Giełda dyskontuje wydarzenia w realnej gospodarce?

7:56 pm 1 Ciekawe, 7 Pozostałe, Giełda i PKB

Tutaj znajdują się pozostałe artykuły: Spis artykułów

Od jakiegoś czasu przygotowuję się do powiększenia rodziny:-) więc niestety mam mniej czasu na pisanie artykułów na bloga. Mimo to będę się nadal starał pisać, chociaż będę to robił pewnie rzadziej.

Na moim blogu staram się zgłębiać zagadnienia związane z analizą fundamentalną. Dzisiaj postanowiłem, trochę przewrotnie, odpowiedzieć na pytanie co jest konsekwencją stosowania analizy fundamentalnej.

Kiedyś przeczytałem w jednej z książek, że zmiany indeksów giełdowych w USA wskazują na to, co będzie działo się z gospodarką (PKB) w przyszłości (niestety nie pamiętam już tytułu książki). Generalnie, według badań autora indeksy wyprzedzały szczyt boomu w gospodarce na około 6-9 miesięcy, natomiast w przypadku spowolnienia/recesji indeksy osiągały dołek tylko 3 miesiące wcześniej.

Postanowiłem zobaczyć jak to wygląda w polskich warunkach. Zanim postaram się odpowiedzieć na pytanie czy ta zależność występuje w Polsce, poniżej wrzuciłem wykres spółki giełdowej (deweloper) Dom Development:

kurs-dom-development-i-ceny-nieruchomosci.xls

Ostatnio wiele osób komentuje wydarzenia na rynku nieruchomości. Dopiero od niedawna pojawiają się negatywne opinie dotyczące popytu i cen. Patrząc jednak na kurs wspomnianej spółki, ustanowił on szczyt w kwietniu 2007, czyli półtora roku temu. Było to prawie 190 zł. Z perspektywy czasu było to praktycznie w momencie, gdy ceny nieruchomości osiągnęły szczyt… Już rok temu, na jesieni 2007, po szybko spadajacym kursie tego developera ( i innych spółek – developerów mieszkaniowych) można było oczekiwać pogorszenie sytuacji w realnej sferze gospodarki, czyli na rynku nieruchomości… Dlaczego kurs tych spółek spadał? Bo inwestorzy oczekiwali spadku zysków tych spółek, jeżeli wierzyć, że na kursy spółek wpływają oczekiwania co do ich zysków, o czym pisałem tutaj: Zachowanie się kursu spółki giełdowej oraz zysku netto przypadajacego na akcję, czyli dlaczego kursy akcji spadają/wzrastają

Poniżej:

  • Umieściłem dane i wykres z kwartalnymi zmianami WIGu (Warszawski Indeks Giełdowy), dynamiką PKB r/r oraz bezrobociem od I kwartału 1998
  • Na podstawie powyższych danych opisałem kilka wniosków, jakie na ich podstawie można wyciągnąć (szczególnie ciekawe jest zachowanie się stopy bezrobocia)

PKB kwartalne, WIG oraz bezrobocie:

wig-pkb-i-bezrobocie.xls

  1. Na wykresie pierwszym czerwona linia i lewa skala to zmiana procentowa kwartalnego PKB liczonego rok do roku (czyli ile wzrósł/spadł PKB w danym kwartale w porównaniu do PKB w tym samym kwartale rok wcześniej). Niebieska linia i prawa skala to zamknięcia indeks WIG dla danych kwartalnych. Na wykresie umieściłem również dane WIG na koniec III kwartału jak i obecny poziom z 31 października 2008.
    Jak widać generalnie trendy na WIG-u są zgodne z trendami na PKB kwartalnym a nawet je rzeczywiście wyprzedzają. Niedoskonałością danych o PKB publikowanych przez GUS jest ich znaczne opóźnienie (kilka tygodni).
    Z ciekawostek:

    • W 2001 roku WIG miał najniższy poziom na koniec III q, natomiast najniższe PKB (0,6%) było w IV q. To był początek hossy na giełdzie jak i boomu w gospodarce.
    • Spowolnienie PKB z przełomu 2004/2005 przez indeks WIG praktycznie nie zostało “zauważone” (indeks utrzymał się w lekkim trendzie wzrostowym), było to zwiastunem bardzo dynamicznego wzrostu PKB w latach 2006 i 2007
    • W III q 2007 WIG rozpoczął trend spadkowy, co było oznaką zbliżającego się spowolnienia.
  2. Drugi wykres to zmiana procentowa PKB kwartalnego liczona rok do roku (czerwona linia, lewa skala) oraz procentowa zmiana WIG (niebieska linia, prawa skala) dla danych kwartalnych liczona dla okresów rocznych (czyli ile procent spadł lub wzrósł WIG w ciągu ostatniego roku).
    Z ciekawostek:

    • Procentowe zmiany WIG-u wskazują, co będzie działo się z PKB, z tym że ważne jest porównanie rocznej zmiany procentowej obecnej i z poprzednich kwartałów. Generalnie jeżeli zmiana procentowa WIGu była coraz bardziej ujemna, PKB było coraz słabsze, zachodził również efekt odwrotny.
    • Generalnie dobrze świadczy o przyszłym PKB, jeżeli procentowa zmiana roczna jest dodatnia (ważny jest tutaj jednak trend w poprzdnich kwartałach)
  3. Trzeci wykres: czerwona linia i lewa skala to średnie PKB kwartalne liczone dla ostatnich 4 kwartałów (suma PKB kwartalnego za 4 kwartały i dzielone przez 4) oraz stopa bezrobocia na koniec poszczególnych kwartałów.
    Na tym wykresie widać bardzo ciekawą sprawę:
    Widać wyraźny trend na bezrobociu: od 1998 rok wzrosło z 9,5% do 20% w I kwartale 2004, aby później spaść do obecnych 9,5%. Nie widać jednak silnej zależności stopy bezrobocia od dynamiki PKB (przynajmniej w danych od 1998 roku). Od 1998 do I kwartału 2001 roku wzrosło aż do 16% (o 6 pkt%), chociaż PKB rozwijało się średnio w granicach 3-5%! w poprzednich 4 kwartałach. W latach mizernego wzrostu PKB w latach 2001, 2002 i 2003 bezrobocie wzrosło z 16% do niecałych 19%! (czyli o 3%), aby na koniec I kwartału 2004 wzrosnąć jednorazowo powyżej 20% (w sumie 20% – 16% = 4 pkt%).
    Jest to dosyć ciekawe spostrzeżeni, wymagające zbadania. Być może w analizie bezrobocia z ostatnich 10 lat duże znaczenie ma któryś z poniższych czynników:

    • Jeżeli przyjąć, że w latach 1980-1985 miejsce miał szczyt “baby boomu” (efekt powojennego wyżu demograficznego), ludzie ci w 2000-2005 mieli około 20 lat i akurta weszli na rynek pracy, stąd 20% bezrobocia to efekt wynikający w dużej mierze z wyżu demograficznego.
      Pokolenie to już weszło jendak na rynek pracy a gospodarka musiała utworzyć dodatkowe miejsca pracy. Obecnie na rynek pracy stopniowo będzie wchodził niż demograficzny urodzony po 1985 roku, dlatego w przyszłości trudno oczekiwać szybkiego powrotu dużego bezrobocia. Po prostu jeżeli nawet PKB będzie niskie, w gospodarce zostało utworzonych więcej miejsc pracy niż będzie pracowników.
      Piramidę domograficzną można zobaczyć na stronach GUS (str. 113): http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_maly_rocznik_statystyczny_2008.pdf Jak widać szczyt “baby boom” to chyba 1984 rok (obecni 24 – latkowie), następnie urodzenia szybką spadają.
    • Może to też być efekt kryzysu azjatyckiego z 1997 roku oraz rosyjskiego z 1998 roku. Po prostu gospodarka potrzebowała dużo czasu na utworzenie nowych miejsc pracy, skoro rynki zbytu zostały utracone i trzeba było szukać nowych
    • Warto byłoby też zbadać pracochłonność poszczególnych branż i zobaczyć, które z nich w latach 1998-2004 miała największe problemy.

