi.
16/02/2016
AdrianDopóki nie zobaczę realnych działań to co tu oceniać tylko niestety puste ale słuszne ideę. Na dzień dzisiejszy dużo jest skostniałych struktur na uczelniach wyższych. Zasiedziali Profesorowie blokują młodych zdolnych, a ponadto prawo w przypadku innowacji chroni interes uczelni. Stworzona innowacja jest własnością uczelni a nie młodego zdolnego. Kradzież w białych rękawiczka i tak to młodzi zdolni uciekają bo przecież kto by chciał być frajerem?
Chciałby zobaczyć działania, które będą promować ludzi chcących pracować a nie rozdawnictwo pieniędzy. Rozwiązania, które będą nagradzać uczciwość a nie kombinowanie w szarej strefie. Ale kto by tam chciał słuchać nierozważnego romantyka gospodarczego ;).
Pozdrawiam serdecznie !
16/02/2016
Adam RTotalnie wolny rynek nie ma sensu! Centralne sterowanie nie ma sensu! Sens ma CZĘŚCIOWE CENTRALNE STEROWANIE, w wolnorynkowej gospodarce.
Dla mnie częściowe centralne sterowanie jest jak bezpiecznik zabezpieczający przed gospodarczymi i lemingami i terrorystami.
Szczęściu trzeba czasem pomóc! :)
16/02/2016
Adam R@Maciej:
POPIERAM!!!
Już dwa lata temu skrytykowałem niepoprawną polszczyznę, błędy ortograficzne (zdarzają się), fleksję i ogólny bałagan w zdaniach, w których czasami nawet gubię myśl autora. Ale nic się nie zmieniło. I szkoda, że pan Michał PI nie wziął sobie tego do serca, bo mi merytorycznie bardzo się ten blog podoba. Ale forma fatalna!
Panie Michale, wie Pan jaka jest definicja KRYZYSU? – Utrata jakości! A Pan proponuje od początku wysoką jakość merytoryczną, w połączeniu z żenującą jakością techniczną. W jaki sposób chce Pan sprzedawać silniki Mercedesa w obrzuconych wapnem i cementem taczkach? Proszę odebrać krytykę pozytywnie, bo trzymam kciuki za Pana!
16/02/2016
jasieknJa jestem pozytywnie zaskoczony. Nie przypominam sobie wcześniej takiego planu i uważam, że bardzo dobrze, że powstał. Uważam też, że oczekiwanie od razu konkretnych rozwiązań dostepnych od ręki na stronie internetowej jest trochę bez sensu. Poza tym, Panie Michale, czytam Pana bloga prawie od początku i żadnych takich 'konkretnych rozwiązań’ też u Pana nie widziałem, stwierdzenie, że demografia to problem, czy promowanie budowania oszczędności ciężko nazwać planami autorskimi. Poczekajmy na proces wdrażania, na narzekanie będzie jeszcze czas (przed przyszłymi wyborami:)
Co do oczywistych rozwiązań, które nie zostały ujęte: wprowadzanie 500zł na dziecko przy kwocie wolnej od podatku na poziomie 258zł miesięcznie jest żartem, który prowadzi tylko generuje koszty, oczywistym rozwiązaniem, byłoby zwiększenie kwoty wolnej za każde dziecko. Zdecydowane obniżenie kosztów projektu, przy jednoczesnym podwyższeniu aktywności zawodowej.
Kolejna sprawa to inne podejście do rynków kapitałowych. Wzmacnianie, zamiast ciągłej dezinformacji.
Podejrzewam jednak, że Pan Morawiecki dostał pewną 'rękę startową’ od towarzyszy z parti, którą musi najlepiej jak potrafi rozegrać, niektórych kart wymienić się nie da.
17/02/2016
Łukasz@kaizen w finansach
Okazuje się, że powszechnie krytykowane w mediach becikowe będzie miało swoje plusy dodatnie.
Włączenie się PKO BP i być może innych banków w cyfryzację.
Wniosek o 500 zł będzie można złożyć przez bankowość elektroniczną.
To samo będzie z założeniem konta PUE ZUS.
Mam nadzieję, że będzie to również dotyczyło e-puap.
Dzięki temu do końca roku może być więcej nowych kont na PUE niż od początku jej istnienia .
17/02/2016
ŁukaszChodziło oczywiście o 500zł na dziecko.
17/02/2016
TadeuszBędąc prezesem banku, można do realizacji swoich zamierzeń dobrać sobie personel o odpowiednich kwalifikacjach i doświadczeniu a i tak czasami coś może się nie udać.
W przypadku planu nakreślonego przez pana M. realizować go będzie realne społeczeństwo o określonej mentalności i niskim poziomie przygotowania do zawodu ( podobno 30% polaków w wieku produkcyjnym nie posiada żadnego przygotowania zawodowego). Polska jako tako się rozwija dzięki temu, że przyszedł do nas kapitał zagraniczny wraz z dobrymi pomysłami i odpowiednim doświadczeniem. Odcinanie się od zagranicy jest strzelaniem sobie w kolana.
Zmiany należy rozpocząć od przedszkola, dokonać rewolucji w jakości nauczania oraz na wprowadzeniu zasady odpowiedzialności za swoje czyny na wszystkich szczeblach. W tej chwili nikt za nic nie odpowiada, dlatego wszędzie mamy do czynienia z bylejakością.
Z tego programy wyjdzie to co zawsze w Polsce czyli byle co i nikt za to nie będzie odpowiadał.
17/02/2016
Łukasz W.Żeby tylko z tego programu nie zostało tyle ile z programu poprzedników, wiadomo ch#j dupa i kamieni kupa…….
17/02/2016
JanCzytam Wasze komentarze i mam wrażenie że inny plan czytaliśmy.
Diagnoza problemów bardzo dobra, propozycje rozwiązania są raczej propozycjami pogłębienia problemów.
Plan zakłada miedzy innymi kontynuacje polityki „lepszego i gorszego sortu” inwestorów. Jednych zwalniamy z podatków dajemy im granty itd. a innym dowalamy większe podatki i… dlaczego lepsi są z zagranicy a gorsi nasi ??
17/02/2016
pantofelekPlan Morawieckiego jest dobry ,można by było zrobić lepszy tylko to raczej strategia dlatego nie należy spodziewać się po nim wielu szczegółów .
Od tego jest taktyka ( generał od strategi dowódca gromu od taktyki )
Wazne by iść w dobrym kierunku .
Lepsza dobra strategia ,ale realizowana niż genialna na papierze .
Dla wielu zapewne lepszym planem byłoby obiecywane 3* 15 bardzo konkretny plan i co i nic przez bite 8 lat ,poza tym czy znamy chociaż coś porównywalnego z planem Morawieckiego – raczej nie. ( co do polityków , bo widziałem bardziej odkrywcze )
Co do samego autora bloga to wygląd strony ,ortografia nie ma dla mnie znaczenia najważniejsze są merytoryka ,poprawność rozumowań , czy nowe zależności i metody które mogę tu poznać .
