Przyczyna tsunami demograficznego
Wreszcie zaczęło się głośno mówić w mediach o tym jaka jest przyczyna tsunami demograficznego o której pisałem tutaj: Potęga demografii cz.1: Jak bardzo zmieni się Polska w ciągu zaledwie 20 lat?. Niestety głównym powodem zapaści liczby urodzeń jest to, że kilka mln osób młodych wyjechało z Polski. Gdyby nie to, rocznie w Polsce rodziłoby się o około dwadzieścia pięć procent dzieci więcej, czyli o około sto tysięcy rocznie więcej (obliczenia poniżej).
Jakie jest rozwiązanie? Trzeba zrobić wszystko aby kolejne osoby nie wyjechały z Polski a te, które wyjechały chciały powrócić. Musimy postawić na bardzo dynamiczny wzrost PKB, tworzenie miejsc pracy dla młodych osób i szybki wzrost wynagrodzeń. To jest jedyne rozwiązanie. Żadna z osób wyjeżdżających z Polski nie zostanie w niej dla urodzenia dzieciaka bo dostanie za to tysiąc złotych miesięcznie, chociaż sam sposób nagłośnienia sprawy w mediach to strzał w dziesiątkę.
Co widać na powyższym wykresie?
(źródło wykresów: Demografia Polska 2012L_podst_inf_o_rozwoju_dem_pl_do_2012)
Wyż lat 1945/1955 spowodował baby boom dokładnie trzydzieści lat później: w latach 1975/1985.
Wyż lat 1975/1985 powinien spowodować baby boom również trzydzieści lat później, czyli w latach 2005/2015.
Jak widać tendencja ta miała miejsce na wykresie powyżej, ale była bardzo słabo zauważalna. Dlaczego?
Analizując ostatnie dane z GUS na temat rynku mieszkaniowego i liczby gospodarstw domowych, o czym pisałem tutaj: Szokujące dane GUS: W Polsce jest ponad 100 tys. więcej mieszkań niż gospodarstw domowych !!! Jakie perspektywy rynku mieszkaniowego? uświadomiłem sobie, że głównym powodem tak słabego obecnego wyżu demograficznego jest to, że po prostu z Polski wyjechało parę mln osób. A to są właśnie głównie osoby w wieku, kiedy mają dzieci. Skoro wyjechały, urodziło się mniej dzieci!
Przyczyna tsunami demograficznego: wiek rodzących matek
Poniżej widać, że dzieci rodzą w zdecydowanej większości kobiety w wieku 20-34 lata:
Poniżej obliczenia, gdzie pokazuję, że 2 mln osób, które wyjechało rodziłoby około 100 tyś. dzieci rocznie więcej w porównaniu do liczby urodzeń z ostatnich lat.
Założenia:
Liczba osób w wieku 20-34 lata to około 9 mln osób, dane GUS za rok 2007: Prognoza ludności Polski do 2035 r. GUS 2007 r lub do pobrania w zakładce „Do pobrania”
Co jeżeli w liczbie GUS w powyższym wieku są też osoby, które wyjechały, czyli te dwa mln osób których GUS nie wziął pod uwagę? W konsekwencji w spisie powszechnym z 2011 roku wyszło z danych GUS, że prawdziwa liczba gospodarstw w Polsce to około 13,6 mln a nie 14,6 mln. Jeżeli tak, to tak naprawdę czterysta tysięcy dzieci rocznie było rodzone przez około 7 mln osób:
Skoro wiemy, że 9 lub 7 mln osób rodzi około 400 tys. dzieci rocznie, wiemy też, że jest to około pięć procent tej populacji rocznie urodzeń.
Na tej podstawie wnioskujemy, że dwa mln osób urodziłoby w Polsce około 100 tyś. więcej dzieci niż obecnie, czyli dodatkowe 25 % dzieci (2 mln osób razy pięć procent = 100 tyś. urodzeń rocznie).
Przyczyna tsunami demograficznego: podsumowanie
Jakie jest rozwiązanie? Trzeba zrobić wszystko aby kolejne osoby nie wyjechały z Polski a te, które wyjechały chciały powrócić. Musimy postawić na bardzo dynamiczny wzrost PKB, tworzenie miejsc pracy dla młodych osób i szybki wzrost wynagrodzeń. To jest jedyne rozwiązanie. Żadna z osób wyjeżdżających z Polski nie zostanie w niej dla urodzenia dzieciaka bo dostanie za to tysiąc złotych miesięcznie, chociaż sam sposób nagłośnienia sprawy w mediach to strzał w dziesiątkę. Rozmawiajmy ze znajomymi i mówmy im jaka jest przyczyna tsunami demograficznego.
Każdy może coś zrobić, aby młode osoby zostały w Polsce. Ja na przykład ostatnio stworzyłem staż: Szukam dwóch studentów chętnych na trzymiesięczny staż jako Młodszy Analityk Akcji. Już widzę, że będzie to więcej niż dwie osoby, które na tym skorzystają i zdobędą praktyczne doświadczenie dzięki któremu łatwiej znajdą pracę. Skorzystają na tym i one i ja, bo już od dwóch tygodni mam jednego stażystę, Michała, który bardzo pomaga mi w rozwoju moich szkoleń.
Zamiast narzekać jak to jest źle w tej Polsce, warto zastanowić się, co można zrobić, żeby było lepiej dookoła każdego z nas… Każdy może zatrudnić takiego stażystę… Przedsiębiorców w Polsce jest kilka mln… Można stworzyć kilkaset tysięcy takich staży w skali roku… Doświadczenie za pracę…
“To, że możemy zrobić niewiele nie znaczy, że możemy nic nie robić” autor nieznany













57 komentarzy “Zaskakująca prawdziwa przyczyna tsunami demograficznego w Polsce czyli dlaczego jedyne rozwiązanie to PKB!!!”
22/02/2013
mikośCo zrobić? Uprościć prowadzenie DG, zmniejszyć obciążenia dla firm, nie traktować przedsiębiorców jako kieszeń do której w razie „dziury w budżecie” można sięgnąć. Gros z moich znajomych z zagranicy czeka z gotówką by tu wrócić, ale tracą powoli wiarę, że tu będzie lepiej.
22/02/2013
Michał StopkaTo miło słyszeć. Dlatego warto postawić na wzrost gospodarczy bo Polacy dzięki temu wrócą do kraju. Własnie dlatego też, że zdobywając doświadczenie za granicą łatwiej w Polsce założyć biznes, bo ryenk jeszcze jest mało konkurencyjny.
