2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE. Przemyślenia blogera, inwestora i przedsiębiorcy
Niedawno minęły 2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE. Wpis podsumowujący moje przemyślenia za ten okres obiecałem Wam już jakiś czas temu więc oto i on. Sporo czytania i przemyśleń więc warto zrobić sobie herbatę lub kawę :-)
O powodach odejścia z ING OFE pisałem szczegółowo tutaj: Rezygnacja z pracy w ING OFE, czyli zrobiłem to co większość osób chciałaby zrobić, ale nie ma odwagi:-) Natomiast, jeżeli jeszcze ktoś nie czytał, wywiad na temat mojej pracy w ING PTE ukazał się w Equity Magazine w i został później w całości opublikowany na stronie internetowej czasopisma. Można go przeczytać klikając w poniższe zdjęcie:
2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE: jak jest naprawdę
Zanim przejdę do moich przemyśleń, krótko można je podsumować grafika, którą znalazłem na stronie facebooka Magazynu Trend: Własna firma kontra praca w korporacji:
W poniższym artykule piszę o:
- 2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE: przemyślenia blogera
- 2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE: przemyślenia inwestora
- 2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE: przemyślenia przedsiębiorcy
- 2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE: podsumowanie
2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE: przemyślenia blogera
- W ciągu ostatnich dwóch lat udało mi się znowu opisać (i odkryć) wiele ciekawych zależności dotyczących giełdy, gospodarki i Polski. Te artykuły, które wydawały mi się najciekawsze pogrupowałem tematycznie i wrzuciłem do zakładki „Spis zagadnień„. Część z nich można też znaleźć w darmowych ebookach.
- Fajnie, że przez te dwa lata realizowało się większość scenariuszy, które nakreśliłem w moim serwisie, nie tylko dotyczący giełdy (można to zobaczyć śledząc archiwum wpisów) ale to co mnie najbardziej cieszy to przede wszystkim zdecydowane polepszenie sytuacji na rynku pracy i w gospodarce co potwierdza moje odkrycie w formie cyklu dziesięcioletniego: Bezrobocie w Polsce spadnie do 5% w 2018 roku!? Cykl dziesięcioletni na rynku pracy w praktyce czy dane o PKB za trzeci kwartał: Giełda znowu miała rację! PKB za III kwartał 2014 +3,3% r/r :-) Co dalej? Kluczem rynek pracy?. I to szczególnie, że pisałem od paru miesięcy, że uważam, że PMI Polska tym razem może się nie sprawdzić: Co dalej z giełdą? Nadchodzi wielki kryzys? PMI wskazuje na załamanie gospodarki? Kondycja polskiej giełdy i innych giełd światowych lipiec 2014.
- To co daje bardzo dużą frajdę to poczucie, że taki ktoś, ktoś nieznany jak ja, może trochę zmienić w zakresie tego o czym mówi się w mediach. I co dzieje się w Polsce. To pokazuje siłę internetu. Niektóre wpisy miały po kilkadziesiąt tysięcy wejść. Moją stronę czytają dziennikarze, blogerzy, być może niektórzy politycy, generalnie osoby, które mają coś do powiedzenia w Polsce. W efekcie jak patrzę o czym teraz dużo mówi się w mediach a o czym mówiło się jeszcze dwa lata temu, można powiedzieć „serce rośnie”. Widać dużą pozytywną zmianę w tym zakresie. Chociaż tego czego mi jeszcze brakuje to operowanie na faktach, liczbach, konkretnych pojęciach.
Na przykład żeby były konkrety w rozmowach na linii dziennikarze-politycy. Żeby politykom nie udawało się tak łatwo „lać wodę”.
Mam nadzieję, że moje kolejne działania, kolejne artykuły w tym zakresie trochę to też zmienią. - Obecność w internecie ma też jednak swoje minusy dla mnie. W wielu miejscach w internecie widać, że moje myśli, spostrzeżenia, przemyślenia są wprost kopiowane czyli plagiatowane, oczywiście bez podania źródła.