Często z autorem się nie zgadzam ,ale jestem typem człowieka który potrafi kupić książke dla jednej fundamentalnej prawdy jednego wzoru , poza tym jezeli nawet coś znajdujemy na tym blogu niepoprawnego do końca zawsze możemy uleprzyć to o czym napisał autor ( taki drenaż mózgu – ale pan stopka raczej się zgadza )
Trochę brakuje autorowi Pokory ( albo to jego poczucie humoru którego nie rozumiem ) np tu i to w trybie insynuacyjnym
Szczególnie ten ostatni wpis jak bardzo zmieni się Poska w ciągu dwudziestu lat, jakby ktoś skopiował moje wykresy:
Żeby nie było, mój wykres wygląda tak:
To samo ujęcie, ale poniżej zmiana liczby osób w danym wieku pomiędzy 2012 a jaka będzie w 2035 r. też robi wrażenie)
Otóż panie stopka to nie Morawski ( jeśli on wszystko tworzył ) zerżnoł od pana tylko pan z eurostatu bo niewierze ,że EUROSTAT też czyta pańskiego bloga i to jest ta megalomania i brak pokory zła moim zdaniem cecha, bo zbyt duża pewność może powodować brak chęci do podważania własnych analiz i sprzyja błędą i zasłania klapki na oczach atakie każdy z nas zapewne ma chociaż winnych dziedzinach .
Co do pańskiego
To co mi się szczególnie rzuciło w oczy to ingerencja państwa w gospodarkę. I „ręczne sterowanie” we wspomnianych obszarach
To prosze mi powiedzieć które państwo nie ingeruje w gospodarkę ?
Banki centralne ingerują w gospodarkę ,prawie zawsze w kazdym rozwiniętym kraju są spółki skarbu państwa ,spółki strategiczne który ingerują w gospodarkę ,Obniżająć podatki wszystkim też ingerują .
Włąściwie Państwo które nie ingeruje w Gospodarkę to państwo nie istniejące takie pan chce ?
Nie ma nigdzie kraju gzdzie jest wolny rynek ,no może w somali .
17/02/2016
Michał Stopka@ pantofelek
@ Otóż panie stopka to nie Morawski ( jeśli on wszystko tworzył ) zerżnoł od pana tylko pan z eurostatu bo niewierze ,że EUROSTAT też czyta pańskiego bloga i to jest ta megalomania i brak pokory zła moim zdaniem cecha, bo zbyt duża pewność może powodować brak chęci do podważania własnych analiz i sprzyja błędą i zasłania klapki na oczach atakie każdy z nas zapewne ma chociaż winnych dziedzinach .
Pudło :) Nie pisałem o tym bo to nie ma znaczenia: ten wykres wziął się w prezentacji Ministra Morawieckiego stąd, że rozmawiałem na ten temat z jedną z osób z Ministerstwa Rozwoju. Po prostu ktoś się ze mną skontaktował na FB bo czyta mojego bloga od dłuższego czasu i się zastanawial jak zrobiłem wykresy i skąd mam dane (chodziło o moje analizy tsuami demograficznego Polski). A potem rozmawiałem dobre pół godziny przez komórkę na tematy związane z demografią i gospodarką. Oraz generalnie tematy poruszane na moim blogu wersus polityka gospodarcza rządu.
Tak więc może więcej pokory ale do samego siebie. I autora tego bloga co jest możliwe a co nie jest możliwe w pana opinii :)
Zresztą nie muszę się ze wszystkim afiszować na mojej stronie. I pisać z kim rozmawiam, kogo znam oraz z kim się spotykam.
Pozdrawiam serdecznie. Dobrej nocy.
17/02/2016
BartZarzut o brak konkurentów, na tym etapie wg mnie jest nieuzasadniony. Przecież wprowadzanie każdego planu to dynamiczny proces, gdzie decyzje podejmowane w trakcie często muszą się różnić od wstępnych założeń. Świat się zmienia ciągle.
Niemniej w założeniach widzę jeden potencjalny problem. Management. Wg Morawieckiego osią zarządzania mają być struktury państwowe. Tylko skąd oni wezmę tysiące sprawnych managerów, którzy do pilnują realizacji poszczególnych celów cząstkowych? Ok, na górze w ministerstwie znajdzie się grono idealistów, którzy stworzą „plany”. Tylko pózniej za realizację będą odpowiadali urzędnicy, a ci jak pokazuje doświadczenie, są cholernie nieskutecznie.
W związku z tym sadze że większe szansę na reakcjizacje ma projekt cyfryzacji Streżyńskiej, gdzie zakłada ona tylko stworzenie regulacji prawnych i szybkie przerzucenie realizacji na sektor prywatny.
17/02/2016
TomekMnie sie podoba ze ten rzad od poczatku mial diagnoze problemow i chce zmiany. Czy metody ktore oni proponuja beda skuteczne tego nie wiem. Ale jak mowil Morawiecki w jednym z wywiadow, od diagnozy trzeba zaczac zeby zdefiniowac obszar zmiany. Ja tam trzymam kciuki. Mam nadzieje ze Kaczynski, Szydlo i tzw aparat partyjny pozwola Morawieckiemu na realizacje pomyslow. Jednoczesnie widac jak wielkim szkodnikiem byla Platfotma Oszustow. No ale czasy sie zmieniaja i dogmaty. Wiem jedno… obecna dobra koniunktura trwa juz dlugo. Nastepne oslabienie to bedzie recesja euro po 5zl.
17/02/2016
CjTo nie pierwszy plan, gdzie zaprasza sie zagraniczny kapital. I skutek jest taki, ze kapitalu obcego wiecej niz krajowego i wysysa on zyski za granice. Kapital to nie turysta, ktory zostawia kase w goscinie. No chyba ze to plan Janosika i kapital zostanie, a wlasciciel ucieknie goly.
17/02/2016
TomekJeszcze nie doczytałem do końca, ale spore wrażenie zrobił na mnie slajd „PKB nie jest jedyną miarą rozwoju”, który jest pewnego rodzaju wykresem „neo-kolonizacji” jednych krajów przez drugie, bo przecież wiadomo, że inwestuje się w innych krajach by odnieść z tego korzyści a nie wzmocnić obce gospodarki.
Przydałby się taki sam wykres ale w skali bezwzględnej, bo trudno np. uświadomić sobie różnicę między 2,5% PKB Niemiec a 3,5% PKB Polski. Można nawet odnieść mylne wrażenie, że to nasz wskaźnik jest większy.
