Jednocyfrowe bezrobocie w Polsce. Na ten wpis czekałem trzy lata: o takich rzeczach lubię pisać :)
Parę dni temu ministerstwo pracy podało wstępne dane o poziomie bezrobocia na koniec września 2015 roku. Wyniosło ono 9,9%. Mamy wreszcie jednocyfrowe bezrobocie i dane o których pisałem na wiosnę: Wynagrodzenia +30% do 2018 r: czas na podwyżkę/zmianę pracy!
Czyli mamy potwierdzenie siły i kontynuacji cyklu dziesięcioletniego na rynku pracy w Polsce i w polskiej gospodarce. Jak pewnie pamiętacie kompleksową analizę na ten temat zrobiłem już prawie trzy lata temu bo w styczniu 2013 roku tutaj: Bezrobocie spadnie do 5% w 2018 roku!: Cykl dziesięcioletni w gospodarce i na rynku pracy. I od tego czasu czekałem aby napisać wpis, gdzie w tytule będzie „jednocyfrowe bezrobocie” ( w styczniu 2013 roku bezrobocie wynosiło około 14% i był to lokalny szczyt w tym cyklu).
Nie będę tutaj cytował co wtedy pisałem, bo w Waszych ankietach część z Was zwraca uwagę, że to się gorzej czyta dla osób, które już są dłużej ze mną :) więc poniżej tylko zaktualizowałem nasze wykresy.
A przy okazji, jeżeli ktoś jeszcze nie wypełnił ankiety o której pisałem ostatnio: Chcę Ciebie lepiej poznać! Ankieta czy macie zamiar wyjechać z Polski i co myślicie o mojej stronie, gorąco zachęcam bo każde zdanie bardzo się dla mnie liczy! Ankieta jest anonimowa, zajmie tylko dwie minuty a bardzo pomoże mi w poznaniu Was i zrozumieniu Waszych potrzeb. Dzięki temu będę mógł lepiej dostosować to co tworzę dla Was do Waszych potrzeb.
Ankieta ma kilka pytań i >>> jest do wypełnienia tutaj <<< Pytania są dosyć zróżnicowane poczynając od tego czy macie zamiar wyjechać z Polski za granicę a kończąc na tym co myślicie o promocji różnych produktów finansowych na mojej stronie. Z góry dziękuję za Wasze zaangażowanie!
Jednocyfrowe bezrobocie: obecnie wskaźnik bezrobocia GUS wygląda już zdecydowanie ładniej niż w 2013 roku:
Z kolei poniżej zaktualizowałem jak przebiega obecny, trzeci cykl dziesięcioletni:
A tutaj pokazałem o ile punktów procentowych w skali roku spada bezrobocie w obecnym cyklu:
A tak bezrobocie wygląda według danych GUS (dane z końca sierpnia 2015, bo dane powyżej to są dane wstępne ministerstwa pracy za wrzesień) w poszczególnych województwach:
A tak bezrobocie spadło w skali roku:
Jednocyfrowe bezrobocie w Polsce: miejsca pracy
Na zakończenie zaktualizowałem też dane z rynku pracy dotyczące liczby miejsc pracy BAEL bo mamy już dane za drugi kwartał. Widać, że w skali roku mamy nie tylko jednocyfrowe bezrobocie ale i liczba miejsca pracy cały czas zwiększa się (chociaż nie aż tak bardzo jak jeszcze kilka kwartałów temu):
Podobnie jest w firmach zatrudniających powyżej dziewięciu osób (około 1/3 miejsc pracy w Polsce):
No i cały czas dynamika wynagrodzeń wygląda ok. Szczególnie realne wynagrodzenia zachowują się w miarę dobrze (chociaż szkoda, że nie jest to znacznie wyższa dynamika ale przy takiej dynamice PKB jak obecnie nie ma co się na razie dziwić).
Jak myślicie? Do jakiego poziomu spadnie bezrobocie? I jakie widzicie ryzyka dla takiego scenariusza?
