Trochę to smutne i przykre i czasem powoduje, że mniej chce mi się pisać o naprawdę ciekawych rzeczach.
To dlatego w trakcie przygotowań do zdobycia Tytułu CFA tak bardzo piętnuje się nieetyczne postępowanie, między innymi plagiat, czyli nie podawania źródła. Bo to po prostu szkodzi wszystkim. Ogranicza motywację do tworzenia nowych rzeczy a przez to rozwój nas wszystkich i gospodarki. Wystarczy zadać sobie pytanie dlaczego jakość wielu książek jest tak niska ostatnio. Po prostu wiele osób nie pisze tego co najważniejsze w książkach bo nie dość, ze zaraz zostanie to skopiowane przez innych to jeszcze książka zaraz będzie zeskanowana w internecie a osoba która jest twórcą, nie będzie nic z tego miała.
Z drugiej strony ma to też pozytywną stronę ponieważ inaczej nie byłbym w stanie wypromować medialnie rzeczy związanych z demografią, finansami publicznymi czy innych rzeczy związanych z gospodarką. Jak chociażby tez zawartych w tym wpisie: Jak rozwiązać wszystkie problemy Polski? Podwoić PKB! Podwoić PKB! Podwoić PKB! - Prowadzenie bloga i tworzenie jego zawartości na wysoki poziomie zajmuje sporo czasu.
Dla krótkich i prostych wpisów potrzebne są dwie, trzy godziny na jeden wpis (tekst, grafika).
Dla rozbudowanych wpisów a szczególnie tych dla których wcześniej muszę zbadać wiele rzeczy a następnie zrobić do tego wykresy, może to zająć nawet kilka dni.
Oczywiście zaletą takich kompleksowych artykułów jest to, że stworzę je raz a potem można do nich wracać w przyszłości. Niemniej jednak wymaga to sporego nakładu czasu. - Minęły już 2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE. Jeżeli chodzi o główny powód rezygnacji z pracy w ING OFE były moje przewidywania, że ze względu na sytuację demograficzną, stan finansów publicznych i słabą sytuację gospodarczą w Polsce na przełomie 2012/2013, OFE zostaną szybko całkiem zlikwidowane, akurat w tym wypadku muszę przyznać, że tylko po części miałem rację.
Po pierwsze w 2012 roku byłem przekonany, że cały proces dokona się w ciągu paru miesięcy. A tak naprawdę trwało to do wakacji 2014 roku. Ponadto rząd POPSL zdecydował się na likwidację tylko części obligacyjnej. A część akcyjna, co prawda została mocno okrojona, ale jednak została. Tak więc OFE zostały zlikwidowane, ale forma likwidacji OFE przyjęła najłagodniejszą z możliwych formę. Na temat tego co z tego wynika w dłuższym terminie dla giełdy pisałem tutaj: Prawie 2 (3) mln osób wybrało OFE. Jakie skutki dla giełdy i Polski, szczególnie w dłuższym terminie?
2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE: przemyślenia inwestora
- Bieżące przemyślenia na temat sytuacji na giełdzie i ogólnie o inwestowaniu i gospodarce znacie bo wiele razy o tym pisałem w ciągu tych dwóch lat.
- Na podstawie prowadzenia własnej firmy (spostrzeżenia poniżej) o wiele lepiej rozumie się dlaczego spółki, szczególnie z New Connect tak często to albo niewypały biznesowe albo ich kapitalizacja jest zdecydowanie za wysoka w relacji do tego ile uzasadniają to generowane zyski i wycena tych zysków. I dlaczego historyczne sprawozdania finansowe danej spółki giełdowej są tak ważne w analizie przyszłych zysków.