Cieszy mnie, że ktoś z rządzących analizuje fundamenty a nie tylko dobrze wyglądające KPI (wskaźniki określające osiągnięcie celu wg ustalonego algorytmu wyliczeń a nie (najczęściej) rzeczywistej wartości, która będzie owocować w przyszłości), czego przykładem mogło być kiedyś „ratowanie” poziomu deficytu przez zagrabienie składek z OFE (abstrahując od tego ile zagraniczne firmy kosiły kasy na prowizjach bo to też nie jest tak, że stary układ miał same plusy).
Czytam dalej… Jak na razie raczej z optymistycznym nastawieniem, bo chciałbym jednak zostać w Polsce, mimo, że z angielskim nie mam problemu. :)
17/02/2016
pantofelekPańskie wpisy
Otóż panie stopka to nie Morawski ( jeśli on wszystko tworzył ) zerżnoł od pana tylko pan z eurostatu bo niewierze ,że EUROSTAT też czyta pańskiego bloga i to jest ta megalomania i brak pokory zła moim zdaniem cecha, bo zbyt duża pewność może powodować brak chęci do podważania własnych analiz i sprzyja błędą i zasłania klapki na oczach atakie każdy z nas zapewne ma chociaż winnych dziedzinach .
1Pudło :) Nie pisałem o tym bo to nie ma znaczenia: ten wykres wziął się w prezentacji Ministra Morawieckiego stąd, że rozmawiałem na ten temat z jedną z osób z Ministerstwa Rozwoju. Po prostu ktoś się ze mną skontaktował na FB bo czyta mojego bloga od dłuższego czasu i się zastanawial jak zrobiłem wykresy i skąd mam dane (chodziło o moje analizy tsuami demograficznego Polski). A potem rozmawiałem dobre pół godziny przez komórkę na tematy związane z demografią i gospodarką. Oraz generalnie tematy poruszane na moim blogu wersus polityka gospodarcza rządu.
Tak więc może więcej pokory ale do samego siebie. I autora tego bloga co jest możliwe a co nie jest możliwe w pana opinii :)
2 Szczególnie ten ostatni wpis jak bardzo zmieni się Poska w ciągu dwudziestu lat, jakby ktoś skopiował moje wykresy:
Żeby nie było, mój wykres wygląda tak:
To samo ujęcie, ale poniżej zmiana liczby osób w danym wieku pomiędzy 2012 a jaka będzie w 2035 r. też robi wrażeniej napisał tak
1 Jeśli pan rozmawiał z kimś z ministerstwa i panu wierze
To po pierwsze w żródle podane jak byk ,nie niejaki Stopka tylko EUROSTAT to jak pan ma racje to prosze ich pozwać .
napisał pan to jakby ten wykres ktoś skopiował
– ja dodam tak jakby ktoś to skopiował to wykres wyglądał by identycznie i mógłby pan ich pozwać nie może pan tego zrobić bo żródłem wykresu jest Eurostat ( jak byk podane nie wiem jak można dyskutować z faktami ,ale polak potrafi )
Oczywiście jeżeli pan rozmawiał z kimś i był żródłem inspiracji to gratuluje tylko ,że bycie żródłem inspiracji a zródłem wykresu czy danych to jest jednak różnica dla niektórych może subtelna jednak róznica .
Czyli nikt niczego nie kopiował ( i nie jakby kopiował )
Mógł pan w inny sposób to ująć ,bo niedługo okaże się ,że jest pan współautorem tego planu ,co do megalomani i braku pokory to ,że podaje jeden argument to nie znaczy ,że nie ma ich więcej tylko nie ma sensu tworzyć elaboratów na ten temat ,podam inny np No to zobaczcie na ten slajd oraz czwarty w kolejności poniżej, gdzie mowa jest o udziale inwestycji w PKB (dokładnie to co pisałem powyżej na temat inwestycji i oszczędności) oczywiście mógł pan zainspirować jednak to podaje w postaci takiej rewelacji jakby pan sam to odkrył ,przed panem pisano o tym w austriackiej szkole ekonomii i osttnio czytałem o tym w ksiązce o polityce pienieznej choć w innej postaci .
Jeszcze jedno jeżeli np ktoś ze mną rozmawia o grawitacji ( jakiś pro fizyki ) to to ,że powołałem się na 1 zasadę dynamiki Newtona nie dowodzi tego ,ze on dowiedział się o niej odemnie bo napisał o tym w jakieś pracy duża część wiedzy jest powszechnie znana i tyle w temacie nie ma co się rozwodzić .
A używanie słów w postaci plan morawieckiego to wielka ściema jest pudelkowe i nie ma miejscu , bo to czy sciema czy nie dowiemy się za jakiś czas ,poza tym ściemnił obraz pan co pokazałem wyzej .
17/02/2016
Michał StopkaOto tekst, jak to Pan zgrabnie ujął, według Pana, „inspiracji”:
To jest właśnie problem w Polsce z postrzeganiem znaczenia „kopiować”. Kopiować można nie tylko wprost jak na ksero książkę ale i kopiować można sposób myślenia, sposób przedstawienia czegoś, rozwiązania technologiczne itd. Niestety w Polsce ludzie mają z tym duży problem. Proszę zobaczyć jak pod tym względem jest na zachodzie.
Zreszta najlepszym przykładem jak to działa na zachodzie jest porówanie podejścia do zrzynania na egazminach czy klasówkach. W Polsce jest to normalka. I jest na to przyzwolenie społeczene.
Żeby nie być gołosłownym jak to działa. Pewnie Prezesem NBP zostanie prof Glabpiński z którym miałem zajęcia na SGH. Historia myśli ekonomicznej. Ten profesor dawał ocenę cztery dla wszystkich którzy mieli wystarczający wysoki poziom obecności. Co i tak był fikcją bo przychodziło parę osób i podpisywało listę obecności za innych. Ale najlepiej wyglądał egzamin na piątkę. Było takie zrzynanie, że hej. A profesor udawał, że nie widzi.
I to będzie nasz prezes NBP.
Na zachodzie wprost przeciwnie. Oszukiwanie przez ściąganie to ujma na honorze.
Natomiast w przypadku prezentacji Pana Morawieckiego nie mam z tym najmniejszego problemu bo w rozmowie telefonicznej z ochotą zgodziłem się na bycie „inspiracją” w tak zacnej sprawie.
17/02/2016
Adam R@pantofelek
Nie masz faktów w ręku, tylko domniemania. Jeśli ktoś kieruje się domniemaniami i traktuje je jako fakty, to znaczy tyle, że powinien odwiedzić lekarza od „domniemań”. I tyle :)
Poza tym hejtujesz. Polecam kurs NVC.
17/02/2016
PoziomekJak to szło… Hausner,Jerzy Hausner to taki Morawicki minionych czasów…. Finał taki sam będzie.
