RPP ma lepsze narzędzia analityczne?
Zainspirowany rozważaniami na temat poczynań Rady Polityki pieniężnej w komentarzach pod tym wpisem: Dokąd dobrnie WIG 20? Za i przeciw postanowiłem napisać parę zdań na ten temat, czy RPP ma lepsze narzędzia analityczne? Chociaż pewnie było to już tyle razy wałkowane w mediach przez różne osoby.
Obym się mylił a RPP miało lepsze narzędzia prognostyczne niż moje ulubione narzędzie, czyli… moja własna głowa… Tym bardziej, że RPP już popełniło „gafę” na wiosnę podnosząc stopy, gdyby się teraz okazało, że jednak mam rację, byłoby to fatalne dla wizerunku RPP. Kurcze przecież sprawy gospodarki są zbyt ważne, żeby się tak mylić. Warto byłoby prześledzić doświadczenie poszczególnych członków i przez kogo byli wybierani do RPP…
RPP ma lepsze narzędzia analityczne?: moje spostrzeżenia
- Do końca roku 2012 będą coraz słabsze dane o produkcji przemysłowej, w miesiącach październik-grudzień może to być coś w okolicach -5/-10% (wrzesień -3%/-4%)
- Oczywiście pozostałe składowe PKB też będą słabe, co oznacza, że jeżeli się nie mylę za czwarty kwartał 2012 PKB r/r będzie ujemne (w najlepszym wypadku koło zera).
Co prawda myślę, że czwarty kwartał 2012 to będzie najprawdopodobniej dołek na PKB r/r, ale jeżeli PKB spadnie r/r nie ma to znaczenia dla gospodarki bo i tak krótkoterminowo będzie słabo. - Kolejna sprawa, że rośnie bezrobocie r/r. Miejsca pracy były OK historycznie o czym pisałem tutaj: Rynek pracy w Polsce 1995-2012 jak naprawdę jest?, ale zauważyłem, że przy rosnącym bezrobociu r/r nie ma szans ani na podwyżki wynagrodzeń ani tym bardziej na wysokie CPI…
- Słabe PKB jak i wzrost bezrobocia oczywiście oznacza mocny spadek CPI (inflacji konsumentów) o którą tak bardzo się boi RPP
- Tezę taką popiera też analiza CPI i PPI (inflacja producentów) na wykresie poniżej (ta zależność jest ważna, bo to co dzieje się w firmach producentach jest potem przenoszone na firmy które bezpośrednio mają styk z konsumentem końcowym, czyli „tworzą” CPI):
.
a) widać na nim wyraźnie, że inflacja producentów od paru miesięcy mocno spada, do końca roku będzie już pewnie ujemna przy tak słabej produkcji przemysłowej
b) w 2009 roku też tak było, że PPI już mocno spadał, a CPI jeszcze się trzymał, ale jak PPI przeszedł „na minus” to CPI też się mocno załamał…
c) ponadto historycznie trend spadkowy na inflacji producentów zawsze oznaczał, że CPI spadał albo od razu albo po jakimś czasie, nie widzę powodów dlaczego teraz miałoby być inaczej.
RPP ma lepsze narzędzia analityczne: inflacja
Inflacja PPI/producentów (lewa skala) oraz inflacji CPI (prawa skala)
Źródło: GUS, bankier.pl










63 komentarze “„Ojcze wybacz im bo nie wiedzą co czynią?” Mam nadzieję, że większość się myli a RPP ma lepsze narzędzia analityczne niż ja…”
05/10/2012
PassengerRPP niestety realizuje politykę Vincenta „Pinokia” Rostowskiego. Gdybym był zwolennikiem teorii spiskowych, to powiedziałbym, że decyzja ma na celu uzyskania maksymalnego dochodu obcemu kapitałowi (np. londyńskie City, gdzie zatrudnia się polskich polityków jako „doradców inwestycyjnych”), który w ostatnich miesiącach zapakował się w polskie obligacje. To byłby niezły układ dla Vincenta i banków inwestycyjnych. Banki finansują mu dziurę w budżecie (dzięki czemu mogą się dłużej utrzymać na stołkach), w zamian na określony czas, RPP zapewnia wysokie stopy %, co daje inwestorom podwójny zysk z oprocentowania obligacji oraz z różnicy kursowej (kurs PLN umocnił się po kolejnej informacji o zachowaniu stóp % na tym poziomie). Pytanie tylko kiedy zacznie się luzowanie polityki monetarnej i kto będzie wiedział o tym pierwszy. Oczywiście jest to tylko teoria, ale jak najbardziej prawdopodobna. Dodatkowo Vincet, umacniając PLN, będzie się mógł na koniec roku pochwalić jak ograniczył zadłużenie (które na papierze w przeliczeniu na złotówki będzie niższe niż w zeszłym roku).
