Ceny Ropy w USD wodospad ale w rublach… na najwyższych historycznie poziomach!
Na wiosnę 2014 roku w tym wpisie: Prawdziwe przyczyny konfliktu Rosja-Ukraina i skutki dla polskiej gospodarki i giełdy pisałem o możliwym załamaniu cen ropy naftowej ze względu na konsekwencje rozwoju wydobycia ropy i gazu z łupków, między innymi w USA. Warto tutaj wspomnieć, że według ostatnich danych w 2014 roku USA rzeczywiście zostało największym producentem ropy naftowej na świecie. Dzisiaj sprawdzę jak ceny ropy w USD wpłynęły na gospodarkę Rosyjską.
Oczywiście nie jest to jedyny powód wodospadu na wykresie ropy naftowej ale bardzo ważny:
Pisałem też, że Rosji zależy na jak najwyższych cenach surowców ponieważ 50% przychodów budżetowych pochodzi właśnie z tego źródła.
Ceny Ropy a osłabienie rubla
Ostatnio jeden z czytelników, w jednym z ostatnich komentarzy pod powyższym wpisem, zauważył, że spadek ceny ropy w USD jest łagodzony przez osłabienie się rubla więc nie ma to aż takiego wpływu na przychody budżetowe.
Dlatego dzisiaj postanowiłem zbadać jak dokładnie wygląda ta sprawa. Okazuje, się, że osłabienie rubla:
spowodowało, że przychody w rublach z ropy naftowej są obecnie praktycznie przy historycznych szczytach:
Oczywiście tak mocne osłabienie rubla powoduje też obecnie bardzo duży wzrost cen (inflację) a przez to również wzrost kosztu kredytu. Na temat wpływu waluty na inflację pisałem kiedyś tutaj: Kurs złotówki powodem błędnych decyzji RPP oraz błędnych założeń do budżetu ministra Rostowskiego?.
Ceny Ropy w USD: jakie wnioski?
- Dopiero mocne umocnienie rubla względem dolara i utrzymanie ceny ropy naftowej w dolarach na niskich poziomach może spowodować duże kłopoty budżetowe Rosji.
- Dopiero ewentualny spadek wolumenów sprzedaży ropy naftowej może zagrozić budżetowi Rosji (bo wtedy kurs rubla nie ma znaczenia bo jeżeli nie ma danego wolumenu sprzedaży ropy naftowej nie ma też przychodów).
- Spadek cen ropy naftowej w dolarach ma znaczenie ale w przypadku dóbr które Rosja importuje z zagranicy i płaci za nie w walucie obcej. Bo wtedy rzeczywiście niższe ceny ropy powodują, że Rosja ma mniej dolarów.
- Efekt słabego rubla to kolejny czynnik po bardzo niskich cenach żywności które sprzyjają Rosji: Klęska urodzaju sprzyja Rosji? W co gra Putin? Jaki dalszy rozwój sytuacji?













42 komentarze “Ceny Ropy w USD wodospad ale w rublach… na najwyższych historycznie poziomach!”
16/10/2014
EdwardChyba Michale przegapiłeś jedna rzecz. Dolary są im potrzebne do importu a ten dotyczy właściciwe wszytskiego w tym kraju. co z tego że mają iwecej rubli jak coraz mniej dolarów można za nie kupić…
16/10/2014
Michał Stopka@ Edward
To prawda dlatego napisałem o tym w punkcie numer trzy powżej.
Natomiast nie wiem czy jest to aż taki ważny czynnik bo w tym wpisie Prawdziwe przyczyny konfliktu Rosja-Ukraina i skutki dla polskiej gospodarki i giełdy zrobiłem szczegółową analizę relacji gospodarczych pomiędzy Rosją i UE.
Wyszło z niej, że Rosja importuje tylko około 15% wartości swojego PKB. Wychodzi więc z tej analizy, że import nie jest aż taki kluczowy jak powszechnie się sądzi. Oczywiści to wymagałoby głębszego zbadania co dokładnie składa się na import ale na pierwszy rzut oka wydaje się, że medialne doniesienia o tym, że oni wszystko importują nie są do końca uzasadnione.
Podobnie zresztą medialnie wszyscy mówili jaką to krzywdę zrobią Rosji USA. A jak zobaczy się na wymianę handlową to Rosja prawie jej nie ma z USA.