28 komentarzy “Jednocyfrowe bezrobocie w Polsce :) Czekałem na ten wpis trzy lata! Cykl dziesięcioletni w gospodarce i na rynku pracy”
14/10/2015
Adam KNie bardzo mnie przekonuje pomysł jakiś długich regularnych cykli. Trochę mi to przypomina astrologie. Przecież to, że w 2008 był krach w USA to przypadek. Następnie zła polityka w strefie euro przedłużała recesje w europie. Gdyby nie te wydarzenia to w Polsce byśmy już dawno mieli <5% bezrobocia i lata sensownego wzrostu.
Teraz niby wszystko idzie w dobrym kierunku, ale nie wiadomo co przyszłość przyniesie, co nowego politycy wymyślą, jaki kolejny kryzys nas czeka.
14/10/2015
Michał StopkaNo to Pana zdziwię :) są bardzo regularne. Jak o czymś mówię to mam to dobrze zbadane i przemyślane.
Na przykład poniżej jeden z wielu slajdów który pokazuję na moim szkoleniu stacjonarnym. Dane o dynamice PKB od lat sześćdziesiątych. Czyli mamy też czasy dla komunizmu. Historia powtarzała się nie tylko przez ostatnie lata, kiedy mamy kapitalizm, ale też w czasach komunizmu, też dokładnie co dziesięć lat. (dane o dynamice PKB OECD).
Czyli dane historyczne to nie trzy cykle, które opisywałem w moich artykułach na blogu ale co najmniej pięć cykli w Polsce. Regularność co dziesięć lat, każdy z nich kończył się jakimś „krachem”
1) Krach szoków naftowych koniec lat sześćdziesiątych
2) Krach koniec lat siedemdziesiątych (stan wojenny efektem)
3) Krach końca lat osiemdziesiątych (krach komunizmu)
4) Krach końca lat dziewięćdziesiątych (kryzys rosyjski)
5) Krach końca lat tysięcznych (Lehman Brothers)
6) Kryzys 2017/2018?
15/10/2015
AleksanderCo do tej radości to jestem daleki od pozytywów. Bezrobocie rejestrowane na koniec września to 1 541 000 Na koniec 2014 2 320 000 Polaków przebywało na emigracji. W roku 2014 wyjechało 124 tys. Do skali problemów z zatrudnieniem nie można podchodzić wyłącznie na podstawie jednego wskaźnika. Gdyby Polacy mieszkający za granicą nagle wrócili to okozałaby się że bezrobotnych nie jest 1,5 mln tylko 3 800 000 tj. 24,4%. To po pierwsze. Jeszcze gorzej przedstawiają się dane co do jakości tej pracy. Ponad 60% zarabia minimalną. ponad 25% jest zatrudnionych na umowach czasowy.
Tak więc to „wreszcie” jest chyba nie na miejscu. Wystarczy że w tym roku znowu wyjedzie kolenjych 100 000 ludzi to bezrobocie będzie 9% ale czy o to chodzi?
Zwykła statystyka nie mówi tutaj prawdy.
15/10/2015
MirekPanie Michale,
w całości się nie zgadzam z 'hurra optymizmu’wynikającego z Pana tekstu.
Należy wyraźnie wskazać, że tak niska stopa bezrobocia w dużej mierze wynika z emigracji Polaków za chlebem.
W ostatnich latach emigrowało ok 2,5 mln osób w wieku produkcyjnym ( z emigracji powróciło wg danych statystycznych od 90-110 tys.) W przypadku powrotu tych osób do kraju bezrobocie wzrosłoby drastycznie. A jeżeli dorzucimy do tych wartości osoby niezarejestrowane w UP oraz pracujące na czarno to mamy sytuację dramatyczną. Do tego tak niskie bezrobocie zaniżają wszelkiego rodzaju staże, programy aktywizajcyjne, które są uruchamiane na krótkie okresy czasu by 'bawić’ się wskaźnikami.
Jesteśmy tanią siłą roboczą Europy i z tym wszyscy się chyba zgodzą.