05/10/2012
Emce24Akurat w Polsce RPP jest całkowicie niezależna od rządu i jej członkowie byli wybierani za różnych kadencji różnych rządów, więc wątpię, żeby Twoja teoria spiskowa miała rację bytu :)
05/10/2012
PassengerRóżnych rządów? Czym się różni PO od SLD, PSL czy nawet PiS? Przecież to wszystko jedna ekipa – te same gęby od 20 lat. Obejrzyj sobie filmy z okrągłego stołu, z nocnej zmiany, z kolejnych wyborów do sejmu i senatu. Tak skonstruowana ordynacja wyborcza spowodowała, że w ostatnich 20-latach przy korycie wymieniają się Ci sami ludzie. Nie wspomną już o „zawodowych politykach”, „doradcach” (np. Bielecki) i „niezależnych ekonomistach”, którzy zmieniają barwy partyjne jak tylko karuzela się obróci ;)
05/10/2012
Michał StopkaAkurat jakikolwiek minster finansw jest ostatnią osobą, która ma interes w utrzymywaniu wysokich stóp % a wprost przeciwnie chce ich jak najniższych:-)
Poniżej powody:
1) Poztywne dla przychodów:
a) niższe stopy procentowe to wyższa inflacja a to oznacza wyższe przychody, np. wchodzisz w wyższe progi podatkowe, generalnie płacisz wyższe podatki od wyższych cen
b) w krótszym terminie niższe stopy pobudzają PKB (realny) czyli znowu więcej podatków, bo jest co opodatkować, a w dłuższym powodują inflację: patrz pkt a):-)
c) Są większe wpływy ze składek od pracy, bo więcej osób pracuje (dla przykładu o ile dobrze pamiętam wszystkie składki zusowskie płacone przez pracownika i pracodawcę to chyba w sumie jakieś 160/170 mld zł rocznie; a największą pozychą wpływów do budżetu jest podatek VAT, jakieś 100 mld zł…)
Pozytywne dla strony kosztowej:
b) strona kosztowa zazwyczaj w budżecie jest podana w „kwocie” a nie uzależniona od inflacji, więc jak przychody rosną inflacyjnie, to koszty raczej nie i sa raczej stałe w krótszym okresie
c) niższe wydatki socjalne, bo ludzie zarabiają nominalnie więcej przez inflację i nie kwalifikują się np. do pomocy społecznej itd.
c) niższe bezrobocie to wogóle mniej wydatków socjalnych, bo ludzie mają pracę czyli np. nie pobieraja zasiłków, nie korzystają z pomocy społecznej
Dla przykładu 1 mln osób bezrobotnych kosztuje rocznie Polskę po stronie kosztowej około 10 mld rocznie, wydatki budżetu rocznie to 300 mld , dziura na 2013 35 mld
05/10/2012
Michał StopkaSzczerze powiedziawszy, to myślę, że nie trzeba doszukiwac się teorii spiskowej akurat w wypadku RPP:-)
Powód jest chyba znacznie prostszy:
RPP jako cel ma walczyć z inflacją. Ich ruchy są dostosowane do tego. Problem z tym, że od ruchu na stopie procentowej RPP podobno upływa około 18 miesięcy jak to ma przełożenie na gospodarkę i CPI.
Więc RPP musi prognozować przyszłą inflację za parę kwartałów, bo wtedy jej obecne ruchy mają tak naprawdę wpływ. A na poziom inflacji obecnej i przyszłej wpływa masa czynników, kiedyś w 2007 napisałem artykuł co wpływa na inflację: http://www.michalstopka.pl/czynniki-wplywajace-na-inflacje/
Jak widać jest tam parę czynników, które są trudne do prognozowania i wyłapania, jaki mają wpływ na obecne dane o inflacji a co dopiero jaki będą miały za jakiś czas…
A prawdę powiedziawszy to od 2007 r. zauważyłem jeszcze parę innych czynników, które mają wpływ na bieżącą inflację:-)
To pokazuje, że w RPP powinni zasiadać naprawdę wybitni eksperci mający:
1) Bardzo dobre wiedzę teoretyczną
2) Mający doświadczenie w wykorzystywaniu tej wiedzy w praktyce
3) Potrafiący dobrze przeanalizować, które czynniki w danym momencie wpływają na inflację, a które nie mają znaczenia i co się ewentualnie zmieni w przyszłości
05/10/2012
PassengerMichał oceniasz swoją miarą, czyli poprzez pryzmat interesu państwa. Nie jestem przekonany, że nasi obecnie rządzący politycy i organy państwowe (np. prokuratura) myślą tak samo. Raczej myślą przez pryzmat swoich kieszeni. Przykładów mamy wiele. Inflacja jest na pewno wyższa niż podaje GUS, koszyk, który bierze pod uwagę GUS jest tak skonstruowany, że najczęściej ponoszone przez obywateli wydatki (jedzenie, energia, paliwa, utrzymanie domu), wcale nie mają większej wagi. Przeliczyłem sobie kiedyś zeszłoroczną inflację przez pryzmat standardowego koszyka Polskiej rodziny i wyszedł wzrost cen około 9%, a nie 3-4% jak podaje GUS. I taka inflacja była przez 2 lata 2009-2011, tu juz minister finansów osiągnął swój cel, czyli złupił obywateli tzw. podatkiem inflacyjnym (realna utrata wartości odchodów + zwiększone wpływy do budżetu z VAT). Dlatego majowa podwyżka stóp i ciągłe utrzymywanie ich na wysokim poziomie jest moim zdaniem błędne. Jakie są powody tego się nie dowiemy, ty wierzysz że w RPP zasiadają specjaliści z dostępem do danych, których nie posiadamy, a ja podejrzewam, że siedzą tam marionetki ludzi, którzy posiadają KAPITAŁ i robią co muszą. Zerknij na nasze prawo, większość ustaw jest pisana na kolanie „na zamówienie”, albo co gorsza przygotowywana przez zespoły eksperckie, czyli de facto tworzone są gotowce przez lobbystów. Ilość złych ustaw jest porażająca.