Zresztą doświadczenia np. Hiszpanii wskazywały, że większość emigrantów po wejściu do UE wróciła w ciągu 10-15 lat. Kluczem jest postawienie na PKB, gospodarkę, przedsiębiorczość i tworzenie miejsc pracy
22/02/2013
grega teraz znowu uciekaja z tej hiszpanii W polsce tez mielismy duzy wzrost gospodarczy co nie zapobieglo emigracji wiec watpie ze i tym razem sie cos zmieni…
22/02/2013
mikośA mi właśnie się wydaje z obserwacji w Europie, że polski rynek jest bardzo konkurencyjny – Włochy, Grecja, Hiszpania – czasami jak widzę jak tam ludzie pracują, prowadzą firmy, to sobie myślę, że w Polsce by po kwartale konkurencja zmiotła.
22/02/2013
exnergyMichał jak Pleban na kazaniu brzmisz. Inaczej – lobbuj w kręgach władzy za obniżeniem obciążeń fiskalnych.
Pewnie za wiele nie wskórasz i trendu nie odwrócisz – jak kijem Wisły.
Popatrz na zjawiska: centra usług w PL, które powstają, ale nie patrz na fake wpisy na Www, że ktoś chce wrócic do kraju. Bo tak nie jest.
22/02/2013
Przedsiębiorca zawieszonyA ja z okazji podwyższenia ZUS powyżej magicznego 1000PLN zawiesiłem działalność. Zeszły rok był jednym z najlepszych, teraz zleceń mało – po co pracować, jak trzeba oddać za nic 30% przychodu, a przecież trzeba opłacić dziecku prywatne przedszkole (państwowych nie ma), zapłacić ratę kredytu za mieszkanie.
Wziąłem jedną fuchę na umowę o dzieło, a już mnie premier ze związkowcami straszy ozusowaniem umów „śmieciowych”. Chcesz pracować, musisz płacić haracz, nie ma zmiłuj.
Dostałem przedwczoraj list z urzędu skarbowego, mam się stawić w trybie 7 dni, bo coś źle wpisałem w jakąś rubryczkę w jednym z 5 pitów, które niedawno składałem. We wszystkich pitach wpisałem mail i telefon, ale wezwanie listem poleconym, wystarczyłoby zadzwonić i spytać, no ale może jakiś urzędas ma dzięki temu pracę i żyje mu się lepiej.
Teraz siedzę na necie i czytam jak założyć firmę w UK. Chciałbym coś w życiu osiągnąć, zbudować, mam wiele pomysłów i energii, tylko boję się że tutaj zostanę zniszczony przez ZUS/US albo innych siepaczy państwowych.
22/02/2013
gregChcialbym dodac ze rownie dobrze mozna nauczyc sie ciekawego zawodu albo poglebic swoje umiejetnosci zawodowe poza naszym krajem i dodatkowo jeszcze na tym zarobic znam takich co z tego skorzystali i do dzis zarabiaja konkretna kase ale w walucie i o pracy w Polsce w takim stresie jak jest teraz i za takie pieniadze nie chca nawet slyszeć.
Pozdrawiam
23/02/2013
Michał Stopka@exnergy
A jesteś pewny, że wśród kilkudziesięciu tysięcy osób, które czytają mojego bloga w skali miesiąca nie ma osób wpływowych i polityków?
@ mikoś
konkurencja jest bardzo ostra w prostych biznesach, gdzie nie ma barier wejścia i każdy może i chce to robić. To wynik bardzo niskiej wiedzy na temat analizy strategicznej biznesu, czyli gdzie warto otwierać biznes i jak a gdzie nie. Na zachodzie ludzie uczą się tego w szkole, u nas mało kto wie, że tego po prostu można się nauczyć.
Na moim blogu zrobiłem o tym kilkadziesiąt wpisów, można je znaleźć tutaj w połowie strony: http://www.michalstopka.pl/spis-artykulow/
1) ANALIZA MAKROOTOCZENIA
2) ANALIZA SEKTOROWA
3) ANALIZA SYTUACJI SPÓŁKI
Esencję z powyższych zagadnień poruszam na moich szkoleniach: http://www.michalstopka.pl/szkolenia/
Ponadto jest bardzo wiele bizensów, które są na zachodzie a w Polsce dopiero się pojawiają i tutaj warto budować przewagę konkurencyjną. Bo konkurencja niska a ludzie nie wiedzą jak się do tego zabrać
Druga sprawa to kwstia obsługi i traktowania klienta. Wiele firm ma gdzieś klienta i obsługa jest na bardzo niskim poziomie. To drugie mijesce, gdzie można budować przewagę konkurencyjną.
@ Przedsiębiorca zawieszony
No niestety składki ZUS to problem. Przy małych dochodach nie powinno się ich w ogóle płacić.
Inna sprawa, że jeżeli zarobki w skali miesiąca wynoszą trzy tysiąc złotych to to nie jest biznes ale samozatrudnienie czyli de facto stanowisko pracy dla jednej osoby.
Ponadto co do zasady biznes polega na zatrudnianiu ludzi na zatrudnianiu innych ludzi: http://www.michalstopka.pl/inwestowanie-na-gieldzie-a-ksiazka-kwadrant-przeplywu-pieniedzy/
23/02/2013
exnergyMichał – czytanie bloga a lobbowanie to dwie różne sprawy – przyznasz nie?
To tak jak pisanie o analizie rynku a inwestowanie na serio. Niby blisko a jednak…
Właśnie mi się przypomniało co w trakcie spaceru po Lesie Kabackim mi przyszlo do głowy w związku z twoim blogiem:
Czego potrzeba Polsce:
1) obniżenia obciążeń fiskalnych i zarazem rozwiązania problemu ludzi, którzy wtedy stracą ciepłe państwowe posadki itp. – to wszyscy wiedzą. Jak na razie nie do przeskoczenia.
2)Globalnie konkurecynjnych biznesów – do tego potrzeba kasy na R&D. To jest obecnie nie do przeskoczenia. Patrz na to ile wydaje np. Cisco na R&D 5 488 mln USD przy Net Sales 46 061 mln USD, Net Income 8 051 mln USD.
U nas parę blue chipów – jak KGHM ciągnie inwestycje, a reszta.
Więc znów nie do przeskoczenia.