- Kolejne spostrzeżenia związane z inwestowaniem, gospodarką i Polską będą pojawiały się w formie artykułów ale i nagrań online, również w sekcji „Educkacja online„. Już teraz dostępne są trzy pierwsze nagrania, które wcześniej były dostępne w ramach płatnych szkoleń online w ramach kursu: ”Michał Stopka: praktyczna analiza gospodarki, spółek i wycena firm”. Zapraszam więc do odwiedzania tej nowej części mojego serwisu.
- Z mojego punktu widzenia i wydarzeń na Ukrainie i tego jak wyglądają indeksy giełdowe w ciągu ostatniego roku pewnie teraz o wiele lepiej rozumiecie dlaczego jeszcze w 2012 roku napisałem ten artykuł: „Jak żyć…” z giełdy? czyli ile trzeba zarabiać aby utrzymywać się tylko z giełdy. A strategia tam przyjęta okazała się słuszna. Więcej o rozwoju tej strategii piszę poniżej.
2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE: przemyślenia przedsiębiorcy
- Pozyskanie każdego nowego klienta czy zlecenia daje ogromną satysfakcję i frajdę. To naprawdę bardzo fajne uczucie.
- Każdy polityk, urzędnik państwowy, związkowiec a nawet pracownik powinien mieć doświadczenie związane z prowadzeniem własnej firmy. Wiedza jak funkcjonuje biznes, z jakimi wyzwaniami boryka się przedsiębiorca, szczególnie mały, wiele zmieniłoby w myśleniu takich osób. Ja sam jeszcze niedawno byłem pracownikiem i wiem o czym mówię.
- Warto od razu wprowadzić docelowy model biznesowy. Chodzi mi o to, że nie powinno się stosować półśrodków i metod zastępczych. Nawet jeżeli wymaga to trochę więcej czasu lub usunięcia barier które nas w tym zakresie mogą ograniczać. Lepiej robić coś bardzo dobrze niż na pół gwizdka, nawet jeżeli wymaga to większego nakładu energii czy nakładów finansowych.
- Ja na przykład od samego początku powinienem mieć nagrania online plus jeden dzień szkolenia stacjonarnego jak obecnie (zamiast kilku dni stacjonarnych na początku).
- Dodatkowo od razu powinienem też starać się w jakiś sposób monetyzować ruch na mojej stronie, oprócz prowadzenia szkoleń. Nie chodzi tylko o dywersyfikację działalności bieznesowej i dodatkowe przychody ale o stracony czas w którym można przetestować pewne rozwiązania co do których nie wiemy jakie mogą być skutki. A ta wiedza może nam być potrzebna do podejmowania kolejnych, właściwych decyzji biznesowych.
- Prowadząc własną firmę trzeba się znać tak naprawdę na wszystkim. Mieć kompetencje z bardzo wielu dziedzin życia. Poczynając od wiedzy fachowej na temat produktów, które oferujemy, przez stronę technologiczną, marketing i pozyskanie klientów a kończąc na wiedzy finansowej związanej z prowadzeniem biznesu.
Nawet jeżeli korzystamy z usług fachowców, aby z nich skorzystać, umieć rozpoznać kto jest prawdziwym ekspertem a kto partaczem, trzeba mieć odpowiednią wiedzę minimalną na ten temat aby móc ocenić kompetencje tego fachowca. Szczególnie w Polsce.
Oczywiście dzięki temu, że trzeba mieć kompetencje z wielu dziedzin, człowiek może się bardzo rozwinąć w wielu obszarach. Sam widzę to po sobie, jeżeli porównam to co wiedziałem na temat wielu kwestii dwa lata temu i teraz. - Zawsze może zdarzyć się coś co Cię zaskoczy, coś nieprzewidywanego. Coś co spowoduje, że Twoja obecna analiza i wnioski biznesowe z nią związane mogą się nie sprawdzić. I trzeba się z tym liczyć.