05/10/2012
Michał StopkaEj no to przecież wiadomo, że każdy patrzy przez pryzmat swojej kieszeni:-) A Ty to nie?:-) To jest oczywiste. Ale nie oznacza to, że w każdej rzeczy trzeba się dopatrywać przekrętu, bo można popaść w paranoję
Po drugie czasem zdarza się, że interes „własnej kieszeni” idzie z interesem państwa (zarabia i „kieszeń” i państwo). Coś w stylu „niewidzialnej ręki rynku”.
Owszem dostrzegam te wszystkie mankamenty o których widzisz, widziałem je w pracy zawodowej, ale to raczej jest styk biznes/poszczególne firmy a państwo/politycy/lobbyści
Natomiast co do kwestii ogólnych, jak dotyczące gospodarki czy np. RPP, rzeczy te obserwuję od wielu lat i widzę po prostu, że wiele kwestii, zależności gospodarczy, markoekonomicznych, trendów po prostu da się zrozumieć i wiedzieć gdzie mają swoje źródło.
Mało tego, wiele razy udało mi się zauważyć pewne tendencje i przewidziałem, jakie będą miały konsekwencje za rok czy dwa na gospodarkę czy poszczególne firmy. I nie są to żadne „przekręty” ale normalne procesy w gospodarce.
Z drugiej strony w pracy zawodowej miałem okazję obserwować ten styk biznes/polityka ale i tez widziałem pozytywne efekty działań obecnego rządu PO-PSL, który powszechnie jest krytykowany za brak dużych i szbykich reform (co jak najbarziej jest uzasadnione) ale i wprowadza też dobre rzeczy, np. mocno stawiając na informatyzację państwa i „zatykając” w ten sposób wiele dziur, gdzie uciekała prosto kasa za poprzednich rządów.
Ja osobiście wolę skupiać się na rzeczach, gdzie coś mogę/można zrobić, bo owszem warto zauważać negatywne rzeczy, ale nic to nie zmienia… Zgodnie z trzecim moim ulubionym cytatem z zakładki http://www.michalstopka.pl/about/ : “To, że możemy zrobić niewiele nie znaczy, że możemy nic nie robić” autor nieznany
05/10/2012
PassengerOczywiście, że można coś zrobić – ja jestem np. zwolennikiem dobrej edukacji ekonomicznej i Jednomandatowych Okręgów Wyborczych :)
05/10/2012
Passenger“To, że możemy zrobić niewiele nie znaczy, że możemy nic nie robić” autor nieznany
Świetna myśl, ciągły rozwój nawet minimalny, czy nawet czasami trudno zauważalny prowadzi nas do sukcesu. U mnie się to potwierdza, w prowadzeniu firmy, od ponad dwóch lat jestem „na swoim” i w pierwszym roku byłem dosyć zachowawczy, a w drugim zacząłem podejmować drobne inicjatywy, co mocno zaowocowało moim rozwojem i ilością zleceń.
05/10/2012
GrzegorzWierząc czy nie wierząc w teorię spiskową, ogólnie nie zapowiada się to wszystko zbyt pomyślnie. Bezrobocie rośnie wraz z cenami, w przeciwieństwie do pensji. Nie jest dobrze. Pracuję jako prawnik i widzę ile ludzi na wszelkie sposoby walczy o byt ocierając się o legalność. I nawet nie sposób ich za to winić. Wręcz głupio mi czasami za to, jak dostatnio wygląda moja kancelaria. Wrocław nie jest biednym miastem, ale i tutaj, jak wszędzie sporo ludzi ma problem z przeżyciem do pierwszego.
06/10/2012
Michał StopkaNo widzisz:-) jednak możemy coś zrobić.
A pomyśl sobie co się stanie jak tak pomyśli milion Polaków… To będzie prawdziwy „kop” dla gospodarki.
Nie jacyś „politycy” zrobią nam „lepiej” ale tylko my możemy to zrobić, każdy z osobna…
A jak zbierze się taka grupka… powiedzmy… milion osób tak myślących…
Policzmy:
PKB Polski rocznie około 1500 mld zł
Z tego 1% to 15 mld zł
Czyli żeby w ciągu roku PKB Polski urosło + 1% r/r wystarczy, że ten milion osób, każdy z osobna, wytworzy dodatkowo produktów i usług za i TUTAJ UWAGA: 15 TYŚ/OSOBA !!!!!!:-) Bo to przecież jest PKB: wytworzone w danym roku produkty i usługi… 1 000 000 * 15 000 = 15 000 000 000 zł= +1% PKB Polski większe w ciągu roku.