Ps, dla mnie najbardziej szokujący news był o lokatach przedsiębiorców,którym częściowo będą mogli dysponować. Ludzki Pan! Z Morawieckiego,a mógł ukraść jak na Cyprze ;)
17/02/2016
wolny-wybor– Mamy kolejne potwierdzenie, że cały PiS to taki ruch socjalistyczny, lewicowy, umieszczony gdzieś pomiędzy sanacją a Gomułką. Oczywiście nie chodzi tutaj o tymczasową okupację niemiecką, tylko o poglądy ideowe. Dokładnie to odbija się w programie wicepremiera Morawieckiego. Jest to oczywista rozbudowa instytucji państwowych, które mają wzrosnąć z 18 do 25% udziału. Czyli: budujemy etatyzm zamiast stawiać na wolny rynek i prywatną przedsiębiorczość – skomentował prezes partii KORWiN. – Będziemy mieli taką samą sytuację, jak przed wojną, kiedy wpakowano ogromne pieniądze w Centralny Okręg Przemysłowy, który potem pracował całą wojnę dla Niemców (…). Tak samo nietrafione inwestycje będą teraz, jeżeli oczywiście PiS się utrzyma przy władzy – zauważył.
Europoseł Janusz Korwin-Mikke powiedział, że „naprawa banków nie polega na tym, żeby pozwalać bankom robić, co chcą, ale żeby dopuścić wolną konkurencję. Żeby powstało w Polsce 15 tysięcy drobnych, prywatnych banków, które będą zmuszały tamte do konkurencji. Nie zrobimy tego przez walkę z bankami, bo walka z bankami jest bez sensu”.
– Plan wicepremiera Morawieckiego, te jego pięć punktów – wszystkie idą dokładnie w odwrotnym kierunku do tego, co należy zrobić, bo należy zmniejszyć podatki. Jeśli plan zakłada wydanie biliona przez 25 lat, czyli 40 miliardów rocznie, to te pieniądze skądś będą musieli wziąć. Obłożą podatkami konsumenta, bo to konsumenci za to wszystko zapłacą. Musimy z tym zdecydowanie walczyć – podkreślił JKM, dodając, że zgadza się z diagnozą prof. Bogdana Wolniewicza, iż „dobre zmiany idą w złym kierunku”.
18/02/2016
pantofelekodnosnie pana R
Adam R
@pantofelek
Nie masz faktów w ręku, tylko domniemania. Jeśli ktoś kieruje się domniemaniami i traktuje je jako fakty, to znaczy tyle, że powinien odwiedzić lekarza od „domniemań”. I tyle :)
Poza tym hejtujesz. Polecam kurs NVC.
Sam teraz panie R hejtujesz bo nie poparłeś swoich tez żadnymi przykładami same epitety i jeszcze odsyłasz do lekarza jak pewna opcja polityczna , ja nikogo nie atakuje jeżeli coś krytykuje to staram się podać jakieś argumenty .
Jesteś pan genialny bo pokazałeś własnym przykładem hejting.
Dodatkowo powiem tak jeżeli tu pisuje i to nawet krytycznie to dlatego ,że po pierwsze cenie sobię ten blog po drugie chcę by był jeszcze lepszy i nawet pan Stopka mi w tym nie przeszkodzi ( Ironia jakby co niektórzy hejterzy niewiedzieli )
A to również wyklucza hejting wrazie czego odsyłam do słownika do lekarza na razie nie .
Do pana Stopki najwyrażniej się pan żle wyraził i stąd całe te wpisy ,ale tak to jest jak są jakieś niedopowiedzenia
2 Szczególnie ten ostatni wpis jak bardzo zmieni się Poska w ciągu dwudziestu lat, jakby ktoś skopiował moje wykresy:
Żeby nie było, mój wykres wygląda tak:
To samo ujęcie, ale poniżej zmiana liczby osób w danym wieku pomiędzy 2012 a jaka będzie w 2035 r.
Kopiowanie wykresu a kopiowanie czyjiś rozwiazań to co innego ,nawet jeśli w Polsce mówi się o kopiowaniu w węższym znaczeniu tego słowa to jakby ktoś skopiował moje wykresy sugeruje kopiowanie w węższym znaczeniu stąd niejednoznaczność .
Co do zrzynania na egzaminach zgoda ,można tylko dodać ,że ma to przykrą konsekwencje ,że ci co chcą przejść wszystko uczciwie często zawalaja studia i trudniej im ,nawet jak sa zdolniejsi .
Dlatego wtym planie Morawieckiego winni to wziąść pod uwagę ,aby na studia doktorackie dostawali się naprawdę najlepsi ,a nie kujony , plagiatorzy ,oszuści.
jeszcze do pana R napisał pan
Już dwa lata temu skrytykowałem niepoprawną polszczyznę, błędy ortograficzne (zdarzają się), fleksję i ogólny bałagan w zdaniach, w których czasami nawet gubię myśl autora. Ale nic się nie zmieniło. I szkoda, że pan Michał PI nie wziął sobie tego do serca, bo mi merytorycznie bardzo się ten blog podoba. Ale forma fatalna!
Nie wziołął pan ,panie R pod uwagę ,że też mogłem coś żle zrozumieć do czygo przyczyniły się niedopowiedzenia ,brak precyzji i być może moja nadkrytyczność tym razem .
Swoja drogą dlaczego tam w żródle nie podano pana , panie Stopka jako autora tylko eurostat .
Nie chcę spekulować bo jest wiele możliwości .
18/02/2016
MirekWitam!
Dostałem od Pana maila z tytułem:
„Plan Morawieckiego! + wpływ podatku giełdowego na giełdę i wyceny banków” i przez chwilę mnie zmroziło :), bo po obecnym rządzie można się wszystkiego spodziewać. Czyżby wprowadzali podatek giełdowy? Chodzi oczywiście o „wpływ podatku bankowego”.
Co do planu Morawieckiego.
Rozwój innowacyjnych firm mógłby i powinien odbywać się poprzez warszawską giełdę,
A na tych 66 kartach planu skrótu GPW nie zauważyłem.
Pozdrawiam!
18/02/2016
Michał Stopka@ pantofelek
No niestety w Polsce ludziom uczcziwym nie jest łatwo :(
@ Mirek
@ Co do planu Morawieckiego.
Rozwój innowacyjnych firm mógłby i powinien odbywać się poprzez warszawską giełdę,
A na tych 66 kartach planu skrótu GPW nie zauważyłem.
Tak, musimy nad tym Razem popracować :)
Ale jest przynajmniej ten slajd o oszczędzaniu. Jest tam IKE i IKZE.
18/02/2016
Adam KDo mnie czasem dzwonią z rządu (lewicowego czy prawicowego) to im mówię, że zadłużenie państwa to nic złego i nie jest to zadłużanie naszych dzieci tylko budowanie im lepszej przyszłości poprzez wykorzystywanie nieużywanych mocy przerobowych. Tłumaczę im, że zaciąganie długu przez państwo nie ma negatywnych skutków w przyszłości tylko (jeżeli już) w teraźniejszości. Nie można ot tak zaciągnąć sobie bilionów złotych długu i oczekiwać, że każdy będzie żył dostatnio. Limitem jest nasze PKB (inflacja).