Na przykład mój obecny ruch na moim serwisie jest w miarę zdywersyfikowany i wygląda następująco, dane za listopad 2014 (Organic to ruch z google, Social to Facebook i Goldenline, Direct to wejścia bezpośrednie, Refferal to odesłania z linków kierujących do mojego serwisu z innych stron).:

Tak wygląda ruch teraz, ale jak rezygnowałem z pracy w ING w 2012 roku, 95 % wejść było z google. I co się stało? Jak powróciłem do pisania bloga do końca 2012 roku ruch z googla spadł prawie o 50%. Straciłem połowę wejść i użytkowników i tak naprawdę do dzisiaj nie wiem dlaczego. Nie muszę mówić, że to było spore zaskoczenie dla mnie bo moje nowe artykuły mogłyby docierać do dwa razy większej liczby użytkowników niż było to tak naprawdę na przełomie 2012/2013 roku. Dopiero z czasem ruch z googla mi się odbudował jednak do tej pory nie odzyskałem takiego ruchu z google jak było to przed wakacjami 2012 roku.
Kolejnym przykładem co nieoczekiwanego może się wydarzyć to posunięcie Facebooka, który w 2013 roku kazał sobie płacić za docieranie z nowymi artykułami do wszystkich Fanów strony na Facebooku (dlatego jedynym pewnym sposobem otrzymywania informacji o nowych rzeczach na moim blogu to zapisanie się na newsletter). W efekcie ruch organiczny z Facebooka, bez płacenia za reklamę (w moim przypadku kilkadziesiąt złotych za jeden artykuł) mam teraz na niższym poziomie niż przed wprowadzeniem tych zmian. Jest tak ponieważ nowe wpisy wrzucone na Facebook docierają do relatywnie małej grupy osób. - Z drugiej strony, oprócz negatywnych rzeczy, wydarzają się też pozytywne tylko trzeba być otwartym i stwarzać dla nich warunki. Jest to idealny przykład dla myśli zawartych w tej książce: „Szczęście czy fart ?”, czyli co liczy się w inwestowaniu.
Mam na myśli czwarty sekret szczęści:
„Stwarzanie nowych warunków dla szczęścia nie oznacza szukania tylko własnej korzyści. Łatwiej stworzyć nowe warunki, pomagając innym.” oraz dziesiąty:
„Tworzenie szczęścia to przygotowywanie warunków dla możliwości. Ale możliwości nie mają nic wspólnego z fartem czy szczęśliwym trafem: możliwości są zawsze”
Takim przykładem jest na przykład moje spotkanie z blogerami i zajmującymi się szeroko rozumianymi finansami osobistymi: - Jeżeli czegoś nie zrobisz, co trzeba zrobić, nie wymyślisz jak to zrobić, nikt za Ciebie tego nie zrobi. A to często może oznaczać blokadę rozwoju Twojego biznesu. I brak możliwości przejścia na kolejny poziom działań biznesowych.
Przykład? Na wiosnę 2014 roku moja strona trafiła na listę spamową i newslettery praktycznie przestały docierać do adresatów. Okazało się, że serwer na którym była moja strona został zbanowany ponieważ jakaś inna strona miała wirusa a IP dla wszystkich stron dla tego serwera było takie samo. Pomogła zmiana serwera na inny i problem znikł. Ale zanim na to wpadłem i zrobiłem to straciłem kilka tygodni. - Oczywiście na dłuższą metę warto byłoby kogoś zatrudnić. Ale aby kogoś zatrudnić na stałe na umowę o pracę, jest to spore wyzwanie jeżeli chodzi o to jakie zyski musi generować konkretny biznes. Dla przykładu, aby pokryć składki ZUS i wynagrodzenie netto pracownika przy płacy minimalnej musiałbym wyłożyć tylko na to około 30 tys. zł. w skali roku. A przecież w Warszawie nikt za te pieniądze by do mnie nie przyszedł a już na pewno nie pracował z motywacją.