Dlatego tak ważne jest promowanie przedsiębiorczości i zakładanie firm (a potem wprowadzanie na giełdę:-) )
To jest prawdziwe i JEDYNE rozwiązanie, żeby w Polsce KAŻDEMU BYŁO LEPIEJ: PRACOWNIKOWI+PRZEDSIĘBIORCY+FINANSOM PAŃSTWA: DYNAMICZNY ROZWÓJ GOSPODARKI, BO WTEDY WSZYSTKIEGO JEST PO PROSTU WIĘCEJ I JEST CO DZIELIĆ:-)
Nawet politycy na tym dobrze wyjdą, bo będzie z czego rozdawać:-)
Czy to jest możliwe? Oczywiście, że tak! Potrzeba tylko „świadomości ludzi”, że te cyfry tak wyglądają, że to wszystko tak prosto się liczy i że KAŻDY Z NAS MA TAK NAPRAWDĘ OGROMNY WPŁYW NA TO CO SIĘ DZIEJE I STANIE W POLSCE
Kiedyś to zauważyłem i dlatego dzielę się wiedzą na moim blogu i podczas moich szkoleń. Staram się, żeby to wszytko było bardzo użyteczne i łatwe do zrozumienia
Wszystko zgodnie z maksymą: “To, że możemy zrobić niewiele nie znaczy, że możemy nic nie robić” autor nieznany
Niby niewiele każdy z nas może zrobić, ale razem… możemy zmienić Polską gospodarkę, a już na pewno podejście do finansów osobistych
Liczba użytkowników mojego bloga (uniq user) niedługo przekroczy 1 mln osób za całą historie, niby niewiele każdy z nas może zrobić, ale…
07/10/2012
HeniekPostanowiłem, że również przyłacze się do ciekawej dyskusji.
1. Michal napisał ciekawą rzecz – każdy z nas może wytworzyć produkty usługi na poziomie 15 tys PLN i mamy wzrost PKB o 1 punkt % – jest to cholernie motywujące, sam mam działalność i szukam okazji do zarobienia:) – wszystko zależy od nas. I jeszcze jedna rzecz, Michał robisz kawał dobrej roboty, bo dzięki blogowi rośnie świadomość finansowa społeczeństwa, a jak wiemy w szkołach od najmłodszych lat nie uczy się ekonomii.
2. Państwo (posłowie/senatorowie) przeszkadzają – w mojej oceni sami tworzą problemy, a później je rozwiązują tym samym udowadniając, że sa potrzebni. Świętej Pamięci Gen. Petelicki powiedział kiedyś, ze są to ludzie, którzy na niczym sie nie znają i nikt nie chciałby ich zatrudnić w prywatnym biznesie. I oto posłowie decydują o sprawach najwyższej wagi, jednocześnie nie mając pojęcia o nich:). Jestem za tym aby rynek decydował o rozwiązywaniu potrzeb ludzi, nie państwo (posłowie).
3. RPP – tutaj również moim zdaniem o wysokości stóp % powinien decydować rynek, a nie członkowie, którzy de facto nie wiem czy znają się na tym co robią:).
4. A wracając do przedsiębiorczości, to państwo cały czas rzuca kłody pod nogi, okradając przedsiębiorców poprzez wyższe podatki. Nic dziwnego, ze zamiast placić ZUS w wysokości ok. 1 tys PLN miesięcznie ludzie wolą otworzyć działalnośc w UK (tamtejszy ZUS to ok. 2 funty tygodniowo). A w Polsce w zamian za regularne opłacanie ZUS-u (piramidy finansowej) nie otrzymamy emerytury, a opieka zdrowotna jest w opłakanym stanie:). Nic dziwnego, że najbogatsi ludzie stojąc w obliczu bycia ukaranym wyższymi podatkami, rezygnuja z obywatelstwa (np. USA, Francja).
07/10/2012
PassengerWłaśnie miałem napisać, na swoim przykładzie, gdyby nie obciążenia ZUSowskie i zawiłe prawo pracy, mógłbym dać w tym roku pracę 1-2 osobom. Tak to skończyło się na kilku umowach o dzieło i zlecenie.
Państwo niestety mocno ogranicza przedsiębiorczość poprzez zawiłe prawo.
Polecam poczytać spojrzenie na gospodarkę stowarzyszenia mPolska i Tomka Urbasia – w bardzo rozsądny sposób przedstawiają błędy ekonomiczno prawne władzy i jak można by naprawić sytuację.
08/10/2012
Michał StopkaNo niestety tak jest, jak piszecie:-(
Ten ZUS to jednak bezsens dla początkującego przedsiębiorcy. Musi płacić za to, że:
1) Tworzy sobie miejsce pracy (zamiast to jemu płacić za to!)
2) Jeżeli odchodzi z pracy (jak np.ja) to przecież zostawia wolne miejsce pracy dla kogoś innego!
3) Mało tego, prowadzenie firmy to dodatkowo nakręcanie gospodarki, bo przecież firma generuje koszty, które dla innych firm są przychodami! a dla gospodarki to… wzrost PKB
4) Z czasem, jeżeli biznes się rozkręci, taki przedsiębiorca jeszcze dodatkowo stworzy miejsca pracy dla innych…
Przedsiębiorcy (szczególnie nowi) powinni być „noszeni na rękach” przez polityków:-) Kurcze, że politycy jeszce tego nie zauważyli?