Co się dzieje w PL:
M.in. Rośnie liczba centrów usług, odpływają zdolni młodzi do R&D na świecie.
Więc trochę jak Indie ;)
24/02/2013
Przedsiębiorca zawieszony„Inna sprawa, że jeżeli zarobki w skali miesiąca wynoszą trzy tysiąc złotych to to nie jest biznes ale samozatrudnienie czyli de facto stanowisko pracy dla jednej osoby.”
To jest konsekwencja pływania w polskim szambie. Skończyłem projekt na którym zarobiłem kilkadziesiąt tys., nazbierałem kapitał i chciałem zacząć inwestycję obliczoną na ok. rok pracy bez profitów. Niestety trzeba płacić co miesiąc haracz za firmę i inne opłaty, więc wziąłem małe zlecenie za 3k mies. Jednak po paru miesiącach spuchłem – albo rybka, albo pipka.
Suma sumarum:
1. Nie przedłużam pracy nad zleceniem, bo nie ma sensu pracować za 2k kosztem marzeń.
2. Ku chwale ojczyzny usunąłem z sieci wszystkie raczkujące działalności, z których spływało łącznie kilka stów miesięcznie, żeby ZUS mnie nie ścigał (bo zarabianie 300zł w sposób ciągły jest karane 1000zł za każdy przepracowany miesiąc). Docelowo chcę z nich zarabiać dużo, ale po co to rozwijać, jak trzeba płacić 3 razy tyle.
3. Popełniam bardzo ryzykowne wykroczenie polegające na pracy z również zadekowanymi wspólnikami nad projektami, które będę chciał spieniężyć jak odwieszę firmę. Taki biznes – parę miesięcy pracy za darmo i albo się uda, zarabiasz na kolejne 2 lata, albo wtopa i musisz mieć środki na co najmniej pół roku prób.
Przez lata nauczyliśmy się pływać w szambie, ale nie licz, że młodym się będzie chciało, jak mają wolny wstęp do czystego basenu. Szkoda życia i energii dla systemu, który niszczy uczciwych i twórczych ludzi.
25/02/2013
Łukasz@Przedsiębiorca zawieszony
A nie możesz pójść na normalny etat gdzie pracodawca będzie opłacał za Ciebie składki ZUS. I w międzyczasie pracować nad projektem. Wtedy przy działalności gospodarczej byś opłacał jedynie składkę zdrowotną, którą w większości odlicza się od podatku. A to już nie jest duży koszt.
Dla mnie Polska to nie jest żadne szambo. Nie jest to też żaden kraj afrykański, w którym brakuje wody, jedzenia itp. Normalny kraj w którym można godnie żyć. Nie jest co prawda idealnie i też bym chciał aby koszty pracy były niższe. By przedsiębiorca płacił przez cały czas mały ZUS, a nie tylko przez dwa lata. Ale dociera też do mnie ostatnio, że od samych zachcianek nic się nie zmieni. I trzeba zacząć coś robić.
Michale zauważyłem w swojej miejscowości, że mieszkania już zaczynają być coraz tańsze :-) Zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym. Jeszcze trochę i za gotówkę będzie można kupować.
25/02/2013
Przedsiębiorca zawieszony@Łukasz
Niestety komentarz blogowy nie oddaje kontekstu. To nie tak, że mnie nie stać na ten ZUS, ale nie stać mnie na utrzymanie ludzi, z którymi pracuję, a potrzebuję ich do zbudowania od zera fajnego biznesu. Żaden z nas nie chce iść na etat, ponieważ zasmakowaliśmy wolności, potrafimy się utrzymać i wiemy, że w każdej sytuacji damy sobie radę. Ponadto etat to tylko trwanie – nie zbudujesz poważnego biznesu, jak będziesz rozpraszał energię.
Niestety na każdym kroku polski system podkłada nam nogę. Każde potencjalne działanie obwarowane jest przepisami i kosztami wstępnymi. W normalnym kraju moglibyśmy uruchamiać startupy i rozwijać je bezkosztowo. Gdyby zaczeły zarabiać, płacilibyśmy podatki. W Polsce musisz wyrzucać pieniądze w błoto nim się przekonasz czy dany projekt zarobi, czy nie.
Nie mamy problemu z pozyskaniem zewnętrznych źródeł finansowania, tyle że już w takie rzeczy nie wchodzimy. To też temat na odrębną dyskusję, jednak finał jest taki, że robisz jako przysłowiowy „murzyn” na etacie.
W jaki sposób zazwyczaj powstają biznesy?
1. Dziedziczenie – krewni przejmują biznes. W Polsce mało rozpowszechnione, bo krótka historia kapitalizmu.
2. Spółki, joint venture itp. – w Polsce młodemu człowiekowi bardzo trudno trafić na uczciwy układ. Zazwyczaj inwestor chce większościowy udział, najlepiej bez ryzyka, powszechne są wypadki oszukiwania, ty wkładasz kilka lat swojej pracy, inwestor wkłada pieniądze, tyle że z kredytu pod zastaw twojej pracy. Sądy gospodarcze nie funkcjonują, jak jesteś małym leszczem nawet nie masz co próbować walczyć. Prędzej zbudujesz nowy biznes, niż odzyskasz cokolwiek.
3. Własny biznes rozwijany organicznie. Z niezrozumiałych względów traktowany jako zagrożenie przez to państwo. Na prowincji ludzie zarabiają 1000-1500 zł na rękę, tymczasem polskie państwo żąda 1000zł miesięcznie, żebyś mógł legalnie coś tworzyć. Chora patologia – w takim systemie nie ma nawet sensu próbować, zostaje tylko szukać szczęścia na zachodzie.
Dlatego nazywam to państwo szambem. Gnoi ludzi.
25/02/2013
Michał Stopka@ Łukasz
Tak w Warszawie też widać, że w ciągu ostatniego roku ceny spadły kilkanaście procent. Rośnie bezrobocie, ludzi wyjeźdżają z Warszawy to mniej osób wynajmuje.
@ Przedsiębiorca zawieszony
To prawda,że biznesy w początkowym etapie rozwoju powinny być zwolnione z jakichkolwiek zusów.
Problem w tym, że u nas działalność gospodarcza to tak naprawdę w 80% sposób na nie płacenie ZUSu jako pracownik na etacie.