Zazwyczaj oni na to trochę kręcą głowami i robią slajdy o niebezpieczeństwach deficytu, ale na koniec i tak robią po mojemu zadłużając się tyle ile UE pozwala (czyli za mało). Szkoda tylko, że zapomnieli o tym, że mówiłem o zadłużaniu się w naszej walucie a nie $/Euro.
;) ;) ;)
18/02/2016
MarekZ całym szacunkiem Panie Michale do Pana wiedzy ale „pitu pitu” to mieliśmy przez ostatnie 8 lat. Jest to dla nas okres stracony, który w tym momencie musimy nadrabiać i to jest główne zagrożenie „planu Morawieckiego”. Szkoda, że zmiana nastąpiła tak późno ale na błędach się uczymy, a z tych ostatnich 8 lat wyciągnęliśmy solidne wnioski. Nie twierdzę, że od razu staniemy się tygrysem Europy bo początki będą trudne ale w końcu postawimy na twardą gospodarkę, na to byśmy zarabiali i pilnowali naszych interesów. Wszyscy dobrze wiemy, że sprawy idą w dobrym kierunku, podobnie jak większość czytelników Pana bloga jest świadoma Pana przychylności w kierunku PO czy Nowoczesnej więc również nie dziwi negowanie z Pana strony, obecnie wprowadzanych rozwiązań.
Pozdrawiam
Marek
18/02/2016
MarekCo do samego zadłużania to zadłużanie jest dobre, pod warunkiem, że Państwo zadłuża się u swoich obywateli a nie obcym kapitałem albo obywatele są w stanie spłacić zadłużenie Państwa. A my niestety nie mamy oszczędności na to by spłacić dług publiczny. Nie jest to rynkowe podejście ale musimy zacząć oszczędzać i powiększać własny kapitał. Oczywiście pojawią się głosy, że wiele krajów jest zadłużonych znacznie bardziej niż Polska ale nawet Włosi czy Grecy mają kilkakrotnie większe oszczędności niż Polacy. Do modelu Japonii to już w ogóle nam daleko.
18/02/2016
ElaPrzeczytałam prezentację dotyczącą „Planu Morawieckiego” opublikowaną na stronie MRR i kilka elementów pozytywnie mnie ujęło. Podoba mi się przyjęcie gotowości reformy prawa zamówień publicznych tak, aby kryterium najniższej ceny nie było wiążące, a żeby dawać wykonawcom punkty za innowacyjność. Fajnie, że podkreślono konieczność silnej współpracy ośrodków naukowych z podmiotami gospodarczymi (wykorzystując obecną infrastrukturę i podejmując nowe kroki), bo bez tego też innowacji nie będzie… A w końcu chyba nigdy nie mieliśmy aż tylu ludzi na uczelniach technicznych, co obecnie (szkoda byłoby zmarnować ten potencjał). Dokument mówi też o koniecznej reformie szkolnictwa zawodowego. To są ważne punkty, dające pewną podstawę do dalszych działań. To, czego się obawiam, to, że ze względu na przyjętą w obecnym kształcie ustawę „500+”, na innowacje i Plan Morawieckiego nie starczy już pieniędzy…. Mimo szumnych zapewnień i wyliczeń….
18/02/2016
Michał Stopka@ Marek
Przychylny wobec PO? ha, dobre :) Proszę przeczytać poniżej cytat z wpisu:
„Big Short” na Polskę: obniżenie ratingu Polski przez agencję S&P
http://www.michalstopka.pl/big-short-na-polske-historyczna-obnizka-ratingu-polski-przez-agencje-ratingowa-sp/
1) Jestem apolityczny bo uważam, że WSZYSCY POLITYCY to jedni wielcy oszuści manipulujący społeczeństwem aby dorwać się profitów płynących z bycia u koryta. A co najgorsze robią to często pod płaszczykiem szczytnych idei. A głupie społeczeństwo się nabiera. Tak było, jest, i pewnie niestety dalej będzie w przyszłości.
2) Zawsze byłem, jestem i będę przychylny wobec rozwiązań i zachowań polityków, które uważam, że przybliżają nas do podwojenia zarobków i PKB w Polsce:
http://www.michalstopka.pl/category/jak-podwoic-wynagrodzenia-pkb-w-polsce/
3) Zawsze byłem, jestem i będę nieprzychylny wobec wobec rozwiązań i zachowań polityków, które uważam, że są szkodliwe przy powyższym celu
Dlatego też nie interesuje mnie PiS, PO, Nowoczesnta, Kukiz, PSL czy cokolwiek innego. Interesuej mnie tylko i wyłącznie POLSKA
(…)
Finanse publiczne Polski
Ale to nie cały obraz układanki. Bardzo ważny jest też obraz stanu finansów publicznych. Analiza dla lat 2009-2011 była tutaj: +300 mld zł długu w 2009/2011: zielona wyspa PO/PSL dlatego dzisiaj skupiłem się na analizie sytuacji finansów publicznych dla lat 2011-2017.
Rządy PO: zdjęcie procedury nadmiernego deficytu z Polski to jedno wielkie oszustwo
Rząd PO-PSL chwalił się jakiś czas temu, że z Polski zdjęto procedurę nadmiernego deficytu. Czyli mówimy o wielkości dziury budżetowej która zgodnie z prawem UE nie powinna być większa niż 3% PKB ( w obecnej sytuacji Polski to trochę ponad 50 mld zł w skali roku). Warto tutaj jednak przypomnieć, że była to kolejna sztuczka księgowa w wykonaniu poprzedniego rządu. Dlaczego?
Poniżej pokazałem ile mld zł historycznie trafiało z Naszych pensji do OFE:
składki do OFE
Omawiając powyższą tabelę warto przypomnieć, że:
W 2011 roku już pierwszy raz obcięto składki przekazywane do OFE dlatego spada wartość składek
A w roku 2014 praktycznie zlikwidowano przekazywanie składek (zostają w budżecie i są w wydatkach) bo z 15 mln osób w OFE zdecydowało się zostać niecałe 3 mln osób.
Dlatego w celu zachowania porównywalności historycznego deficytu budżetowego, do OFE obecnie powinno być kierowane około 25 mld zł. A jest obecnie kierowane około 3 mld zł, co przy uwzględnieniu „suwaka”, netto obecnie daje wynik na zero pod tym względem. Dodatkowo w obecnym deficycie budżetowym brakuje więc nam w wydatkach właśnie te 25 mld zł które powinny być kierowane do OFE.
Już rozumiecie po co był manewr z OFE?
Chodziło o zniesienie procedury nadmiernego deficytu ze strony UE czym PO mogło się pochwalić w wyborach w 2015 roku.