PRZECIEŻ SKONCENTROWANIE SIĘ NA GOSPODARCE/PRZEDZIĘBIORCZOŚCI TO JEDYNE I SZYBKO PRZYNOSZĄCE SKUTKI WYJŚCIE
15/10/2012
adminNo proszę inflacja w Polsce oczekiwania analityków + 4% a wyszlo + 3,8 %, mocno poniżej oczkiwań:-) a do końca roku ma spaść poniżej 3 % : http://www.parkiet.com/artykul/7,1286418-Inflacja-spadnie-ponizej-3-proc-.html
15/10/2012
HeniekCzyli zbliża sie nieubłaganie obniżka stóp %.
Ciekawe jakie dane będą w najbliższych 2 tygodniach: produkcja przemysłowa, sprzedaż detaliczna i produkcja budowlana i jak te dane będą miały na zachowanie giełdy:)?
15/10/2012
adminKurcze wiesz co? powiem Ci szczerze, że jestem zaskoczony ostatnim pesymizmem.
W powyższym wpisie pisałem, że z moich obliczeń wychodzi produkcja przemysłowa za wrzesień -3/-4% r/r, co wydawało mi się i tak bardzo słabą daną o produkcji przemysłowej wobec oczekiwań.
A dzisiaj zobaczyłem, że tutaj (zresztą swoją drogą bardzo fajny serwis): http://stooq.pl/kalendarium/ oczekiwania produkcji we środę to -4,5% r/r! Powiem szczerze, że tak, jak za sierpień oczekiwania były +1,5%, co wydawało mi się raczej trochę za wysoko i w końcu wyszło +0,5%, to te -4,5% to dla mnie przegięcie…
Kurcze po prostu mi nie wychodzi aż taka słaba produkcja przemysłowa, jakbym nie liczył. Jeżeliby rzeczywiście wyszło aż tak słabo, to gospodarka Polski naprawdę baaardzo mocnoby zwolniła, co oczywiście niewykluczone.
Ale gdyby się okazało, że jednak mam rację i wyjdzie coś w okolicach -3/-4% to chyba w takim razie po tych oczekiwaniach widać, że to byłoby w cenie.
A tak naprawdę to byłoby to pozytywne zaskoczenie dla rynku w przeciwieństiwe jak produkcja za sierpień wyszła poniżej oczkiwań i rynek po tej danej „osłabł” poprzednim razem
16/10/2012
HeniekRzeczywiście nastroje coraz bardziej pesymistyczne. W przypadku PP poziom -4,5% historycznie wskazywał, ze dołek jest bardzo blisko.
Oczywiście wciąż bede promował pozostałe wskaźniki, czyli produkcje budowlaną i sprzedaż detaliczną:).
Szczególnie jeśli sprzedaż detaliczna mocno spadnie, wtedy być może odbicie nie nastąpi tak szybko jak moglibyśmy się teraz spodziewać.
16/10/2012
Michał StopkaTak to prawda:-) Dołek jest własnie teraz w 4 kwartale, bo w przyszłym roku zaczyna się chociażby efekt „niskiej bazy” (w przeciwieństwie do 4 q 2011, gdzie produkcja była bardzo dobra, więc teraz te dynamiki wydają się słabe r/r (spadki) ale po części to właśnie efekt wysokiej bazy
Tymi pozostałymi składowymi bym się jakoś nie przejmował:-) bo zauważ, ze raczej są to wskażniki opóźnione (zarówno sprzedaż detaliczna jak i inwestycje są pochodną tego co się działo w gospodarce wcześniej: bezrobocie jest skutkiem spowolnienia gospodarczego a nie jego przyczyną)
17/10/2012
Michał StopkaA jednak -5,2 %
17/10/2012
HeniekHehe:), dokładnie -5,2% r/r oznacza mocne spowolnienie. RPP zapewne powoli będzie się skłaniać do obniżki stóp.
Ale jeszcze ciekawiej zrobiło się z produkcją budowlaną-montażową, spadek o 17,8% r/r:). Czekam wciąż na sprzedaż detaliczną, wzrost na poziomie ok 4% nie będzie wróżył dobrze. I wtedy będę mógł zaryzykować ewentualnie stwierdzenie, że być może będziemy mieć powtórkę z rozrywki z 2001, czyli RPP bedzie obnizać stopy %, a na GPW będziemy mieć spadki:). Poczekamy , zobaczymy.