Ludzie, którzy pracują na umowę o pracę muszą płacić wysoki ZUS (a właściwie pracodawca bo to on tworzy miejsce pracy). No to wymyślono, że zamiast dokonać prawdziwej reformy finansów publicznych, co ze względów społecznych i politycznych jest trudne, dano furkę w postaci „działalności gospodarczej”.
To jest chore bo pomieszano prawdziwych przedsiębiorców, którzy z czasem mogliby tworzyć miliony miejsc pracy z pracownikami na etacie, którzy po prostu nie chcą płacić tak wysokich kosztów ZUSu.
To trzeba zmienić.
25/02/2013
Przedsiębiorca zawieszony@Michał
Masz jakiś pomysł jak to zmienić? Bo ja już po tylu latach nie widzę żadnej szansy. 2 mln Polaków uciekło z tego bajzlu. Gdyby dać im szansę rozwijać uczciwy biznes w Polsce, wystarczy, że wróciłoby kilkaset tys. i założyło firmy, żeby PKB rósł. Przełom lat 80-tych i 90-tych udowodnił, że Polak potrafi. Tyle wystarczy, jeśli państwo przestanie przeszkadzać.
A jak państwo mogłoby pomagać? Osłona prawna przed patentami zagranicznych korporacji, ochrona polskich eksporterów przed nieczystymi zagrywkami, zniesienie ochrony danych osobowych, które służy wyłącznie szwindlom i korupcji, zwykły człowiek nie ma żadnych korzyści z tej ustawy. W zamian – karanie za celowe szkalowanie i nagonki medialne.
Wszystko to niestety wiąże się ze zwalczaniem korupcji na szczycie. Dopóki elitom bardziej opłaca się formuła szlachcic pan na zagrodzie, zamiast kapitalista żyjący z odsetek wypracowanych przez naród, ambitne i efektywne jednostki są z tego kraju wydalane, bo się buntują i zagrażają władzy.
25/02/2013
Michał StopkaTak. Edukacja ekonomiczna i przedsiębiorczości społeczeństwa. Zaraz będą wybory. Będzie się dużo mówiło o gospodarce bo jest słabo i wysokie bezrobocie.
Cykl dzięsięcioletni pomoże też: http://www.michalstopka.pl/polska-gospodarke-czeka-kilka-tlustych-lat-michal-stopka-cykl-dziesiecioletni/
26/02/2013
exnergyMichał ty nie pit-ol ;) o edukacji, tylko przyznaj, że to co obecnie widzimy na świecie to koniec tego systemu.
Kasa która wyprowadzono z rynków finansowych, miasta na pustyniach tam gdzie konczy sie ropa, osiedla widma w Hiszpani, chińskie miraże, projektowanie postarzanie produktów.
Cywilizacja śmierci się urzeczywistnia.
Ja już widze jak City planuje atak biznesowy na Afryke – wykreowac nowy popyt – niech utrzymuje konsumpcjonizm zachodu.
26/02/2013
texna wyspach mniejsze pkb a dzieci rodzi sie wiecej niz tutaj,tu raczej chodzi o wsparcie dla rodzin ktorego tu nie ma i pewnie nie bedzie bo kasa pojdzie na premie dla rzadzacych :-)
26/02/2013
Michał StopkaNa których wyspach mniejsze??? PKB na osobę po uwzględnieniu cen w danym kraju: http://pl.wikipedia.org/wiki/PKB_per_capita
Wielka Brytania 22 miejsce 36 tyś. USD, Irlandia 15 miejsce 39 tyś. USD … Polska 44 miejsce, 20 tyś USD… połowa z tego…
Od PKB na osobę zależy ile zarabia przeciętny mieszkaniec. To dlatego, że u nich więcej wytwarza dóbr i usług przeciętna osoba, mają wyższe zarobki. To co ktoś dostaje w formie pensji to podział wytworzoych dóbr i usług. Mniej wytwarzamy w Polsce więć nie ma czego dzielić. Z próżnego i Salomon nie naleje
Co do premii to im więcej o tym słyszę tym bardziej dochodzę do wniosku, że to ktoś specjalnie zrobił, żeby był temat w mediach. Te premie są słabe, ale przy potrzebach Państwa, bezrobociu i grubych mld złotych potrzebnych na rozwiązanie wielu problemów w Polsce, to są jakieś śmieszne kwoty na które szkoda czasu poświęcanego w mediach.
26/02/2013
olowekMichale a nie boisz się że ZUS sie przyczepi że ten staż to normalna praca i w związku z tym trzeba bulić wszystkie składki? Mówię to nawet nie w kontekście „teraz”, ale znając naszych polityków to się okaże za parę lat że sobie zmienią interpretację przepisów i wtedy zaczną nakładać kary+karne odsetki+zaległe składki.
Ja twierdzę od dawna że w tym kraju na samym początku trzeba naprawić wymiar sprawiedliwości (cały czyli sądy, prokuratura i adwokatura) i nawet przy tych chorych przepisach na początek to wystarczy, byle jak będzie mi się działa krzywda to idę do sądu i w przeciągu miesiąca przy małoskomplikowanych sprawach mam wyrok skazujący i mogę go od razu egzekwować. Na to samo zwraca też uwagę Przedsiębiorca zawieszony.
Dopiero potem można myśleć moim zdaniem o naprawie i poprawie reszty. Jeśli nie można egzekwować sprawnie nawet tego prawa które teraz jest to od tego trzeba zacząć.
26/02/2013
Michał StopkaNie przyczepi się bo studenci są zwolnieni ze składek ZUS., dlatego w ogłoszeniu warunkiem jest bycie studentem. Jedyne co płacą to podatek PIT. Staż jest bezpłatny więc nie ma od czego płacić PIT do Urzędu Skarbowego.
Ale niestety to pokazuje dlaczego powienien być jakiś „jeden worek” czyli budżet centralny do którego wpływają tylko podatki a sam system przedsiębiorczości bardzo prosty.
Ludzie boją stać się przedsiębiorcami bo non stop słyszą jak to państwo ogranicza przedsiębiorców na każdym kroku i patrzy tylko jak mu dokopać. A tak nie jest. Państwo ani nie nie chce dokopać ani nie chce jakoś specjalnie komuś pomagać. Są pewne reguły, które trzeba poznać i się ich trzymać.
