PiS rządzi: co dalej z giełdą?
Zachęcam wszystkich do przeczytania mojego nowego artykułu w equity magazine (nr. 32): Powyborczy krajobraz na GPW. Opisuje w nim co może się zmienić po objęciu władzy przez PiS.
W jednym z wpisów na mojej stronie: Giełda a zachowanie gospodarki 1996-2015. Pokazałem, że stopy zwrotu na giełdzie zależą w dłuższym terminie od dynamiki PKB jaką mamy w polskiej gospodarce. Na wykresie poniżej znajdują się zaktualizowane dane w zakresie tej zależności:
W celu oceny jak rządy PiSu mogą wpłynąć na sytuację giełdową. Należy więc zastanowić się jak te rządy mogą wpłynąć na przyszłą dynamikę PKB. Ponadto warto też przyjrzeć się czynnikom specyficznym jak np. w zakresie podatku bankowego.
Zanim przejdę do omówienia postulatów programowych PiSu. Warto wspomnieć, że rządy te będą miały miejsce w czasie kilku lat dobrych dla rynku pracy i polskiej gospodarki. Na temat tego cyklu szczegółowo pisałem tutaj: Jednocyfrowe bezrobocie w Polsce :) Czekałem na ten wpis trzy lata! Cykl dziesięcioletni w gospodarce i na rynku pracy
Główne postulaty, które PiS będzie wprowadzał w kolejnych miesiącach. Po stronie kosztowej to: 500 zł na dziecko, obniżenie wieku emerytalnego oraz podwyższenie kwoty wolnej od podatku. Natomiast po stronie przychodowej to podatek bankowy i od supermarketów oraz uszczelnienie systemu podatkowego.
Poniżej kilka moich spostrzeżeń jak to może się przełożyć na gospodarkę jak i na sytuację na giełdzie.
Postulaty programowe PiS: strona kosztowa
Kontynuacja w najnowszym wydaniu magazynu Equity Magazine tutaj (numer 32, strona 10/11).
Uwaga: Przypominam, że:
- Cały czas możecie wziąć udział w spotkaniu/szkoleniu ze mną w rożnych miastach Polski: Spotkania/szkolenia: Warszawa, Poznań + Wrocław, Katowice + Kraków. Każdy uczestnik otrzyma dodatkowo bezpłatny dostęp do dwóch modułów szkoleń online.
- Tylko do 23 listopada (poniedziałek) trwa promocja w której, oprócz wydaje mi się bardzo ciekawego, bezpłatnego, dobrze oprocentowanego ROR i bez wymagań, jak np. wpływy, każdy może również uzyskać dodatkowo dostęp do szkoleń online: modułu I i II lub modułu III i IV (do wyboru). Więcej informacji tutaj: Ror 4% z premią 100 zł + dostęp do szkoleń (online) z inwestowania










14 komentarzy “PiS rządzi: co dalej z giełdą?”
11/11/2015
Łukasz W.Z takimi ludźmi jak Mateusz Morawiecki i Paweł Szałamacha to o gospodarkę chyba możemy być w miarę spokojni.Są to młodzi ludzie kształceni w Stanach Zjednoczonych, którzy mogą wnieść nową energię do naszej gospodarki.
11/11/2015
Adam K@Łukasz W.
Bankowiec i były korwinista, co może pójść nie tak? ;) Najlepsze jest to, że sporo ludzi uwierzyło PiS, że to będzie rząd pro socjalny.
No nic po czynach ich poznacie.
11/11/2015
nikoJak widać strazenie pisem to jedyne co platforma potrafiła zrobić przez ostanie lata nawet młodzi ją olali ,szczerze mówiąc każda opcja jest lepsza od nieudaczników z po. oni juz swoje przegrali.
