Czynniki wpływające na kurs walutowy, czyli co decyduje o sile/słabości złotówki cz.1
sierpień 10, 2008 5:30 pm 1 Ciekawe, 2 Analiza makro, 4 Analiza sytuacji firmyTutaj znajdują się pozostałe artykuły: Spis zagadnień i artykułów
Jakiś czas temu w poście: Ciekawy artykuł dotyczący czynników wpływających na umacnianie się złotówki wspomniałem o artykule z Gazety Parkiet, gdzie poruszono kwestię czynników wpływających na umacnianie się złotówki.
W tym artykule chciałem napisać parę zdań na temat analizy fundamentalnej spółek eksporterów oraz generalnie wpływu waluty na wyniki spółek giełdowych a w kolejnych postach postaram się przeanalizować czynniki wpływające na kurs walutowy.
Artykuł opisujący kluczową teorię, co wpływa na kurs walutowy w krótszym terminie (kwartały) znajduje się tutaj: Czynniki wpływające na kurs waluty, czyli co decyduje o sile/słabości złotówki cz.3: krótki okres – oczekiwany dochód natomiast aby zrozumieć, co wpływa na kurs waluty w dłuższym terminie, warto zapoznać się z tym artykułem: Czynniki wpływające na kurs walutowy, czyli co decyduje o sile/słabości złotówki cz.2: rząd i Bank Centralny
Kurs walutowy jest ważny w analizie fundamentalnej co najmniej z dwóch powodów.
Po pierwsze ma wpływ na inflację o czym pisałem w tym artykule: Czynniki wpływające na inflację a po drugie wpływa na zyski eksporterów, o czym szczególnie obecnie można się przekonać analizując wyniki za II kwartał 2008 spółek takich jak np. Grajewo czy Świecie. Dla przykładu tutaj wrzuciłem plik z wynikami za kilka ostatnich kwartałów oraz za półrocze dla wspomnianych spółek: 2-q-2008-grajewo-i-swiecie.xls. Na czerwono zaznaczyłem dynamiki poszczególnych pozycji rachunku wyników.
Analizując wyniki eksporterów warto zwrócić uwagę na dwa sposoby w jaki eksporterzy mogą się zabezpieczyć przed zmianami kursu złotówki.
Po pierwsze eksporterzy mogą stosować zabezpieczenie naturalne, czyli ponosić koszty w tej samej walucie co przychody. Na przykład w uproszczeniu jeżeli przychody wynoszą 100 mln EUR, koszty 90 mln EUR to zysk firmy wynosi 10 mln EUR. Przy spadku EUR o 10 % (prawie takie umocnienienie się złotówki jakie miało miejsce np. w II Q 2008) zysk spadnie do 9 mln EUR czyli o 10% (przychody 90 mln EUR a koszty 81 mln EUR).
Innymi słowy otwarta pozycja długa w EUR w wysokości 10 mln EUR (100 mln – 90 mln) powoduje spadek zysku o 10 % przy założeniu, że kurs EUR spadnie o 10%.
Firma może się zabezpieczać “naturalnie” np. poprzez zakup materiałów w walucie obcej, ale również np. poprzez zaciąganie kredytów czy też odpowiednie planowanie nakładów inwestycyjnych, gdzie koszty ponosi się w walucie.
Teoretycznie w sposób naturalny firma może się zabezpieczyć nawet w 100 % (przy założeniu, że nie jest 100% eksporterem, gdyż zazwyczaj np. koszty ogólnego zarządu są ponoszone w złotówkach)
Problem zaczyna się, jeżeli spółka ma przychody w walucie obcej a znaczne koszty w złotówce. Dla powyższego przykładu, jeżeli powyższe koszty w wysokości 90 mln EUR ponoszone są w złotówkach, przy spadku EUR o 10% przychody firmy zrównują się z kosztami (100 mln EUR*0,9 = 90 mln) a przy dalszym spadku EUR spółka może zacząć ponosić straty.