Z pozytywncyh rzeczy warto wymienić:
1) Jak pracujesz na umowę o pracę to możesz prawie bez dodatkowych kosztów ZUS prowadzić działalność gospodarczą. Co prawda w skali roku najpierw płacisz składkę zdrowotną w wysokości około 3 tyś. złotych, ale potem zwracają Ci to przy deklaracji rocznej PIT (potrącają jakieś 250 zł)
2) Pierwsze dwa lata płacisz połowę składki jako przedsiebioraca.
3) Studenci nie płacą składek ZUS
Co do sądów to racja, sprawny system sądowniczy to fundament zdrowego państwa.
Ale tutaj znowy jak gospodarka będzie się dynanicznie rozwija to będzie na to kasa. Można mówić, że fajnie by było, żeby ludzie w systemie sprawiedzliwości pracowali za darmo dla dobra publicznego, ale prawda jest taka, że jest łatwiej pracować dla dobra publicznego jak się nie musisz martwić jak związać koniec z końcem co miesiąc
26/02/2013
texmasz racje Michał z tym pkb ale co do tych premii mowisz ze to sa smieszne kwoty ale tu chodzi o etyke i stosunek do sytuacji w momencie kiedy sytuacja gospodarcza jest kiepska to i politycy powinni zacisnac pasa,a nie jeden potepia a po cichu sam zgarnia to sie nazywa hipokryzja a ryba psuje sie od glowy jak prezes jest odpowiedzialny za firme to i firma dobrze stoi nie inaczej.
26/02/2013
Michał StopkaOczywiście, że to jest naganna sprawa i trzeba piętnować takie zachowania.
Problem tylko w tym, żeby nie zostać zmanipulowanym takimi tematami przez media i nie zapomnieć o innych bardzo ważnych sprawach.
Na przykład wczoraj GUS podał poziom bezrobocia 14,2 % za styczeń, za luty będzie to już prawie 15%.
Zobacz ile czasu media mówiły o premiach a ile o rzeczach, które spowodują, że ludzie będą mieli pracę i nie wyjadą z Polski.
Przecież takie naganne zachowanie z premiami to jest bardzo ważna informacja, ale wystarczy o tym powiedzieć parę razy w mediach i wszyscy już o tym wiedzą. Parę newsów i już masz efekt, który chciałeś osiągnąć. Reszta czasu musi być poświęcana na gospodarkę, ogólnie rzeczy, które spowodują, że ludzie przestaną wyjeżdżać z Polski.
Mało tego, że zapragną wrócić do Polski.
26/02/2013
texoczywiscie
walkuja wkolko ciagle i to samo
-smolensk,magda itp.
no ale ktos chyba ma wplyw na te media albo manipuluje (czy warto na to badziewie placic abonament)
26/02/2013
Michał StopkaI to trzeba zmienic. Wiem jak. Zapraszam do odwiedzania mojego bloga w przyszłości bo będę też o tym pisał. Albo najlepiej zapisać się na newsletter:-)
26/02/2013
texalbo teraz temat konina w wieprzowinie :-)ktora wykryto na zachodzie i wielka afera a co my mamy powiedziec jak nam do wedlin napychali przez lata sol drogowa czy faszerowali jakims trujacym suszem jajecznym ,sprawa ucichla i jest git :-) babcia ukradla batonika w supermarkecie wielka afera ,grupa z pruszkowa niewinna i czysta jak lza na wolnosci, no niezly kabaret :-)mamy tutaj.cos mi sie wydaje ze tu juz nikt nie kontroluje sytuacji.
26/02/2013
ŁukaszA czy na newsletter wysyłasz jeszcze jakieś informacje oprócz powiadomieniach o nowych wpisach? Używam RSSa do śledzenia twoich wpisów na blogu i nie wiem czy warto dodatkowo jeszcze zapisać się na newsletter.
26/02/2013
exnergyAnaliza fundamentalna w zderzeniu z rzeczywistością rynku ropy :
http://szczesniak.bblog.pl/wpis,kim;sa;spekulanci,93227.html
;)
Dla wyznawców jednej i jedynej metody ;) czy to AF czy AT….
26/02/2013
admin@ Łukasz
Od czasu do czasu tak, głównie jednak są to wpisy z bloga
@ exnergy
Ciekawe, wrzuciłem własnie na stronę mojego bloga na Facebooku ciąg dalszy tego linka czyli cena ropy a fundamenty: http://www.facebook.com/MichalStopkaInwestorProfesjonalny
27/02/2013
texwracajac do demografii niestety ludzi tez bedzie ubywac z powodu roznych cywilizacyjnych chorob np.stresu ktory powoduje liczne nowotwory,a niestety Polacy sa bardzo zestresowanym narodem a szczegolnie pracownikami(podobno w czolowce swiatowej) to trzeba zmienic wynika to pewnie po czesci z tzw,wyscigu szczorow ale i ogolnie z nieciekawej kultury pracy zreszta prawie kazdy z nas mogl sie przekonac na wlasnej skorze dla tego tez wiele ludzi nawet z tego powodu wybiera emigracje poniewaz w panstwach starej ue ta kultura pracy jest bardziej rozwinieta i ludzie jakby bardziej zadowoleni z zycia a to bardzo wazne w zyciu.
28/02/2013
MarekNic nowego.
Ja się obawiam czego innego – jeśli nie ruszymy w ciągu następnych 2-3 lat ZUS i nie obetniemy przywilejów emerytalnych „uprzywilejowanym”[ górnikom,żołnierzom…]
rolnikom/KRUS/
Nie wprowadzimy oszczędności w ilości urzędników państwowych (ZUS, skarbówka, urzędnicy administracji centralnej) to grozi nam bankructwo… jeśli się nie zmieni demografia.
Bierność obecnie panujących polityków jest dziwnie podejrzana…
01/03/2013
exnergyCały czas zapominacie, że możemy „importować” ludzi zza wschodniej granicy itp rozwiązania.
Byleby nie muzułmanów – bo skończymy jak Francja np.