11/11/2015
Łukasz W.@Adam K. To,że „były korwinista”,akurat powinno ucieszyć czytelników bloga Pana Michała,bo w ankiecie wyszło,że popierają właśnie tą partię;)
12/11/2015
NINOLink:
https://www.facebook.com/Pawe%C5%82-Sza%C5%82amacha-212338865494457/?fref=ts
Podejście ma zasadniczo poprawne. Poczekajmy na działania, bo dobrymi chęciami to …
12/11/2015
SławekNo cóż. ja przypuszczam że rządy PIS niewiele nowego wniosą. Zapewne dojdzie do częściowego odzyskania NBP i dodruku pieniędzy. Wtedy wreszcie Polska wyjdzie ze zlej passy jeśli chodzi o zgubną dla gospodarki deflację.Zwiększony socjal + wyższe kwoty wolne od podatku, oznaczają pojawienie się na rynku dodatkowej puli pieniędzy do wydania. To będzie kwota 5-10% obecnej puli. O tyle zwiększy się popyt wewnętrzny/wyniki finansowe firm/przychody z VAT/ PKB.
Wcześniejsze emerytury+demografia = niższe bezrobocie = inflacja płac. Wyższe płace i co za tym idzie podatki, pokryją dziurę w ZUSie. To tyle teorii. Zobaczymy w praktyce czy nasz obecny okupant z USA będzie takie działania tolerował. Idę o zakład że jeśli Polska zacznie odzyskiwać suwerenność, wystąpią poważne turbulencje z ratingiem, rolowaniem długów, sprzedażą obligacji.
12/11/2015
Michał StopkaNo ciekawe jak to wszystko pójdzie. Pamiętacie jak kiedyś pisałem ten wpis: Ale Bomba !!! !!! !!! Ministrem finansów Mateusz Szczurek: główny ekonomista banku ING
A wyszło jak zawsze : (
Ale paradoksalnie to PiS jest predysponowany do trudnych rzeczy jak np. uporządkowanie kwestii górnictwa. PO związki zawodowe dawno by zjadły a PiS ma tam swoich ludzi więc może im być trochę łatwiej. Zresztą mam zamiar zrobić w przyszłym tygodniu artykuł na temat nowego rządu i co z tego może wynikać. Szczególnie ciekawe jest czy wprowadzą podatek od transakcji na giełdzie, zwłaszcza po tej aferze: Fatalna wpadka wizerunkowa PiS. Opublikowali na swoich stronach ekspertyzę, która miażdży… ich pomysły
12/11/2015
krzysztofWprowadzenie podatku od transakcji na giełdzie oraz zakazu handlu instrumentami pochodnymi dobrze zrobi polskiemu rynkowi kapitałowemu
12/11/2015
nikoPis jak pis ale media to juz myślą że ludzie są głupsi od nich :dzisiaj nagłaśniają sprawe kradzieży koła przez jakiegoś biednego strażaka,zamiast nagłaśniać i rzadać rozwiązania afer z braniem łąpówek w spółkach skarbu państwa czy byłych ministrów z po (nowak) gdzie naprawde my podatnicy jeteśmy okradani na grube miliony ,póki media bedą robić Polakom wode z mózgu to jak ma być ok, z resztą właśnie platforma dzieki tym aferom poszła na dno i straszenie pisem w mediach nie pzykryło afer z udziałem tych polityków ,młodzi Polacy nie chcą takich złodzieji i krętaczy u władzy ,dla ludzi myśle że obojetne kto ważne żeby było uczciwie .
12/11/2015
piotrNawet Pan Prezydent Komorowski ze swoją kancelarią „posprzątał” po sobie – przywłaszczył mienie Państwowe typu dzieła sztuki zastawy itp itd – to niestety nie mogło dalej trwać. A czy będzie lepiej – może ciekawiej?
16/11/2015
Krystian KowalczykWszsytko pięknie wygląda jak PiS mówi jestem ciekaw czy wywiąże się z teoretycznie nie możliwych dla naszej gospodarki obietnic. W każdym bądź razie trzymam kciuki bo obietnice piękne.’)
17/11/2015
Obietnice PISNo cóż, ja przypuszczam, że PiS nie spełni żadnej ze swoich obietnic wyborczych.