Pracuję w dużej firmie produkcyjnej-typowa montownia jak większość inwestycji zagranicznych w kraju. Średnia płaca na produkcji 1350 zł netto,( w dużej części zatrudnieni przez agencje pracy tymczasowe na umowy 1-2 tygodniowe umowy przedłużane cyklicznie) faktycznie mamy problemy z pracownikami (brak na rynku pracy) ale można temu się dziwić? Pracują tylko ci co mają tu rodziny na utrzymaniu i żeby dziecku kupić bułkę na śniadanie.
Zejdźmy na ziemię i nie dawajmy się omamiać statystyką bo jak mówił jeden z polityków brytyjskich „istnieją trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, okropne kłamstwa, statystyki”.
15/10/2015
Adam K@”Gdyby Polacy mieszkający za granicą nagle wrócili to okozałaby się że bezrobotnych nie jest 1,5 mln tylko 3 800 000 tj. 24,4%”
To jest nieprawda. Ekonomia tak nie działa.
@”Ponad 60% zarabia minimalną.”
Nie chce mi się szukać, ale z tego co pamiętam jakieś 10% zarabia minimalną.
15/10/2015
Adam KPanie Michale nie wiem jak w tym znaleźć jakąś regularność, dla mnie to jest losowy ciąg:
http://humanprogress.org/f1/3064/1951/2015/Poland
ale jeżeli Pan widzi te 10 letnie cykle to jakie jest ich wyjaśnienie?
Ciekawe też, że z takiego wykresu wzrostu PKB otrzymujemy coś takiego:
http://humanprogress.org/f1/2249/1950/2015/Poland
Czuć moc funkcji wykładniczej.
15/10/2015
M.@ Aleksander
O ile wiem, to emigranci nie są wliczani do wskaźnika, więc bzdurą jest twierdzenie, że emigracja ma liniowe przełożenie na bezrobocie. Każdy bezrobotny wyjeżdżający za granicę zmniejsza zarówno licznik, jak i mianownik stopy bezrobocia. Podobnie działa to w drugim kierunku.
15/10/2015
MagdaPanie Michale,
wskaźniki to jedno,a życie to drugie.
Najważniejsze są jednak tendencje; koszty, regulacje, siła nabywcza, uwarunkowania zewnętrzne.
Niestety w kompletnie niestabilnej politycznie i niesuwerennej Polsce trudno o planowanie, a co dopiero o optymizm.
Zawsze można być sprytnym i podczepić się pod akurat finansowany temat, ale czy o to chodzi?
15/10/2015
Adam 222Panie Stopka pisze pan nieprawdę. W Polsce nigdy komunizmu nie było. Był socjalizm. Żyłem w tamtych latach to wiem. Mieliśmy upadek socjalizmu a nie komunizmu. Chociaż ludzie chcieli aby naprawić socjalizm a nie go likwidować. Jednak kapitalistyczne hieny z zachodu i lokalni złodzieje dostrzegli szansę aby rozgrabić Polskę i zrobili nam dziki kapitalizm.
A co do bezrobocia to jest to powód do smutku a nie zadowolenia. 3 mln Polaków zmuszonych do wyjazdu za chlebem. Rzeczywiście sukces. Następne 3 mln siedzi już na walizkach. Już kiedyś pisałem, że w Polsce zostaną tylko bogacze, emeryci, politycy, grupy uprzywilejowane i trochę dzieci. Bezrobocie wtedy będzie ujemne. Ale czy naprawdę nam o to chodzi?
15/10/2015
M.@ Adam 222
W Polsce jest potężne niedopasowanie strukturalne jeżeli chodzi o kompetencje pracowników i wymogi rynku pracy. Dlatego sama stopa bezrobocia niewiele mówi. Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że emigracja ZWIĘKSZA bezrobocie bo wyjeżdżają osoby młodsze i lepiej wykształcone a zostają osoby starsze, długotrwale bezrobotne i bez kwalifikacji, które nie znalazłyby pracy nawet przy pięcioprocentowym bezrobociu.