16/10/2014
p CNie wiem co to za bzdury tutaj sa wypisane. Moje zdanie jest takie. Rosja dostaje wiecej rubi ktore sa mniej warte za cos co jest tez mniej warte. Wiec rosja traci podwojnie bo nie moze wykorzystac tych pieniedzy na inwestycje na rynku miedzy narodowym. A gadanie ze maja tyle samo kasy co wczesniej to poprostu wynika z nie doswiadczenia tego redaktorka. Jak mozesz napisac ze maja tyle samo kasy jak nie moga tego samego za ta kase kupic. To jak pojde kupic ruble i bede mial ich 40000 to przeciez nie kupie samochodu w polsce bo w polsce te 40000 dalej bedzie wielkie g warte
16/10/2014
Michał Stopka@ p C
Po pierwsze z formy Pana komentarza wnioskuję że Pan jest bardziej doświadczony niż ja: O autorze. Jeżeli tak proszę się pochwalić swoim doświadczeniem i osiągnięciami. Chętnie posłucham. Ja może nie mam jakiegoś strasznego doświadczenia ale co nieco w życiu już widziałem i osiągnąłem. Ponadto treści mojego bloga, te kilkaset wpisów też na coś wskazuje: Spis zagadnień
Po drugie nie ma Pan racji. Na przykład jeżeli obecnie Kurs złotówki względem dolara podwoiłby się, to polskie kopalnie eskportujące węgiel otrzymałyby automatycznie dwa razy więcej złotówek za to (eksportujemy około 10 mln ton węgla rocznie). Za które mogłyby kupić dwa razy więcej rzeczy w Polsce.
Ten efekt już się dzieje, bo dolar poszedł ostatnio do góry około 10%: kurs USD/PLN.
Ponadto przy wyższym kursie dolara import węgla z zagranicy też jest droższy o 10% więć bardziej opłaca się kupować go w kraju. Co dodaktowo poprawia konkurencyność polskich kopalń
16/10/2014
JanuszA co z czynnikiem inflacji? Oficjalna podawana jest na 8%. Co z tego ze jest wiecej rubli jak sa one mniej warte własnie przez inflacje?
16/10/2014
chbwHej Michał.
Nie wspomniałeś o obsłudze długu zagranicznego Rosji (720 mld $). Uważasz, że nie gra to roli przy słabnącej walucie i dlaczego?
Jeśli 50% PKB Rosji opiera się na eksporcie ropy i założenia budżetowe RU na 2014 iż ropa po 114$,to tak sobie podliczyłem:
1. Zakładali: 115$/bbl * 33rub/$ (szczerze mówiąc nie wiem jaki kurs wpisali w założeniach) = 3790
2. Jest: 84$/bbl * 40rub/$ = 3360
To różnica koło 11%.
Jako nie pochodzący z branży ekonomicznej możliwie, że wiele rzeczy nie uwzględniłem i uprościłem. Byłoby fajnie gdybyś to wychwycił i wyprostował.
16/10/2014
Przemysław@ Michał Stopka
Po drugie nie ma Pan racji. Na przykład jeżeli obecnie Kurs złotówki względem dolara podwoiłby się, to polskie kopalnie eksportujące węgiel otrzymałyby automatycznie dwa razy więcej złotówek za to (eksportujemy około 10 mln ton węgla rocznie). Za które mogłyby kupić dwa razy więcej rzeczy w Polsce.
Panie Michale, z tego akapitu można dojść do wniosku, że mając dwukrotne zwiększenie ilości złotówek, powoduje dwukrotne zwiększenie ilości dóbr. Z tego co wiem, to na zwiększoną ilość złotówek rynek raczej reaguje inflacją, a nie zwiększeniem produkcji.
16/10/2014
Michał Stopka@ Janusz @ chbw
Mój powyższy artykuł odnosi się do głośnej ostatnio medialnie informacji, że ceny ropy mocno spadły co ma przełożyć się natychmiast na katastrofę budżetu Rosji. A na to się nie zanosi jak pokazałem powyżej (też zresztą tak mi się wydawało w marcu ale wtedy rubel był na innym poziomie). Oczywiście jest słabiej w Rosji ale nie katastrofalnie. Jedynie odcięcie Rosji od sprzedazy Ropy i gazu na zewnątrz czyli zmniejszenie wolumenów może doprowadzić tak naprawdę do katastrofy budżet Rosji w miarę szybko.
No chyba, że ceny ropy spadną na 40 dolarów. Ale nie przy 80 dolarach i takim kursie rubla.
@ Janusz
Parafrazując można odwrócić pytanie na co z tego, że jest inflacja skoro jest więcej rubli?
