Wyrok trybunału konstytucyjnego o podniesieniu wieku emerytalnego
Czy wyrok trybunału konstytucyjnego o podniesieniu wieku emerytalnego jest niesprawiedliwy? W poniższym artykule przytaczam kilka moich wniosków co mogło skłonić rząd do obniżenia wieku emerytalnego.
Jeżeli ktoś uważa, że w Polsce niepotrzebnie podniesiono wiek emerytalny i że jest możliwość ponownego jego obniżenia do 65 i 60 lat powinien przeczytać ten artykuł: Potęga demografii cz.1: Jak bardzo zmieni się Polska w ciągu zaledwie 20 lat?.
I zobaczyć na te wykresy:
Jak wygląda sytuacja demograficzna Polski w 2012 roku?
Demografia Polski według liczby osób w danym wieku z danego rocznika (pomiędzy czarnymi liniami osoby w wieku produkcyjnym od 18 lat do: kobiety 60 lat, mężczyźni 65).
Ten sam wykres, ale pokazany rok urodzenia danego rocznika:
Zmiana w procentach liczby osób w Polsce w danym wieku pomiędzy 2012 a jaka będzie w 2035 r.:
To samo ujęcie: zmiana liczby osób w danym wieku pomiędzy 2012 a jaka będzie w 2035 r. :
Wyrok trybunału konstytucyjnego o podniesieniu wieku emerytalnego: szczegółowa analiza demografii
Jeżeli kogoś interesuje szczegółowa analiza na temat wpływu demografii na system emerytalny oraz jak dokładnie wpływa na niego podniesienie wieku emerytalnego zachęcam do zapoznania się z serią moich wpisów na ten temat:
- „Gdzie są moje pieniądze?!” System emerytalny w Polsce cz.1: Katastrofa w ZUS pomimo podniesienia wieku?
- W matni: krach polskiej gospodarki w ciągu kilkunastu lat? Podatki + wyjazdy = bankructwo państwa i ZUS
- Gdzie są moje pieniądze?!” System emerytalny w Polsce cz.3: Zadłużenie Polski to 2,5 bln zł czyli 155 % PKB?
- „Gdzie są moje pieniądze?!” System emerytalny w Polsce cz.4: ZUS i OFE
Poniżej podsumowanie z ostatniego artykułu:
Stan finansów publicznych patrząc na budżet Polski oraz NFZ po wyłączeniu wpływu systemu emerytalnego nie jest wcale taki zły. Jeżeli uwzględnić, że oprócz dopłat do ZUS dopłacamy też do emerytur mundurowych i KRUS (około 22 mld zł) to tak naprawdę na bieżące funkcjonowanie państwa wydajemy znacznie mniej niż wynosi nasza strona przychodowa. Przed emeryturami ta nadwyżka wynosi ponad 40 mld zł!
Tylko system emerytalny nas totalnie rozjeżdża: na ten moment dopłacamy do niego ponad 80 mld zł w skali roku…
Wyrok trybunału konstytucyjnego o podniesieniu wieku emerytalnego: dlaczego tyle dopłacamy?
- W dużej mierze jest to wynik działań kolejnych rządów, które ulegały presji poszczególnych grup zawodowych w kwestii przywilejów emerytalnych.
- Na to nakłada się powojenne tsunami demograficzne, które zaczęło przechodzić na emerytury:
-
- W 2006 roku kobieta urodzona w 1946 osiąga wiek emerytalny: 60 lat
- W 2011 roku mężczyzna urodzony w 1946 osiąga wiek emerytalny: 65 lat
Z kolei tutaj poruszam kwestię związane z obniżeniem wieku emerytalnego w Niemczech:
I na koniec: jeżeli kogoś interesuje szczegółowa analiza na temat dzietności w Polsce i szerzej co będzie się działo z liczbą nowo rodzonych dzieci zapraszam do zapoznania się z tym wpisem:
Wiek emerytalny musiał być też podniesiony ze względu na wydłużenie się długości życia w Polsce:
A wy jak uważacie czy wyrok trybunału konstytucyjnego o podniesieniu wieku emerytalnego był słuszny czy nie? Napiszcie mi o tym w komentarzu.














13 komentarzy “Wyrok Trybunału Konstytucyjnego o podniesieniu wieku emerytalnego niesprawiedliwy?”