15/10/2015
MaciejMyślę że to działa – cykle !
zapalników do tego aby coś zaczęło spadaać to mamy rocznie kilka. ale trochętak jest ze te cykle są pokazywane jako fale bo gospodarka nabiera rozpędu: kupujemy wydajemy pieniądze nawet na niepotrzebne rzeczy jesteśmy trochę przesileni itp.
Potem firmy mają naprodukowane towary na magazynie które nie chcą schodzić, sprzedaż coraz gorsza wyniki też więc zaczyna się redukcja etatów odwlekanie inwestycji remontów itp.
i po jakimś czasie znów się zacznie nam coś psuć jest na coś moda, ktoś wymyśli coś bardziej energooszczędnogo itp i dalej kupowanie przyspieszenie itd
reasumując; ja wierze w cykle ale nigdy w te mierzone od linijki, jakieś założenia na pewno trzeba mieć co do wartości i co do wielkości, ale nigdy jeszcze nie znalazłem osoby która pokaże mi dzień oraz wartość przesilenia.
15/10/2015
ktoś@MichałStopka
Ja w kwestii zaprzeczenia optymizmu wynikającego z artykułu. U obecnego pracodawcy pracuję cztery lata i właśnie byłem dziesiąty raz wnioskować o podwyżkę. I dziesiąty raz zostałem spławiony. W ciągu tych czterech lat zostało zwolnionych sześciu ludzi. W samym wrześniu byłem na dwóch rozmowach o pracę i bez pozytywnego rezultatu, pracodawcy mają w czym przebierać. Co do statystyk gdy dodamy emigrantów, zbędnych urzędników oraz osoby niezarejestrowane i nie pracujące z innych powodów to bezrobocie powinno wynieść jakieś 40-50%.
@Adam222
Pan tez pisze nieprawdę, w polsce komunizm nadal jest, zreformowany, w nowym wydaniu, neokomunizm, postkomunizm.
@AdamK
Do liczby ludzi zarabiających minimalną wlicza się także tych zarabiających mniej, wtedy wyjdzie nie 60%, może jedna trzecia ale na pewno nie 10%. Ja sam na etacie zarabiam poniżej minimalnej i zawsze mam wyrównanie w górę żeby wyszła minimalna.
15/10/2015
MirekUważam, że bezrobocie nie spadanie poniżej 9%. Dlaczego?
W naszej firmie zatrudniamy już obcokrajowców zza wschodniej granicy. Argumentacja kadry zarządzającej jest prosta= polscy pracownicy zaczynają mieć wygórowane wymagania.
1800 zł brutto pracodawca zaczyna odczuwać w postaci braku chętnych do pracy a 'Wchód’ stoi u bram. Jeżeli uwolnimy rynek wschodni wówczas bezrobocie wzrośnie drastycznie.
15/10/2015
Marcin Dąbrowski@Aleksander
60% zarabia minimalną? Pamiętaj, że mówimy tu o gospodarce w kraju, a nie o emigrantach w UK. Oczywiście wskaźnik osób zarabiających minimalną rośnie ze względu na najszybciej rosnącą pensje minimalną. Wiesz, że przez 8 lat pensja minimalna rosła około 2 razy szybciej niż średnia krajowa. To główny powód rosnącej liczby osób zarabiających minimalną.
15/10/2015
Adam KDane GUS za 2012 rok, 10% zarabia poniżej 1600 zł brutto
http://www.hrnews.pl/img/articles/gus1_04082015.png
15/10/2015
Aleksander@ Adam K.
ma Pan rację Chodziło mi o średnią sorry.
A co drugiego punktu to trzeba pamiętać że do licznika dochodzi 150% a do mianownika ok 10%. Może rzeczywiście nie będzie to 24,4% ale na pewno powyżej 20%. Co do działającej ekonomii to niestety jest tak że liczba miejsc pracy jest dość określona więc nadwyżka pracowników tej liczby nie zwiększy, za to zwiększy na pewno presję na redukcję wynagrodzeń. Co prawda zwiększy się też popyt na dobra i usługi ale w stopniu nieproporcjonalnie niższym (biedni nie mają za co kupować).