@ chbw
Dłub publiczny Rosji to zaledwie 10% PKB więc nie jest to zbyt dużo (PKB wynosi trochę powyżej 2 000 mld USD). Całe zadłużenie zewnętrzne czyli te 700 mld USD (razem z publicznym), to około 30% PKB więc nie jakoś bardzo dużo. Innymi słowy Rosja mogłaby spłacić cały swój dług zagraniczny oddając jednorazowo 1/3 sowjego PKB (rocznego dochodu gospodarki)
Ponadto warto wspomnieć, że Rosja zgromadziła kilkaset mld dolarów rezerw walutowych więc krótkoterminowo jest tym bardziej bezpieczna.
W takiej sytuacji powstaje dodatkowo pytanie Kto pierwszy pęknie? Rosja czy tak strasznie zadłużona Europa Zachodnia? Dodatkowo w kryzysie gospodarczym.
Co do założeń budżetu Rosji, o ile dobrze pamiętam budżet był skonstruowany przy poziomie ropy na poziomie trochę powyżej 90 dolarów za baryłkę więc tym bardziej to przeliczenie wychodzi na ich korzyść.
16/10/2014
Michał Stopka@ Przemysław
To nie takie proste jak się wydaje na pierwszy rzut oka.
Po pierwsze gdyby tak było to w takim razie dwukrotny wzrost cen węgla na świecie w USD spowoduje, przy niezmienionym kursie USD/PLN również podwojenie ilości złotówek a chyba każdy chciałby aby Polska podwoiła swój eksport.
Po drugie w krótkim okresie liczy się dla oceny obecnej sytuacji czy budżet Rosji się wywróci czy nie. Jeżeli zapłaci za to nawet inflacją a się nie wywróci to i tak jest już wygrana.
16/10/2014
ktosCzyli co? Gdy amerykańce obniżą drastycznie kurs dolara (wobec rubla) to putek automatycznie pójdzie z torbami i nie będzie trzeba robić wojny?
16/10/2014
hugo co ...Ciekawe czy na nasz rynek i sytuacje ma ostatnia sprawa „szpiegów w Warszawie”?
16/10/2014
ZdzisławDziękuję za artykuł.
Faktycznie osłabienie rubla umożliwia częściową amortyzację ubytków w budżecie wynikających ze spadku cen ropy. Jest to taka doraźna pomoc dla Putina.
W długim terminie wiadomo, wzrost inflacji powoduje wzrost stóp % a te (oprócz sankcji) hamują inwestycje.
Podsumowując, Putin kilka kwartałów może jeszcze pociągnąć, ale przy takich cenach ropy jak obecnie, będzie miał spadek jej produkcji, jak i będzie się musiał zmierzyć z niezadowoleniem społecznym – w kolejnym roku ludzie będą oczekiwać waloryzacji świadczeń w rublach o inflację.
To wszystko wpłynie na wzrost deficytu budżetowego, na który może nie znaleźć finansowania.
19/10/2014
kkkna tym wykresie chyba uzyles ceny WTI a nie Brent
tu jest ten sam wykres z uzyciem ropy Brent (duzej roznicy nie ma):
https://twitter.com/rotttor/status/517576736385802240
przy okazji warto tez popatrzec na sytuacje na rosyjskich obligacjach, ktorych rentownosc krazy wokol 10%:
https://twitter.com/rotttor/status/522124510926237696
20/10/2014
Edwardhttp://forex.pb.pl/3905258,63121,rubel-tanieje-zbyt-wolno-by-uratowac-rosje-wykres-dnia Wyjaśniło się. ropa spada szybciej niż rubel. Czyli sa w plecy o róznice kursowe.
20/10/2014
Michał StopkaWidzę, że tam też czytają mojego bloga :-) albo po prostu myślą.
Ale na poważnie: wszyscy trąbią w mediach że jest tragedia bo ropa spada co ma zaraz załamać budżet i nastroje społeczne w Rosji a tak naprawdę, przy ich prawie 500 mld USD funduszu buforowym oraz słąbym rublu, Putin będzie miał to gdzieś przez najbliższe kwartały.
20/10/2014
DanielPanie Michale !
szanuje Pana wpisy i zawsze czytam je z dużą uwagą i zgadzam się z ich tezami, ale ten artykuł to totalny klops. Rosja najmniej czego potrzebuje to górę rubli, gdyż je może wydrukować w razie potrzeb w dowolnej ilości. Państwo rosyjskie jest mało zadłużone zagranicą, bo cały dług został zaksięgowany w dużych energetycznych (w dużej mierze z udziałem państwa) molochach energetycznych (Gazprom, Rosnieft itd.), które inwestowały na koszt zagranicznego kapitału. Te firmy muszą płacić dziesiątki miliardów za kredyty w dolarach i euro. Te firmy dostarczają 50 % dochodów budżetu państwa, dlatego Rosja nie może doprowadzić do ich upadku, gdyż położy to cały kraj! Rosja, jeśli się odliczy się wpływy z ropy i gazu ma ogromny deficyt w handlu zagranicznym, gdyż ich gospodarka nie jest w stanie wyżywić ani zapewnić dobra konsumpcyjne swojej populacji !!! Ich przemysł praktycznie jest przystosowany tylko pod tworzenie produktów dla branży energetyczno-surowcowej i wojskowej, rynek producentów dóbr konsumpcyjnych jest na poziomie 3 świata ! To jest prymitywna surowcowa gospodarka uzależniona od technologii z zagranicy, których nikt nie jest zainteresowany sprzedawać im za ruble !