13/05/2014
ArturA co ma wspólnego demografia ze sprawiedliwością? Taką normalną, nie społeczną:) To, że rząd musiał tak zrobić, nie znaczy, że to jest sprawiedliwe. Ok, jest to legalne (sami sobie to zalegalizowali), ale nie mylmy tego ze sprawiedliwością.
Ogólnie respekt za bloga, ale od jakiegoś czasu obserwuję, że popadasz w pułapkę kolektywnego myślenia. Piszesz, że Polska/rząd/społeczeństwo powinna zrobić to czy tamto, musimy podwoić PKB, musimy się rozmnażać, musimy wracać do PL i tu pracować (żeby podwoić PKB) itd. Przypomina mi to trochę młodzieńcze fascynacje zindoktrynowanych harcerzyków z PRL, którzy podniecają się tym, że nasza ludowa ojczyzna przoduje w produkcji węgla i budowie statków. I gdyby tak wszyscy wzięli się do rzetelnie do roboty, to nasza ojczyzna rosłaby w siłę.
Dość dobrze diagnozujesz problemy, ale rekomendujesz, albo próbujesz uzasadniać, jakieś kolektywne, socjalistyczne rozwiązania. Moim zdaniem nie tędy droga.
To wolność jednostki jest najważniejsza. Tylko nieskrępowana przez państwo (i jego wizjonerów) działalność jednostek prowadzi do dobrobytu. Nie ma trzeciej drogi…
13/05/2014
Michał StopkaPanie Arturze :-)
1) Miło mi słyszeć, że wpadam w pułapkę „kolektywnego myślenia” bo skoro doszedł Pan do wniosku, że w mediach jest obecnie takie kolektywne myślenie oznacza to, że moja praca i przemyślenia którymi dzielę się w moim serwisie odniosły zamierzony skutek. Do tej pory zapoznało się z nimi setki tysięcy czytelników i „podały dalej”. Wśród nich są też zapewne dziennikarze i inne opiniotwórczce osoby.
To między innymi dzięki temu możemy teraz o nich usłyszeć w mediach. I bardzo dobrze. Bo politycy wreszcie muszą zacząć rozmawiać o prawdziwych problemach a nie o jakichś duperelach. Mało tego, przy tej „kolektywnej” świadomości nie mogą też proponować bzdurnych rozwiązań na zasadzie „dam każdemu 500 zł” bo społeczeństwo coraz bardziej jest świadome, że nie tędy droga, szczególnie w obecnej sytuaci budżetowej.
I to jest pierwszy krok do sukcesu: świadomość społeczeństwa, mediów i polityków. Proszę sobie tearz odpowiedzieć na pytanie co będzie dalej? Co ta ogólnospołeczna debata przyniesie? No przecież to oczywiste, że „To wolność jednostki jest najważniejsza. Tylko nieskrępowana przez państwo (i jego wizjonerów) działalność jednostek prowadzi do dobrobytu. Nie ma trzeciej drogi…”
Tylko aby dojść do takiego rozwiązania i takich przemyśleń najpierw społeczeństwo musi być świadome, że jest problem, szukać pytania dlaczego jest problem. Podobnie z leczeniem nałogów. Dopóki ktoś nie przyzna się przed samym sobą, że ma problem, nie ma szans na skuteczne wyleczenie z nałogu…
To jest odpowiedź dlaczgeo Korwin Mikke przekracza w sondażach próg pięć procent. Bo mówi właśnie o całkowitej wolności gospodarczej. Bo ludzie szukają partii która im coś takiego powie. Pytanie teraz co będzie dalej: czy PiS lub PO przejmą hasło Korwina aby odebrać mu wyborców? Myślę, że nie będą mieli wyjścia i w jakimś stopniu tak będzie musiało się stać…
2) To nie jest tylko kwestia demografii w sensie liczby osób ale przede wszystkim długości życia. Specjalnie da Pana na końcu wpisu wrzuciłem wykres z długością życia w Polsce. Pracując gromadzimy kapitał w ZUS, kóry potem jest wypłacany w formie emerytury. Jeżeli żyjemy dłużej, to albo musielibyśmy dostawać niższe emerytury bo zgromadzony kapitał jest dzielony przez większą liczbę lat albo… no właśnie musimy pracować dłużej aby odłożyć więcej składek a później przez krótszy czas je wypłącać. W efekcie emerytura będzie wyższa.