Dla średniej krajowej byłoby to prawie 60 tys. zł w skali roku. Grafikę na ten temat wrzucałem ostatnio na Facebooka Michał Stopka Inwestor Profesjonalny:
2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE: ile trzeba wydać na pracownika

Innymi słowy zanim komuś mógłbym zapłacić trochę powyżej 30 tys. zł na rękę w skali roku, musiałbym wygenerować zysk na poziomie 55 tys. zł. A do tego jeszcze muszę i tak zapłacić mój ZUS w wysokości 12 tys. zł. W sumie mamy już 65 tys. zł. A gdzie dodatkowe koszty jak biuro, wyposażenie, samochód, laptop i inne koszty podstawowe funkcjonowania biznesu.
I to cały czas mówimy, że ja jeszcze nie zarabiam jednej złotówki w formie wynagrodzenia…
Podsumowując, jeżeli uwzględnić, że i ja jako przedsiębiorca chciałbym na tym odpowiednio zarobić w formie wynagrodzenia, aby stworzyć miejsce pracy dla mnie i drugiej osoby, dany biznes musi generować zyski na poziomie kilkuset tysięcy złotych w skali roku (nie przychody, zyski po uwzględnieniu kosztów produktów). Ile dokładnie zależy już od rodzaju biznesu. A przecież to tylko dotyczy stworzenia dwóch miejsc pracy z wynagrodzeniem na niezbyt wygórowanym poziomie…
2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE: podsumowanie
Nie sądziłem, że tak szybko miną 2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE. Opisane powyżej, życie blogera, inwestora, przedsiębiorcy ma swoje zalety, ale i ma też swoje wyzwania.
Biorąc pod uwagę to wszystko co do tej pory napisałem, niedawno stworzyłem zakładkę „współpraca” (można tutaj, oprócz możliwych form współpracy, zobaczyć też bieżące statystyki mojego bloga).
Dlatego zachęcam osoby lub firmy, które chciałyby nawiązać współpracę ze mną do kontaktu. Jest to kolejny krok rozwojowy mojej strategii biznesowej, o czym pisałem powyżej.
Co Ty, drogi czytelniku będziesz z tego miał?
Między innymi, dlatego, że teraz jeszcze bardziej zależy mi na tym, abyś odwiedzał moją stronę, będę starał się tworzyć jeszcze bardziej ciekawą i dającą do myślenia treść dla Ciebie. Mam kilka ciekawych pomysłów w tym zakresie. Mam nadzieję, że Ci się spodobają.
To między innymi dlatego ostatnio stworzyłem sekcję „Edukacja online„. Niedługo pojawią się tam nowe nagrania.
I na zakończenie przypominam o moim wykładzie i spotkaniu w Poznaniu w czwartek za tydzień (czwarty grudnia 2014 r.): Cykle w gospodarce a obecna polityka Banków Centralnych: dlaczego QE nie powoduje inflacji? Wykład w Poznaniu, również dla czytelników mojej strony!
W związku z tym, że jest tak duże zainteresowanie wykładem i pytaniami czy jest nagrywane, w wolnej chwili zrobię nagranie on-line z tego tak aby wszyscy czytelnicy bloga mogli się z nim zapoznać (prezentacja z moim głosem do obejrzenia w dowolnej chwili w internecie w formie filmiku).
To nagranie będzie można obejrzeć po podaniu hasła. A hasło i link do nagrania każdy otrzyma po zapisaniu się na mój newsletter (jest po prawej stronie bloga u góry).
W związku z tym osoby zainteresowane nagraniem proszę o zapisanie się na newsletter. W newsletterze wyślę informację o tym, że nagranie jest już dostępne.