01/03/2013
PassengerZUS przydzielił właśnie pracownikom 220 mln zł premii za 2012 rok. Biorąc pod uwagę, że jest 47 tys. pracowników to daje jakieś 4600 zł brutto na pracownika, ale biorąc pod uwagę, że szeregowy pracownik (a takich jest ponad 90%) dostał kilkaset zł, to można sobie wyobrazić jak obłowiła się „góra” umieszczona na stanowiskach z ramienia partii – by żyło się lepiej …kolegom
01/03/2013
Michał StopkaDane o liczbie dzieci z Irlandii i Wielkiej Brytanii potwierdzają moje wnioski: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13482762,W_Irlandii_Polki_rodza_2_5_razy_wiecej_dzieci_niz.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=10199882
02/03/2013
exnergyMichał, a TY jak wspomagasz demografię? ;)
04/03/2013
MakonMyślę, że właśnie imigracja może być dla naszego Państwa deską ratunkową, musimy mocno patrzeć na wschód – kulturowo są nam bliżsi niż Francuzom, czy Niemcom Arabowie, znam przykłady i pracodawcy są bardzo zadowoleni
07/03/2013
TomekTo bardzo ciekawe i bardzo ambitne co piszesz i bardzo optymistyczne, ja jestem za, ale niestety nasi obecni rządzący, nie myślą w podobny sposób, rzekłbym nawet jakby nie rozumieli, co się dzieje i bujali w obłokach. Skoro tłumią przedsiębiorczość, i to właśnie w przedsiębiorców uderzają ich kolejne decyzje. Przykro mówić, ale jak na razie, jedziemy po równi pochyłej w stronę katastrofy demograficznej, a może i katastrofy naszego kraju. Urodziłem się tu, też jestem bardzo za Polską, i wiem, że to My, powinniśmy walczyć o lepsze jutro, ale jak patrzę, że wszelkie wysiłki, i starania, ciężka praca, są natychmiast tłumione przez ekipę naszych obecnych władców, kraj, społeczeństwo, przedsiębiorczość są niszczone to mam ochotę zostawić to wszystko i spłynąć tam, gdzie jest lepsze życie, przyjaźniejsze warunki dla ludzi, i możliwości rozwoju dla dzieci -Australia. Ten rząd rozłożył moją firmę, wpędził mnie w ciągłe martwienie się o jutro, o rodzinę, o byt i wszędzie wokół spotykam podobnych ludzi biednych, którzy już nie dają rady „związać końca z końcem”, zagonionych i zapracowanych tak jak automaty, nie widzę już ludzkich twarzy i gestów, tylko maszyny do zarabiania, których goni pęd, i staliśmy się niewolnikami we własnym kraju – praca po 12h, za przysłowiową miskę ryżu i to każdy boi się jej stracić, a gdzie człowiek, gdzie godność?
08/03/2013
Michał StopkaTo smutne. A mogę zapytać co się stało i jaki to biznes?
08/03/2013
TomekTak. Była to dystrybucja słodyczy, głównie ciastek, moi klienci to sklepy spożywcze, których też znikło z rynku ok. 30%, gdy kolejne dyskonty zasypały miasto i kilka miasteczek, w których sklepy obsługiwałem. Zmiana VAT-u, o 1%, tylko teoretycznie, bo mało kto wie, że wówczas wszystkie ciastka, których połowa obrotu była na 7%, zmienione miały Vat na 23%. W tym, samym czasie rosły niesamowicie ceny paliwa, potem koniec ZUS promocyjnego i wskoczyłem na pełny 940zł.I szereg innych jeszcze czynników, które niekorzystnie wpłynęły na całokształt.
09/03/2013
Michał StopkaNo tak. Ostatnie lata w takim biznesie musiały być bardzo trudne.
A jak podwyżka VATu z 7% na 23 % wpłynęła na biznes? Klienci nie zaakceptowali podwyżki i trzeba było samemu pokryć różnicę?
09/03/2013
TomekNo, nie do końca, mocno spadł popyt, ze względu na wysokie ceny, wprawdzie trwało to około 3-m-ce, bo producenci wysłali swoją delegację do premiera, w przeciwnym wypadku ten ruch z VAT-em rozłożyłby całą branżę ciastkarską. Wprawdzie część wyrobów zmieniło VAT na 8%, ale mocno skrócono z tego powodu termin przydatności do spożycia. Od tamtego momentu zaczęło się wszystko psuć.
10/03/2013
Michał StopkaOK. No niestety państwo może dużo napsuć przypadkowymi ruchami
12/03/2013
exnergyJa rozumiem – krótszy termin do spożycia – to lepiej dla klienta – mniej chemii.
16/03/2013
TomekW tym wypadku, jest to ten sam towar, który wcześniej miał termin ograniczony faktyczną przydatnością do spożycia-dłuższy o jakieś 1,5 m-ca, a teraz termin jest ograniczony ustawą, żeby zmieścić się z niższym VAT.
02/04/2013
JarekZ tego kraju trzeba czym prędzej wyjechać, bo tu już nic dobrego nas nie spotka. Sam mam 32 lata i tą świadomość, że każdy miesiąc, to strata czasu i życia. Pewnie, że na Zachodzie nie ma cudów, ale jest lepiej, niż tutaj. Żadnych dzieci w Polsce! Po co skazywać je na życie w tak beznadziejnym kraju.
03/04/2013
Michał StopkaNIE WOLNO TAK MYŚLEĆ!
Po pierwsze obecna trudna sytuacja gospodarcza związana jest z najgorszą częścią cyklu dziesięcioletniego, która objawia się niestety wysokim bezrobociem: Polską gospodarkę czeka kilka tłustych lat? : Michał Stopka “Cykl dziesięcioletni”
Po drugie w takich czasach jak obecnie bardzo łatwo o czarnowidztwo a przecież pozytywne zmiany nie dokonują się w ciągu miesiąca czy dwóch. Z czasem będzie lepiej. To nieunikniony proces postępu technologiczno-gospdodarczego. Proszę zauważyć, że praktycznie w kazdym państwie czy regionie świata, gdzie dokonywano bardzo pozytywnych reform, odbywałos się to w okresach trudnych gospodarczo. Taka już jest natura człowieka i społeczeństwa, że dobre reformy nie podejmuje się w okresie prosperity ale właśnie w okresie słabszym dla gospdodarki. Tak po prostu jest.
11/04/2013
PiotrMoim zdaniem trzeba zainwestować w naukę, ale najpierw trzeba się zastanowić jak zainwestować , aby pieniądze nie poszły na funkcjonowanie instytucji zamiast na wynalazki, patenty, produkty.
09/10/2013
Doxahahaha
”Każdy może coś zrobić, aby młode osoby zostały w Polsce. Ja na przykład ostatnio stworzyłem staż.”
Ale zenada. Wlasnie dlatego mlodzi Polacy wyjezdzaja, poniewaz maja dosc darmowych stazy.
Wez Pan stworz dwa dobrze platne miejsca pracy a nie jakies tam staze.