Proszę zobaczyć tutaj, pisałem o tym szczegółowo: http://www.michalstopka.pl/gdzie-sa-moje-pieniadze-system-emerytalny-w-polsce-cz-4-zus-i-ofe/
13/05/2014
Michał StopkaA i jescze jedna kwestia. Czytał Pan ten wpis?: „Dlaczego warto i jak podwoić polskie PKB?” cz.1 : Kluczem… Twoje finanse osobiste! Kluczową rolę we wzroście gospodarczym odgrywają inwestycje. Ale są one finansowane z oszczędności. Jeżeli nie będzie ogólnospołecznej świadomości, że oszczędności są tak kluczowe nic się w Polsce nie zmieni. Ale o tym musi wiedzieć społeczństwo. Musi to być promowane w mediach. A nie tylko konsupmcyjny tryb życia.
Tak więc „kolektywne myślenie” wcale nie musi być takie głupie. Wszystko zależy czy nasze rozwiązania które promujemy mają sens czy też są po prostu głupie. Niestety często politycy proponują głupie rozwiązania. I to musimy „kolektywnie” zmienić
14/05/2014
ArturPanie Michale,
Proszę się nie urażać tym co wcześniej napisałem, ani tym co dopiero napiszę. Nie to jest moim celem. Po prostu mamy różne zdania na pewne tematy.
Generalnie zgadzam się z tezą, że ludzie nie rozumieją zasad ekonomii. Różnimy się tym, że ja uważam ekonomię za naukę deskryptywną (obserwuję gospodarkę i wyciągam z tego wnioski, ale nie interweniuję – tak jak naukowiec obserwujący mrowisko), a nie preskryptywną (gdzie „ekonomista” jak lekarz przepisuje receptę na rozwiązanie pewnych problemów i wspólnie z politykami, chce to narzucić gospodarce tj. rynkom, producentom, konsumentom).
Mnie w ogóle nie obchodzi polskie PKB, sytuacja ZUS, OFE demografia itd. Mnie obchodzi moja sytuacja finansowa. Podobnie jak miliony innych zwykłych ludzi. Proszę zauważyć, że zwykły człowiek „nie-ekonomista”, nie zna zasad ekonomii, ale dobrze wie co jest dla niego opłacalne a co nie. Suma tych „indywidualnych egoizmów” tworzy rynek, wspaniały samoregulujący się mechanizm, który prowadzi do dobrobytu – tutaj myślę, że się zgadzamy:)
Moim zdaniem tego systemu (tj. państwa opiekuńczego, z jego wszystkimi instytucjami ZUSami, KRUSami etc.) nie da się naprawić. Złudne jest myślenie, że jeszcze tylko kilka ustaw, kilka tomów rozporządzeń i gospodarka ruszy z kopyta i wzrośnie PKB. Ten system musi upaść, po prostu zbankrutować. Wtedy ludzie przejrzą na oczy – np. zaczną oszczędzać i mniej konsumować. Próba edukacji innych na siłę, moim zdaniem się nie powiedzie.
Politycy państwa opiekuńczego zawsze będą przeciwnikami wolności, chociaż będą mieli wolność wypisaną na swoich sztandarach (np. „liberał” Tusk). To jest wbrew ich interesom. Oni nie przejmą nic z pomysłów JKM. Nie utną gałęzi na której siedzą. Będą do końca (tj. do bankructwa systemu) kłamać i wmawiać ludziom, że jest OK, że nie było innego wyjścia, że w porównaniu z innymi i tak jest dobrze itp.
Generalnie uważam Pana za że tak powiem łebskiego gościa. Jak się Pan pewnie zorientował nie jestem wielkim zwolennikiem państwa, dlatego po prostu razi mnie w Pana wpisach stosowanie takiej „państwowej” retoryki i takie naukowe sankcjonowanie ich decyzji.
Pozdrawiam serdecznie!
14/05/2014
Michał StopkaPanie Arturze to wszystko nie jest takie proste. Od kiedy człowiek wymyślił propagandę (media) ludzie bardzo łatwo są manipulowani. Skrajny przypadek to faszyzm Hitlera i Komunizm Stalina. Aby były podejmowane dobre decyzje ludzie muszą mieć najpierw odpowiednią wiedzę. Jeżeli opierają się na błędnych przesłankach to wybierają złe rozwiązannia. Nie może Pan zakładać, że skoro dla Pana coś jest oczywiste to i dla innych w społeczeństwie jest oczywiste.