Ale nie chodziło o chwalenie się tylko aby pokazać jacy to oni są genialni. Chodziło o coś znacznie bardziej ważniejszego z punktu widzenia polityka. Po zdjęciu procedury nadmiernego deficytu PO mogło znacznie zwiększyć budżet wyborczy 2015/2016. Bo wcześniej Komisja Europejska dała bana na zwiększanie wydatków.
No i oczywiście druga rzecz to zamiana 150 mld zł obligacji na zobowiązania ZUSu aby nie przekroczyć księgowo konstytucyjnego progu zadłużenia. Bo pomimo obcięcia przekazywania tych składek w wysokości 25 mld zł i tak wydatki były znacznie wyższe niż przychody więc nadal mocno zwiększał się dług publiczny.
Dla przypomnienia na temat tego jak dramatyczna jest sytuacja w ZUS i że nie będzie lepiej, niedawno kompleksową analizę w tym zakresie zrobiłem tutaj: Jaka emerytura z ZUS? Jak na własnym przykładzie policzyłem jaką będę miał emeryturę z ZUS?
Rok 2015: koniec rządów PO-PSL: prawdziwy deficyt to nie 50 mld zł ale 75 mld zł
Uwzględniając likwidację OFE, prawdziwy, porównywalny deficyt budżetowy w relacji do poprzednich kilku lat tak naprawdę nie wynosi 50 mld zł ale jakieś 75 mld zł bo trzeba do tego dodać brakujące 25 mld zł składek, które powinny iść z Naszych składek do OFE.
Czyli prawda jest taka, że w roku 2015 mieliśmy prawie 5 procent deficyt budżetowy do PKB a nie 3% (zachowując porównywalność deficytu, kosztów i przychodów z poprzednich lat).
Rok 2016: rządy PiSu: prawdziwy deficyt to nie 55 mld zł ale 98 mld zł
Pod koniec 2015 roku PiS dokonał nowelizacji budżetu. Tak naprawdę głównie chodziło o przesunięcie jednorazowych przychodów z aukcji LTE w wysokości prawie 10 mld zł z roku 2015 na 2016. Jeżeli w roku 2016 nie byłoby tej aukcji, prawdziwy deficyt musiałby być zapisany księgowo w wysokości 65 mld zł.
I to pomimo podatku bankowego i podatku od supermarketów. A to oznaczałoby przekroczenie deficytu budżetowego w wysokości 3% i ponowne wejście w procedurę nadmiernego deficytu.
Mało tego, rok 2016 to tylko kilka miesięcy kosztów związanych z programem 500 plus, który szacowany jest na 17 mld zł w 2016 roku. Jednak jego całkowity roczny koszt, według szacunków rządu PiS to ponad 25 mld zł. Więc do liczby powtarzalnego deficytu 65 mld zł trzeba dorzucić różnicę w wysokości 8 mld zł co daje już 73 mld zł.
Biorąc pod uwagę dodatkowo sprawę OFE za rządów PO, dla roku 2016 porównywalny deficyt do lat poprzednich to:
55 oficjalny deficyt + 10 mld zł jednorazowa aukcja LTE + 8 mld zł ekstra wydatki na dzieci (co razem z 17 mld zł daje te 25 mld zł) + 25 mld zł brakujących w OFE
Razem daje to kwotę dziury budżetowej w wysokości 98 mld zł (warunki porównywalne z poprzednimi latami)
Ale to nie koniec. Założenia budżetowe PO, które podtrzymał PiS, to dynamika PKB na poziome 3,8% oraz inflacja prawie +2% w skali roku. Jeżeli jednak te wskaźniki nie zostaną osiągnięte, będą niższe przychody i wyższe wydatki na pomoc socjalną.
Nie daj Boże jakiś krach na świecie lub mocne spowolnienie gospodarcze
Kilka kluczowych kwestii nadal nie znamy ale… już niebawem poznamy
I na razie mówimy tylko o realizacji obietnicy wyborczej 500 plus. Bo:
Czeka Nas jeszcze obniżenie wieku emerytalnego, gdzie sam PiS przyznaje, że koszt do 2018 roku to około 40 mld zł
Podniesienie kwoty wolnej od podatku, gdzie szacunki ekonomistów wskazują na koszt w skali roku około 20 mld zł
Dokładna forma rozwiązania kwestii kredytów walutowych, obecne szacunki mówią, że będzie to koszt dla sektora bankowego rzędu 16-32 mld zł
Kwestia przychodowa finansów publicznych w kolejnych latach
Podatek bankowy (4 mld zł) i od supermarketów (2 mld zł) jest już uwzględniony w powyższych obliczeniach dla roku 2016 no więc tutaj to już nic nie zmieni. Ewentualnie może być niższy jak np. firmy nauczą się go unikać przynajmniej w części.
Ile natomiast będzie wpływów z uszczelnienia systemu podatkowego: zobaczymy. Szacunki większości ekspertów mówią o kwotach rzędu kilku lub kilkunastu mld zł w przeciągu roku czy dwóch.
(…)
18/02/2016
Krzysiek@Michał Stopka
Michał, dziura jak widać spora do zasypania.
Co musiałoby się REALNIE stać i w jakim przedziale czasu by można było ją choć częściowo zasypać zamiast pogłębiać?
Czy Twoim zdaniem szacunki związane z uszczelnieniem systemu podatkowego są realne? Na czym się opierają? Gdzie można znaleźć konkretne wyliczenia dotyczące tego? Jak zamierzają to osiągnąć (skoro do tej pory się nie udawało)?
A może spróbujesz ogarnąć ten element w komentarzu lub nowym wpisie?
18/02/2016
Adam K@Michał Stopka
„+300 mld zł długu (…) zamiana 150 mld zł obligacji na zobowiązania ZUS (…) prawdziwy deficyt to nie 50 mld zł ale 75 mld zł (…) Razem daje to kwotę dziury budżetowej w wysokości 98 mld zł (…)”
I co się stało? Nic. Jest Pan trochę jak ten chłopak z bajki co ciągle krzyczał „Wilk! Wilk!”, ale nie było żadnego zagrożenia. W końcu ludzie zaczęli go ignorować, nawet kiedy pojawiło się prawdziwe niebezpieczeństwo.
18/02/2016
Michał StopkaKtoś wspominał że nie było GPW: proszę bardzo dzisiejsza wypowiedź Ministra Morawieckiego
„Raczej bym powiedział inaczej, że nad giełdą polską należy popracować i zbudować takie mechanizmy stabilnego, długoterminowego bezpieczeństwa, żeby wszyscy, którzy chcą pozyskiwać kapitał na giełdzie wiedzieli, że to jest bardzo dobre miejsce, a wszyscy, którzy chcą inwestować na giełdzie swoje oszczędności wiedzieli też, że w perspektywie długofalowej mogą być one nie tylko bezpieczne, ale również korzystne” – powiedział wicepremier w wywiadzie.
http://stooq.pl/n/?f=1024019
18/02/2016
Michał Stopka@ Wszyscy moi czytelicy
Dziękuję za Wasze komentarze. Jak zwykle bardzo ciekawe. Z przyjemnością czytam każdy z Waszych wpisów.