Jeżeli jeszcze chodzi o wynagrodzenia, to ich tak dynamiczny wzrost jest jedną z przyczyn, które spowodowały spadki na giełdzie. Po prostu zyski firm są znacznie mniejsze, a to przekłada się na spadki kursów giełdowych. Jak widać nie można “mieć ciastka i go zjeść”. Jeżeli ktoś jest zadowolony, że znacznie więcjej zarabia, to z drugiej strony, jeżeli ma oszczędności związane z giełdą, konsekwencją tego są niższe zyski firm i niższa wartość firm notowanych na gpw.

Na koniec jeszcze jedna uwaga dotycząca WIGu i PKB z ostatnich kilku kwartałów. Jak widać WIG mocno spadał, a PKB było powyżej 5%. Patrząc na składowe PKB, dużą jego część w ostatnich kwartałach stanowiła konsumpcja. Była ona wynikiem właśnie spadku bezrobocia widocznym na trzecim wykresie oraz w konsekwencji dynamicznym wzrostem wynagrodzeń.
Jak widać na wykresie drugim, w historii tak duże procentowe spadki WIGu w ciągu roku zawsze wskazywały na bardzo mocne spowolnienie PKB, czas pokaże jak będzie tym razem.

Podsumowanie:

  1. Historyczne zachowanie WIG-u wskazywało co dzieje się/co będzie się działo z PKB w przyszłści i była to użyteczna informacja dla firm.
  2. Historycznie PKB nie było głównym czynnikiem odpowiedzialnym za bezrobocie, chociaż pewnie przy obecnym spowolnienieniu gospodarki media “zrobią swoje” i będą straszyły bezrobociem na zasadzie: “skoro w poprzednim spowolnieniu bezrobocie było ponad 20% a teraz jest tylko 9,5% to nieunikniony jest jego silny wzrost”.
    Oczywiście w spowolnieniu gospodarczym jest znacznie trudniej o podwyżkę, awans czy zmianę pracy, są też zwolnienienia. Patrząc jednak na historyczny trend na wskaźniku bezrobocia, PKB nie było główną przyczyną tak wysokiego bezrobocia w 2004 r.

W kolejnym artykule postaram się wyjaśnić, dlaczego giełda dyskontuje wydarzenia w realnej gospodarce dzieląc inwestorów na trzy grupy:

  1. Ludzi bezpośrednio związanych ze spółką
  2. Analityków finansowych/zarządzających
  3. Inwestorów indywidualnych

Kontynuacja tego artykułu znajduje się tutaj: Dlaczego giełda dyskontuje wydarzenia w realnej gospodarce? a tutaj znajduje się artykuł Jak wykorzystać wiedzę o tendencjach w gospodarce na podstawie zmian indeksów giełdowych?

3 Responses

  1. Marek Says:

    Czy obecne odbicie na giełdzie to już to, według Ciebie czy jeszcze poczekamy?

  2. admin Says:

    Jeżeli chodzi o giełdę, niestety ze względu na charakter pracy nie mogę się wypowiadzieć na ten temat. Na moim blogu zbieram “cegiełki” wiedzy o inwestowaniu, jednak każdy sam musi je “poskładać” i wyciągnąć wnioski:-)
    Jeżeli natomiast chodzi o gospodarkę i PKB, to roczna zmiana WIG po dzisiejszej sesji będzie to już tylko niecałe -45% (na koniec I kwartału 2009 było to niecałe -50%, pisałe o tym tutaj: http://www.michalstopka.pl/wzrost-gospodarczy-polski-zalezy-od-pkb-niemiec-czy-moze-jednak-od-kursu-eurpln/ ) Jeżeli pozytywna tendencja coraz lepszej rocznej zmiany WIGu będzie utrzymana, będzie to oznaką, że dołek obecnego spowolnienia/recesji już tuż tuż:-)

  3. emwu Says:

    chcialem zauwazyc gwoli scislosci – wspomniana piramida demograficzna na str 113 jest z 2007r, czyli owczesne 24-latki urodzily sie w 1983r, ktory to jest szczytem wyzu demograficznego. pozdrawiam, emwu

Leave a Comment

Your comment

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.