W jednej ciekawej książce o giełdzie przeczytałem takie zdanie:
Giełda to walka pomiędzy chciwością, nadzieją i strachem.
Myślę sobie, że aby w Polsce podwoić PKB potrzebne jest właśnie aby zadziałały te trzy powyższe czynniki.
1) Ludzie muszą się bać o przyszłość to właśnie się dzieje
2) Trzeba im dać nadzieję, że jak zrobimy to i to (jako państwo, społeczeństwo, przedsiębiorcy, inwestorzy itd) to będzie nam się znacznie lepiej żyło
3) Jak ludzie poczują chciwość (że możemy dobrze w Polsce zarabiać) to będą to chcieli wprowadzać w życie
Bez tych trzech powyższych czynników będziemy mieli marazm, nic nikomu nie będzie się chciało, ludzie będą nadal narzekali jak to w Polsce jest źle i nic się nie zmieni.
Proszę poczytać też moje komentarze pod tym wpisem: Jak rozwiązać wszystkie problemy Polski? Podwoić PKB! Podwoić PKB! Podwoić PKB!
Nie żyjemy w idealnym świecie ale w realnym świecie z konkretnymi ograniczeniami naszej rzeczywistości gospodarczej i państwoej
Napiszę o tym szerzej w przyszłości więc proszę zaglądać do mojego serwisu i oczywiście proszę dzielić się Pana spostrzeżeniami na ten temat
Pozdrawiam serdecznie
14/05/2014
TomekJeżeli mogę zabrać głos w tej wymianie zdań, to chciałbym powiedzieć, że czytam Michał wszystkie Twoje analizy i bardzo mi się podobają, wyciągam z nich wnioski, ale już jeśli chodzi o porady, rzeczywiście wywołują u mnie uśmiech, gdyż uważam, że są bardzo nie życiowe, tak jakbyś przesiadywał mnóstwo czasu przed komputerem, tworzył obraz polskiej ekonomii na podstawie cyfr, ale zupełnie nie obracał się pomiędzy zwykłymi ludźmi, którzy w rzeczywistości myślą inaczej – sposób myślenia przeciętnych zjadaczy chleba, jest zbliżony do tego, co przedstawił Pan Artur. Oczywiście to, że uświadamiasz ludzi pisząc kolejne artykuły znakomicie spełnia swoją rolę, ale porady odbiegają od rzeczywistości. Zauważ, że Twoje odkrycia na temat tego, co się stanie z OFE – sprawdziły się, demografia, która prowadzi kraj do bankructwa, również się sprawdza, ale pisałeś już o tym jakieś dwa lata temu i nadal zmierzamy do bankructwa i my społeczeństwo, tego nie zmienimy. Na horyzoncie nie widać również kogoś, mam tu na myśli polityka, który silną ręką zmieni ten trend, więc jak na razie czas się przygotować do najgorszego. Najlepiej szukać sobie miejsca do ewakuacji za granicą, bo mnie osobiście też interesuje, poziom życia mój i mojej rodziny. A wracając do tematu, to uwłaczające godności staremu człowiekowi, żeby kazać mu pracować do 67 roku życia, czy Ty Michale zatrudniłbyś takiego człowieka w swojej firmie, kto będzie chciał w pracy trzymać starych ludzi, nie wspomnę już o wysokiej odpowiedzialności w pracy na niektórych stanowiskach, nie wyobrażam sobie wręcz tego jak i gdzie te osoby będą pracowały tak długo, a po tym okresie ich emerytura, też nie będzie w zupełności zaspokajała ich potrzeb – czy to jest sprawiedliwe? Jeśli ja mam płacić ZUS co miesiąc 1060PLN, przez ponad 30 lat, a potem dostanę tyle na przeżycie, że nie wystarczy mi od pierwszego do ostatniego – to jest sprawiedliwe? Na razie rzadko korzystam z lekarzy, więc łatwo policzyć ile bym odłożył, gdybym ten ZUS wpłacał do własnej skarbonki i korzystał z procentu składanego. Skłaniam do przemyśleń wszystkich czytających komentarze.