17/10/2012
Michał StopkaOj Heniek, ale z Ciebie zatwardziały niedźwiedź:-)
Niestety przewidzenie danych z realnej gospodarki to jedno a co „zrobi z tym” giełda to drugie, pisałem już o tym w komentarzu 23 pod tym wpisem: http://www.michalstopka.pl/dokad-dobrnie-wig-20-za-i-przeciw/comment-page-1/#comment-28448
Ale jeżeli już patrzymy na rok 2001, to raczej nie odnosiłbym tego do roku 2012 bo z wpisu http://www.michalstopka.pl/dlaczego-analiza-fundamentalna-to-klucz-do-sukcesu-jak-to-mozliwe-ze-w-latach-20012003-polska-gielda-tak-dlugo-nie-weszla-w-hosse-pomimo-tak-dlugich-i-duzych-obnizek-stop-procentowych/ wynika, że:
1) Wtedy pierwszym powodem tamtej sytuacji była kolejna fala bessy w USA, która trwała już od jakiegoś czasu, zobacz teraz na USA: http://stooq.pl/q/?s=^spx&c=3y&t=c&a=lg&b=0 ,
to nie wygląda mi na bessę:-) czy nawet niemicki DAX (eurpejski?): http://stooq.pl/q/?s=%5Edax
2) Ten drugi czynnik, o którym tam piszę i mówię na moim szkoleniu, wtedy działał bardzo negatywnie na giełdę. Obecnie jest raczej „neutrlany” a zaraz będzie nawet trochę pozytywnie dział
3) Uchylając „rąbka tajemnicy”:-) z moich szkoleń, na kilku slajdach prezentacji (z 200) analizuję coś takiego: Kiedy historycznie polskie PKB osiągało dołek a kiedy giełda? Zresztą pisałem o tym już kiedyś tutaj: http://www.michalstopka.pl/ciekawe/gielda-i-pkb/
Wynika z tego, że… albo wiesz co? To jest dobry temat na kolejny wpis… A co tam, niech ludzie wiedzą co tracą nie będąc na moich szkoleniach:-)
18/10/2012
HeniekMoże i masz rację, do odbicia na WIG-u brakuje mi znaczących spadków i być może dlatego mam nastawienie niedzwiedzie:).
A jeśli tak, to oznaczałoby to, że zapewne raczej mamy do czynienia z rokiem 2005, gdzie przed hossą aż tak dużych spadków nie było:).
Niemniej wciąż jestem poza rynkiem zapewne aż do Q1 2013, po drodze usłyszymy pare negatywnych danych i może spadki w końcu się pojawią.
18/10/2012
Michał StopkaPowiem szczerze, że nie będę udawał wielkiego eksperat bo też nie wiem co będzie:-) Jezeli ktoś mówi, że wie po prostu kłamie.
Jedyne co nam pozostaje to posiłkować się historią i naszymi najlepszymi narzędziami analitycznymi. Jak to powiedział kiedyś mój znajomy z pracy: „co dwa zwoje to nie jeden:-)”
Właśnie wrzuciłem obiecany wpis. Wynika z niego tyle, że giełda albo robiła dołek wcześniej albo dokładnie w momencie kiedy był dołek na PKB: http://www.michalstopka.pl/dolek-na-pkb-i-gpw-historia-1998-2012/
22/10/2012
HeniekJutro dane sprzedaży detalicznej r/r za wrzesień, prognoza 5% nie nastawia zbyt optymistycznie……..
22/10/2012
Michał StopkaNo i to jest jeszcze przed inflacją, jeżeli odjąć te 4% to realnie nic nie zostaje z wrostu
23/10/2012
Michał StopkaNo i niestety jest tylko +3%, co po inflacji oznacza realny spadek. Ciekawe co będzie mówiła RPP do końca roku, jak dane będą gorsze z miesiąca na miesiąc…
23/10/2012
HeniekRPP dba tylko o inflację. Widocznie nie wierzą swoim projekcjom i dopóki nie zobaczą wyliczonego wskaźnika post factum, to nie uwierzą:).
Natomiast ja wiem jedno, że nawet po obniżce stóp w listopadzie, czekam na dane za Q4 2012 i dopiero podejmę decyzję o zakupie akcji. Bo powoli pachnie mi powtórką z roku 2001….., pomimo, ze S&P narazie wygląda ładnie.
23/10/2012
Michał StopkaJak będzie powtórka z 2001 roku, to na pewno przyczyny nie bedą takie same jak w 2001 r:-) Ale na giełdzie nic nie jest wykluczone, więc może i będzie powtórka z 2001 r…
14/11/2012
Michał StopkaInflacja za październik już tylko + 3,4% r/r …
14/11/2012
HeniekHehe, a to, że inflacja będzie spadać, było wiadomo wcześniej:). Szkoda, że RPP zreflektowała się dopiero w listopadzie.
Cały czas czekam na dane za Q4 2012 i akumuluje fundusze. Decyzję o wejściu na giełdę podejmę po 20 stycznia. Jeśli nie będzie bardzo źle, będzie to moim zdaniem ostatni czas (do końca stycznia) na tani zakup.
14/11/2012
Michał Stopka:-)))
30/11/2012
Michał StopkaNo i niestety PKB za trzeci kwartał 2012 wyniosło tylko +1,4% r/r …
01/12/2012
HeniekOczekiwano 1,8% r/r:). Tak jak pisałeś Michał wcześniej, pewnie jest to już w cenach. Na uwagę zasługuje również sprzedaż detaliczna, także niski poziom, jedyne 3,3% r/r. No to zbliża się czas na zakupy:).
Rozmawiam ze znajomymi, w firmach cięcia kosztów, zmiany struktur, ciężko znaleźć pracę, a więc raczej pesymizm na rynku. Dlatego kompletuje portfel, będzie się składał z 10-20 spółek.