Na Boga proszę się wycofać z tez tego artykułu, i nie brnąć dalej w ich obronę !
pozdrawiam
20/10/2014
Michał StopkaA ja szanuję Pana opinię :-)
Pisze Pan tak:
„Rosja, jeśli się odliczy się wpływy z ropy i gazu ma ogromny deficyt w handlu zagranicznym, gdyż ich gospodarka nie jest w stanie wyżywić ani zapewnić dobra konsumpcyjne swojej populacji ”
To samo można powiedzieć w przypadku Polski, gdybyśmy nie musieli importować surowców bylibyśmy ogromnym eksporterem netto, pewnie z około dziesięcioprocentową nadwyżką w eksporcie netto w relacji do PKB, bylibyśmy większym eksporterem netto niż Niemcy.
Tylko co z tego??? Takie gdybanie. My będziemy surowce importować a Rosja będzie je eksportować.
Mało tego, jeżeli obecne ceny ropy się utrzymają lub jeszcze spadną to okaże się, że rozwój wydobycia gazu i ropy z łupków stanie na świecie. Bo ta technologia była znana od kilkudziesięciu lat. Dlaczego w takim razie jej stosowanie rozwinęło się na dużą skalę w ostatnich latch? Bo ceny ropy i gazu były bardzo wysokie.
Ale jeżeli będą niskie, firmy przestną w nią inwestować.
Może moje i moje myślenie nie jest standardowe, może i czasem nie we wszystkim mam rację, ale akurat pozytywny wpływ rubla na ceny ropy w Rosji trudno zanegować. Można się doszukiwać drugiego dna ale to są fakty.
Jeżeli już się doszukiwać drugiego dna to jeżeli Rosja jeszcze dowali kolejne sankcje Europie Zachodniej a ta pogrąży się w kryzysie to dopiero będzie jatka. Przecież państwa jak Włochy czy Francja mogą się zaraz wywrócić z takim zadłużeniem. A co Pan sobie myśli, jak sie Rosja wywróci to co stanie się z Europą? Widział Pan ostatnie wskaźniki PMI?
Proszę sobie wyobrazić kto wtedy dojdzie do władzy w Europie? A z kim spotykał się Putin niedawno z polityków francuskich? A Orban dlaczego popiera Putina?
20/10/2014
DanielProszę wybaczyć,
to nie jest gdybanie !
W Rosji dramatycznie się pogarsza deficyt w wymianie handlowej z zagranicą, dostają coraz mniej za swoje główne eksportowane produkty – ropę i gaz (w twardej walucie, w rublach nie ma sensu liczyć, gdyż nikt im z wyjątkiem Białorusi nie sprzeda produktów za ruble). Słaby kurs rubla nie jest żadnym amortyzatorem dla szoku kursów surowcowych, tylko pokazuje inflację, czyli spadek parytetu rubla do koszyka walut ! Skupianie się w obecnej sytuacji na analizie kursu ropy w rublach i jego konsekwencji dla budżetu Rosji, a pomijając te konsekwencje bilansu handlowego gospodarki jest moim zdaniem potężnym błędem analitycznym ! :-)
pozdrawiam i proszę ponownie przemyśleć sprawę :-)
20/10/2014
Michał StopkaPanie Danielu o czym Pan pisze?
CAŁY IMPORT Rosji stanowi około 15% PKB. Jeszcze raz napiszę, szczgółową analize gospodarki Rosji i UE zrobiłem kiedyś tutaj: Prawdziwe przyczyny konfliktu Rosja-Ukraina i skutki dla polskiej gospodarki i giełdy
To tak jakby Dla Polski było trochę powyżej 200 mld zł (200/1500 mld PKB). I co niby Polska by sobie nie poradziła gdyby dostała o np. 1/4 dewiz mniej czyli powiedzmy około 50 mld zł po przeliczeniu na złotówki?
A gdybyśmy dodatkowo mieli 1/4 PKB dewiz czyli 300 mld USD(300/1500), (Rosja ma około 500 mld USD czyli 1/4 PKB 500/2000)?