@Adam K
@ I co się stało? Nic.
Nic? A widział Pan prezetancję Morawieckiego? A dlaczego tam było tyle o demografii? O załamaniu liczby osób pracujących? A dlaczego o problemach z długiem? A dlaczego o oszczędzaniu? A dlaczego o giełdzie mówi Morawiecki dzisiaj (link powyżej)?
Przecież to jest wyraźna komunikacja do społeczeństwa, do wyborców PiSu. I do części samego PiSu. To jest EDUKOWANIE przez ministra Morawieckiego społeczeństwa (jak i samego PiSu). Aby nie obiecywali gruszek na wierzbie. I aby społeczeństwo nie wierzyło w gruszki na wierzbie.
I został wyzaczony kierunek: podwojenie PKB: co ma podwoić zarobki Polaków. Rozwiązać problemy budżetowe. I zapobiec zbliżającemu się krachowi finansów publiczych i ZUSu
@ Krzysiek
@ Bardzo celne i dobre pytanie. Pewnie na oddzielny wpis.
Wszystko zależy jak to się będzie dalej toczyło jeżeli chodzi o konkrety.
Jak napisałem powyżej, na razie idzie całkiem OK. Jest diagnoza. Komunikacja czego robić nie wolno a co warto. Kluczem do sukcesu, co wiele razy podkreślałem, jest społeczeństwo. I jego oczekiwania. Bo politycy zawsze dają społeczeństwu to czego chce.
Mam nadzieję, że Morawiecki będzie miał siłę przebicia w rządzie i samym PiSie. Bo teraz potrzebne są konkretne działania. Ważne aby było to sensowne działania. A nie pogłębiające fatalne zaszłości historyczne.
18/02/2016
Adam K@”A widział Pan prezetancję Morawieckiego? A dlaczego tam było tyle o demografii? O załamaniu liczby osób pracujących?”
Widziałem slajdy, ta diagnoza to strasznie powierzchowna jest. Od kiedy to rząd się martwi załamaniem liczby pracujących kiedy pozwala na utrzymywanie ogromnego bezrobocia (20% wśród młodych)? Może zamiast zgadywać co będzie za 30 lat zająłby się wykorzystaniem tego co mamy teraz. Jak się policzy obecnie niewykorzystany potencjał to zmiany demograficzne nie będą miały tak ogromnego wpływu jak to się obecnie przedstawia http://bilbo.economicoutlook.net/blog/wp-content/uploads/2016/01/Europe_Effective_Dependency_Ratio_2015_2060.jpg
Te slajdy to jest głównie marketingowa papka, ponoć przygotowana przez jedną z agencji konsultingowych za grubą kasę (przynajmniej ładne te slajdy), głównie powtarzająca oklepane diagnozy, które trzymają Europę w kryzysie od 8 lat.
@”Rozwiązać problemy budżetowe. I zapobiec zbliżającemu się krachowi finansów publiczych i ZUSu”
Czyli będą rozwiązywać nieistniejące problemy…
18/02/2016
Michał Stopka@ Adam K
To właściwy link? Bo jest tylko jakiś wykres.
@ Od kiedy to rząd się martwi załamaniem liczby pracujących kiedy pozwala na utrzymywanie ogromnego bezrobocia (20% wśród młodych)?
Po pierwsze bezrobocie wśród młodych zawsze jest wyższe niż wśród osób z doświadczeniem. To oczywiste jak 2+2 = 4
A po drugie Wie Pan jaki jest podstawowy problem? Podam przykład. Zgłaszają się do mnie młode osoby, które chciałyby aby zdobyć u mnie doświadczenie, żebym czegoś ich nauczył.
I wie Pan jaki jest problem? Poziom tych osób w większości jest bardzo niski. Dla więszkości z nich nie ma sensu poświęcać czasu bo to kompletnie ani nie ma sensu ani mi się nie opłaca.
Naprawdę. Ludzi, którzy mają trochę oleju w głowie szukać ze świeczką.
Gdybym był pracodawcą to nie wiem czy zatrudniłbym takie osoby nawet gdyby mi ktoś dopłacał.
Nie wiem z czego to wynika.
I myślę, że większość firm ma taki problem. One chętnie by nie tylko zatrudniły ale i zapłaciły nawet i więcej młodym ludziom.
Problem jest w kompetencjach i praktycznych, użytecznych umiejętnościach.
Bo ja, jako przedsiębiorca, nie potrzebuję kogoś do robienia kawy czy kserowania. I miałbym za to płacić kilka tysięcy zł miesięcznie. Przedsiębiorca nie potrzebuje takiej osoby nawet i za darmo.
Bo nie ma czegoś takiego jak darmo. Po pierwsze przygotowanie stanowiska pracy to już koszt, nieraz spory.
Po drugie w taką osobę trzeba inwestować własny czas. A wynik tej inwestycji i tak niepewny.
18/02/2016
Adam K@”To właściwy link? Bo jest tylko jakiś wykres.”
Obraz jest wart tysiąca słów ;) Biorąc pod uwagę bezrobocie i niepełne zatrudnienie, w Europie na każdego nieaktywnego przypada 0,8 pracownika. W 2060 będzie to 0,68 pracownika. Nie jest to jakaś wielka różnica.
@”(problemy z młodymi)”
Szkoda, że ma Pan tak niskie mniemanie o polskiej młodzieży, ale to właśnie pokazuje problem. Nie zatrudni Pan osoby bez doświadczenia to w końcu nie będzie miał kogo zatrudnić i lepsza demografia nic tutaj nie pomoże. To jest naturalne, że młody człowiek jest bez doświadczenia, które powinien zdobyć w pracy. Jak widać wyż demograficzny tylko rozleniwił pracodawców (słynne „nie podoba się to są inni w kolejce na twoje miejsce”).
Państwo powinien zapewnić zajęcie każdemu chcącemu i zdolnemu do pracy. Nie będziemy wtedy tracić kapitału ludzkiego na nieaktywność. Z takiej puli doświadczonych pracowników będą mogli potem korzystać „leniwi” pracodawcy. Lepsze to niż te Pana oczywistości.
18/02/2016
Michał Stopka@ Adam K
@ Biorąc pod uwagę bezrobocie i niepełne zatrudnienie, w Europie na każdego nieaktywnego przypada 0,8 pracownika. W 2060 będzie to 0,68 pracownika. Nie jest to jakaś wielka różnica.