22/11/2015
NINOCóż giełda giełdą, a PiS Pisem chciałoby się rzec ;)
Zasadniczo w zdrowej gospodarce nie powinno jedno z drugim mieć NIC wspólnego, bo czy ktoś w Niemczech (lub innym kraju rozwiniętym) rozważałby inwestycje na giełdzie od tego kto aktualnie rządzi? No ale u nas to prezes partii politycznej wybiera prezesów firm i obietnicą „ynwestycji” na 80% PKB w ciągu „pontyfikatu” zdobywa władzę ;)
W kwestii wyjaśnienia pojęcia „ynwestycji”. Otóż inwestycja od „ynwestycji” różni się tym, że generuje w okresie swojej eksploatacji dodatni przepływ pieniężny, który w określonym czasie pokrywa koszt poniesionej inwestycji (amortyzuje ją); „Ynwestycje” ze swej natury nie mają takiej zdolności, ba nader często wołają „wincyj piniondzy” ;) np. wyczyny PKNu w Możejkach, Unipetrolu; polskie górnictwo lub polskie stadiony narodowe.
Straty w wycenach giełdowych banków i energetyki w Q3 jako koszty wymierne politycznych zmian zdaje się na długo pozostaną w pamięci inwestorów.
A jako że blog jest o inwestowaniu, a właśnie zakończyliśmy sezon wynikowy myślę że warto by było go jakoś podsumować :) Patrząc globalnie (sumując wyniki firm polskich z 3 głównych sub- indeksów) niestety zakończony kwartał nie przyniósł pozytywnego przełomu. Od 12 (!) kwartałów mamy stagnacje sprzedaży (Q3’12/Q3’15) , której towarzyszy spadek zysków (a tym samym rentowności), czyli zamiast ożywienia mamy ciągłą presję na marże. Tak więc kierunek dynamiki zmian WIG (z wykresu powyżej) odpowiada z grubsza kierunkowi zmian w rentowności ;) Tylko takie parcie na marże finalnie skończy się kryzysem. W sumie zatem przełomu nie ma.
Ponadto powoli staje się oczywiste, że budżecie jest zasadniczy problem z poborami/zwrotami VAT i wygląda na to że do końca roku braknie względem planu 12-14mld PLN (o czym zdaje się już kiedyś wspomniałem tutaj). Zwraca tu uwagę jak szybko stracił stanowisko m.in. Kapica – powód jest oczywisty.
http://www.pb.pl/4361185,23725,kapica-i-neneman-odchodza-z-mf
Ciekawostką ostatnich dni jest fakt, że index Baltic Dry (mierzący koszty frachtu morskiego) spadł do poziomu najniższego od 1986 roku! (W tamtym czasie ja sam nawet nie wiedziałem że istnieje coś takiego jak giełda ;). Mówi to całkiem sporo o kondycji światowej gospodarki.
http://www.telegraph.co.uk/finance/markets/12005765/Abandon-ship-Baltic-Dry-index-hits-record-low.html
Myślę że Q4 raczej zaskoczy negatywnie. Czy ktoś ma odmienne zdanie (i dlaczego)?
24/11/2015
Michał Stopka@ NINO
No to minister Paweł Szałamach będzie mógł się wykazać i z samego VAT po uszczelnieniu będzie już miał nie 40 mld zł więcej ale 52 :)
Jeżeli chodzi o baltic dry index to tak się zastanawiam na ile to jego spadek może być efektem spadku cen surowców. Czy to nie jest jednak tak, że znaczną część transportu morskiego to jednak stanowią surowce?
Są to dobra nieprzetworzone zazwyczaj więc muszą zajmować dużo statków: jak ceny pospadały to nie ma obłożenia tych statków no bo się nie opłaca po tych cenach. Więc niekoniecznie musi to być aż tak negatywny czynnik do wyciagania wniowsków o stanie światowej gospodarki, szczególnie rynków rozwiniętych.
Bo EM wiadomo że jest słabo właśnie przez surowce.