20/10/2014
DanielPanie Michale,
dane , na które się Pan powołuje są z roku 2013 i 2012, jak Pan dobrze wie od tego czasu w Rosję uderzyły 2 trendy, które całkowicie podważyły te wyliczenia:
– spadek cen ropy (ze 110 $ do 80 $);
– załamanie kursu rubla spowodowane paniczną ucieczką kapitału z Rosji (z 32 do 41 rubli za dolara)
W związku z tym bazowanie na danych z 2013 nie ma sensu współcześnie, a tym bardziej w średnim horyzoncie czasowym. O ile trend spadku cen ropy powinien się stabilizować, to kurs rubla dalej będzie się dewaluować (trend jest bardzo silny, nie ma żadnych przesłanek fundamentalnych aby miał się stabilizować, a tym bardziej zmienić). Rosja ma tak na prawdę jedne wartościowe aktywa – 450 miliardów $ rezerw walutowych, które topnieją w bardzo szybkim tempie (100 miliardów w ostatnim roku)- wystarczą na ochronę przed katastrofą na ok. 2 lat. Największym dramatem rosyjskiej gospodarki jest jej struktura, która NIE ZAPEWNIA PODSTAWOWEJ SAMOWYSTARCZALNOŚCI. Wysoki udział produkcji militarnej i surowcowej zapewnia Rosjanom nadmiar głowic nuklearnych i ropy, ale już nie wykarmi ani nie zapewni Rosjanom zaawansowanej konsumpcji. Rosja potrzebuje kapitału praktycznie w każdej dziedzinie (np. średnioterminowe embargo spowoduje załamanie produkcji ropy i gazu, co uruchomi zjazd gospodarki bez hamulców) Oczywiście śmierć głodowa Rosjanom nie grozi, ale spadek stopy życiowej i wzrost bezrobocia jest zapewniony (w kilkuletnim horyzoncie czasowym). Wogóle Pan nie uwzględnia w bilansie długów zagranicznych rosyjskich spółek wydobywczych ! Niestety, bazowanie tylko na samych liczbach, całkowicie zamydla obraz, Pana mechaniczne wyliczenia (z ostatniego wpisu) miałyby sens dla w pełni rozwiniętych, samowystarczalnych gospodarek (np. Niemiec czy Szwajcarii), a nie słabego technologicznie kraju bez kapitału jakim jest Rosja.
Moim zdaniem Rosja weszła na ścieżkę Wenezueli Chaveza, tylko od Rosjan zależy kiedy przyjdzie opamiętanie, bo co do sitwy Putina nie mam złudzeń, że są zdeterminowani podtrzymywać reżym za każdą cenę.
pozdrawiam
20/10/2014
Michał StopkaPanie Damianie co do oceny sytuacji w dłuższym terminie, powiedzym za te dwa lata, zgoda.
Natomiast jeżeli chodzi o społeczeństwo, po pierwsze nie wiem czy Pan wie, ale w ciągu ostatnich kilkunastu lat w Rosji zamordowano kilkudziesięciu dziennikarzy. To jest liczba dla samych dziennikarzy. W Rosji nie ma dostępu do informacji. O ile dobrze pamiętam tylko około 30% społeczeństwa ma dostęp do internetu!
Ponadto nie wiem czy Pan wie, ale za Jelcyna, w latach dziewięćdziesiątych Rosjanie większść Rosjan miesiącami nie dostawała emerytur oraz pensji bo wszystko było państwowe a Rosja zbakrutowała: tutaj jest opisanykryzys rosyjski. Proszę zwrócić uwagę, że Putin odrobił lekcję z 1998 roku i teraz ich sytuacja jest znacznie lepsza.
Dlatego dla większości społeczeństwa pojawienie się Putina utożsamiane jest z epoką dobrobytu. Dobrobytu który nastąpił po okresie ogromnej biedy i upokorzenia. Rosjanie nie mają pojęcia że to czysty przypadek że pojawił się Putin a w tym samym czasie dziesięć razy wzrosły ceny surowców.
Można to wszystko porównać do sytuacji w Polsce sprzed paru lat, kiedy straszono, że po upadku Lehman Brothers bezrobocie wzrośnie na prawie 20%. Polacy wtedy co najwyżej wzruszali ramionami i mówili: I co z tego? Przecież niedawno bezrobocie było dwadzieścia procent i jakoś sobie radziliśmy.