23 komentarze “2 lata od rezygnacji z pracy w ING OFE. Przemyślenia blogera, inwestora i przedsiębiorcy 2014”
27/11/2014
Remigiusz IwanFajnie piszesz, bardzo dobry blog :). Powodzenia życzę i wytrwałości :)
27/11/2014
Michał StopkaNie dziękuję :-)
27/11/2014
TomekBardzo wartościowy blog. Gratuluję. Odkąd zacząłem czytać Pana artykuły przestałem brać na poważnie opinie tzw. analityków na temat sytuacji gospodarczej w Polsce. zaglądam tu porzez kanał RSS.
27/11/2014
Michał StopkaDziękuję:-)
27/11/2014
ŁukaszWitam,
Panie Michale gratuluję odwagi, bo w wielu momentach widać, że Pan się nią wykazuje, od momentu rezygnacji w ING OFE przez chociażby decyzję o prowadzeniu tego bloga.
Bardzo dobrze, że są w Polsce osoby, którym leży na sercu przyszłość naszego kraju. Robi Pan naprawdę wartościową robotę dla nas wszystkich.
Wydawało mi się, że znam się „trochę” na inwestycjach, ale odkąd czytam Pańskiego bloga regularnie, moje spojrzenie na wiele kwestii się diametralnie zmieniło.
Także chciałbym za to Panu bardzo podziękować.
Pozdrawiam serdecznie
ŁM
Ps. Możliwości współpracy też się pewnie wkrótce pojawią :)
27/11/2014
TomaszDawaj dalej jestem przekonany ze sie powiedzie . Jestes pozytywnym wyjatkiem w tym dziwnym kraju…. Powodzenia
27/11/2014
Michał Stopka@ Tomasz
:-) :-) :-)
@ Łukasz
Miło mi to wszystko słyszeć :-)
P.S Oczywiście zapraszam do współpracy :-)
27/11/2014
MariuszIdzie Pan pod prąd, taka prawda. Nawet poziom wiedzy, którą się Pan dzieli jest bardzo wysoki, nie ma się co dziwić, że momentami trzeba dać z siebie jeszcze więcej.
Ode mnie dodam, że po udanym punkcie numer 8:
„Oczywiście na dłuższą metę warto byłoby kogoś zatrudnić. Ale aby kogoś zatrudnić na stałe na umowę o pracę, jest to spore wyzwanie jeżeli chodzi o to jakie zyski musi generować konkretny biznes.”
I odpowiedzialnym podejściu, z którym nie powinien mieć Pan problemu dalej jest już tylko lepiej.
28/11/2014
bartekWitam, blog bardzo wartosciowy choć wymagajacy od czytelnika jako takiego pojęcia o finansach i czytania w skupieniu :)
Co do zwiększenia ruchu na blogu to myślę ze warto już pomyśleć o profesjonalnym layoucie strony bo ten nie zacheca swoim wyglądem rodem sprzed paru ładnych lat ;) Z doświadczenia wiem ze to ważne dla odbiorców i taka zmiana potrafi zdziałać cuda.
Pozdrawiam i życzę sukcesow
28/11/2014
SimonSMógłby Pan rozwinąć 2 punkt „przemyśleń inwestora”. Nie mogę znaleźć na blogu dokładniejszych przemyśleń na temat spółek notowanych NC.
Dziękuje
28/11/2014
SebastianBardzo dobry blog. Czytam regularnie od prawie 2 lat. Trochę denerwujące są te zabiegi wujka googla i facebooka odnoście ilości osób, do których dociera Twój każdy nowy post.
Ja mimo wszystko mam blog dodany w kartach w przeglądarce i każdy poniedziałek zaczynam od sprawdzenia czy nie ma nowego wpisu:)
Bardzo przydatne wiadomości, dziękuję i czekam na więcej :)
Powodzenia :)
28/11/2014
Michał Stopka@ Mariusz
Mam nadzieję, że w miarę szybko będę mógł przejśc do punktu 8, bardzo by się przydała taka pomoc.