A ja ze swojej strony tez moge cos zrobic – zapraszam Pana na darmowy staz do mojej firmy 79th Element. Bedzie Pan mogl stazowac tak dlugo jak tylko Pan zechce, nawet rok.
09/10/2013
Michał StopkaProszę Pana bardzo chętnie. Ile Pan chce aby takie osoby zarabiały? Jeżeli to ma być płaca minimalna 1300 zł netto proszę zrobić przelew na moje konto za szkolenie w wysokości 100 tyś. zł. Wystarczy mi to na zapłacenie takim pracownikom minimalnej pensji przez rok. Jeżeli Pan tego nie zrobi proszę nie pisać więcej na moim blogu takich populistycznych haseł bo nadaje się Pan z takim zachowaniem do kandydowania w wyborach.
Jeżeli Pan chce tworzyć te dwa miejsca pracy ja je w Pana imieniu stworzę. Nie ma sprawy.
Ponadto jeżeli chce się Pan za darmo reklamować na moim blogu najpierw wypada zapytać o pozwolenie właściciela. Z tym, że nie płaci Pan mi za reklamę nie ma Pan problemu.
Obliczenia:
Ze 100 tyś. po zapłaceniu VAT zostanie mi około 80 tyś. zł.
Z 80 tyś. potrzebuję około 20 tyś. na biurko, telefon i inne podobne. Zostanie mi około 60 tyś. zł
Z 60 tyś. zapłacę zusy, podatek dla pracownika i dostanie na rękę około 1300 zł/miesięcznie
A ja dołożę do biznesu bo sam muszę płacić ZUS i inne rzeczy związane z prowadzeniem firmy.
Ale dlaczego chce Pan płacić tym swoim pracownikom tylko 1300 zł miesięcznie??? Ja wolałbym aby im zapłacić dwa razy więcej więc proszę zrobić przelew na 200 tyś. zł . Obliczenia prawie te same bo ja w takim wypadku musze zapłacić dodadatkowo PIT/CIT
30/10/2013
GevalJakiś czas temu czytałem bodajże w Rzepie wywiad z socjologiem z UW (niestety za cholerę nie mogę sobie przypomnieć nazwiska). W każdym razie podpierając się danymi z całego praktycznie świata wskazał na rozwiązanie, które już jest. Otóż, uwaga – będzie eureka ;o) – średnio więcej dzieci rodzi się w małżeństwach. Więcej to znaczy więcej niż 2.
Wniosek jest chyba oczywisty – należy promować i uprzywilejowywać małżeństwa (a nie samotnie wychowujące matki, związki partnerskie etc.). Trudno to przełknąć postępowcom, ale to właśnie małżeństwa są „podstawową komórką społeczną”. A co robimy? Likwidujemy ulgę na dzieci, podatki liczymy od dochodów rodziców (a we np Francji chyba przelicza się na ilość członków rodziny).
04/11/2013
Michał StopkaTo wszystko słuszne uwagi, tylko skąd na to wziąć pieniądze? Moim rozwiązaniem jest podwojenie PKB: http://www.michalstopka.pl/jak-rozwiazac-wszystkie-problemy-polski-podwoic-pkb-podwoic-pkb-podwoic-pkb/
25/10/2014
Kamil_28Michał,doceniam inicjatywę i dziękuję za Twój blog,obawiam się jednak że największa emigracja dopiero przed nami,pracuję(mam prawie 29 lat) w jednym z większych banków w Polsce,przez 3 lata moje zarobki spadły o 40% i obecnie mam na rękę 1735 zł,takich ludzi jak ja są miliony,dodatkowo część z nas pomaga jeszcze we własnych rodzinach,mój ojciec ma rentę po wypadku,matka w wieku 55 lat straciła pracę w której przepracowała 30 lat,biorę mnóstwo prac dorywczych,nie jestem leniwy ale ile można pracować po 16 h dziennie i spac po 3-4,nie mam kompleksu zachodu,wiem że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma,ale nawet niższa stawka w Anglii,pozwoli mi na samodzielne życie,pomoc rodzinie i uzyskanie nowych umiejętności/przekwalifikowanie,w Polsce nie ma na to szans bo państwo nie oferuję żadnej pomocy,wyjazd to jedyna szansa,osób o podobnej sytuacji lub gorszej znam wiele,to że niektórym się udaje mimo to to ogromne osiągnięcie,szczerze gratuluję ale są tacy którzy nie dadzą rady z własną działalnością
25/10/2014
Michał StopkaKurcze smutno czytać taki komentarz. Mam nadzieję, że osób w takim położeniu nie jest za wiele w naszym kraju.
To co mogę napisać z mojej strony to zwrócić uwagę, że ostatnie kilka lat to ta część cyklu dziesięcioletniego na rynku pracy, która jest najgorsza dla pracowników. Ale bezrobocie już spada od roku i w kolejnych kwartałach i kilku latach powinno być pod tym względem znacznie lepiej.
Szczegółowo na ten temat pisałe ostatnio tutaj:
Bezrobocie w Polsce spadnie do 5% w 2018 roku!? Cykl dziesięcioletni na rynku pracy w praktyce
Do pracodawców też to dotrze, tylko potrzeba trochę czasu aby te procesy o których piszę rzeczywiście wystąpiły.
A długotermionwo działa też demografia, która w poprzednich latach zwiększała bezrobocie (wyż lat 1970/1980) a w kolejnych latach będzie znacznie zmniejszała (niż lat 1990/2000). Pisałem o tym tutaj: Demografia odpowiedzialna za ponad 20% bezrobocia w Polsce w 2004 roku i emigrację Polaków? Wpływ demografii na rynek pracy w Polsce w latach 1966-2035
Dodatkowo polecam przeczytanie artykułu Michała Szafrańskiego: Jak negocjować wynagrodzenie? 8 przemyśleń pracownika, szefa i przedsiębiorcy naprawdę bardzo ciekawy artykuł, może naprowadzi Cię na ciekawe spostrzeżenia
Pozdrawiam i trzymam kciuki abyś jednak nie musiał wyjeżdżać z Polski
10/12/2014
irelandJa mieszkam w Irlandii od 2006 roku chce się podzielic swoimi uwagami.