21/10/2014
DanielPanie Michale,
w sumie doszliśmy do porozumienia _:-) Zgodził się Pan, że obecna sytuacja nie jest żadnym świetnym rozwiązaniem dla Rosji, tylko pcha ja w katastrofę ekonomiczną (czyli niejako wycofał się Pan z pozytywnej wymowy powyższego artykułu), a ja nigdy nie poddawałem w wątpliwość zbrodniczych osiągnięć różnych systemów władzy na Kremlu (caratu, komunizmu, epoki Jelcyna czy obecnie Putina). Prawdą jest, że ostatnie 10 lat to na pewno okres najwyższego poziomu życia Rosjan w historii, ale niestety Putin zamiast wykorzystać dar od niebios w postaci prosperity na surowcach do budowy nowoczesnej gospodarki postawił na odbudowę zbrodniczego imperium. Hitler jakby zmarł w 1936 roku to byśmy uczyli się o nim w książkach jako o wielkim przywódcy, kraju który wyprowadził Niemcy z kryzysu, a tak historia ocenia go (słusznie !) za to zrobił w latach 1938-1945. Tak Putin przekreśla wszystko co zrobił w ostatnich 15 latach, a dla Rosji i Rosjan oznacza, że to co najlepsze w jego erze już mają za sobą…
To jest blog o ekonomii i wydawało mi się że w ekonomii chodzi o to aby wszystkim żyło się coraz lepiej, a nie o gotowości do nowych wyrzeczeń i cierpień :-)
pozdrawiam
22/10/2014
JerryFeingoldhttp://www.pb.pl/3909424,64489,spadek-cen-ropy-oznacza-recesje-dla-rosji Czyli Goldamn Sachcs się myli????? :OOOOO
22/10/2014
Michał StopkaJak Unia Europejska wprowadzała sankcje parę miesięcy temu ropa była około 100 dolarów za baryłkę. Już wtedy wszyscy mówili, że sankcje mają doprowadzić do poważnej recesji w Rosji. Tym bardziej, że w poprzednich kwartałach, przed wprowadzeniem sankcji, wzrost gospodarczy w Rosji wychamował i był w okolicach „zero plus”. Od tamtego czasu baryłka ropy spadła o 20 dolarów, działają sankcje a Goldi pisze, że jak baryłka spadnie poniżej 80 dolarów to dopiero będzie recesja.
Coś w takim razie tutaj nie gra… Sankcje wprowadzono, ropa spadła o 20 dolarów a recesji wciąż nie ma i dopiero ma się pojawić. Ciekawe dlaczego?
22/10/2014
Michał StopkaMało tego, jak wskazują PMI w Europie recesja jak najbardziej może być ale… w Europie, pisałem o tym ostatnio tutaj: Jednak miałem rację! :-) wrześniowa produkcja przemysłowa + 4,2% r/r a budowlana + 5,6% r/r. Co zrobi RPP?
22/10/2014
Michał StopkaNa przykład zobaczmy na najnowsze dane o produkcji przemysłowej w Rosji za wrzesień 2014 roku: http://pl.tradingeconomics.com/russia/industrial-production . Wzrost 2,8% r/r…
22/10/2014
Michał StopkaOczywiście jak ropa będzie po 50 dolarów to Rosja to odczuje mocno ale nie spadek ze 100 na 80
22/10/2014
Michał StopkaZresztą proszę na przykład porozmawiac z zarządem KGHm (i akcjonariuszami KGHm): co wolą aby sprzedając miedź i srebro w dolarach kurs USD/PLN był 2 zł czy 4 zł?
22/10/2014
Michał StopkaOczywiście chodzi mi który kurs wybiorą, jeżeli ceny miedzi i srebra spadają. I jak ten miks wpłynie na ich zyski (czyli PKB)
22/10/2014
Michał StopkaI jeszcze wracając do tego artykułu z Pulsu Biznesu powyżej. Czytamy w nim coś takiego:
„To oznaczałoby, że ostatnie spadki cen ropy mogły wymazać 4,8 proc. potencjalnego wzrostu PKB i 60 mld USD przychodów rosyjskiego budżetu.
Morgan Stanley szacuje, że przy cenie 80 USD za baryłkę (bank ocenia, że istnieje 45-procentowe prawdopodobieństwo spadku do tego poziomu) , deficyt budżetowy wzrośnie w przyszłym roku do poziomu 2 proc. PKB, a inflacja do 9 proc. Kraj prawdopodobnie czeka recesja przy spadku PKB o 2 proc. w 2015 r. ”
Skoro spadki ropy do 80 dolarów za baryłkę wymazały prawie 5% potencjalnego PKB więcej, a dalej Goldi pisze, że przy cenie 80 dolarów za baryłkę PKB Rosji spadnie o dwa punkty procentowe w 2015 roku, to można rozumować, że gdyby nie te ostatnie spadki ropy, dynamika PKB Rosji w 2015 roku wyniosłaby zamiast spadku wzrost trzy procent (-2%+5%=3%).