@ bartek
Nowy layout? Przecież obecna szata graficzna jest dopiero od ponad roku i wydaje mi się całkiem ok, szczególnie w porówaniu z tym co było :-) Co by Pan jeszcze zmienił?
@ SimonS
Chodziło mi o to, że rynek New Connect zazwyczaj jest rynkiem dla spółek, które dopiero mają się mocno rozwinąć. Mającymi pomysł na biznes ale nie będące jeszcze tym biznesem. A jak się mawia pomysł na biznes jest wart 1 zł + VAT. Od pomysłu do spowodowania, że firma zrobi z tego biznes na większą skalę jest bardzo długa droga. Po prostu nie wystarczy pomysł nawet dobry, trzeba jeszcze umieć wprowadzić go w życie i sprawić aby na końcu pojawiły się z tego zyski. Do tego potrzebne jest bardzo wiele różnych kompetencji i umiejętności. Często w tym wypadku bardzo ważną rolę gra również czynnik ludzki.
@ Sebastian
Bardzo miło czyta się takie słowa :-) Dziękuję!
Są one dużą motywacją dla mnie na przyszłość.
28/11/2014
Tomasz„Innymi słowy zanim komuś mógłbym zapłacić trochę powyżej 30 tys. zł na rękę w skali roku, musiałbym wygenerować zysk na poziomie 55 tys. zł.”
Z zysku to płaci się wynagrodzenie akcjonariuszom :)
Gdyby pracownicy mieli płacone z zysku, wielu z nich nie zobaczyłoby złamanego grosza.
pozdrawiam
28/11/2014
Michał Stopka@ Tomasz
Są różnego rodzaju zyski :-)
Jest chociażby
1) zysk brutto ze sprzedaży
2) zysk na sprzedaży
3) zysk EBIT
4) zysk przed opodtakowanie
1) zysk po podatku
Na tej samej zasadzie można podejść do prowadzenia biznesu jeżeli chodzi o wynagrodzenia:
Jeżelo od przychodów odejmiemy wszystkie koszty związane z prowadzeniem biznesu, ale bez wynagrodzeń, otrzymamy zysk z prowadzenia firmy przed wynagrodzneiami. I ten zysk jest do podziału na:
a) inwestycje aby firma mogła funkcjonować i rozwijać się w przyszłości
b) prawocników (w formie wynagrodzeń) oraz
c) właściciela (przedsiębiorca lub akcjonariusze).
Takie podjeście nie jest wcale takie głupie. Na przykład jeżeli zrobimy takie ćwiczenie w przypadku państwowych firm, okazuje się, że zysk tak rozumiany później trafia tak naprawdę do pracowników (nie na inwestycje i nie dla właściciela). Skrajnym przypadkiem są tutaj na przykład polskie kopalnie, LOT, PKP czy Poczta Polska.
Takie podejście umożliwia też rozumienie dlaczego w Polsce zarabia się tyle ile się zarabia. W skrajnym przypadku pracownicy nie mogą zarabiać więcej niż to co w ten sposób powstaje przy założeniu, że na inwestycje wydajemy zero i zero jest dla właściciela.
A to daje do myślenia w takim razie, chociażby w kontekście dlaczego ludzie z Polski wyjeżdżają bo za granicą zarabi się znacznie więcej… Dlaczego zarabia się więcej? Proszę pomyśleć w kontekście tego co napisałem powyżej…
28/11/2014
BartekWitam ponownie ;)
Nie chodziło mi o to, że ten layout jest jakoś bardzo zły. Szczególnie w porównaniu z wieloma innymi stronami… ogólnie jest estetycznie i czytelnie jednak myślę, że jeśli blog ma być częścią biznesu, na którym się zarabia to warto zainwestować aby wyglądał on nowocześnie – to przekłada się na poprawę odwiedzin powracających (w końcu wiele osób to wzrokowcy)
Osobiście wracałbym tutaj nawet jakby w ogóle nie było tutaj layoutu tylko czysty tekst ;)
Pozdrawiam
29/11/2014
Michał Stopka@ Bartek
:-):-) :-)
29/11/2014
Darek M.Z tego co pamiętam to winą za spadek ruchu obwiniałeś listę zaprzyjaźnionych blogów. Moim zdaniem może rzeczywiście za dużo ich na raz wpisałeś albo Google zrobił update silnika. Ja z zauwazylem u siebie tylko pozytywne strony takiej listy.