15/05/2014
Michał StopkaWitam Cię serdecznie Tomku!
No to bardzo dobrze, że wszystko się realizuje jak przewidziałem :-) Bo zobacz co jeszcze się zrealizuje:
1) cykl dziesięcioletni o dobrym PKB w ciągu najbliższych kilku lat
2) mocny spadek bezrobocia do niskich kilku procent
3) To spowoduje wzrost wynagrodzeń w Polsce o kilkadziesiąt procent
4) Powstrzyma falę wyjazdów z Polski
5) A nawet jeżeli ktoś wyjdzie to będzie miał do czego wracać
6) A i z tych kilku mln ktoś pewnie wróci. Niech wróci tylko 500 tys. to bedzie już dużo
A jak społeczeństwo (i Politycy) będą świadomi jak trudna jest sytuacja budżetu i demogarficzna Polski to koszty w finansach publicznych będą trzymane w ryzach a strona przychodowa ze względu na wzrost PKB zasypie negatywne tendencje wynikające z demografii.
ZOBACZ ŻE ReAZLIZUJE SIĘ WŁAŚNIE TEN SCENARIUSZ: Jak rozwiązać wszystkie problemy Polski? Podwoić PKB! Podwoić PKB! Podwoić PKB!
To nie jest tak, że politycy muszą robić coś bardzo wielkiego, żeby nie było źle… Wystarczy, że nie będą robili czegoś złego. To w zupełności wystarczy.
A nie będą robili bo społeczeństwo jest coraz bardziej świadome co jest dobre a co jest złe!
Zaglądaj w przyszłości do mnie to zobaczysz jak wiele pozytywnych zmian zachodzi w Polsce, będę o nich pisał. Zdziwisz się jak zobaczysz niektóre rzeczy. I przestaniesz być takim pesymistą. Teraz, przynajmniej, przez parę lat trzeba być optymistą.
15/05/2014
TomekWszystko to prawda co piszesz, zgadzam się z Twoimi przewidywaniami, ale ja poruszam się po rynku konsumenckim i wśród małych firm i oznak poprawy nie widać nigdzie, a nawet rzekłbym, że jest gorzej. Kolejnych kilku moich dużych i małych klientów zwinęło się z rynku. Obracam się między ludźmi, rozmawiam o ich sytuacji, wierz mi Michał nie jest dobrze. Ludzie pomiędzy 40-60 rokiem życia, zostają bez pracy i bez perspektyw na nią. Sam się „topię na rynku” zostaje mi kasa u bankrutujących klientów, próbuję znaleźć pracę od trzech lat, wysłałem dziesiątki CV i nic, ostatnio nawet nie zostaję zaproszony na rozmowy. W Radomiu w ciągu dnia ulice są prawie puste, coraz więcej starych ludzi, oni nie kupują dużo w sklepach, im jest do przeżycia dużo nie potrzeba. Być może, miejsce zamieszkania to kwestia różnic, które widzimy. Moi klienci z mniejszych miejscowości mówią otwarcie np. w tej wsi nie ma prawie dzieci, jest tylko trzy młode małżeństwa – wszystko powyjeżdżało, w okolicy której mieszkam jest mnóstwo nowych, pięknych domów,niektóre stoją puste, a niektóre zamieszkują samotne kobiety z dziećmi, których mężowie siedzą za granicą – to nie jest dobre Michał, podstawowy składnik społeczeństwa jakim jest rodzina został wypaczony, nawet ksiądz po kolędzie podając statystyki, okazuje się, że około 30% rodzin żyje w rozłące. A może wytłumaczysz mi ekonomicznie skąd rząd weźmie pieniądze na dalsze finansowanie jak czynnik demograficzny się nasili tak około 2020 – z jednej strony spadek bezrobocia powinien poprawić wynagrodzenia, ale ucisk podatkowy, który będzie konieczny może działać przeciwstawnie, bo firmy obciążony wyższymi kosztami nie będą chciały dużo płacić.Pozdrawiam Michał.
15/05/2014
Michał StopkaWiem Tomku że nie jest łatwo. Nikomu nie jest łatwo. Tylko teraz jesteśmy w takim momencie jak byliśmy przed wejściem do UE w 2003/2004. Pamiętasz jak bezrobocie było dwadzieścia procent?