Nie wiem jak Pan to odczytał z powyszego wykresu no ale ok :)
@ Szkoda, że ma Pan tak niskie mniemanie o polskiej młodzieży, ale to właśnie pokazuje problem. Nie zatrudni Pan osoby bez doświadczenia to w końcu nie będzie miał kogo zatrudnić i lepsza demografia nic tutaj nie pomoże.
Ale to nie chodzi o doświadczenie bo trudno aby młoda osoba miała mieć doświadczenie zawodowe bo niby skąd.
Ujmę to tak. Chcę aby ktoś namalował mój portret. Każdy może spróbować to zrobić. Tylko problem jaki z tego będzie efekt. Albo ma się to coś albo się nie ma. I tyle.
Nie wiem, może to wynika z niżu demograficznego i fatku, że każdy teraz może robić studia bo i tak jest więcej miejsc często niż chętnych.
Mam wrażenie, że za moich czasów generalnie poziom był znacznie wyższy. Ludzie się starali, działali w różnych organizacjach, kołach naukowych, samorządzie, robili masowo staże i praktyki.
I dzięki temu mieli lepszy start zawodowy. Chociażby też dlatego, że jak spróbowali kilu rzeczy to wiedzieli czego w życiu chcą, jakiej pracy szukać itd.
A teraz mam takie odsłuchy, że studia się kończy bo wszyscy kończą. Nie trzeba nic robić, bimba się i tak to potem się kończy.
Podobno przez to i wykladowcy mocno obniżyli poziom. Bo skoro więszość „narybku” jest na takim poziomie. I z taki podejściem to odpuszczają. Ze szkodą dla tej mniejszości co ma więcej oleju w głowie. Albo przynajmniej tym, którym bardziej się chce.
Nie wiem, może to kwestia tych nowych technologii, internet, gry, TV. A może po prostu młodzi ludzie myślą sobie co się będę męczył. Jak coś to wyjadę za granicę.
Naprawdę, proszę porozmawiać z przedsiębiorcami jak to teraz wygląda.
Genralnie poziom się obniżył. To nie kwestia doświadczenia czy jego braku.
To wygląda trochę jak z pokładami Naszego węgla na Śląsku :) Gorsze, trudniejsze i kosztowniejsze pokłady wchodzą do eksploatacji.
18/02/2016
Adam KAle to nie jest prawda, poziom jest wyższy niż był. Te wrażenia o których Pan mówi biorą się z braku „elitarności”. Studia kończy więcej osób, dlatego trudniej wypatrzyć osoby wybitne. Nie było lepszego czasu w Polsce jeżeli chodzi o wykształcenie młodych. Proszę sobie zobaczyć na naszych polityków, pełno tych osób jest po studiach, a poziom widać. Doktor Pawłowicz to nie jest młode pokolenie, Balcerowicz też nie ;)
18/02/2016
PoziomekNic dodać nic ująć do tej wypowiedzi:http://dyskusja.biz/gospodarka/grozny-plan-morawieckiego-52888
19/02/2016
tomekJa tam myślę że nadal będziemy peryferyjnym krajem. Szanse na to są jak 10:1
Przecież z historii wiemy że właściwie tak dobrze jak teraz to nie było od XVII wieku. Od 4 lat zachód znów nam odjeżdża.
Demografia… zobaczcie na google maps na satelicie jak wygląda polska prowincja. Jakie malutkie poletka. Tu domek, tam domek. Jaka to jest efektywność gospodarowania? 40% ludności tego kraju mieszka na wsi. Rozwój polskich miast został zabity przez rabunkową prywatyzację. Nie ma takich zachęt już do przeprowadzki do miasta. Pojedzcie do Łodzi, zobaczcie jak to wygląda w realu. A w Warszawie, stolicy, 2-milionowej metropolii gdzie jest dzielinica przemysłowa? Jaki tam przemysł jest? chemiczny? IT? samochodowy? Farmacja? Ja znam tylko Mordor z przemysłem excelowym.
Morawiecki mówił w wywiadzie że stała się wielka krzywda że przeprowadzono ten plan Sorosa-Sachsa-Balcerowicza. Ja niestety jakbym miał stawiać pieniądze na ten plan to bym ich nie postawił.
19/02/2016
Michał Stopka@ tomek
Tomek a za Jagiellonów jakie szanse miałeś, ża niedługo potem Polski nie będzie wogóle na mapie świata?
A jak byliśmy pod zaborami to jakie były szanse, że Polska wróci znowu na mapę świata? Napoleon, powstanie listopadowe, powstanie styczniowe. I nic 123 lata!
Jak miałem spotkanie z czytelnikami we Wrocławiu w grudniu 2015 to jeden z czytelników opowiedział mi ciekawą rzecz.
Wiesz kto to był szwajcar w dawnej Polsce? To był przodek obecych Szwajcarów który emigrował do Polski bo w Szwajcarii była wtedy gigantyczna bieda. I co robił w Polsce: otwierał drzwi w hotelu. Stąd nazwa takiego stanowiska „szwajcar”.
To samo co teraz z Polakami co wyjeżdżają za chlebem z Polski. Ale jeżeli Szwajcaria dała radę to dlaczego Polska ma nie mieć szans?
Razem, Ty i ja, My Razem jako moi czytelnicy musimy o to zawalczyć. Cała Polska musi o to zawalczyć.
Przecież to nie są jakieś niestworzone rzeczy. Już kiedyś to Polska była śwaitową potęgą. To My rozdawaliśmy karty jak teraz USA. A potem wszystko straciliśmy.
Ale skoro mogliśmy wtedy to i możemy teraz.
19/02/2016
TomekRosja jest swiatowa potega. Wskaznik ilosc glowic nuklearnych per capita i zdolnosc przeprowadzenia udanej operacji militarnej poza granicami w celu ksztaltowania globalnej rownowagi na swoja korzysc jednoznacznie na to wskazuja. Czy chcialbym tam mieszkac? Niekoniecznie. Pewnie za Jagiellonow tez przecietnemu obywatelowi bywalo troche lepiej w Italii niz w Najjasniejszej. Sa rozne mozliwe wskazniki. Moim zdaniem zamiast gonic jak chomiki te mityczne Niemcy powinnismy dobrze rozdzielac dostepne dobra tak zeby kazdy mial gdzie mieszkac samodzielnie, mogl zalozyc rodzine, w razie wykonywania zajecia platnego ponizej minimum dostawal od Panstwa jakas zapomoge. Nagle sie okaze ze wiekszosc nie ma po co emigrowac a do PL beda walic drzwiami i oknami ludzie zza Buga.
20/02/2016
Adam K„bezrobocie wśród młodych zawsze jest wyższe niż wśród osób z doświadczeniem. To oczywiste jak 2+2 = 4”
Bomba demograficzna tyka, nie będzie miał kto pracować, co zrobimy?!? http://i.imgur.com/qU5BrWA.png …