01/12/2012
Michał StopkaPo danych rentowności obligacji zeszły poniżej 4%:-) stopy procentowe pewnie spadną w cyklu do 3%-3,5% a to wywoła… boom kredytowy w gospodarce:-)
19/01/2013
HeniekNo i mamy dane za grudzień 2012:).
Produkcja przemysłowa -10,6% r/r, produkcja budowlano-montażowa – 24,8% r/r. Ale to, że wyniki te będą takie słabe było wiadomo wcześniej:).
Gospodarka słabnie, inflacja na poziomie 2,4%, więc jest jeszcze pole do obniżek stóp%:).
Decyzje o zakupie akcji podjąłem już w grudniu:).
20/01/2013
Michał StopkaJednak nie było warto czekać do stycznia:-)
Czasem jest tak, że korekta nadchodzi a czasem nie. Problem jak nie nadchodzi. Wiele razy to przerabiałem :-)
21/01/2013
HeniekDokładnie, przekonał mnie jeden z Twoich wpisów, lepiej być na rynku i czekać niż jak ma on nam uciec i nie zdążymy kupić tanio:). Dzięki!
21/01/2013
Michał Stopka:-) :-) :-)
01/02/2013
HeniekTak w nawiązaniu do artykułu
“Ojcze wybacz im bo nie wiedzą co czynią?” Mam nadzieję, że większość się myli a RPP ma lepsze narzędzia analityczne niż ja…”
przesyłam poniżej ciekwe info z bloga Rafała Hirscha – takich fachowców mamy w RPP:-)
http://rafalhirsch.blogspot.co.uk/2013/01/zagadka-gilowskiej-i-glapinskiego.html
02/02/2013
Michał StopkaCo tu komentować jakość członków RPP z nadania politycznego. Z Glapińskim miałem na studiach dziennych na SGH przedmiot: Historia Myśli Ekonomicznej. Wiesz jaki miał system oceny studentów? Dostawałeś zaliczenie jeżeli miałeś 100 % obecności na przedmiocie w formie… podpisów na liście obecności. W praktyce wyglądało to tak, że przychodziło parę osób na wykład a na liście pojawiało się masę podpisów… Bo podpisywali się za innych… Z takim podejściem zawodowym nie dziwię się, że nie ma pojęcia co robić w RPP… Zresztą większość członków RPP jest bardzo słabej jakości merytorycznej co widać po historycznych dokonaniach RPP ale i po braku doświadczenia praktycznego. No bo co wykładowca – teoretyk z SGH wie o realnej gospodarce? Trzeba mieć naprawdę cholerne doświadczenie i siedzieć w tym, żeby mieć jakikolwiek szanse na dobre prognozowanie inflacji i PKB
16/02/2013
HeniekNo i mamy inflację za styczeń 1.7% r/r.
Czas na kolejny spadek stóp % :-).
18/02/2013
Michał StopkaSłuszna uwaga:-)
19/02/2013
HeniekNo i mamy odczyt Produkcji Przemysłowej za styczeń (0,3% r/r) – oczekiwano spadku dynamiki, czyżby zapowiedź odwrócenia trendu:)?
19/02/2013
Michał StopkaTak jest:-) Właśnie wrzuciłem o tym info na Facebooka. Z moich obliczeń wychodzi, że i luty i marzec powinien być jeszcze lepszy:-)))
19/02/2013
HeniekNo to teraz czekamy jeszcze na kolejną obniżke stóp % i patrzymy, jak rosna akcje:).
19/02/2013
Michał Stopka:-)
25/02/2013
HeniekSzoooook:), sprzedaż detaliczna r/r w styczniu wzrosła niespodziewanie o 3.1%. Kolejny pozytywny sygnał do kolekcji:)!
25/02/2013
Michał StopkaNie chcę mówić a nie mówiłem:-)
16/05/2013
HeniekHehe, tak sobie odświeżyłem ten artykuł z uwagi na fakt, iż się trochę udzielałem:).
Chce zwrócić uwagę na jedna rzecz, obecnie inflacja na koniec kwietnia 2013 jest na poziomie 0,8% r/r. I proszę porównać z tytułem artykułu:).
17/05/2013
Michał StopkaNo niestety tak to się musiało skończyć :-)
19/06/2013
HeniekNo i mamy kolejne spadki – produkcja przemysłowa spadek 1,8% r/r., budowlana -27,5% r/r. No to czekamy jeszcze na detaliczną. A może w polączeniu z podwyżka podatków, zawlaszczeniem pieniezy cześci OFE oraz ograniczeniem tempa skupu obligacji w dalszej części tego roku oraz zakończeniem programu skupu około połowy 2014 roku przez FED będziemy świadkami jednak dużej wyprzedazy:)? Czas pokaże – ja tym razem na szczęście z boku!
20/06/2013
Michał StopkaHeniek zobacz na średnie spółki. MWIG Ostatnie parę miesięcy jednak nie było warto stać z boku, przynajmniej na części spółek:-) Już kiedyś o tym rozmawialiśmy pod jednym z wpisów: Granie na korekty podczas hossy może skończyć się tym, że rynek nam odjedzie bo korekta będzie mizerna albo w ogóle jej nie będzie.