Ostatni rok za nami to jest właśnie taki czas jak wtedy. Przecież jeszcze parę miesięcy temu bezrobocie rosło. LUdzie cały czas nie mają kasy. Zanim na konsupcji się mocno poprawi upłynie trochę czasu bo rynek pracy i bezrobocie musi mocniej spaść. To dlatego jest cykl dziesięcioletni (5 lat lepszych po 5 gorszych) bo nastroje i sytuacja w gospodarce nie poprawia się w kwartał a właśnie z roku na rok.
Natomiast co do demografii i ZUS, miałem o tym napisać za jakiś czas ale już teraz możesz zobaczyć na ten dokument z ZUS: Liczba emerytów i rencistów od 20014 zobacz str. 13. Liczba emerytów i rencistów w ZUS od wielu lat oscyluje wokoło 7 mln osób. Po 2020 nie powinna jakoś drastycznie wzrosnąć jako suma. Z rent ludzie będą przechodzić na emerytury a pondato podniesiono wiek emerytalny.
Pamiętasz jak kiedyś na szkoleniu pokazywałem wykres z piramidą demograficzną w Polsce? Pisałem też o tym na blogu w 2009 roku i ostrzegałem, że to może mieć katastrofalne skuti. Wpis ten zobaczyło tysiące osób. Nie wiem czy to moja zasługa czy nie. Nie jest to ważne. Jednak od tamtego czasu zmieniło się na lepsze dla finansów publicznych bo podniesiono wiek emerytalny w 2012 roku. Tak to policzono (tą zmianę wieku), żeby finanse publiczne nie wyłożyły się po 2020 roku. Starzejące się społeczeństwo nie jest już takim dużym problemem jak byłoby bez podniesienia wieku emerytalnego. Więc po 2020 roku też nie będzie aż tak pesymistycznie jak Ci się wydaje.
I takich pozytywnych rzeczy dzieje się coraz więcej. Po części to moja zasługa, moich wpisów, po części zasługa innych ludzi.
Jeżeli chodzi o Twój biznes/zawód nie można coś w nim zmienić? Może Twoje obecne problemy wynikają z Pięciu Sił Portera?: Analiza fundamentalna sektora: Analiza „pięciu sił” M.E. Portera (znana też jako „analiza pięcioczynnikowa” lub „analiza pięciu sił”) cz.1
Nie pamiętam już też czy polecałem Ci książkę „Szczęście czy fart ?”, czyli co liczy się w inwestowaniu
25/05/2014
romanJa uważam, że niepotrzebnie podniesiono wiek emerytalny.
Co więcej uważam, że coś takiego jak wiek emerytalny nie powinno funkcjonować, każdy powinien sam decydować kiedy chce przejść na emeryturę.
W systemie gdzie odprowadzamy indywidualnie składki na ubezpieczenie emerytalne, a wysokość emerytury ma zależeć od uzbieranego ze składek kapitału i przewidywanej długości trwania życia, instytucja wieku emerytalnego nie jest potrzebna.
Jej istnienie jest równoznaczne z przymusem pracy, albo z odmową wypłaty emerytury (w zależności od punktu widzenia sytuacji).
25/05/2014
MikiMichale, a czy dysponujesz wykresem pokazującym ilość osób w danym wieku w rozpatrywanym 2035? Myślę, że to byłoby bardziej „przekonywujące”.
27/05/2014
Michał StopkaTak, taki wykres pokazałem jak opisywałem polskie tsunami demograficzne tutaj: Potęga demografii cz.1: Jak bardzo zmieni się Polska w ciągu zaledwie 20 lat?
08/06/2014
ryszard siwiakpanie Michale uważam ze podniesienie wieku emerytalnego to absurd ,jak pan widzi w pracy 67letniego kierowcy tira, kasjerki, zbrojarza ,murarza ,ludzi pracujących na wysokości ,motorniczych,a pisze to bo mam57 lat ,41lat składkowych ,26lat miałem mały biznes ale koszty i ZUS mnie wykończył ,a pracy szukam 2 lata zrobiłem kursy nawet na wózki widłowe i nic, jestem za stary ,sadze ze jestem operatywny i szybko przyswajam wiedze ,gdyby nie inwestycje w miarę udane na GPW to było by źle, pozdrawiam autora, wiadomości tu zawarte są dla mnie bardzo cenne dziękuję