15/10/2015
Adam K@Aleksander
„liczba miejsc pracy jest dość określona”
Nie jest (sprawdź lump of labour fallacy). Bezrobocie wynika z błędnej polityki państwa. W 1998 nie było jakiejś ogromnej emigracji i bezrobocie też było poniżej 10%.
15/10/2015
SylwekA ja z innej beczki. A ilu jest takich co biorą zasiłek impracują na czarno?
15/10/2015
Michał Stopka@ wszystkie osoby narzekające w komentarzach :)
Zauważcie, że to co zauważyłem w moim artykule to kwestia coraz niższego poziomu bezrobocia, co tylko potwierdza cykl dziesięcioletni.
Natomiast niski poziom bezrobocia jeszcze nic nie znaczy. W jednym kraju bezrobocie możę być 5% i wynagrodzenia wysokie, a w drugim też 5% i wynagrodzenia o połowę niższe.
Jednak to co ważne w przypadku Polski, historycznie mieliśmy przez ostatnie dwadzieścia lat rynek pracodawcy (kilkanaście procent bezrobocia zazwyczaj) a przez to i małą siłę przetargową pracownika. No więc lepiej jak bezrobocie jest niższe niż wyższe generalnie.
Ostatnie jednocyfrowe bezrobocie to dopiero preludium do bezrobocia w okolicach 5% do 2018 roku, a to ma już bardzo duże znaczenie bo będziemy mieli wreszcie rynek pracownika. I spowoduje to znaczny wzrost płac dla pracowników. Przynajmniej dla części pracowników z wyższymi kompetencjami i kwalifikacjami. Czyli dla pracownikó, którzy w swoim indywidualnym przypadku będą chcieli stworzyć odpowiednie do tego warunki: będą inwestowali w swój „kapitał ludzki” o czym szczegółowo pisałem tutaj ostatnio:
Jak inwestować: moje cele i ograniczenia inwestycyjne
http://www.michalstopka.pl/jak-inwestowac-moje-cele-i-ograniczenia-inwestycyjne/
Na temat dlaczego pięcioprocentowe bezrobocie jest takie ważne pisałe szczegółowo tutaj, proszę zobaczyć:
Wynagrodzenia +30% do 2018r.: czas na podwyżkę/zmianę pracy!
http://www.michalstopka.pl/wynagrodzenia-30-do-2018r-czas-na-podwyzkezmiane-pracy/
@ Adam K
1. Niestety jak klikam w Pana linki to nic mi nie wyskakuje. Pojawia się komunikat „Source: The Conference Board, 17-Aug-15 ?” i tyle.
2. „ale jeżeli Pan widzi te 10 letnie cykle to jakie jest ich wyjaśnienie?”
Wyjaśnienie jest bardzo proste i zgodne z powiedzeniem „jeżeli nie wiadomo o co chodzi chodzi o pieniądze” :)
Jednym zdaniem podsumowałbym to tak: to kwestia zachowania społeczeństwa i polityków w ciągu tych dziesięciu lat. Dlatego cykl jest widoczny i w czasach komunizmu.
Natomiast wyjaśniałem to też w tych trzech artykułach, wrzuciłem je poniżej. Tylko to było już trzy lata temu i od tego czasu zrozumiałem (przanalizowałem) troch więcej danych, i wyjaśniłbym to znacznie lepiej teraz ale to byłby temat na nowy, spory objętościowo artykuł.
Polską gospodarkę czeka kilka tłustych lat ? ? ? : Michał Stopka „Cykl dziesięcioletni”
http://www.michalstopka.pl/polska-gospodarke-czeka-kilka-tlustych-lat-michal-stopka-cykl-dziesiecioletni/
Michał Stopka “Cykl dziesięcioletni”: Co to jest tak naprawdę PKB?
http://www.michalstopka.pl/michal-stopka-cykl-dziesiecioletni-co-to-jest-tak-naprawde-pkb/
“Michał Stopka cykl dziesięcioletni”: przyczyny fundamentalne tłustych i chudych lat w polskiej gospodarce i bezrobociu
http://www.michalstopka.pl/michal-stopka-cykl-dziesiecioletni-przyczyny-fundamentalne-tlustych-i-chudych-lat-w-polskiej-gospodarce/
16/10/2015
Adam KHeh, im bardziej komplikują te strony tym ciężej przekazać działającego linka. Poprawione linki:
Panie Michale nie wiem jak w tym znaleźć jakąś regularność, dla mnie to jest losowy ciąg:
http://i.imgur.com/0i35rnx.png
Ciekawe też, że z takiego wykresu wzrostu PKB otrzymujemy coś takiego:
http://i.imgur.com/Youu2Zu.png
Czuć moc funkcji wykładniczej.