22/06/2013
HeniekZgadzam się, jednak z uwagi na jeszcze małe doświadczenie na rynkach najważniejsza dla mnie jest obrona kapitału:). Trudno zarobie mniej, ale nie stracę w przypadku większych ruchów spadkowych. Jeszcze nie jestem gotowy stracić 50% swojego kapitału jak Buffet i nie wyjść z rynku:). Zamierzam kupować spółki powoli po dużych korektach i raczej poczekam na rostrzygnięcie kwestii OFE i oraz dodatnich poziomów srednich 3 miesięcznych poziomów sprzedaży detalicznej i produkcji budowlanej:).
Jeśli chodzi o MWIG – masz rację, ale jak rozpoznać można było te spółki:)? Mi się nie udało:).
23/06/2013
Michał StopkaTo prawda ochrona kapitału jest kluczowa.
Co do spółek z MWIGu warto śledzić i analizować wyniki kwartalne :-)
23/06/2013
HeniekDzięki za radę:).
A masz może jakieś typy? Może eksporterzy?
30/06/2013
Michał StopkaTypy mam, zapraszam na Szkolenia :-)
Eksporterzy mogą być ciekawym pomysłem do przyjrzenia się przy założeniu, że:
1) Kurs utrzyma się przez dłuższy czas na wyższych poziomach
2) wyceny jest atrakcyjna
3) Trzeba też jednak uważać, żeby nie trafić na eksportera, który jest mocno uzależniony od popytu związanego z cyklicznością na PKB bo słaba złotówka nie pomoże jak załamią się przychody
30/06/2013
HeniekDzięki za komentarz.
No chyba czas najwyższy wybrać się na szkolenia:), śledzę blog i wpisy na facebooku, dużo się dowiedziałem, a na szkoleniu zapewne można rozszerzyć wiedzę.
Z innej beczki:
– sprzedaż detaliczna 0.5% r/r za maj, wciąż za mało moim zdaniem, żeby wzrosty na dobre zagościły na parkiecie, zarykuje stwierdzenie WIG20 spadek do 1400 pkt. w najbliższym czasie, raczej powtórka z 2002/2003 kiedy to po spadkach stóp % mieliśmy duże spadki i dopiero po 1,5 roku wróciła hossa poprzedzona dużymi spadkami,
– OFE – każda z opcji jest beznadziejna, bo oznacza kradzież pieniędzy obywateli,
– czas jeszcze na podwyższenie podatków w III/IV kwartale, bo budżet mocno sie nie spina,
– USA i zakończenie QE, Chiny obniżenie prognozy wzrostu,
Zgadzam się, że hossa pokoleniowa przyjdzie, ale zanim, będziemy świadkami dużych spadków – rynek zostanie oczyszczony.
03/07/2013
Michał StopkaHeniek co Ty taki pesymistyczny :-) ?
03/07/2013
HeniekPo prostu musi przyjść jakiś mocny bodziec do wzrostów:), jeszcze niedawno była to hipoteka i tanie kredyty. A teraz? Wśród znajomych mało kto kupuje drugie mieszkanie / buduje dom, rynek pracy nie jest super rozgrzany, raczej trudno o dobrze płatną pracę! Podatki będa coraz wyższe (ukryte, oficjalne), mniej pieniedzy w portfelu oznacza decyzję braku powiekszenia rodziny, to oznacza mniejszy popyt na rynku wewnetrznym. Wzrosty zysków firm będą ograniczone, no chyba, że jest to firma eksportowa i jest odpowiedni kurs walutowy. Albo przyjada do Polski obcokrajowcy do pracy:).
Co napisałem powyżej widać po dynamice sprzedaży detalicznej i produkcji budowlanej:).
Pozytywne to to, że jesteśmy świadkami kolejnego spadku stóp % o 25 bps, może kredytobiorcy w PLN mając więcej pieniezy w portfelu ruszą na zakupy:)?.
15/07/2013
HeniekInflacja CPI 0,2% r/r, a jeszcze z tego co pamiętam to RPP podnosiła stopy w maju 2012:).
I teraz odsyłam do tytułu tego artykułu – jeśli mamy takich fachowców w Polsce, rządzących, to wiem jedno dobrze być nie może. Ci ludzie nie zabezpieczą nam emerytur, przyszłości naszych dzieci. Czy oni sa ludźmi honorowymi? Przed wojną duże znaczenie miał honor, teraz jak widać nie ma to znaczenia. Zamiast zrezygnować, udają, że są wybornymi fachowcami.
Jest to tylko jeden z przykładów, że to rynek powinien decydować o wszystkim, a nie urzędnik / pseudo fachowiec z nadania politycznego.
16/07/2013
Michał StopkaNo niestety to są trudne sprawy a jak politycy wybierają członków RPP to nie ma co się dziwić, że jest jak jest :-(
24/01/2015
PassengerEmce
„Akurat w Polsce RPP jest całkowicie niezależna od rządu i jej członkowie byli wybierani za różnych kadencji różnych rządów, więc wątpię, żeby Twoja teoria spiskowa miała rację bytu :)”
Wróciłem do artykułu w poszukiwaniu danych o stopach procentowych i spojrzałem na pierwsze komentarze, które w świetle wydarzeń U Sowy i przyjaciół nabierają nowego znaczenia. Niezależność RPP – marzę o tym.