Oczywiście w krótszym terminie spółka może się zabezpieczać przed ryzykiem kursowym stosując np. kontrakty walutowe. W takim wypadku zyski/straty z transakcji zabezpieczajacych pojawiają się w przychodach lub kosztach finansowych lub ujmowane są bezpośrednio po stronie przychodów, w zależności od stosowanych zasad rachukowości. Warto skorygować wyniki finansowe spółki właśnie o te transakcje.
Niestety technika zabezpieczania jest skuteczna tylko w krótkim terminie, kiedy obowiazują stare kontrakty. W momencie podpisywania nowych kontraktów firma może się zabezpieczyć już po obecnym, nowym kursie walutowym, który może już być mało korzystny.
W przypadku spółek giełdowych warto wiedzieć na ile kwartałów “w przód” firma może i zabezpiecza się. Czasem może to być krótki okres np. jednego kwartału a czasem nawet kilka kwartałów. W pierwszym przypadku pogorszenie wyników (podpisywanie nowych kontraktów przy nowym kursie) będzie szybko widoczne w wynikach finansowych, natomiast w drugim przypadku bieżące wyniki finansowe będą pokazywały pogorszenie wyników finansowych ze znacznym opóźnieniem, co nie będzie oddawało rzeczywistej sytuacji firmy.
Okres czasu, na jaki firma jest w stanie się zabezpieczać może np. zależeć od sytuacji w danym sektorze. Jeżeli np. w danym sektorze jest trudna sytuacja (z różnych powodów, może to być np. nadprodukcja czy też spowolnienie gospodarcze), to odbiorcy produktów z danego sektora mają relatywnie większą siłę przetargową i oczekując dalszych spadków cen tych produktów mogą akceptować tylko krótkie kontrakty, szczególnie jeżeli sami nie są pewni co do popytu na swoje produkty. Ostatnio np. taka sytuacja ma miejsce w przemyśle drzewno-papierniczym, gdzie producenci płyt dla sektora meblowego (90 % polskiej produkcji mebli to eksport) są w trudnej sytuacji i muszą akceptować krótsze terminy kontraktów.
Czasem firmy eksporterzy mogą starać się podnosić ceny swoich produktów czy też obniżać koszty i tutaj pomocna może być analiza Pięciu Sił Portera aby ocenić jak szbyko, w jakiej wysokości i czy wogóle będzie to możliwe.
Mocna złotówka ma wpływ nie tylko na spółki eksporterów, ale również na spółki importerów, gdyż firmy te mogą importować produkty lub usługi po niższych kosztach.
Często również firmy płacą czynsze denominowane w walucie obcej. Umacnianie się złotówki działa pozytywnie dla takich firm, z kolei jest to negatywny czynnik dla deweloperów biurowych oraz budujących centra handlowe.
Ponadto mocna złotówka ma również wpływ na inne firmy, jak np. firmy budowlane zajmujące się infrastrukturą (np. drogi, koleje, ochrona środowiska). Po pierwsze przy umacniającej się złotówce spada wartość środków w EUR dostępnych z UE (siłą rzeczy ogranicza to inwestycje), a po drugie firmy budowlane startujące w przetargach mogą się zabezpieczyć przed ryzykiem walutowym w już wygranych kontraktach. Ryzyko walutowe pojawia się jednak podczas składania ofert na poszczególne budowy, firma nie wie czy wygra przetarg, dlatego zazwyczaj musi “wkalkulować” ryzyko zmian kursu EUR w ofertę przetargową, co podnosi koszty inwestycji, Przy znacznych i nagłych zmianach kursu EUR poszczególne kontrakty mogą być nawet nierentowne.
Oczywiście, jeżeli złotówka mocno się osłabi zadziałają efekty przeciwne do opisywanych powyżej. Na temat eksporterów wspomniałem również w tym artykule: Wykład profesora Pedro Videla zorganizowany przez UniCredit CAIB Poland S.A. oraz Rzeczpospolitą
Kontynuacja tego artykułu znajduje się tutaj: Czynniki wpływające na kurs walutowy, czyli co decyduje o sile/słabości złotówki cz.2: rząd i Bank Centralny