16/10/2015
Adam KTak przy okazji, oglądałem wczoraj tą debatę podatkową na TVP i to była tragedia. Błędy złożenia na każdym kroku, niezrozumienie funkcji podatków. Myślę, że głównym problemem jest to, że o ekonomii nie debatują ekonomiści. Mieliśmy doradców podatkowych, prawników, bankierów, finansistów, przedsiębiorców i dziennikarzy. Jedynie z jakimś sensem mówił Ryszard Bugaj, ekonomista chociaż chyba już nie aktywny naukowo.
Tak niski poziom dyskusji wynika z tego, że media karmią nas opiniami „ekonomistów” aka każdego kto ma jakiś związek z pieniędzmi :/ Chyba tylko Pan Gwiazdowski, który cały czas jest przedstawiany jako ekonomista mówi, że nim nie jest. Czy w strefie publicznej nie ma nikogo kto by się aktywnie zajmował makroekonomią? Chyba nie, bo może w Polsce nie można z tego wyżyć. Czyżby każdy kto idzie na ekonomie traktował to jako wymóg do pracy w banku? Podszkolić się z mikroekonomii i do zarabiania na derywatywach. Ktoś studiował ekonomię i wie jak to wygląda?
16/10/2015
Michał Stopka@ Adam K
No Panie Adamie no przecież to tak jakbym Panu pokazywał na ulicy, ze na ziemi lezy 100 zł które wystarczy podnieść a Pan mi mówi „Gdyby na na tym chodniku rzeczywiśćie leżało 100 zł, już dawno ktoś by je podniósł” :)
No przecież jak byk wydać na Pana pierwszym wykresie okresy spowolnienia/załamania na dynamice PKB:
1960, 1970, 1980, 1990, 2000, 2010
Natamiast jak najbardziej długoterminowy trend był wykładniczy. Tak samo jak Ziemia porusza się razem z całą galaktyką (drogą mleczną): gdzieś tam sobie mknie.
Ale w ramach tego mknięcia mamy cykl obiegu ziemi wobec słońca który trwa rok. No chyba, że tutaj też Pana zaneguje, że nie ma cyklu rocznego?
16/10/2015
Adam K@”No chyba, że tutaj też Pana zaneguje, że nie ma cyklu rocznego?”
Nie, ale Pan neguje procesy stochastyczne. W kształcie chmur też można się doszukać różnych zwierzątek ;)
30/10/2015
MaciejWedług Eurostatu jest jeszcze lepiej.
W wrześniu bezrobocie spadło do 7.1 %
http://ec.europa.eu/eurostat/documents/2995521/7054219/3-30102015-AP-EN.pdf
06/11/2015
DTDzień dobry. Co Pan sadzi o Złotym w tej chwili i jego średnioterminowej przyszłości? /czy to atak spekulacyjny?/ Dziękuję za ewentulna odpowiedz. DT
06/11/2015
Michał StopkaNie, to nie atak spekulacyjny, raczej wynik wyborów : ) A co będzie dalej ze złotym polskim to w dużej mierze zależy od PiSu. I jak ich pomysły na gospodarkę i państwo odbiorą inwestorzy zagraniczni. Gdyby nie ten czynnik pewnie nadal byłby trend boczny jak npa jest od paru lat na parze EUR_PLN
06/11/2015
Michał StopkaA tak jest wielka niewiadoma
17/11/2015
KrystianCiekaw jestem jak ten wynik ma się w praktyce.. jest przecież wiele osób pracujących na czarno