A gdzie w takim razie efety sankcji zastosowane przez świat? Przecież mówiono, że przez sankcje PKB Rosji spadnie o pięć procent w 2015 roku… A jezeli wierzyć w to co opowiada Goldi, to gdyby ropa nie spadła do 80 dolarów, mielibyśmy PO SANKCJACH wzrost PKB w 2015 o 3%, co obliczyłem powyżej.
Kupy to się wszystko nie trzyma.
Przyzna Pan, że coś tutaj nie do końca się zgadza…
A tak przy okazji co Goldi prognozował rok, dwa, pięć czy dziesięć lat temu? I jak mu się to sprawdziło?
22/10/2014
BogusławPanie Michale. Niedocenianie kursu rubla prowadzi do wniosku, że właściwie to obojętne co i ile i za ile Rosja sprzedaje, bo przeciez Ruble w każdej chwili może sobie „wykreować”. A to nie wygląda na dobry wniosek więc może z załozeniami jest coś nie tak…
Podstawowe pytanie to : A po co właściwie Rosja tę ropę sprzedaje ? Wg mne najbardziej sensowna odpowiedzia jest : by cos za to kupic. Drugie pytanie jest: co kształtuje kurs rubla ?
Pan zapewne lepiej na te pytania odpowie, ale w mojej ocenie rosja sprzedaje rope nie po to by miec ruble, a bymiec dolary za które coś kupi więc spadek cen w dolarach musi w rosje uderzac, choć embargo to uderzenie osłabia bo rosja mniej kupuje. Natomiast zmiany kursu rublaświadczą o słabości gospodarki rosyjskiej.
25/10/2014
Michał Stopka@ Bogusław
Niestety tak trochę jest, przynajmniej w krótkim terminie. Stąd ostatnio tyle się mówi w mediach ekonomicznych o „wojnach walutowych”
Ponadto sam polityka pieniężna, czyli drukowanie pieniądza, nakręcało PKB przez ostatnie kilkadziesiąt lat. A teraz musimy za to płacić (kryzys finansowy wynikający ze zbytniego przelewarowania gospodarki)
25/10/2014
BogusławWiem Panie Michale i martwi mnie to, że nasz „wzrost gospodarczy” jest w znacznej mierze „finansowany długiem i dotacjami”, a wieć wg mnie jest papierowy.
Martwi mnie tez wzrost przychodwów z VAT, bo mampodstawy podejrzewac ze tez jest w znacznej mierze „finansowany długiem”, czyli opóźnianiem zwrotu VAT. Nasz nowy plan budzetu zakłada 16% wzrost przychodów z VAT w stosunku do planu na 2014.. w uzasadneiniu jest wzrost mniejszy bo do „poprawionego przewidywanego wykonania”. Ale jeśłi ten wzrost jest „chwilowy” finansowany coraz większymi opóźnieniami zwrotów, to trzeba będzie ten VAT oddać.. i może być niewesoło. Nowy rzad moze dostać w spadku „Dziurę Szczurka”.. ale to jużjest inny temat.
Wracając do Rosji.. Myśle że spadek ceny ropy w dolarach Rosja odczuje boleśnie w zmniejszonej kwocie zakupów..
25/10/2014
rikohttp://www.pb.pl/3913001,46920,rosja-planuje-zapasowy-wariant-budzetu skoro sami wyliczyli że im przy tych cenach zabraknie pieniędzy to wypada im wierzyć….
25/10/2014
Michał StopkaA jednak w Rosji wydaje się ruble a nie dolary. Bo piszą, że w budżecie braknie rubli… A skoro ruble to kurs po jakim zamieni się ropę naftową na ruble ma kluczowe znaczenie.
Ponadto rzeczywiście wielka tragedia skoro przy obecnych poziomach ropy naftowej przychody budżetowe z tego tytułu mają się zmniejszyć o 0,5 punkta procentowego PKB (500 mld rubla do 2 bln rubli całego PKB Rosji). Liczby nie kłamią:
Cytat:
” (…) Już wcześniej Siłuanow ostrzegał, że jeśli ceny ropy i kurs rubla pozostaną na obecnym poziomie, to w budżecie na 2015 rok może zabraknąć 500 mld rubli (11,9 mld dolarów).
Duma przyjęła projekt w pierwszym czytaniu. Za skierowaniem go do drugiego czytania głosowało 296 deputowanych, przeciwko było 145.
Dokument przewiduje, że w przyszłym roku deficyt budżetowy wyniesie 0,6 proc. produktu krajowego brutto (PKB), a także, iż PKB wzrośnie o 1,2 proc., produkcja przemysłowa – o 1,6 proc., realne dochody ludności – o 0,4 proc., a obroty handlu detalicznego – o 0,6 proc.