29/11/2014
Michał StopkaTak, najprawdopodobniej to był jeden z powodów bo wiele z tych nowych blogów miało page rank niższy od mojej i moc mojej strony spadła.
Kolejnym powodem było najprawdopodobniej to, że pozmieniałem układ i ilość zakładek na stronie głównej. Dopiero potem spostrzegłem, że każda z zakładek z osobna miał różne page rank, nieraz wysokie. I pewnie jak zmieniło się linkowanie, google mnie za to ukarał bo potraktował jak całkiem nowy blog.
Ale powód ogólnego spadku ruchu może też być inny. Duże serwisy ekonomiczne i finansowe mają coraz więcej kontentu, często tworzonego przez blogerów czy ekspertów aby się promować. W efekcie siła tych serwisów jest coraz większa dla googla a blogi, małe strony tracą ruch z google.
Coś na wzór konkurencji duże sklepy dyskontowe kontra sklepy osiedlowe.
Co jednak ciekawe, w ostatnich miesiącach mój ruch z google znowu mocno odżył bo sporo rośnie jak porównuję go do tego sprzed roku.
Co najlepsze mam znajomego, który pracuje w Warszawie w Google Polska. Rozmawiałem z nim na ten temat i nie bardzo znaleźliśmy odpowiedź dlaczego tak się stało.
29/11/2014
ŁukaszBloga śledzę od dłuższego czasu, ale widzę ze niedługo trafi na pierwsze miejsce:)
Życzę wytrwałości i dziękuje za uporządkowanie wiedzy i uświadamianie w niektórych tematach :)
30/11/2014
Michał Stopka@ Łukasz
Oby trafił jak najszybciej :-)
30/11/2014
Łukasz R.Cześć Michał,
szybkie pytanko. Dlaczego materiały wideo wrzuciłeś na Vimeo a nie na YouTube? Na YT mógłbyś włączyć reklamy wideo. Nie wiem jakiej wielkości by były to kwoty z reklam, ale zawsze to dywersyfikacja i zwiększenie przychodów.
Ja akurat przebywam teraz w Berlinie i specjalnie nawet oglądam niemieckie reklamy na polskich kanałach YT. Po to aby niemiecka korporacja zapłaciła dla Google, a następnie dla polskiego YouTubera. Taka mała cegiełka ode mnie do zwiększania polskiego PKB, gdy przebywam za granicą :)
30/11/2014
Michał Stopka@ Łukasz R.
Widzę, że idea zwiększania polskiego PKB żywa:-) Początkiem grudnia będzie w tym zakresie ciekawy materiał na moim blogu, więc również zapraszam do skomentowania.
Sekcja „Edukcja online” to nowa sekcja i będzie stopniowo rozwijana. Być może również na YouTube. Dotąd te trzy nagrania były na Vimeo ponieważ można je było tylko zobaczyć w ramach płatnej części szkoleń. I z oczywistych powodów nie chciałem aby były na YouTube :-) Ale być może to się zmieni. Dziękuję za spostrzeżenie.
06/01/2015
www.clskredyt.plNie ma co się oszukiwać- w Polsce trzeba mieć bardzo dużo odwagi, żeby zrezygnować z ciepłej posadki i zacząć robić to, co się lubi. Oczywiście, aby zacząć robić to, co się lubi i na tym zarabiać trzeba mieć pomysł i głowę na karku. Tym bardziej gratuluję, że panu się udało. Życzę dalszych sukcesów.