1) nigdy ale to nigdy nie będzie w Polsce takiej kultury i poszanowania człowieka w pracy jak jest w Irlandii ( Safety first). Mój znajomy wrócił do Polski z rodzinną na stałe tak przynajmniej zapowiadał i zrobił huczne pożegnanie. Jest zawodowym kierowcą tirów płaca w irlandii jakieś 550 euro tygodniowo ( żadnych nad godzinych wszystkie rozliczenia wełdug tachografu i według prawa pracy) żona otrzymuje zasiłek 130 euro tygodniowo bo studiuje i mają niskie dochody łączne na rodzine. Drugie dziecko w drodze, na pierwsze dziecko zasiłek 130 euro miesięcznie. W Polsce miał obiecaną prace za 4 tyś złotych miesięcznie. No i wyjechał do polski, na miejscu okazało się że można tyle zarobic używając dwóch lub trzech kart do tachografu ( I TO JEST TO CO MNIE WKURZA U POLSKICH BYZNESMENÓW, WYZYSK MAKSYMALNY PRACA PO 14 GODZIN). A szef nówka audi A6 żonka Audi A3 też nówka, kontrakty na transport dostaje po znajomości ( i taka jest szara rzeczywistośc w Polsce). Żadne cykle 10-letnie to nie pomogą.
Kolega już wrócił do Irlandii z rodziną wytrzymał 3 miesiące w Polsce, firma z Irlandii z powrotem go przyjeła do pracy i nawet otrzymał małą podwyższke.
2)W Irlandii pkb na osobę około 40 tyś dolarów w Polsce 20 tyś dolarów, wiec jezeli on zarabia teraz za około 8 godzin dziennie 600 tygodniowo co daje miesięcznie 2600 euro czyli 11000 zł. Czyli powinien w Polsce zarobic 5500 za 8 godzin pracy. NIGDY TAK NIE BĘDZIE NIE MA MOWY. Bo jak demografia weźmie polskich BYZNESMENOW za łeb to wezmą z ukrainy ludzi ( co zresztą już się dzieje).
3) stres i pośpiech na każdym kroku w Polsce, tu jakoś tak czas biegnie spokojniej w pracy. Jak kobieta jest w ciąży w Irlandii wszyscy jej gratulują szef pierwszy to zrobi. Dla polskiego BYZNESMENA to już problem ( często na rozmowie o prace już pada pytanko „czy planuje pani dziecko”, czy to jest kurcze normalne)
Moim zdaniem demografia jest taka kiepska ponieważ mężczyzna pracujący w Polsce nie może utrzymac rodziny.
Ze smutkiem na to wszystko patrze bo chce wrócic mam trochę kasy. Przeglądam ogłoszenia o prace w Polsce, jestem ustawiaczem maszyn CNC, język angielski dobry doświadczenie mam, ale mam też rodzinne ja żona i dwójka małych dzieci. W kurza mnie to ze nie ma podanych kwot zarobków na ogłoszeniach tylko żelazne hasło ” atrakcyjne wynagrodzenie” ja dzwonie dopytuje a tu w końcu pada powalająca kwota 1800 na ręke.
Jak my mamy wrócic się pytam, chcemy ale jak za to życ.
Kilka tygodniu temu wyczytałem że w Polsce brakuje rąk do pracy do faurecii, samsunga, amazona itd.
Wczoraj czytam chyba na WP, że firma samsung chyba we wronkach zatrudnia ukrainców. Także to że bezrobocie spadnie do 5% w 2018 to jest prawda, ale jak znowu 2 mln ludzi wyjedzie na zachód. Tak się zastanawiam co będzie jak pracownicy z Ukrainy dostaną polskie obywatelstwo czy dalej będą pracowac za 1300 zł, pewnie też wyjadą na zachód.
02/01/2015
SebastianPiszesz niby o wzroście a sam chcesz rozwijać się jak najmniejszym kosztem – STUDENCI.
Resztę sam sobie dopowiedz czy miałbyś chęć płacić studentowi 1300zł samego ZUS od 2015
02/01/2015
karroryferPodwojenie ( lub inne *X pomnożenie ) jest oczywiście możliwe w krótkim czasie ale żeby to zrobić trzeba mieć program złożony wielu małych kroków ( teraz będąc z UE ciężko będzie o rewolucję) i siłę oraz chęć jego wprowadzenia – a takiej siły w Polsce nie widzę ( i zapowiadają się kolejne lata rządów partii letargu i establishmentu bo cena ropy spadła i będzie krótkotrwałe ożywienie) co w rzeczonych latach 2018-25 przyniesie nam piękną ( w stylu Greckim) katastrofę.
Może i bezrobocia wtedy nie będzie – tylko ciekawe ile będzie wynosiła składka na emerytury ( nie tylko ZUS) i w związku z tym czy realnie pensje wzrosną nie tylko symbolicznie.
02/01/2015
Michał Stopka@ karroryfer
No niestety na razie nie wygląda to jakoś optymistycznie. Ale trzeba też pamiętac, że to nie politycy tworzą wzrost gospodarczy ale przedsiębiorcy oraz pracownicy. A tutaj, jeżeli tylko będzie chęć do pracy, można wiele zdziałać dobrego dla gospodarki.
@ Sebastian
„Resztę sam sobie dopowiedz czy miałbyś chęć płacić studentowi 1300zł samego ZUS od 2015”
Może Pan rozwinąć co ma na myśli bo nie bardzo rozumiem powyższe zdanie?
Z perspektywy czasu, po powyższych doświadczeczniach z opisywanym stażem, obecnie nie wziąłbym studenta nawej jeżeli ktoś by mi do tego dopłacił. I była to działalnośc raczej „pro publico bono”.
Straciłem sporo czasu i energii aby edukować tych studentów a dla mnie pożytek był niewielki. Tacy studenci nadają się co najwyżej do prostego przeszukiwania internetu, do zebrania wstępnych danyc do moich analiz. Niestety nic ponadto.
14/01/2015
Latająca mamaPanie Michale,
Kwestia zamożności społeczeństwa jest bardzo ważna, ale uważam, że jeśli nawet uda się nam jako narodowi wzbogacić, nie wspomoże to przyrostu demograficznego. Duże rodziny w Polsce kojarzą się z patologią, a kobiety, które decydują się zrezygnować z kariery zawodowej i zająć się dziećmi, uznaje się za leniwe, mało ambitne, gorszej kategorii. Problemem jest również brak ofert pracy na część etatu, tak aby osoby posiadające więcej dzieci mogły pozostać na rynku pracy i zając się swoja rodziną. Zachęcam do przeczytania mojego wpisu: http://latajacamama.blogspot.com/
Pozdrawiam,