Produkt krajowy brutto osiągnie wartość 77,48 bln rubli (2 bln dolarów).
Projekt zakłada też, że inflacja w 2015 roku wyniesie 5-6 proc. wobec 7,5 proc. w bieżącym roku. Prognozowany kurs dolara na przyszły rok – 37,5 rubli (obecnie – 41,97 RUB).
W dokumencie przyjęto, że eksport w 2015 roku osiągnie 495 mld USD, a import – 325 mld dolarów. Nadwyżka na rachunku obrotów bieżących wyniesie 38 mld USD. (…)
25/10/2014
Michał StopkaA co najlepsze: Eksport ma wynieść 495 mld USD a import 325 mld dolarów. PRAWIE 200 MLD USD NADWYŻKI… W takim razie ceny ropy musiałyby się przepołowić aby eksport nettto się wyzerował…
27/10/2014
DanielNo jak średni kurs rubla w 2015 założono na poziomie 37 za dolara to reszty „uchwały” nie ma sensu komentować i analizować. No chyba że rząd rosyjski już ma w planach urzędowe zamrożenie ceny wymiany walut to niebawem Rosja Putina będzie wyglądać jak Polska lat 80-tych…. (tych co tego nie pamiętają radzę spytać rodziców). Pikujący kurs rubla wskazuje kierunek rosyjskiej gospodarki, niebawem będą mieć Rosjanie i rząd rosyjski duuuużo więcej rubli, oczywiście budżetowego deficytu nie będzie, ale reszta asortymentu (z pominięciem głowic nuklearnych i przez jakiś czas ropy)będzie coraz bardziej lukratywna.
pozdrawiam
27/10/2014
PwcRubel leci na pysk, ropa w konsoli na 80USd/bbl, RTS pikuje i z RGRa wychodzi nawet zjazd do 800 pkt,66 mld usd z rezerw walutowych poszło w piach, rosniefty nie maja z czego spłacać zadłuzenia bo mają dużo rubli, a pan Michał stawia tezę, że to fajnie miec dużo tych rubli…Powiedzieć-teza kontrowersyjna to nic nie powiedzieć. Gdyby to było panie Michale w miesiac-dwa w roku to rozumiem, ale kilkanaście miesięcy z duża ilością rubli wykończy Rosję.Słaba waluta o ograniczonej wymienialności to nawet nie kotwica-to kamień u szyji gospodarki.Wiedzą to choćby Chińczycy.Gdyby chcieli mieć dużo renminbi(juanów) to by sobnie zdewaluowali walutęe i eksport by im wzrósł a jednak tego nie robią.
DlaczegO????
04/11/2014
AndrewinIm więcej rubli będzie w Rosji tym szybciej Rosja wprowadzi swapy z pominięciem USD. Rosja nie potrzebuje USD – Rosja potrzebuje towarów z importu w zamian za ropę i gaz.
Teraz naprawdę mamy przyspieszone wydarzenia gdzie z roku na rok kolejne kraje chcą wymiany handlowej z pominięciem USD. Zadajcie sobie pytanie dlaczego.
04/11/2014
DanielRosja co najwyżej może zmuszać resztę świata do sprzedaży za ruble ropy i gazu, czyli jedynie ich 2 produkty eksportowe, które stają się coraz mniej warte i zapotrzebowanie wolumenowe na nie spada, czyli wpada w permamentny rosnący deficyt wymiany handlowej. Nikt Rosji (z wyjątkiem Białorusi, Wenezueli i innych tego typu „potęg”) nie sprzeda swoich produktów za śmieciowe ruble, tak wiec liczenie na to że BR Rosji w obecnej sytuacji polityczno-ekonomicznej (w czasie wojny ekonomicznej) uruchomi jakieś ogromne swapy walutowe z EBC czy LBCH jest mrzonką (wszak ponoć interesuje ich dedolaryzacja).
05/11/2014
JanuszRozumiem, Andrewin oc ci chodzi. Ale barter potrzebuje dwóch stron. Co może Rosja dac w zamian za wszystko czego potrzebują? Ropę, gaz i broń,. Nic więcej. A kto potrzebuje broni nie potrzebuje ropy, kto potrzebuje gazu jest za daleko od nich,kto potrzebuje ropy za swoją zywnośc przeważnie nie produkuje żywności na taką skalę jak potrzebuje Rosja. Po to im dolary, żeby mogli coś za nie kupić.
12/11/2014
Adam W.Na tym osłabieniu rubla to stracą głównie emeryci w Rosjii.